Dodaj do ulubionych

Dzieciństwo lat 80 i 90-tych

  • 03.05.08, 18:30
    Swięta prawda smile
  • 04.05.08, 15:16
    Sympatyczne, ale większość przedstawionych tam szczegółów codziennego życia
    dotyczy raczej lat 80-tych, a nie 90-tych. Np. foteliki- pamiętam, jaka to była
    nowość, gdy się pojawiły na początku lat 90-tych, podczas gdy jako dziecko w
    latach 80-tych jeździłem z rodzicami na wczasy z FWP i razem z siostrą
    szaleliśmy bez pasów na tylnym siedzeniu rodzinnego Wartburga smile Z kolei komórek
    w latach 90. owszem, nie było (tzn. były, ale b.drogie i przez to mało
    dostępne), to samo dotyczy Internetu, ale playstation i komputery były niewiele
    mniej popularne jak dzisiaj, zaś brak dostępu do Youtube i DVD zastępowały z
    powodzeniem telewizja satelitarna i wideo. Butelki PET to też już produkt lat
    90., zaś lekcje w szkole wcale nie kończyły się w południe, a obiad nie zawsze
    był w domu- przeciwnie, właśnie w latach 80-tych obiady można było wykupić w
    szkolnej stołówce, a potem już mało kto z tego korzystał (przynajmniej w mojej
    szkole). Bez kasku jeździ się na rowerze po dziś dzień, a stosowny przepis
    zalecający kask to też "produkt" już poprzedniej dekady. Wszystkie
    "niebezpieczeństwa", które dzisiaj byłyby nie do pomyślenia wynikały z istnienia
    "żelaznej kurtyny" i różnicy cywilizacyjnej względem Zachodu, zaś wszystkie
    obecne obostrzenia w kwestii bezpieczeństwa to wynalazki nie tej dekady ale
    właśnie lat 90-tych, kiedy to weszły one w życie. Wiem, że popsułem pewnie
    zabawę, ale tak gwoli ścisłości... smile
    --
    Pokręcona Dekada czyli z archiwum III R.P.
  • 12.03.09, 15:58
    jedzoslaw napisał:

    > Np. foteliki- pamiętam, jaka to była
    > nowość, gdy się pojawiły na początku lat 90-tych, podczas gdy jako dziecko w
    > latach 80-tych jeździłem z rodzicami na wczasy z FWP i razem z siostrą
    > szaleliśmy bez pasów na tylnym siedzeniu rodzinnego Wartburga smile

    No ja pamiętam jak jeździłem do babci na wieś to nawet nie tyle siedziałem co
    stałem przez całą drogę (400km) między siedzeniami dużego fiata smile To był
    początek lat 90. i nikomu nawet nie przyszło na myśl, że w przypadku ostrego
    hamowania dziecko może wylecieć przez przednią szybę. W sumie to miało się pełen
    luz i komfort z tyłu, a nie jakieś krępujące pasy czy styropianowe cuś pod tyłek.
  • 26.11.08, 14:07
    a z mi sie zachcialo wrocicsmile na podworko ze slonecznikiem w dlonismile
  • 06.06.09, 17:58
    Nie, niesympatyczne. Wiele dzieci z prawdziwymi schorzeniami cierpiało w
    szkołach z łatką "lenia". O jeździe bez kasku nie wspomnę. Obiady też jadało się
    w szkole- ja jadałam. Rodzice nie chowali mnie pod kloszem, ale zawsze wiedzieli
    gdzie jestem.
    Równie dobrze można napisać- dzieciństwo czasów wojny, jak to przeżyliśmy? Na
    naszych oczach zabijano nam matki, nie mieliśmy co jeść i bawiliśmy się w obozy
    koncentracyjne a żyjemy do dziśuncertain
    --
    "Patrz Jędruś- ludzie tak osobiście są porządni, a wszystko razem do kupy to
    banda s...!"
    A.Bobkowski, "Szkice piórkiem"
  • 21.09.09, 22:43
    ja pamietam jak kolezanki zrobily sobie ze zwyklych nici taka "poczte", tzn.
    mialy okna na przeciwko siebie, i tak przeciagnely te nitke, ze mogly sobie w
    koszyczku na kartce wysylac wiadomosci wkladajac je do tego koszyka. hehe. to
    takie starodawne smsy. zawsze im tego zazroscilam, ale niestety nie mialam okna
    blisko ich okien. a obecnie mam 25 lat
  • 21.09.09, 23:00
    A niedawno widziałem TEN SAM łańcuszek na naszej-klasie, tylko że zamiast lat 80-tych dotyczył lat 60-tych. Czyli, każda starsza generacja sobie go przysposobiła smile
    --
    Czy pamiętasz kraciaste flanele ?
  • 27.09.09, 18:14
    ale czad... nasze osiedle było pod tym wzgledem najbardziej
    zacofane, ale nie było czegoś takiego jak wynalazek dla ludzkości
    (na sznurkach, nitkach- chociaż mamy i babcie spuszczały swoim
    dzieciom w koszyczkach z trzeciego piętra tzw. "picie"). Dobrze
    wspominam, choć moze dlatego, że zawsze zajęta byłam
    jakimiś "pierdołami"- inni moze inaczej wspominają (jacy to oni
    dorośli etc). Coś się od tego czasu zmieniło...?smile
  • 13.08.16, 18:39
    Dzieciństwo z lat 80, 90-tych jest i będzie niezapomnianym dzieciństwem. Uważam, że lepsze niż współczesnych dzieci. Zapraszam do przeczytania rossnezdrowo.blogspot.com/2016/08/zauje-ze-moje-dziecko-nie-bedzie-miao.html
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.