Dodaj do ulubionych

Wolny wątek!

15.10.08, 14:04
...czyli jak osobiście, luźno i prywatnie wspominacie lata 90-te. Bez
kategorii tematycznych, zwyczajnie i życiowo. Wasze ówczesne
postawy,myśli,plany. Wszystko, co kojarzy Wam się z tamtymi czasami. Każda
opinia dozwolona,każda forma wypowiedzi też. Historie z życia wzięte mile
widziane. Piszcie... smile

--
Pokręcona dekada czyli z archiwum III R.P.
Edytor zaawansowany
  • 15.10.08, 20:41
    Zawsze chciałem żeby dostępne były na oficjalnych kasetach i CD różne tytuły z
    muzyki zagranicznej. Do głowy mi nie przyszło, że:
    a) płyty będą tak pioruńsko drogie (w UK są tańsze w przeliczeniu)
    b) polskie media podążą za światowymi trendami i będą lansować popowy szajs a
    inne rodzaje muzyki zepchną na margines

    Dla mnie połowa lat 90 to szczyt żenady w przemyśle muzycznym. Przestałem
    wówczas słuchać radia i zacząłem ignorować stacje telewizyjne, puszczające
    muzykę. Ten stan trwa do dziś.
    --
    Dyskusja o serialu W LABIRYNCIE
    Fajne forum o latach 90
  • 27.10.08, 14:00
    dla mnie pamiec tamtych lat to to ze wszystko bylo takie bolesnie
    naprawde.
    tzw butiki i pustki w sklepach, "pustki" nie muzyczne.poczatek lat
    to ciagle wspomnienie republiki.
    popersi mnie dolowali. lista przebojow pomagala w myciu okien.a
    ciechowski zloscil ale to dzieki jego tekstom wyciagnelam lekcje ze
    zludzen. z wsluchiwania sie w niezrozumiale teksty King Crimson
    przerzucilam na czarno biale...[no co poradze
    tak bylo, snobowanie na niezrozumiala angielszczyzne nawet wysokich
    lotow muzycznie, jezykowo u mnie nie skutkowalo].a bylam mloda matka
    z ksiazeczka zdrowia w kolejce po jeden bobo-frut (nomen omensmile moze
    to tlumaczy moja polska droge.
    za to pokazalo jakosc jezyka wlasnego. no moze to byl poczatek moich
    przemian ekonomiczno jezykowych. dzieki ciechowskiemu choc jako zywo
    nie lubilam blondynow i telefonow.
    ka
    pees
    -"droga" italiansko oznacza narkotyk.
    - moja przyjaciolka z przedszkola, zaczela wtedy studiowac
    polonistyke. i zbierac ksiazki choc nie miala na jescsmile
  • 29.10.08, 08:12
    > tzw butiki i pustki w sklepach, "pustki" nie muzyczne

    Pustki w sklepach? To może raczej między 1989 a 1990, bo potem to już wprost
    przeciwnie... smile
    Fakt, Ciechowski wciąż grał i był raczej na topie tak do 1996.
    --
    Czy pamiętasz kraciaste flanele ?
  • 30.10.08, 18:28
    owszem,
    o fenomenie butikow z drugiej polowy lat osiemdziesiatych.tez o
    putkach polkowych wprost proporcjonalnie do nadmiaru; w
    dziewiatkach;_)
    glownie chodzilo mi wlasnie o ta nierownosc "przemian",na
    przelomie krotkiego czasu. zachowana w pamieci jako niedojrzale
    postrzeganie mimo koniecznosci bycia dorosla samodzielna matka. na
    przelomie ktorym, przyszlo mi dokonywac wyborow takoz muzycznych.
    chyba
    wybaczysz wiec wtret "purysto dekadowy"?smile))
  • 30.10.08, 22:18
    Oczywiście, nie chodzi mi o domy publiczne, tylko raczej o swego rodzaju
    powtórkę stylistyczną z lat 80: modne było wszystko, wszystkie kosmetyki,
    ciuchy, fryzury itd, zależnie od przynależności do klasy społecznej. Byli i
    licealiści - zbuntowani, długowłosi, w glanach, byli discopolowcy w manierze
    zakładu fryzjerskiego z Polski B, byli ówcześni biznesmeni i japiszony itp, ale
    jak się wchodziło do sklepu, był chaos. Kosmetyki, słodycze czy inne gadżety te
    markowe obok podróbek, wszystko wymieszane i niestabilne cenowo. Nie lubiłem
    tego chaosu.
    --
    Dyskusja o serialu W LABIRYNCIE
    Fajne forum o latach 90
  • 03.11.08, 15:05
    Nie pamiętam tych lat tak dokładnie, jednak wychowałam się w nich
    (przynajmniej wstępnie wink) i mam do nich jakiś sentyment. Pamietam
    jak oglądałam te poranne programy dla dzieci, piosenkę "Moja i twoja
    nadzieja", Disco relax rano chyba w weekend smile, jak złamałam
    obojczyk, wakacje w Ustroniu Morskim (to zresztą do dziś) i w
    Mrówkach i wiele innych raczej przyjemnych wspomnień, typowe, miłe
    dzieciństwo. Bardzo lubię klimat tamtych czasów, może przez miłe
    skojarzenia.
    Wogóle przyjemne forum, przyda mi się, bo na "tematycznego
    sylwestra" mam zamiar wybrać własnie lata 90 smile
  • 04.11.08, 15:01
    Organizują sylwestry z tematem lat 90-tych? Właśnie wszędzie w
    lokalach królują obecnie imprezy w stylu najwyżej lat 80-tych.
    Chyba, że robisz prywatną imprezkę smile
    --
    Czy pamiętasz kraciaste flanele ?
  • 11.11.08, 23:40
    jedzoslaw napisał:

    > Organizują sylwestry z tematem lat 90-tych? Właśnie wszędzie w
    > lokalach królują obecnie imprezy w stylu najwyżej lat 80-tych.
    > Chyba, że robisz prywatną imprezkę smile

    Chyba jeszcze za wcześnie, popularność leci dekada po dekadzie a na lata 80te
    jeszcze chyba moda nie przebrzmiała.
    --
    Dyskusja o serialu W LABIRYNCIE
    Fajne forum o latach 90
  • 24.11.08, 16:56
    No właśnie, między daną dekadą, a modą na nią jest zazwyczaj 20 lat
    (vide nostalgia za latami 60-tymi w pop-kulturze w latach 80-tych i
    moda na disco lat 70-tych w latach 90-tych).
    --
    Czy pamiętasz kraciaste flanele ?
  • 03.01.09, 09:39
    jedzoslaw napisał:

    > No właśnie, między daną dekadą, a modą na nią jest zazwyczaj 20 lat
    > (vide nostalgia za latami 60-tymi w pop-kulturze w latach 80-tych i
    > moda na disco lat 70-tych w latach 90-tych).

    Właśnie, ten dwudziestoletni odstęp jest charakterystyczny. To, co było modne
    dekadę temu, na razie jest obciachowe i passe, ale za dziesięć lat nabierze
    szlachetnej patyny albo przynajmniej zostanie rozgrzeszone przez pokolenie
    czterdziestolatków, którzy będą wracali do czasów beztroskiej młodości.

    Pamiętam, że w liceum (do którego chodziłem w latach 90) modne były m.in.
    klimaty hippisowskie: Doors, Woodstock itp, czyli zjawiska sprzed dwudziestu
    paru lat. No i klasyczny hard rock, metal czy prog z lat 70 (zbiegło się to z
    wizytami niektórych dinozaurów w Polsce, często po raz pierwszy w ich karierze).
    --
    Dyskusja o serialu W LABIRYNCIE
    Fajne forum o latach 90
  • 11.01.09, 21:47
    TO chyba był singiel promujący drugi album? W ogóle to były czasy, w których
    wszystkim się wydawało, że to Wojski gra, i że śpiewając po angielsku zrobią
    karierę na zachodzie. Było nagrywanie płyt w Londynie i wyjeżdżanie tam, jak do
    miejsca kultu (Lipnicka, Bartosiewicz, Hey, Wilki, T.Love i setka innych), na
    części albumów przynajmniej po kilka kawałków było po angielsku. Hey nawet
    doczekał się koncertu sygnowanego przez MTV z Vj-ką Simone Angel, zapowiadającą
    ów koncert wraz z Markiem Niedźwieckim (udokumentowany na płycie "Live"). I
    co?... Niewiele. Hey nadal w kraju, Lipnicka nagrywa po angielsku ale z
    mieszkającym tu od dawna małżonkiem, Bartosiewicz w depresji, Wilki robią chałę.
    The dream is over.
    --
    Dyskusja o serialu W LABIRYNCIE
    Fajne forum o latach 90
  • 02.08.09, 15:15
    pizza_adoloran napisał:

    Hey nawet
    > doczekał się koncertu sygnowanego przez MTV z Vj-ką Simone Angel,
    zapowiadającą
    > ów koncert wraz z Markiem Niedźwieckim (udokumentowany na
    płycie "Live"). I
    > co?... Niewiele. Hey nadal w kraju.

    Nie z Niedzwieckim a Piotrem Metzem, poza tym Hey nie nagrywał nigdy
    w Londynie. Co do kariery na zachodzie sama Kasia tłumaczyła, że
    gdy zaszła w ciązę cały plan poszedł się rypaćsmile


    --
    We got the choice if it all goes wrong

    We walk!
  • 12.05.09, 19:18
    Dla mnie te lata to kursy tańca, kluby taneczne. Tłumy moich rówieśników uczyły
    się tańczyć. O mało nie zawaliłam egzaminów, bo na szkołę nie starczało czasu.
    Ale było fajnie..
    Sympatyczne forum, wpadło do ulubionychsmile)
  • 14.07.09, 14:11
    Przełom PRL/III RP zbiegł się dla mnie prawie z przełomem szkoła
    podstawowa/szkoła średnia. 90-te to chyba najpiękniejszy okres życia - szkoła
    średnia i studia. Ale sentyment mam także do lat 80-tych, może nawet większy.
    Myślę że I i II połowa lat 90-tych się bardzo różnią między sobą.
    I połowa lat 90-tych to:
    - dość poważne traktowanie polityki przez młodych ludzi pamiętam do dziś emocje
    jakie towarzyszyły wyborom prezydenckim w 1990, w klasie się spieraliśmy kto
    jest za Wałęsą, kto za Mazowieckim, kto za Kiszczakiem itd. Wtedy bywało się na
    serio ideowym zwolennikiem UD, KLD, KPN, SLD itd., potem zaczęliśmy patrzeć na
    to wszystko z większym dystansem
    - ostatnie lata bez komórek, bez internetu, bez TV kablowej, bez e-maili...
    - nie było jeszcze hipermarketów, centrów handlowych i dyskontów
    - ubrania kupowało się na bazarze, nie było jeszcze sieciowych sklepów z markową
    odzieżą (pierwszy chyba był Levis który pojawił się w 1992)
  • 18.07.09, 18:34
    Lata '90, moim zdaniem były dość ciekawe, na pewno był większy spokój, może
    dzięki temu, że nie wszyscy mieli internet, szacunek (najbardziej chodzi mi o
    młodzież), na pewno inne pojęcie przyjaźni, miłości

    nie było portalów plotkarskich, ludzię wiecej czasu spędzali poza domem,
    wyjeżdżali, poznawali świat, nie przywiązywali tak ogromnej wagi do wyglądu, jak
    dziś, bardziej cieszyli się życiem, było mniej zakłamania, niż np. teraz
    niektórzy uważają, że "nie masz kasy, to jesteś nikim, nie można się z tobą
    przyjaźnić", muzyka była prawdziwa, było więcej hitów, pomimo, że technika nie
    była tak rozwinięta, to wszyscy znali na pamięć większość piosenek smile
  • 08.09.09, 23:49
    Pełnoletność osiągnęłam jeszcze pod koniec komuny, więc w latach 90. byłam już
    osobą dorosłą. Wtedy zrozumiałam że to koniec z kompleksami. Mogę być taka jak
    obywatele innych krajów.
    --
    Blog Anahelli
    Tarocista
    Forum dla astrologow
  • 01.02.10, 17:09
    Witaj, Jedzoslaw smile

    Obejrzałam Born in the PRL i wsiąkłam w cudne lata 90-te smile
    Dodaję foruma do ulubionych, bo to MOJE LATA ukochane były, nie te z PRL-a,
    tylko 90-te właśnie!

    pozdrawiam cieplutko smile

    --
    "World peace must develop from inner peace. Peace is not the absence of
    violence. Peace is the manifestation of human compassion..." [Dalai Lama]
  • 08.02.11, 17:54
    Człowiek był 15 lat młodszy i 15 lat głupszy. Za niczym nie tęsknię.
    --
    "Kobieta jest jak patelnia, ponieważ zarówno kobietę jak i patelnię
    można chwycić za rączkę" ("Zielona Gęś").
  • 15.05.11, 13:36
    Prawdę mówiąc, Jedzosławie, moje ulubione lata to końcówka siedemdziesiątych i początek osiemdziesiątych, kiedy stawałem się dorosły i nabierałem pełni świadomości. BTW jeśli jesteś bardzo odważny, napisz na gazetowego maila, będę miał coś dla Ciebie... Natomiast lata dziewięćdziesiąte kojarzą mi się z poczuciem wolności, nadzieją, szansą, która powoli znikała. Wolności, które zyskaliśmy w 1989 roku były powoli ograniczane, wszystko szło w złym kierunku. Może dlatego nie za bardzo przepadam za tamtymi czasami.
    --
    Angielskie robienie w konia
    Garść porad z Wysp
    Z wykrzyknikiem!
  • 15.09.11, 21:09
    Dziękuję wszystkim za pociągnięcie wątku, dawno nie wchodziłem tutaj smile
    The Dune, dzięki i pozdrawiam również smile
    Kicior, jestem umiarkowanie odważny, ale... chętnie zobaczę, co masz smile


    --
    Smells like 90s
  • 21.09.11, 18:16
    mimo ciężkiej finansowej/rodzinnej sytuacji, lata 90-te kojarzą mi się bardzo
    pozytywnie - z własną młodością i atrakcyjnością wink Życie kręciło się wtedy wokół wspaniałej muzyki (mam jeszcze całą szufladę kaset z różnymi perełkami), czułam, że wiele jeszcze przede mną. I oczywiście zaczęły się pojawiać ciekawsze sklepy. Pierwszy Rossmann w mieście - ach, jaki to był szałsmile
  • 07.05.12, 18:17
    Dlaczego lata 90. są mi tak bliskie, dlaczego za nimi tęsknię?

    Ogólne rozpolitykowanie społeczeństwa, czyli szeroka publiczna debata.
    Brak "cyfryzacji" wszystkiego. Papierowe, ręcznie pisane listy...
    Ciuchy ze sklepów "indyjskich".
    Inny kanon urody - ludzie nie mieli tak "wyprasowanych" i gładkich facjat, defekty cery były bardziej akceptowane społecznie...
    Polskie kino lat 90. Filmy z prawdziwym klimatem.
    Autentyczność. Nie było jeszcze tej sztucznej poprawności politycznej w mediach.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.