Dodaj do ulubionych

popularne miejsca wakacyjne w latach 90

21.08.08, 17:40
Gdzie jeździli Polacy na wakacje w latach 90? Gdzie trzeba było być, by być?

Lato: Większość moich znajomych zaliczyła Chorwację, rozwijającą się chyba
wówczas dość prężnie namiastkę droższych państw śródziemnomorskich.

Zima: Słowacja i austriackie Alpy.
--
Dyskusja o serialu W LABIRYNCIE
Fajneforum o latach 90
Edytor zaawansowany
  • 08.03.09, 22:09
    Dużo znajomych zaliczyło wtedy Francję
    --
    Identyczność dwu istnień jest szalonym wymysłem kobiet zajmujących
    się literaturą.
    — Stanisław Dygat
    Disneyland
  • 10.03.09, 14:54
    "Obowiązkowa" była też chyba wycieczka do Włoch z audiencją u papieża.
  • 12.03.09, 15:05
    Hm... faktycznie chyba popularne było Zakopane smile Ale ja pamiętam jeszcze Zakopane początku lat 90., gdy wyglądało zupełnie inaczej i Krupówki były normalną ulicą. Osobiście lubię Zakopane, ale różne jego boczne uliczki (Bulwary Słowackiego).

    Popularne były chyba też (jak i wcześniej) wyjazdy do babci na wieś smile Pewnie następne pokolenie nie będzie miało już tej przyjemności jechać na wieś do babci i obcować ze zwierzętami hodowlanymi jak to było w latach 80. i 90.
  • 13.03.09, 10:43
    Osobiście w latach 90 Zakopane zaliczyłem 6 czy 7 razy. 2 razy dwukrotnie
    podczas jednego roku. Od 96 nie byłem tam ani razu smile
  • 30.03.09, 09:04
    Nie tylko Zakopane, ale w ogóle góry.Karpacz i inne górskie
    miejscowości też. Ja w góry po raz pierwszy pojechałam w wieku 8
    lat , w 1999. Znajomi rodziców byli w tamtym czasie w górach wiele
    razy
    --
    Identyczność dwu istnień jest szalonym wymysłem kobiet zajmujących
    się literaturą.
    — Stanisław Dygat
    Disneyland
  • 30.03.09, 15:43
    pojechać do usa, TURYSTYCZNIE, to dopiero był wypas!
  • 06.06.09, 11:54
    a ja byłam z mamą na 'wczasach kolejowych' w Sopocie smile
    polegało to na tym, że zamiast domków, czy też pokojów wynajmowało się stare,
    przerobione na sypialnie wagony kolejowe.
    chyba nawet miały bieżącą wodę i na pewno było radio.
    to był dopiero wypas big_grin
    bardzo fajnie wspominam te wakacje smile
    --
    Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji!
  • 07.06.09, 12:58
    Ja przez całe lata '90 jeździłam z namiotem do Debek nad morzem.
    Praktycznie sama młodzież sie tam wówczas zjeżdzała, w miejscowości
    były wyłącznie pola namiotowe, może ze 2-3 małe pensjonaty. Szok
    przezyłam jakieś 3 lata temu, kiedy przypadkiem zahaczyliśmy o
    Debki, żeby trochę powspominać smile - miejscowość sie rozrosła
    strasznie, a średnia wieku też podskoczyła o dobre 20 lat smile.
    Troche szkoda, ale taka juz chyba kolej rzeczy smile. Na szczęscie
    plaża sie nie zmieniła - dalej jest tak samo piękna i b. szeroka.
  • 07.06.09, 14:40
    I jeszcze mi sie przypomniały wyprawy z namiotem na Słowację, na
    początku lat 90. W porównaniu z Polska było tam wówczas strasznie
    tanio (nawet na licealną lub studencką kieszeń smile). Wystarczyło
    trochę gotówki, żeby spędzić tydzień na Słowcaji bez odmawiania
    sobie niczego smile.
  • 07.06.09, 15:08
    cały Poznań jeździł do Mielnabig_grin
  • 25.06.09, 20:07
    A cała Warszawa łącznie ze mną tongue_out) do Władysławowa lub Łeby
    --
    Chociaż nick na to nie wskazuje, jestem kobietą do diabła!
  • 26.06.09, 07:48
    Duża część ruszyła na zwiedzanie Europy. Linie autobusowe do Paryża,
    Rzymu przeżywały prawdziwy boom. Zreszta na objazdówki też trzeba
    było wcześniej rezerwować miejsce.
    --
    O-Qrde co za życie !
  • 26.06.09, 11:17
    A Jastrzębia Góra?Czy ktoś tam jeździł?Bo mnóstwo moich znajomych i
    owszem.Zakopane rzeczywiście wtedy było lansowane.No i wyjazdy na
    Chorwację,chyba wtedy właśnie rozpoczął się boom na wakacje w tym
    miejscu.
  • 27.06.09, 11:35
    Jastrzębia Góra oczywiście, Władysławowo i Jastarnia smilesmile Zakopane
    oczywiście też smilesmile
  • 07.08.09, 19:59
    niestety jeździ do dziś
  • 27.06.09, 12:15
    Łeba! smile
  • 14.07.09, 18:49
    Myślę, że w tym wątku nie da się wskazać jednoznacznie jakiegoś jednego
    konkretnego kierunku, bo kwestia jest złożona. Zawsze - i za PRL,i w latach
    90-tych i teraz - są ludzie którzy wolą leżenie na plaży nad morzem i są tacy
    którzy wolą chodzenie po górach. Dużo też zależy od zamożności, stylu życia,
    zainteresowań i wieku (w trochę inne miejsca jeżdzi młodzież, w inne rodziny z
    dziećmi, w inne emeryci).

    Jeśli można coś uogólniać o latach 90-tych to wydaje mi się, że były następujące
    tendencje:
    - turystyka zagraniczna - najbardziej atrakcyjne/popularne były wyjazdy do
    krajów śródziemnomorskich, które kojarzyły się Polakom z typowym
    śródziemnomorskim wypoczywaniem, a wcześniej były niedostępne albo trudno
    dostępne: Hiszpania, Włochy, Grecja, także Tunezja i Egipt.
    - Chorwacja to raczej na większą skalę dopiero XXI wiek - do 1995 tam była
    wojna, potem rensesans turystyki ok. 1996-1998, znów kryzys w 1999 i potem
    wielki boom od 1999. Ale faktem jest że tam też Polacy jeździli w latach 90-tych.
    - w ramach nadrabiania zaległości i poznawania tego co wcześniej znane było
    tylko z książek i TV, dużo Polaków wyjeżdżało na zwiedzanie Europy Zachodniej:
    Paryż, zamki nad Loarą itd.
    - bardzo ważny był też kierunek wschodni - granice otworzyły się też na
    wschodzie, a więc Litwa i Ukraina (Wilno i Lwów)

    Jeśli chodzi o wakacje w kraju, to lata 90-te też wiele zmieniły względem czasów
    PRL. Za komuny wielu ludzi jeździło tylko tam gdzie dostawali państwowe
    skierowanie z FWP, albo tam gdzie ich zakład miał ośrodek wypoczynkowy, albo tam
    gdzie miało się rodzinę. Teraz pojawił się wolny rynek i można było jechać w
    dowolne miejsce. I rzeczywiście pewne miejscowości stały się popularne i modne,
    a inne nie.
    Ja się zawsze bardziej interesowałem górami niż morzem, i pamiętam że
    najbardziej modne było Zakopane, w sensie takim że tam "wypadało" być. Straciły
    czasowo inne ośrodki i inne góry: Sudety (Karpacz i Szklarska), Beskidy,
    Bieszczady. "Trendy" było być w "Zakopcu", łazić po Krupówkach itd.

    Co do morza to o ile pamiętam wśród młodzieży modne było Pobierowo, Mielno, a
    zwłaszcza Łeba, do której podobno przylgnął wizerunek "wakacyjnej mekki karków i
    dresiarzy" sad
  • 28.09.09, 11:53
    Chorwacja teraz jest popularnym miejscem na wakacje. Wtedy była właśnie
    zaskakująco popularna. Ze zdziwieniem słuchało się ludzi, którzy tam pojechali,
    nie zginęli itd. Przesadzam oczywiście, ale było to z jednej strony miejsce
    niepokojące a z drugiej pewnie tanie no i w związku z tym popularne - bo to
    przecież nad morzem Śródziemnym, to jak pojechac do Włoch czy Grecji.
  • 16.07.09, 11:26
    A dla szpanu (czyli jak ktoś miał więcej kasy i chciał zabłysnąć w towarzystwie)
    to jeździło się do Hiszpanii albo do Tunezji która wtedy nie była w Polsce zbyt
    popularna i do tego strasznie droga (dużo cwaniaczków jeździło wtedy z czeskich
    biur podróży smile
  • 17.07.09, 11:35
    Tunezja jest do tej pory strasznie droga. Strasznie.Dwa lata temu
    (miałam 16 lat) miałam jechać na obóz kolonijny właśnie do Tunezji.
    Ale odwołali bo było za(koszt 3 razy większy niż koszt obozu w
    innych krajach) drogo. W zeszłym roku wczasy młodziueżowe w Tumezji
    zniknęły z oferty biura właśnie ze względu na cenę. Z Hiszpanią się
    chyba trochę mylisz-musiała być ona popularna już w latach 90-tych,
    bo z tego co wiem w roku 2000 była na pierwszym miejscu wśród krajów
    najchętniej odwiedzanych przezx turystów w Europie.
    --
    <a href="http://www.suwaczek.pl/" title="Matura już za"><img
    border="0" src="http://www.suwaczek.pl/cache/c842147980.png?
    html"></a>
  • 20.07.09, 16:03
    Dokładnie tak. Tak samo zresztą jak wyjazdy do Włoch to najczęsciej w okolice
    Rawenny z nieśmiertelnym Rimini na czele (i obowiązkowy punkt programu to
    wycieczka do San Marino na darmowy alkohol).

    Przypomniało mi się również że w tamtych czasach dosyć drogie były wyjazdy do
    Grecji. Wynikało to z tego że nie było prawie w ogóle wycieczek samolotowych
    (droooogo) a lądem trzeba było jechać przez Bułgarię i Rumunię (łapówki), Serbię
    (wiza) lub na południe Włoch do Brindisi i stamtąd promem do Igoumenitsy lub na
    Korfu.
  • 06.08.09, 20:31
    Mielno
    Zakopane
    Karpacz

    Byłam też w Bułgarii (3 dni w jedną stronę autokarem)
    i na Słowacji
    i na zakupach w Niemczech wink
  • 07.08.09, 09:49
    Tak, kupowało się tani alkohol na Słowacji przy okazji pobytu w Zakopcu lub
    Szczawnicy smile
    Z zagranicy częstym celem bardziej "wypasionych" wycieczek były Wyspy Kanaryjskie.
    --
    Czy pamiętasz kraciaste flanele ?
  • 10.08.09, 00:44
    moja pierwsza wyprawa za granice byla wlasnie na costa brava ehwinkz
    wypiekami na twarzy jechalam autobusem ,czekajac z paszportem na
    kontrole na granicach smile.
    --
    If you are everywhere ,you are nowhere ; If you are somewhere , you
    are everywhere....
  • 21.08.09, 14:18
    Lata 90 to czas jak bylam w podstawowce. Pamietam,ze w wakacje zawsze
    jezdzilismy z rodzicami nad Baltyk (Miedzyzdroje, Dziwnow, Rewal) i na kolonie i
    obozy. A na dlugie weekendy w gory.
  • 05.09.09, 04:57
    Lido di Jesolo we Włoszech i Słowacja
  • 27.09.09, 19:03
    a jeszcze mi się przypomniało, że w szkole średniej byłam tydzień na
    tzw wymianie w Niemczech. Tydzień spędziłam u rodziny niemieckiej, a
    potem miałam gościa przez tydzień u siebie.
  • 04.10.09, 23:48
    Lata 90.te to było odkrywanie zagranicy i faktycznie zaczęło się od
    kierunków typu Tunezja, które traktowane były jako coś extra
    ekskluzywnego.

    Dziś w Polsce jest tak jak na świecie i panny zorientowane na kasę
    doskonale wiedzą, co jest naprawdę ultra drogie i szpanerskie. Więc
    żądają Bora Bora, Malediwów, hotelu Burj al Arab w Dubaju i
    rozróżniają subtelne różnice na Karaibach (Dominikana to nie to nie
    to samo co Barbados itp.). Tylko senator Misiak mimo że rzyga kasą
    bierze żonę w podróż poślubną na Bali... gdzie jedyny prawdziwy
    koszt stanowi bilet lotniczy wink



  • 12.11.09, 10:16
    Ja w latach 90 byłem trzy razy we Włoszech, z mojej rodziny kilka osób zwiedziło
    też Francję i Austrię. Też miło wspominam Czechy i Słowacje.
  • 10.10.10, 19:09
    byłąm tam 3 razyz rzedu. Kultowy deptak i stoisko z koszulkami ( właściciel zawsze puszczał Big CYca-głównie Makumbę) Długie kolejki po gofry przy drodze na plażę.Mnóstow ludzi.Dziś pewnie by mi się takie obijanie nie podobało. Wtedy zawsze czekałąm na wyjazd.
  • 18.10.10, 12:14
    kenia83 napisała:

    > byłąm tam 3 razyz rzedu. Kultowy deptak i stoisko z koszulkami ( właściciel zaw
    > sze puszczał Big CYca-głównie Makumbę) Długie kolejki po gofry przy drodze na p
    > lażę.Mnóstow ludzi.Dziś pewnie by mi się takie obijanie nie podobało. Wtedy zaw
    > sze czekałąm na wyjazd.

    Tak, byłem tam w 1999 roku. Piękne miejsce, taki mały kurort nad małym morzem smile

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before...
  • 17.10.10, 23:41
    Obawiam się, że moje okolice smile - Słupsk leży wszak głupie 17 kilometrów do Ustki, a w słupskim były Łeba, Rowy... Tłumy ludzi. Ja na wakacje jeździłam do, uwaga, babci big_grin. Między Białystok a Warszawę. Bywało, że latami nie kąpałam się w morzu. Zresztą, potem to się stało bardziej passe, zasuwało się w góry.

    Co do Dębek, moje wujostwo ma tam domek letniskowy. Fascynujące, jak z drewnem bitej dziury zrobiło się coś w rodzaju kurorciku - przynajmniej mentalnie wink to chyba dość modne miejsce. Bywałam tam pod koniec lat '90 i bywam teraz. Nadal stoją drewniane budy i plaża też ta sama, tylko turyści inaczej ubrani i więcej miejsc do chodzenia.

    --
    "W każdym razie z wdzięcznością przyjmiemy pieniądze, ale sami zajmiemy się wszystkim." L.Wolf, "Dziennik szalonej narzeczonej"
  • 06.11.10, 00:05
    Tak, Chorwacja to był największy szpan smile
    Tym czasem znakomitą wersją dla nieco uboższych mogły być Warchały na Mazurach smile
    Piękne polskie jezioro, z czystą przejrzystą wodą i piaszczystym dnem. W latach 90tych ludzie właściwie dopiero odkrywali to miejsce. Obecnie jest tam tłok jak w najbardziej obleganych kurortach smile
  • 23.10.13, 08:56
    no tak własnie, czesto wspominacie jastrz. góre ! Może poratujecie ! szukam osób które otarły sie o takie dość szczególne miejsce w Jastrzębiej Górze funkcjonujące w latach 94-99 ( przynajmniej te lata mnie dotyczyły ) nazywane chyba OMEGA albo RAVE - w każdym razie to takie otoczone plandeką z drzewami w środku miejsce z świetna na tamte czasu muzyka- takie miejsce dla wakacyjnych fryków , miejsce otwarte do rana- z bramkarzem i dj`em .. Znajdowało sie to na tyłach dyskoteki ARA, obok starej zardzewiałej karuzeli. Od roku 98 przeniesione do piwnic budynku obok !! Był tam ktoś ? Jakieś zdjęcia ? Będę wdzięczny i dźwięczny smile pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.