27.04.06, 17:38
Wszystko o modzie: co się nosiło i kto co nosił.
Edytor zaawansowany
  • 27.05.06, 11:06
    pamietacie ohydne dzinsy "Piramidy", bedace hitem na samym poczatku lat 90? Cos
    koszmarnego, w zakamarkach szafy znalazlam ostatnio swoje robiac wielkie
    porzadki - az trudno uwierzyc, ze cos takiego moglo mi sie podobacwink)
    Choc wtedy dopiero zaczynalam byc nastolatka, wiec bylam bardziej podatna na
    "trendy" niz teraz...
    W kazdym razie wyrzucilam te koszmarki do smieci.

    --
    "Outside of a dog, a book is man's best friend.
    Inside of a dog it's too dark to read."
    /Groucho Marx/
  • 29.05.06, 08:51
    tureckie swetry, czarne z zielonymi lub czerwonymi haftami.
  • 06.05.07, 14:32
    naciagniete...
  • 24.06.06, 14:11
    Takie jasnoniebieskie (ale o ile pamiętam, niedekatyzowane), wąskie na dole
    nogawki, za to w okolicy ud i tyłka - poszerzone. Tak zwany "tydzień bez
    ubikacji" smile
    Ukochane spodnie przemytników i kiboli (można było ukryć koło 2 litrów spirytusu
    w prezerwatywach.
    --
    Zakręcone lata 90-tesmile
    Moje dawne miasto
    Moje obecne miasto
  • 28.06.06, 20:12
    Ja też kiedyś miałam ,,piramidy" nie widzę w nich nic koszmarnego.Nosiłabym je
    nawet dzisiaj,ale to z niestety z pewnych wzglęów niemożliwe.
  • 26.08.06, 03:44
    pamietam slynne kurtki pasazerki biegalo w nich chyba 3/4 Lodzi
  • 28.06.06, 20:18
    ewengarda napisała:

    > pamietacie ohydne dzinsy "Piramidy", bedace hitem na samym poczatku lat 90?
    Cos
    > koszmarnego, w zakamarkach szafy znalazlam ostatnio swoje robiac wielkie
    > porzadki - az trudno uwierzyc, ze cos takiego moglo mi sie podobacwink)
    > Choc wtedy dopiero zaczynalam byc nastolatka, wiec bylam bardziej podatna na
    > "trendy" niz teraz...
    > W kazdym razie wyrzucilam te koszmarki do smieci.
    >
    Koszmarne to są teraz dżinsy co mają krok w kolanach!
  • 06.05.07, 14:31
    w ogóle nie pamietam takich spodni...
  • 19.04.10, 16:00
    Jeansy dzwony, kurtkijeansowe
  • 06.06.09, 11:04
    Mi wyraz 'piramidy' przypomniał bardzo charakterystyczne berety z jakby polaru
    'ozdobione' szlaczkiem w piramidy właśnie, wielbłądy lub jakieś kwadratowe
    zawijasy. u mnie w mieście mieli je dosłownie wszyscy. występowały w różnych
    wersjach kolorystycznych, choć najpopularniejsze były czarne i czerwone.
    --
    Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji!
  • 06.06.09, 11:07
    o, i jeszcze spódniczki LAMBADÓWY big_grin
    takie dżinsowe, z falbanami zakończonymi białą pseudokoronką i
    charakterystycznym białym sznureczniem (taką sznurówką) z przodu.
    często te spódniczki miały wyhaftowany napis 'lambada' lub gałązkę różyczek. lub
    to i to wink
    --
    Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji!
  • 19.06.09, 15:14
    nie nie!
    lambadówy to były spódnice z koła na szerokiej gumie. Modne po
    teledysku "lambada". Jak się kręciłaś to widać było majtki.

    Te dżinsowe z koronką i sznurówką miały czasem wyhafrowany napis
    lambada, ale z lambadówkami nie miały nic wspólnego!
    --
    ---------------------------
    Kobieto! Akceptuj mężczyzn takimi, jacy są.
    Innych nie ma.
  • 20.06.09, 10:34
    jezus mari... dostałam zawału po takim poscie. Niech ktoś tych
    prostych ludzi nauczy, w jaki psoób sie pisze posty, inaczej nigdy
    stad nie wyjdę .
  • 21.06.09, 08:27
    airtair napisała:

    > jezus mari... dostałam zawału po takim poscie. Niech ktoś tych
    > prostych ludzi nauczy, w jaki psoób sie pisze posty, inaczej nigdy
    > stad nie wyjdę .

    Może zacznij od usprawnienia swojej pisowni?

    jezus mari = Jezus Maria
    poscie = poście
    psoób = sposób
    sie = się
    stad = stąd

    Jak na taką krótką wypowiedź, niemałe osiągnięcia. Zważywszy to pouczanie innych
    odnośnie poprawności postów.
    --
    Dyskusja o serialu W LABIRYNCIE
    Fajne forum o latach 90
  • 01.07.09, 11:08
    pizza_adoloran napisał:

    > airtair napisała:
    >
    > > jezus mari... dostałam zawału po takim poscie. Niech ktoś tych
    > > prostych ludzi nauczy, w jaki psoób sie pisze posty, inaczej
    nigdy
    > > stad nie wyjdę .
    >
    > Może zacznij od usprawnienia swojej pisowni?
    >
    > jezus mari = Jezus Maria
    > poscie = poście
    > psoób = sposób
    > sie = się
    > stad = stąd
    >
    > Jak na taką krótką wypowiedź, niemałe osiągnięcia. Zważywszy to
    pouczanie innyc
    > h
    > odnośnie poprawności postów.
    Podobał mi się post o noszeniu ubrań przez nauczycieli. Ponoć to
    jedna z odnosi do tego watku, zwłąszcza dla kogoś, kto juz się nie
    uczy. Pan, który załozył watek moze od siebie dodać "poprawne
    pisanie postów"tongue_out.
  • 10.03.10, 12:42
    hahaha
    mialam i dzinsowa lambadowe z koronka i polarowy beret (wersja
    czarna) z bialym szlaczkiem smile
  • 20.06.09, 10:32
    zawsze na coś modnego mówi sie,że może było modne, wiece teraz jest
    koszmarne? Cóż, nie ma problemu, gucci tylko czeka, żeby ubrać swoje
    klientki- znajdź sobie jego adres- a pomniejsze info- ja miałam
    wiele fasonów kiedy byłam mała- teraz nie przypominam sobie, o wyżej
    wymienionych.
  • 25.08.10, 14:56
    Oscar Wilde mówił, że moda jest tak nieznośną formą brzydoty, że trzeba
    ją zmieniać co sezon, coś w tym jest smile
    Ciekawe, kiedy będzie wielki powrót dzwonów jako supermodnych spodni,
    kraciaste flanele już wróciły smile
  • 30.05.06, 02:48
    czyli za przeproszeniem dlugie gacie z lycry, najlepiej czarne i swiecace, do
    dlugich swetrow, ale bez spodni - a la "wlasnie wracam z aerobiku".
    Martensy - pojawily sie oryginalne.
    Najpierw podrabiane [sama nieswiadomie nosilam], pozniej oryginalne 501 Levis.
    Koszule w krate.
    Kurtki parki + plecaki kostki. [wszystkie znajome dresiary nosily;P oczywiscie
    niedresiary rowniez]
    --
    colourless green ideas sleep furiously
  • 30.05.06, 18:09
    Mialam plecka kostke, 501 i koszule w kratke. Lajkry tez, na WF (ale tylko w
    podstawowce, w LO byl zakaz).
    Oryginalne Martensy wyciagnelam od ojca na osiemnastke - mama byla przerazona,
    ze tyle kasy na buty, a rok pozniej sama mi kupila kolejne (swoja droga, obie
    pary mam do dziswink.

    Na poczatku lat 90 nosilam tez czarne, obcisle dzinsy "gumki" i dzinsowa kurtke
    z naszywkami z logo zespolow - marzylam o skorzanej ramonesce, ale rodzina sie
    nie dala naciagnac - wtedy jeszcze probowali mnie sklonic do ubierania sie "na
    dziewczynke". Wtedy tez zaczelam marzyc o tatuazu, ale bylam nieletnia, wiec nic
    z tego - plan zrealizowalam i tak, po dobrych 10 latach, teraz marze o drugimwink

    Aaa, przez jeden sezon byl tez szal na sukienki tzw. "laczki" (e, nie mam
    polskich liter, wiec wstawcie je sobie w miejsce dwoch pierwszych, bo nie chodzi
    o obuwie domowe, a zwiewne kiecki z materialu w kwiatki). Nosilo je trzy czwarte
    kobiet i dziewczat, niezaleznie od wieku i figury.

    --
    Forum o zakreconych latach 90

    Forum Harry Potter i przyjaciele
  • 05.07.06, 21:54
    A mnie się łączki podobały. Zwłaszcza krótkie, bo rzeczywiście pani godnej tuszy w sukni do ziemi o szerokości żagla do sporej lodzi zdawała się być chodzącą ścianą.
  • 09.09.06, 12:06
    Do dzis mam slabosc do dziewczyn w sukienkach w kwiatki i w zielonych,
    czerwonych albo niebieskich martensach i koniecznie dlugich rozpuszczonych
    wlosach. Niestety coraz rzadziej wystepuja. Moja pierwsza dziewczyna miala
    ceglastoczerwone, a kolezanka w ktorej kochalem sie przed matura - zolte.
    Martensy chyba nie przetrwaly za to od 3 lat jestesmy razem smile Sam w 3 klasie
    kupilem dziesieciodziurkowe z blachami pozniej mialem standardowe 8 ale szybko
    popekaly. Martensy nosze do dzis i chyba glosowalbym na nie jako na numer 1,
    symbol wrecz mody lat '90.
  • 30.01.08, 09:52

    > Do dzis mam slabosc do dziewczyn w sukienkach w kwiatki i w zielonych,
    > czerwonych albo niebieskich martensach i koniecznie dlugich rozpuszczonych
    > wlosach. Niestety coraz rzadziej wystepuja.


    Moja pierwsza milosc tez tak zawsze mowila"wloz cokolwiek,a najlepiej sukienke w
    kwiaty i te swoje buciory"
    --
    27/28.12.2007 pl.youtube.com/watch?v=nBut-A9IhGI
  • 26.02.08, 23:10
    Wielbiciel Alicii Silverstone z teledysku "Cryin'"?...;p
    --
    colourless green ideas sleep furiously
  • 04.05.08, 14:53
    konskipsiinteres napisał:

    > Do dzis mam slabosc do dziewczyn w sukienkach w kwiatki i w zielonych,
    > czerwonych albo niebieskich martensach i koniecznie dlugich rozpuszczonych
    > wlosach. Niestety coraz rzadziej wystepuja.

    O, ja też smile Też mi ta słabość została, chociaż z pewnym smutkiem obserwowałem,
    jak dziewczyny w miarę dorastania porzucały tę modę na bardziej "poważną"
    (najczęściej po skończeniu szkoły średniej).
    --
    Pokręcona Dekada czyli z archiwum III R.P.
  • 29.01.08, 21:12
    > Kurtki parki + plecaki kostki. [wszystkie znajome dresiary
    U nas pod klasami leżaly na ogól dwie sterty - męskich kostek i damskich
    czarnoskórzanych (czy też z imitacji) plecaków. A jeden kolega mial
    czarnoskórzany i to bylo dziwne. ^_^
  • 11.12.10, 13:06
    Ech kostki...fajne plecaczki były. Sporo osób nosiło. Miedzy innymi ja niżej podpisany. Do tego jeszcze dochodziła bluza bundeswehra, dzinsy, glany. Ech dziś już tego się nie widzi
  • 31.05.06, 02:09
    Heh, przypomnialo mi sie jeszcze - INDIA SHOPY!!!
    Poniewaz w miare fajne ciuchy pojawily sie na wieksza skale dopiero w drugiej
    polowie lat 90., farbujace potwornie ciuszki z Indii byly bardzo popularne.
    Nb. pamietam, ze w Warszawie do pewnego momentu czlowiek robil zakupy odziezowe
    glownie na targowisku pod Palacem, bo jedynie tam bylo cos kolorowego i na
    normalna kieszen...
    --
    colourless green ideas sleep furiously
  • 22.06.06, 14:32
    Plecaki kostki z wyszywanymi lub namalowanymi markerami i korektorem napisami i
    obrazkami. Sama jeszcze mam taką powyszywaną pracowicie kostki.

    Czarne, skórzane plecaczki

    lajkry, do tego ciut przyduże swetry lub bluzy
    glany, do tego zrolowane skarpety
    flanelowe koszule w kratę, latem kamizelki z takowych koszul powstałe poprzez
    wyprucie rękawów
    sukienki z india shopu
    na szyi i na nadgarstkach rzemyczki, koraliki, plecionki z kolorowej muliny -
    te ostatnie często pracowicie wyplatało się samemu
    dżinsy - rurki
    obuwie sportowe - vansy, catsy
    wczesne lata 90 - fryzura "na Alfa" z mocno utapirowaną, wylakierowaną grzywką
    na jeden bok
    fryzura u facetów: cała głowa na bardzo krótko, z przodu gługa grzywka,
    odgarniana na jeden bok
    --
    Jeśli nie mozesz kogoś przekonać, wpraw go w zakłopotanie.
  • 24.06.06, 11:22
    kupiłysmy w podstawówce z koleżanką fluorescencyjne flamastry i sie malowało
    sznurówki.
  • 29.01.08, 21:14
    Ja sobie kupilam kolorowe w papierniku. Widzialam wcześniej dziewczynę, która
    miala takie sznurówki wplecione we wlosy i strasznie mi się podobalo. Nie udalo
    mi się zrobić takiej fryzury, ale potem w licku moglam wciągnąć w glany ^_^.
  • 06.06.09, 11:10
    mi też zapadły w pamięc plecaki z szaroniebieskim kolorze, o faktyrz podobnej
    nieco do sztruksu z wyszytym napisem "Enrico Benetti' czy jakoś podobnie oraz
    milion podróbek z włosko brzmiącymi nazwiskami XD
    --
    Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji!
  • 25.08.10, 15:00
    Mój Encrico Benetti żyje do dzisiaj, gdzieś na strychu. Prawdę rzekł mi
    pan z Rynku Bałuckiego "prędzej się znudzi niż zniszczy" smile
  • 20.06.09, 10:37
    w tytule napisane jest "co jest modne", a nie "co było zmorą naszych
    czasów", rany boskie.
  • A idźże wreszcie z tego forum, zrzędo niesamowita. Czytam już trzeci temat, i w każdym na coś narzekasz, kręcisz nosem albo się czepiasz ludzi. Nie znam cię, ale zachowujesz się jak stereotypowa, stara, złośliwa baba.
    Do tego co druga twoja wypowiedź wyglada, jakbyś się nawąchała jakiegoś świństwa..
    Tak, wiem, forum jest publiczne i każdy może się wypowiadać. Akurat w tym wypadku to wielka szkoda.
  • 24.06.06, 16:14
    Z sentymentalnych, bo sięgających starszawego mojego dzieciństwa (czyli okolic
    1. połowy dekady) pamiętam takie hiciory, jak: saszki (buty z wiecznie
    obluzowaną cholewą, których nigdy nie miałam, ale nieodmiennie tęskniłam), tzw.
    lycry (obcisłe rajtuzy bez pięt w przerażających kolorach, które i owszem,
    posiadałam i ochoczo nosiłam... bosz!), tzw. lambadówa (wiadomo, pas materiału z
    doszytą falbaną, a w sumie spódnica uskuteczniająca wykonanie szalonego tańca w
    postaci lambady), tzw. gumki (czarne, wąskie spodnie, "ołówki", elastyczne - a
    skąd ta upiorna nazwa "gumki"? ja nie wiem...).

    Festiwal kiczu...
    ...w którym udział brali wszyscy, jak Polska długa i szeroka.
    ;-D
    --
    i'm the world's greatest
  • 24.06.06, 18:50
    wielgachne koszulki,najlepiej w bijacych po oczach kolorach
    dzinsy farmerki
    kreszowe dresy
    plecaki z imitacji skory
    bluzki z poduszkami na ramionach,wygladalo sie w tym jak hokeista
    lenary-okropnie szerokie dzinsy dla skejtow
    flanelowe koszule

  • 27.06.06, 19:03
    au.lait napisała:

    > Festiwal kiczu...
    > ...w którym udział brali wszyscy, jak Polska długa i szeroka.
    > ;-D

    Swieta prawda - samia mialam wymienione przez Ciebie atrakcje - oprocz owych
    butow z poluzowana cholewa (moja Mama odmowila wspolpracy twierdzac, ze jeszcze
    nie zwariowala, zeby wydac tyle kasy na buty, ktore mi zrujnuja stopy)
    Wtedy, noszac te wszystkie atrakcje, uwazalam, ze fajnie wygladam - a dzis
    przynajmniej mam ubaw ogladajac zdjeciawink


    --
    Forum o zakreconych latach 90

    Forum Harry Potter i przyjaciele
  • 05.07.06, 22:01
    Ale to nie była nasza specjalność.Mnie się zdarzało przebywać w latach 90-tych w Niemczech. Tu panie wyglądały podobnie, plus jedna wersja, w Polsce widoczna, ale nienachalnie - kolarki z lycry i męska ooogromna podkoszulka, najczęściej w kontrastowym do kolarek kolorze plus klapki, w Polsce na korku, w Niemczech "anatomiczne", gdzie palce zdawały sie być wyżej od piety.
  • 28.06.06, 01:20
    sukienka, najlepiej z takiego niby-pluszu, niby-aksamitu. Bywały różnie
    uszyte... najstraszliwsza wersja to dwa prostokąty na tułów i dwa na rękawy.
    Dostępne na targowiskach.
    Sukienki z golfem, ale bez rękawów, z obniżoną talią, falbana u dołu (miewały
    milion guziczków).
    Ekstremalne sukienki z kapturem - raczej niszowa sprawa, ale było - w ogóle
    pamiętam, że kaptur bywał wszędzie - i przy swetrach i przy zwykłych bluzkach.
    --
    .
  • 28.06.06, 07:16
    Ja nosiłam sukienkę w kwiatki do glanów, koniecznie białe skarpety do tego
    (coś jak Silverstone w teledysku Aerosmith), czasem gumki, trampki, koszule w
    kratę (flanela)
    mode na piramidy, arafatki, kreszowe dresy, itp. pamietam, ale mnie nie
    dotyczyla wink
  • 28.06.06, 09:09
    a sukienki bombki?
  • 28.06.06, 16:52
    A to nie był środek 80,. na fali wspomnień z... 60.? smile
    --
    .
  • 29.06.06, 11:25
    Tak, kaptur był b. popularny. Bluzy z kapturem, koniecznie reklamujące jakiś
    zespół koszykarski z czołówki NBA: Bulls albo Hornets. Były też czarne bluzy z
    kapturem, identyfikujace noszącego z daną muzyką: Metallica, Sepultura, Iron
    Maiden czy Nirvana i takież same koszulki. Takie bluzy mozna spotkać i dzisiaj,
    ale to już raczej rzadkość. No i oczywiście, glany do kwiecistych sukienek i
    rozpuszczonych długich włosów, czasem na to była jeszcze kurtka skórzana,
    chociaż ten styl nadal jeszcze jest spotykany. Dodam jeszcze, że w pierwszej
    połowie dekady b. popularne było noszenie zestawów jeansowych: kurtka z
    czarnego lub niebieskiego dżinsu i do tego takież same spodnie. Pod kurtkę
    koniecznie flanelowa koszula w kratę- nawiązanie do stylu grunge. W ogóle,
    koszule w kratę z flaneli to był autentyczny znak rozpoznawczy lat 1989-1995,
    potem kraciastą flanelę wyparły inne tkaniny i wzory, ale koszula luźno na
    zewnątrz i dżinsy, do tego obuwie: glany, adidasy czy wspomniane vansy -to był
    styl podstawowy w modzie męskiej dla całej dekady. Z kolei ok.1991-1993 w
    modzie damskiej obecny był trend nawiązujący do lat 70-tych i hipisów, co
    dodatkowo wspomagał fakt otwarcia licznych wtedy India Shopów.
    --
    Forum Lata 90-te- powspominamy?
  • 24.08.06, 10:51
    to ja jeszcze dodam w kwestii mundurka: koszula w krate + jeansy. pamietam ze
    jeszcze do tego dochodzila modyfikacja polegajaca na zalozeniu pod koszule
    golfa. OBOWIAZKOWO! cale moje liceum tak chodzilo....
  • 29.01.08, 21:18
    > jeszcze do tego dochodzila modyfikacja polegajaca na zalozeniu pod
    > koszule
    > golfa.

    Wplyw "Przystanku Alaska" ^_^
  • 29.06.06, 15:29
    Dla mnie moda lat 90-tych to przede wszystkim dżinsy gumkismile))
    Dostalam takie na imieniny od Babci, tzn. Babcia sponsorowala a ja z Mama
    pojechalam na targ w celu nabycia.
    Imieniny mam w październiku i pamietam ze mierzylam je w budzie takiej, gdzie
    nie bylo podłogi tylko w polowie namoknięte tekturysmile) Full Exclusiv!!
    nosilam też oczywiście legginsy, ale nigdy tych z polyskiem, zaczelam dopiero,
    kiedy pojawiły się także takie matowesmile
    No i przechodzilam też okres grungu, nosiłam koszule taty (ma 192cm wzrostu,
    wiec wyobraźcie sobie jak w tym wyglądalamsmile))
    Ech, to były lata........
  • 05.07.06, 22:11
    Gdzieś w połowie lat 90-tych były jeszcze takie spódnice i sukienki z klinów z niepozszywanymi kawałkami od dołu no i obisłe mini z rekawami 3/4 albo długimi i dekoldem. Czesto z czegoś co przypominało elastczny aksamit. To też wtedy nosiło sie takie okropne buty na monstrualnie grubych podeszwach i niebotycznych obcasach. Jakby się takim butem rzuciło to można było zabić. Pamiętam jeszcze takie spódnice (chyba Morgana, potem przez innych małpowane), gdzie pod spodem była spódniczka mini, a na wierzcu maxi, ale rozcięta tak wysoko, że było tą mini widać. Do komletu były bluzki z przezroczystym dołem i rękawami oraz dopinki długich włosów.
  • 10.07.06, 13:55
    w mojej 4 klasie szkoly podstawowej hitem byly spodnie z lajkry do kolan, a od
    kolan doszyte byly piekne dzwony z koronki. w liceum szczytem mody byly buciory
    na koturnie, czesto z wytlaczanymi kwiatkami (celowala w tym firma Lesta)-
    takie, jak nosily gdziewczyny ze Spice Girls. pojawily sie tez koszulki z
    plastikowym wizerunkiem kufla piwa, w ktorym plywal prawdziwy plyn, odpowiednio
    zabarwiony. i pamietam jeszcze spodnie,a na tym wokol bioder dyndala spodniczka.
  • 12.07.06, 12:46
    ja pamietam takie obrzydliwe buty na grubej koturnie i obcasie. czarne z
    klamerka z przodu, do dzis podziwiam moja mame za cierpliwosc i laske, ze mi je
    kupila na rynku. Obrzydliwe byly skrajnie, potem jak w rzedstawieniu szkolnym
    mialam grac nieco rozwiazla pania, to je wyciagnelam, swietnie pasowaly.
    oczywiscie lycry - to byl szal, a potem bluzy z tymi naszywkami druzyn NBA,
    musze przyznac, ze byly wcale niezlej jakosci, bo nosze je do dzis (taka
    niebieska z niebieska gwiazda na przedzie), co prawda tylko po domu, ale i tak
    sie liczy.

    --
    "Everything is made from dreams..."
    tego słucham
  • 06.06.09, 11:15
    jejku.. też miałam takie ekstremalnie brzydkie koturny.
    kochałam je! wink
    były czarne, przecierane na biało i miały wielkie srebrne klamry. koszmarek.
    --
    Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji!
  • 05.09.08, 04:40
    > zabarwiony. i pamietam jeszcze spodnie,a na tym wokol bioder
    dyndala spodniczka

    A to bym powiedziala, ze w dwoch okresach i w dwoch wersjach
    pamietam. Wersja pierwsza i wczesniejsza to krotka powiewajaca
    spodniczka z krotkimi legginsami - takie wesole wdzianko dla
    mlodszych nastolatek. Wersja druga - z konca lat
    dziewiecdziesiatych - to dlugie spodnie z krotka spodniczka, szyte z
    jak stroj formalny.
  • 29.01.08, 21:21
    W mojej szkole obowiązkowym elementem damskiego stroju galowego byla czarna
    elastyczna mini, którą w razie potrzeby można zwinąć wkulkęi schować do kieszeni
    ^_^. Ja przechodzilam etap awersji do spódnic ^_^
  • 04.05.08, 13:40
    O jezu pamiętam ten styl big_grin
    moja siostra kupila sobie takie buty po urodzeniu dziecka, byly
    jakby zamszowe i mialy obcas min. 16 cm(jak nie wiekszy) i do tego
    koturny.Jak szlysmy na spacer to nie dawala mi prowadzic wozka z
    malym bo sie musiala czegos trzymac big_grin
  • 25.07.06, 12:43
    Tureckie swetry, falbaniaste sukienki i spódnice, poduchy na ramionach, spodnie
    ze zwężanymi nogawkami były pozostałością mody lat 80ych. Na początku lat 90ych
    chodziłam do "plastyka" i pamiętam fascynację subkulturą i modą hipisowską.
    Wszystkie w szkole marzyłyśmy o dzwonach (wtedy na rynku nieosiągalnych).
    Pamiętam tę zazdrość, kiedy koleżanka ubrała się kiedyś w dżinsy dzwony, które
    dostała od kogoś mieszkającego na Zachodzie (tam nowa moda wchodziła
    szybciej)... Mnie dzwony szyła mama z wykrojów z Burd z lat 70ych. Kochałam też
    Martensy w zestawieniu ze zwiewnymi sukienkami lub spódnicami, własnoręcznie
    robioną dzianinę, no i, oczywiście, kraciaste koszule w połączeniu z T-shirtem,
    do dziś mam do nich sentyment. Do dziś uwielbiam też modę hippie i dzwony oraz
    styl etno
  • 24.08.06, 11:51
    Ja załapałam się na modę na piramidy, ale mimo moich usilnych błagań mama mi
    ich nie kupiła, bo stwierdziła, że to badziew, teraz jestem jej wdzięcznasmile
    Kidy pojawił się grunge, to oczywiście nosiło się krótkie spodenki, a do tego
    grube zrolowane skarpety i martensy, pamiętam, że woźna z liceum nie mogła się
    nadziwić, jak ja wytrzymuję w takim obuwiu w upały, albo sukikienki w kwiaty z
    Idia Shopu. Plecaki szyłysmy sobie z siostrą same i wszędzie je nosiłyśmy,
    zawsze, nawet jak mnie matka po cukier wysyłała do sklepu pod blok, to miałam
    ten plecak. POza tym dużą część ubiorów dostarczyły nam szafy babć, znalazłam
    super sukienki mojej mamy z lat 70., fajne kurtki, a zajebistą dżinsową
    marynarkę, która należała do wujka mojej koleżanki, mam do dziś. Poza tym
    biżuteria drewniana, wełniana, z grochu itd., no i kapelusiki miałam, ale
    trochę było mi wstyd w nich chodzić, i tak słynęłysmy z siostrą z
    kontrowersyjnego stylu.
    A i nie lubiłam dżinsów wtedy, tylko sztruksy, najlepiej rozszerzane, nosiło
    się też koszulki z zespołami, kupione albo zrobione samodzielnie.
  • 09.06.09, 19:52
    Mnie sie udalo kupic Martensy w r. 93 w Londynie, chodzilam w nich
    non-stop, az poranily mi stope i noga mi spuchla. Zrobila mi sie taka
    torbiel, ktora musial wyciac chirurg, ale Martensow nie zdjelam big_grin W
    sumie wzial mnie sentyment, normalnie chyba sobie kupie czarne big_grinDD
    --
    'People worry about kids playing with guns, and teenagers watching
    violent videos (...). Nobody worries about kids listening to
    thousands - literally thousands - of songs about broken hearts and
    rejection and pain and misery and loss'
  • 25.08.06, 11:44
    oj, widze ze wszyscy podobnie sie ubieralismy, moje hity to: martensy, kangurki
    (do sukienki), sukienki do ziemi z india szopu, niezliczona ilosc spodni
    sztruksowych (mialam ich chyba 17 par), kazde niemilosiernie zwezalam na udach -
    czest pekaly (probowalam zrobic z nich cos ala dzwony), sztruksowe koszule,
    flanelowe koszule, porwane dzinsy (dziury skrzetnie ukrywane przed mama),
    koszulki zespolow Guns'n'roses i Metallica byly na wage zlota, naszywki,
    koraliki, torby wlasnorecznie szyte z zamszu, w pozniejszym okresie liceum
    pamietacie plecaki z india szopow?

    a pierwsze na rynku dzinsy szary melanz pamietacie? firma Mavin? Wszyscy ktorzy
    mieli Maviny, byli kims, piramidy weszly dopiero pozniej (choc mam tez wrazenie
    ze Mavin do koniec lat 80-tych)

    --
    po pieciu cuba libre instruktor tez libre
    "cafe caviarnia"
  • 25.08.06, 21:18
    To ja dodam jeszcze szczegół w modzie męskiej, a mianowicie strój zastępujący
    garnitur. Były to dzinsy, biały golf, a na golf marynarka. W połowie dekady ten
    strój był uznawany za lightową, ale niewiele mniej oficjalną wersją garnituru.
    W ogóle golfy w różnych kolorach: na początku białe lub czarne, na nie
    nakładane również koszule z długimi rękawami lub bluzy- stanowiły jeden z
    głównych elementów mody męskiej lat 90-tych.
    --
    Forum Lata 90-te- powspominamy?
  • 20.10.06, 18:38
    no wlasnie...juz myslalem, ze nikt o golfach nie pamieta. do tego kurtki
    jedwabne, jedwabne krawaty, jedwabne koszule. bordowe i zielone garnitury.
    mokasyny z fredzlami.

    dresy "bundesliga". "bejsbolowki" z klubami nba. flejersy (nagminnie krojone).
    buty do kosza (jordany, pumpy, nike: barkleje, pipeny, itp..)
  • 16.09.06, 16:21
    pamietam nieśmiertelne legginsy ,pamietam ,że moim marzeniem były czarne lekko
    blyszczące welurowe plus aksamitna bluza do polowy udawink,pamietam tez
    oczywiscie mode na zwiewna sukienke plus ciężkie martensy.
    --
    "It takes some silence to make sound
    And it takes a loss before you found it"
  • 27.09.06, 02:54
    tenisowki biale z mini flaga w klorach bialy, czerwony i niebieski, z gumka,
    tzw czeszki. mialam ich pelno. getry, te z lycry potem tzw panterka, jeans
    turecki, dresy hugo bossa i podorby adidasa, pumy itp, kto pamieta koszulki z`
    iwlgasnym logo?? obowiazkowo marytnesy, kurtka skorzana nawiazujaca stylem do
    lat 70-tych, koszule flanelowe, ciuchy z indyjskiego, przlom lat 80 i 90
    sandaly plastiku - tak mi sie podobaly ze nawet do komuni chcialam w nich
    isc big_grin plecak kostka, plecaki skorzane i peudoskorzane, pod koniec lat 90-tych
    plastikowe ciuchy z orsaya. to byly czasy :p
    --
    it's another world
  • 27.02.07, 02:30
    >co się nosiło

    Dres

    >kto co nosił

    Ja- welwetowe garnitury. Reszta- dresy. big_grin
    --
    God = Gold, Oil, Drugs
  • 13.03.07, 12:11
    hehe fakt moda wtedy byla specyficzna. a ja bylem wtedy takim ni to metalem ni
    to rockowym chlopakiem. mialem trampki albo podroby reebokow podobnych do tych
    jakie wtedy nosili kolesie zmetalowych kapel no i kurtke dzinsowa z naszywka
    iron maiden. no i wiadomo ze trzeba bylo miec dziury w spodniach na kolanach tongue_out
  • 03.05.07, 21:53
    był to czas mojego dzieciństwa, więc glany, martensy, koszule, styl hippie -
    wszystko to, owszem, nosiłam, ale nieco później :] Do dzisiaj jeszcze mam
    słabość do India Shopów i blisko mi do takiego stylu.

    I połowa lat 90tych - legginsy "narciarki"; czyli takie, które nie kończyły się
    nad kostką, bo miały jeszcze pasek pod stopę zakładany... słowo daję, nie wiem,
    jak to opisać wink przypuszczam, że wszyscy wiedzą, o co chodzi.
    Bluzki z naszywkami "idoli", jak najbardziej.
    Usztywniane plecaki z podobiznami postaci disneya. Ja miałam chyba ze Sknerusem.
    Rodzice byli zadowoleni, bo rzekomo nie powodowały uszkodzeń kręgosłupa.
    96/97 rok - koszulki z wizerunkiem postaci, która miała autentyczne włosy z
    włóczki na grzywce. wink
    zegarki z ruchomym pajączkiem zastępującym wskazówkę sekundową - najczęściej
    jako prezent komunijny.
    opaski na głowę.
    a, jeszcze była taka moda wśród dziewczynek, mniej więcej w 95 roku - krótkie
    spodenki-ogrodniczki + rajstopy. W ogóle ogrodniczki trendy były.
  • 03.11.08, 14:25
    O własnie! Ja sama jestem z lat 90, więc nie pamiętam tak wiele.
    Plecaki i wełniane włosy owszem ^^ Mój plecak był z Kubusiem
    Puchatkiem.
    Pamiętam też, że chyba w zerówce miałam takie czarne "dzwony" z
    wytłoczonymi kwiatkami. Cała moja grupa w przedszkolu w nich
    chodziła smile Pamiętam jak siedziałam w nich na krześle w przedszkolu
    i jadłam tak ostrożnie żeby ich nie ubrudzić, bo "mama mnie zabije"
    co było wtedy bardzo popularnym tekstem XD
  • 07.05.07, 13:58
    Pamiętam ciuchy w odblaskowych kolorach. Wściekły pomarańcz, zieleń, żółty...
    było wesoło
    --
    sa dwa powody dla ktorych polska mi obrzydla: za duzo swięconej wody, za malo
    zwykłego mydla
  • 07.05.07, 19:59
    jeansy piramidy, spódniczki lambadówki, sandały "plastiki", kolarki z lycry,
    kurtki jeansowe z odpinanymi rękawami, koszule w kratę, buty na dziwnych
    ogromnych koturnach, spodnie "gumy", "narciary", flanelowe koszule,
    rozciągnięte swetry-najlepiej w czarnym kolorze, dresy z kreszu.....smile
  • 07.05.07, 20:43
    chyba 1996 rok - i szał na drewniaki. Na początku klasyczne, białe, potem w
    różnych kolorach smile
  • 08.05.07, 07:18
    Plecaki- ,,kartony".
  • 11.05.07, 10:04
    1.Paznokcie piłowane w szpic
    2. okulary lennonki
    3. natapirowane włosy (jak w latach 80-siatych)
    4. za duze T-shirty koniecznie z wielkimi napisami
    5. Wyciagniete swetry w ostrych kolorach
    6. Biały golf
    7. spodnie rurki - koniecznie za długie, bardzo jasne, przykrywające
    adidasy "torszyny" obowiązkowo nie zawiązane z językiem najpierw na wierzchu, a
    potem schowanym.
  • 25.08.10, 15:13
    Aaaa okulary lennonki, myślałam, że już nikt nie wspomni smile
  • 02.06.07, 16:03
    spodnie marchewki, zawsze wysoka talia - biodrówki weszły chyba ok.2002. do
    marchewek krótka bluzka, mogła być w odblaskowym kolorze, czasem na suwak.
    mnóstwo syntetyków, poliestrów, satynowe spodnie i sukienki we fluorescencyjnych
    barwach, w większych miastach pojawiały się sklepy dobrych marek, które znikły
    po paru latach, gdy przyszło do spłaty kredytów wink - pepe, levi's, diesel,
    iguana, easy jeans. oczywiście ciężkie buty do sukienki, okulary w stylu techno,
    bojówki, spódnice zapinane na rząd guzików. dla chłopaka spodnie deskorolkowe
    "trzyćwiercioki" w kratkę, czapki z daszkiem albo zimowe nasunięte na oczy, w
    ogóle moda lat 90 kojarzy mi się z reklamą Polaroida: "ludzie różnie wychodzą na
    zdjęciach - na tych wsiowo, na-tych-miastowo". to jest kwintesencja. wink
  • 08.08.07, 15:54
    czytam to i leje ze śmiechu, chryste w tym wszystkim uczestniczyłam
    Brrrr dzisiaj przypominam sobie jaka tragedia było jak tata nie
    chciał mi kupic,, Zarówistych sznurówek'' które wiazałm na włosy
    A pamietaci te tureckie czy wegierskie komplety z kangurkiem-czapka
    i szalik- w kolorze dziki róz albo jakos tak to była z dwoma paskami
    Matko!!! Cała jestem w szoku!!!
    Opływówki, tak to sie mówiło na te czarne świecace!!!
    spodnie czy gajdy, sama nie wiem
    Tak tak sama pamietam piramidki i biały bawełniany golfik w spód a
    no niego również do środka koszula dżinsowa
    Boże jak sobie przypomne!!!!!
    Ale mi sie humor poprawił po tych wspominkach
  • 15.08.07, 00:58
    noszone przez panów w średnim wieku?
    do tego kurtka dżinsowa z białym "futerkiem" jako kołnierz


    --
    sprawy biorę we własne ręce
  • 17.08.07, 15:17
    "plastikowe" garnitury w twarzowy bordo lub butelkowej zieleni

    klipsy, wielkie klipsy, najczesciej z plastiku

    cienkie rajstopy z "haftem" na kostce, czesto haft+cyrkonia
    koronkowe ( w rozane wzory) rajstopy cienkie

    "adidasy) za kostke sznurowane, na wysokosci kostki rzep

    lakierki+biale skarpetki (takie zmarszczone na kostce)

    koszule w krate koniecznie z obcietymi rekawami

    bandany

    body roznokolorowe

    kieliszkowe obcasy

    skory z turcji

    jeans turecki

    spodnie "hammerki" (od MC Hammera, i jak w kultowym filmie Milosc w
    rytmie rap)

    damska fryzura- jeden bok obciety na pazia, drugi wygolony na 1 cm.

  • 04.05.08, 13:54
    bb997 napisała:


    > A pamietaci te tureckie czy wegierskie komplety z kangurkiem-
    czapka
    > i szalik- w kolorze dziki róz albo jakos tak to była z dwoma
    paskami

    Takie komplety byly juz pod koniec lat 80-tych.
    Pamietam, ze byly takie czapki z wlosami, w ktorych czlowiek
    wygladal jak troll
  • 17.08.07, 18:44
    O rany!Jak oglądam swoje zdjęcia z tamtego okresu, to mam ochotę
    zapaść się pod ziemię ze wstydusmile)) Lata 90 - te to czas gdy
    wchodziłam w wiek nastoletni, więc nosiłam to, co chyba wszyscy w
    tym czasie. Były więc koszmarne koszule flanelowe w kratę do
    dżinsów, bandany, a na rękach mnóstwo koralików, rzemyków i innego
    ustrojstwa. Oczywiście pamiętam legginsy, które nosiło się do
    porozciąganych do granic możliwości swetrów, a już hitem było
    założenie do nich martensów, albo innych ciężkich butów. Mniej
    więcej w połowie lat 90 - tych przeżywałam kilkuletnią fascynację
    grupą The Kelly Family i oczywiście ubierałam się w stylu rodzeństwa
    Kelly. Nosiłam długie, powłóczyste spódnice, kwieciste suknie,
    haftowane bluzki, spodnie z materiału przypominającego aksamit. Do
    tego oczywiście rozpuszczone włosy... Ech i pomyśleć, że wyrosła ze
    mnie stateczna, poważna kobitka, pomykająca do pracy w kostiumie smile))
  • 09.06.09, 19:54
    Nie ma sie czego wstydzic, zreszta lata 80 wrocily, to i na 90
    przyjdzie znowu czas. Czarne legginsy z lycry ostatnio wrocily do lask
    smile
    --
    'People worry about kids playing with guns, and teenagers watching
    violent videos (...). Nobody worries about kids listening to thousands
    - literally thousands - of songs about broken hearts and rejection and
    pain and misery and loss'
  • 27.09.07, 14:28
    moje ulubione z lat 90:
    dlugie sukienki z india shopu, np do martensów
    w ogóle moda z india shopów
    na zimę dlugie wąskie sukienki z dzianiny ("kondony"), kwadratowe
    buty i torebki.
    Aksamit, suknie "wieczorowe" na dzień
  • 18.11.07, 17:52
    Widuje się dalej, ale to nie ta skala zjawiska. W połowie dekady pracowałem w
    dzielnicy, w której mieściło się parę szkół średnich, i w metrze co drugi
    chłopak wyglądał jak amerykański żołnierz, a i dziewczyn sporo nosiło parki (na
    ogół dużo za duże) czy podobne ciuchy.

    --
    Tam, gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli dużo.
    Wigilia w Norze
    Fanfikty potterowskie mrowie a mrowie

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.