Dodaj do ulubionych

Książki dla młodzieży/starszych dzieci.

15.10.10, 22:24
Co czytaliście z książek w latach 90-tych jako nastolatkowie lub starsze dzieci?
Ja wciągałam się w literaturę "narkomańską",słynny "Pamiętnik narkomanki",książki Barbary Rosiek i "Ćpun".
Z książek dla starszych dzieci seria o Panu Samochodziku,"Daniel w paszczy lwa","Zaginął pies" o nastolatkach zbierających na wakacje pod namiotem.


--
http://www.suwaczek.pl/cache/806c8aa3e6.png
Edytor zaawansowany
  • 16.10.10, 14:49
    Szczerze mówiąc, czytałam wszystko, co mi wpadło w ręce i to po kilka razy smile zaczęłam czytać, gdy miałam trzy lata, w '93 (myślę, że przeszłam autorski trening wczesnego czytania we wczesnym dzieciństwie...). Więc niestety nie bardzo pamiętam. Ale uznajmy, że duże dziecko to to, które czyta samo, a nie rodzice czytają mu. Na pewno książki Grabowskiego o zwierzętach - uwielbiałam je, pisałam opowiadania na wzór tych big_grin. Poza tym Lindgren, oczywiście. Gdy byłam w piątej klasie (ale to już było na początku następnego tysiąclecia) to pani bibliotekarka pozwoliła mi wypożyczyć książki "narkomańskie", tj Rosiek i "My, dzieci z dworca ZOO"*. Ledwo po tym spałam.
    Poza tym jeszcze w latach '90 wzięłam się za Bahdaja, Niziurskiego, Musierowicz... czyli siedziałam w starej młodzieżowej klasyce.



    *gdy pisałam ZOO zrobiło mi się ZII big_grin... taki smaczek.

    --
    Najmniejsze psy najgłośniej szczekają.
  • 16.10.10, 20:09
    Bahdaja też lubiłam smile
    To on napisał tę książkę o porcelanowym słoniu z narkotykami w środku?
  • 16.10.10, 21:27
    Bahdaj, Niziurski, Nienacki - to klasyka lat 70/80-ch, która była modna jeszcze w 90ch do tego takie pisarki jak Siesicka, M.E. Letki, Ożogowska. W latach 90-ch wypłynął w POlsce i modny był Wharton i Caroll. Trendi było popspacerować z książką tych pisarzy pod pachą po korytarzu liceum smile)))
    Prószyński i spółka oraz chwilę potem Świat Książki to wydawnictwa wysyłkowe które kreowały mody czytelnicze na wielką skalę. Prószyński miał serię z Salamandrą, niezwykle modną wtedy, Świat Książki gonił co popadło bo w tym wydawnictwie był obowiązek zakupu książek raz na jakiś czas a ich katalog jeszcze wtedy był marny smile Więc kupywało się wydawnictwa typu - 100 największych postaci historycznych albo Potęga podświadomości Murphy'ego smile
    --
    Purysto językowy! Piszę 60 słów na minutę i zdarzają mi się błędy. Rzeczowych nie popełniam wink
  • 17.10.10, 23:27
    Tak, to ten big_grin chociaż ja wolałam "Podróż za jeden uśmiech".
    --
    "W każdym razie z wdzięcznością przyjmiemy pieniądze, ale sami zajmiemy się wszystkim." L.Wolf, "Dziennik szalonej narzeczonej"
  • 17.10.10, 21:31


    Na pewno książki Grabowskiego o zwierzętach - uwielbiałam je, pisałam
    > opowiadania na wzór tych


    Ja tak samo! Też Lindgren("Bracia Lwie serce" , Mio mój Mio, nieśmiertelne "Dzieci z Bullerbyn"
    Lindgren to już raczej w 2000 jak zdałam do 3 klasy

    >


    --
    Zabłądzić łatwo, trudny każdy krok
    Tak mało mamy, tylko tę nadzieję
    Która rozjaśnia nam codzienny mrok.
  • 17.10.10, 23:34
    No to ja wcześniej, bo już w przedszkolu czytałam Lindgren. Moim osobistym wyczynem były "Dzieci z Bullerbyn" w 4 dni. Miałam wtedy z pięć lat. Potem szło gładko: "Ronja, ...", "Pippi Pończoszanka" (już wtedy nie Fizia)

    2000? Byłam już dojrzała jak śliwka. Miałam pełne 10 lat i zdałam do klasy czwartej. To mi przypomina, że Anię z Zielonego Wzgórza miałam już przeczytaną kilkakrotnie i na wiele stron wink jednak nie ma jak stara dobra Montgomery. Jestem ciekawa, czy teraz dzieci też czytają jej książki.

    --
    "W każdym razie z wdzięcznością przyjmiemy pieniądze, ale sami zajmiemy się wszystkim." L.Wolf, "Dziennik szalonej narzeczonej"
  • 04.10.11, 01:23
    Z moich młodzieżowych lektur z lat '90 najbardziej wbił mi się w pamieć Sapkowski i czytana z wypiekami na twarzy Saga o wiedźminie. Cóż to były za emocje! Obgryzanie pazurów przy wszystkich scenach walk i pościgów. Dziki rechot z tekścików Jaskra i wampira. A i- przyznam się- parę łez uroniłam pod sam koniec. Szkoda tylko, że pan Sapkowski nie był- jak go sobie wtedy wyobrażałam w moim dziewczęcym serduszku- przystojnym, długowłosym studentem słuchającym metalu. Kiedy zobaczyłam jego zdjęcie w Machinie, poczułam się nieco rozczarowana. Nie mogłam uwierzyć, że zgred w wieku moich rodziców napisał coś tak czadowego (załamuje ręce nad własną młodzieńczą głupotą).

    Wharton, Coelho, Carol i Sparks byli modni wśród moich znajomych, ale mi jakoś nie podchodziła tego typu literatura. Za bardzo mi się to wszystko wydawało nudne i nieruchawe.
  • 18.10.11, 12:55
    czytalam nalogowo ,chociaz troche starsza literature dla mlodziezy. Zaczytywalam sie wiec Karolem Mayem i cala saga o Winnetou i Oldfirehandzie itd, ,Curwoodem-ah te opisy kanadyjskiej przyrody oraz oczywiscie Lucy Montgomery. Moja ulubiona pisarka z tamtego okresu ,do dzis uwielbiam odswiezyc sobie jej ksiazki.. z polskiej literatury przygodowej cenilam Szklarskiego i cala serie o Tomku 'bosman byl moim idolem ,a pan smuga idealem mezczyznywink .Bardzo tez lubilam Nienackiego oraz Chmielewska-serie o Janecze i Pawelku .
    Czytalam tez troche klasyki w stylu Tajemniczy ogrod ,mala ksiezyniczka czy tajemniczy opiekun. Bardzo lubilam tez serie Hitchocka o mlodych detektywach..,chociaz chlopcy juz jako nastolatkowie nie przypadli mi do gustu. Lata 90'te to tez oczywiscie odkrycie Agathy Christie i modnej w tamtym okresie fantastyki naukowej pod znakiem Crichtona.

    --
    cuando menos piensas , sale el sol
  • 17.12.12, 21:55
    ja miałam całą kolekcję Harlequinów - białe i różowe. Wydawałam całe kieszonkowe a potem zaczytywałam sie...
  • 29.04.16, 20:11
    Pamiętam serię książeczek, były w czerwonej okładce. Składały się z 3 części. Pierwsza to było opowiadanie, potem kilka stron z zagadkami,rebusami, krzyżówkami a na końcu był komiks.
    Niestety nie pamiętam nazwy ani wydawnictwa sad może ktoś coś kojarzy?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.