Dodaj do ulubionych

Motoryzacja

  • samica1 07.07.06, 01:06
    Tak naprawdę, to ona się dopiero wtedy zaczęła; wreszcie można było Samochody
    zobaczyć nie tylko na filmie czy na Wszystkich Świętych (piszę z perspektywy
    Opolszczyzny), ale nawet przejechać się jakimś kadettem czy audi - taksówki to
    już nie zawsze były albo starożytne mercedesy albo duże fiaty ewentualnie
    polonezy. Popularne stało się słówko "szrot" jako miejsce, skąd pochodziły
    pojazdy zagraniczne.
    W latach 90. zakończyła się epoka "malucha" - a może się mylę?

    --
    .
  • maczek100 01.10.06, 18:32
    Dla mnie super zachodnim autkiem był Wardburg (żółty!)
  • ballbreaker 03.10.06, 15:25
    w Polsce generalnie niewiele sie dzialo w kwestii motoryzacji, poza zmiana
    obrazu naszych ulic (gdzie przestaly dominowac duze fiaty, polonezy i maluchy)
    oraz powstawaniem kolejnych fabryk zagranicznych koncernow. Po fascynacji samymi
    samochodami przyszla fascynacja tuningiem z reguly wiejskim smile
    --
    koń jaki jest - każdy widzi...
  • ppo 12.10.06, 14:53
    Tytuł artykułu z Motomagazynu z 1995. Za cenę jednej astry wyprodukowanej na
    Żeraniu można było kupić dwa wyprodukowane tamże polonezy. "Ale po co komu dwa
    polonezy?"- pytał retorycznie autor. Generalnie nie wspominam najlepiej tamtego
    okresu w motoryzacji- bardzo zaczęło się dawać we znaki chamstwo na drodze.
    Głównie za sprawą tzw. "nowobogackich". Także duża ilość chuligańskich wybryków
    dotyczących samochodów (przebijanie opon, rysowanie gwoździem, urywanie
    lusterek, wybijanie szyb, kradzież lub tylko niszczenie kołpaków i owiewek).
    Ten wandalizm wynikał zapewne z zazdrości, bo choć było coraz więcej
    samochodów, to nadal większość ludzi nie mogła sobie pozwolić na własny. Acha i
    jeszcze benzyna bezołowiowa droższa niż E94 i trudno dostępna.
    --
    God = Gold, Oil, Drugs
  • ballbreaker 12.10.06, 20:13
    o widzisz, Motomagazyn smile Jedyne pismo motoryzacyjne ktore czytalem niemal przez
    calusienki okres wydawania go, kilku pierwszych numerow mi jedynie brakuje smile
    Reszta nadal lezy sobie w szafie na sporej kupce. Jako ze pismo przejete w 2001
    roku przez Agore zostalo usmiercone, a wydawane bylo od 93, wpisalo sie mysle
    dosc mocno w kreowanie pewnego obrazu motoryzacji w Polsce, no i jest scisle
    wpisane w ramy dekady o ktorej piszemy.
    Poza wspomniana Astra moglbym zapewne znalezc cale mnostwo nieco groteskowych
    artykulow na temat polskiego rynku moto smile
    --
    koń jaki jest - każdy widzi...
  • le_szek 13.10.06, 16:06
    Wielka ofensywa Daewoo w Polsce (niechlubnie zakończona w następnej dekadzie).
    Tico to był całkiem dobry samochód smile
    Niezbyt udane modernizacje Poloneza (z krowy i tak sarenki zrobić się nie da wink )
    --
    Zakręcone lata 90-tesmile
    Moje dawne miasto
    Moje obecne miasto
  • a_weasley 20.03.07, 16:23
    Chyba nigdy przedtem ani potem nie kradziono tylu samochodów. Oczywiście mogę
    mieć skrzywioną perspektywę, bo sam się nowym poldkiem cieszyłem całe 9 dni, ale
    dookoła ciągle się słyszało, że komuś rąbnęli samochód. Albo że ktoś się naciął,
    bo kupił kradziony. Teraz tego dużo mniej.

    --
    Wigilia w Norze
    Fanfikty potterowskie mrowie a mrowie
  • aron2004 15.04.07, 22:11
    heh pamiętam wyjazdy z kumplami starym Poldkiem najpierw do Zakopca. Kupowało
    się spiryt od Ukraińców na bazarze i sprzedawało góralom z dwukrotną przebitką
    czyli 2 tygodnie w Zakopcu miało się za darmo. Mój kumpel studiował wtedy w
    Krakowie to zarabiał 10 mln zł na stare pieniądze na miesiąc ( średnia pensja
    wtedy oscylowała chyba coś koło 5 mln miesięcznie ale mogę się mylić).
    Oczywiście na tym spirycie.

    No ale do tego Poldka. Pojechaliśmy do Zakopca oczywiście ze spirytem no i 2
    tygodnie wczasów za darmochę. Pamiętam jak się bałem że w Krakowie nas
    gliniarze zwiną z tym spirytem i chciałem jechać przez jakieś Bochnie i Ispiny,
    ale kumpel powiedział, że właśnie na takich dziwnych objazdach gliny stoją i
    łapią bo wychodzą z założenia że bocznymi drogami jeżdża przestępcy. No i była
    szkoła ładowania spirytu pod siedzenia a nie do bagażnika bo przy kontroli pod
    siedzenia nie zaglądają.

    Fajnie było w Zakopcu ( oczywiście po piwo jeździło się na Słowację wtedy tam
    było jeszcze śmiesznie tanie) tyle że niestety coś nam pukło w silniku i górale
    w Bukowinie nam go naprawiali. Potem ledwo ten nasz poldek do domku się
    dotoczył. Ale się udało smile

  • luca28 01.05.07, 19:51
    kolega miał malucha bis w 1995 - to był prawdziwy szał, pół klasy mu zazdrościło
    --
    Miłość jest jak wino, pite z umiarem uszczęśliwia zaś w nadmiarze ogłupia

    Olgunia
  • rupert1122 01.05.07, 21:47
    Maluch BIS? To taki z bagażnikeim z tyłu, o ile pamientam ?
  • luca28 01.05.07, 22:00
    nooo to była fura wink
    --
    Miłość jest jak wino, pite z umiarem uszczęśliwia zaś w nadmiarze ogłupia

    Olgunia
  • rupert1122 01.05.07, 22:17
    luca28 napisała:

    > nooo to była fura wink

    One chyba były dość awaryjne i szybko je wycofano z produkcji. A potem był szał
    na Cinqecento.

    Modeny były tez tzw. systemy argentyńskie na zakóp samochodu np. "AutoTak", czy
    "AutoSystem" .....
  • edgar92 19.06.07, 13:50
    Mój pierwszy samochód to biały bis wink Na silniku napis LANCIA wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka