Dodaj do ulubionych

Polskie programy satyryczne

13.04.09, 17:32
Polskie Zoo
MdM
Zulu Gula
Śmiechu warte

oglądaliście? ^^
--
70/105 --> Najlepsza Sylwetka Na Tej Ziemi tongue_out
Zamienię T2 na T34!
Edytor zaawansowany
  • 14.04.09, 21:41
    "Polskie Zoo" było znakomitą satyrą, ostrą i zjadliwą, czerpiącą bez
    ograniczeń z nagłej likwidacji cenzury w 1990 roku. Pamiętam jak
    dziś, kto jakimi zwierzakami był sparodiowany- nie pamiętam jednak
    wszystkich, więc podeprę się Wikipedią: wink
    Leszek Balcerowicz – koń
    Jan Krzysztof Bielecki – ryś
    Ryszard Bugaj – jeż
    George H. W. Bush – indyk
    Wiesław Chrzanowski – łoś
    Włodzimierz Cimoszewicz – szakal
    Bill Clinton – bizon
    Andrzej Drzycimski – szop pracz
    Bronisław Geremek – kozioł
    Maciej Giertych – nosorożec
    Aleksander Hall – kumak
    Vaclav Havel – świstak
    Gabriel Janowski – motyl
    Wojciech Jaruzelski – gawron
    Borys Jelcyn – niedźwiedź polarny
    Marek Jurek – szczur
    Jarosław i Lech Kaczyńscy – chomiki
    Helmut Kohl – mors
    Piotr Kołodziejczyk – pingwin
    Janusz Korwin-Mikke – mucha
    Krzysztof Król – mysikrólik
    Jacek Kuroń – hipopotam
    Aleksander Kwaśniewski – dzik
    Maciej Jankowski – żubr
    Antoni Macierewicz – wyżeł
    John Major - jednorożec
    Tadeusz Mazowiecki – żółw
    Adam Michnik – lis
    Andrzej Milczanowski- ogar
    Leszek Miller – pająk
    Alfred Miodowicz – truteń
    François Mitterrand – kogut
    Leszek Moczulski – krogulec
    Stefan Niesiołowski – nietoperz
    Andrzej Olechowski – kangur
    Józef Oleksy – dinozaur
    Jan Olszewski – koala
    Jan Parys – pancernik
    Waldemar Pawlak – byk
    Janusz Rewiński – goryl
    Jan Rokita – diabeł
    Andrzej Stelmachowski – suseł
    Krzysztof Skubiszewski – bóbr
    Hanna Suchocka – lama
    Donald Tusk – Kaczor Donald
    Stanisław Tymiński – kondor
    Danuta Wałęsa – mysz
    Lech Wałęsa – lew
    Obok lalek występowali też "żywi" aktorzy: m.in. Andrzej Zaorski i
    Jerzy Kryszak, którzy podkładali też niektóre głosy. Piosenki na
    początku i na końcu programu znały i śpiewały wszystkie polskie
    dzieci wink

    MdM omówione zostało w osobnym wątku.
    W 1995 roku Jacek Federowicz rozpoczął swój "Dziennik Telewizyjny",
    który do 2000 roku był jeszcze bardzo śmieszny, ale potem już widać
    było, że zabrakło pomysłów.

    Zulu Gula- legendarny program Tadeusza Rossa. Za Wikipedią: "Program
    wyśmiewał negatywne aspekty polskiej rzeczywistości. Z tego właśnie
    programu pochodzi słynne zdanie "Polska to jest bardzo ciekawa
    kraj". Program miał największą w historii polskich programów
    rozrywkowych oglądalność - 65 %. Odcinki trwały 10 minut i emitowano
    je o godz. 18:50 najpierw w czwartki, później w piątki. Zaniechano
    reemisji tego programu.". Osobiście najbardziej pamiętam go z
    piątków- nawet latem uciekałem z przysłowiowego "podwórka" i
    czekałem na ponad godzinny ciąg programów na Jedynce: "Tata, a
    Marcin powiedział", potem był właśnie "Zulu Gula", a po nim
    Wieczorynka smile

    "Śmiechu Warte" trudno nazwać programem satyrycznym. Była to
    rozrywka, filmiki przesyłane przez widzów nawet początkowo były
    śmieszne, ale wiele też robiło prowadzenie programu przez Tadeusza
    Drozdę smile Czołówka była prosta, ale sympatyczna (choć prymitywna w
    dzisiejszych czasach), zapamiętałem jękliwy zaśpiew tytułu programu
    ("śmieeechuuu waaarteeee"), dokładnie w chwili, gdy na ekranie
    pokazana była ludzka głowa z maską świni wink Początek emisji-
    czerwiec 1994 roku.

    Do programów satyrycznych można też śmiało zaliczyć kontrowersyjny,
    prawicowy "WC Kwadrans" Wojciecha Cejrowskiego, w owych czasach w
    TVP było po równo lewicowych i prawicowych programów (lewicowa była-
    o ile się nie mylę "Chimera").

    Był też taki absurdalny program Stanisława Tyma "PIES czyli KOT",
    ale nie mogę rozszyfrować tego skrótu wink

    Do programów rozrywkowych (choć i minimalnie satyrycznych) należał
    za to "KOC-Komiczny Odcinek Cykliczny" (omówiony w innym wątku) i
    podobny do niego klimatem "Magazynio" Stefana Friedmana.
    --
    Czy pamiętasz kraciaste flanele ?
  • 15.04.09, 19:06
    Oooo, właśnie, "Tata, a Marcin powiedział..." i "Dziennik
    Telewizyjny" też pamiętam! smile
    --
    70/105 --> Najlepsza Sylwetka Na Tej Ziemi tongue_out
    Zamienię T2 na T34!
  • 16.04.09, 16:48
    ,,Jaja szoł''!
  • 16.04.09, 22:28
    "Jaja szoł" był emitowany na Polsacie dokładnie między 1996 a 1998
    rokiem. Było to coś w rodzaju KOC-a: dominowały dowcipy słowne,
    oparte na wieloznaczności wyrazów, ale i nie tylko. Nie brakowało i
    piosenek (zapamiętałem np. refren "W Acapulco można dostać kulką" big_grin)
    Grali tam dwaj śmieszni faceci: jeden z brodą o pseudonimie Wowo
    Ludens i drugi, bez brody, niejaki Stefan Rekin. Parodiowali tam też
    reklamy i programy TV, np. "Na każdy temat"- talk-show Mariusza
    Szczygła (a tam m.in. zamiast zapowiadanego w czołówce programu
    Szczygła "helikoptera, który wylądował na dachu Polsatu i wyszedł z
    niego Mariusz Szczygieł, prowadzący ten program" było coś o
    autobusie, który zderzył się z piwnicą studia Jaja Szoł smile ).
    Program otwierał i zakończał Maciej Zembaty, który na ciemnym tle
    kręcił się na obrotowym fotelu w kłębach dymu, prowadząc poważnym
    głosem absurdalny monolog smile W jednym odcinku spadł nawet z
    fotela smile Najpierw widziało się go odwróconym tyłem do widza, potem
    on się powoli odkręcał z grobową miną a'la Frankenstein i zaczynał
    mówić. Gdy program się kończył, pan Maciej znowu odwracał się tyłem
    do widza po wygłoszeniu swego monologu smile
    --
    Czy pamiętasz kraciaste flanele ?
  • 31.05.11, 13:14
    Najsilniej zapamiętałam właśnie tego Zembatego w kłębach dymu smile)

    --
    mixed.blox.pl
    Życiowo-wyznaniowy małżeński mix
  • 18.06.09, 11:30

    > Maciej Giertych – nosorożec

    wreszcie! zawsze (wraz z rodzicami) zastanawiałem się kto to jest ten nosorożec.
    Pamiętam, że były nawet cukierki z kartami z tego programu.. "Polskie Zoo
    Polskie Zoo Polskie Z o o o o o"

    a "Tata a Marcin powiedział" leciało chyba po "Randce w Ciemno" w piątki przed
    "Muminkami".. ciekawe co się dzieje z tym chłopcem teraz..

    "Dziennik Telewizyjny" dobry był na początku, potem robiło się co raz bardziej
    żałosne (w każdym odcinku dorabianie nóg pod stół, że niby tańczą sobie.. no koń
    by się uśmiał..)
  • 18.06.09, 14:26
    hateel napisał:



    > a "Tata a Marcin powiedział" leciało chyba po "Randce w Ciemno" w piątki przed
    > "Muminkami".. ciekawe co się dzieje z tym chłopcem teraz..
    >

    www.gudejko.pl/pl/a/html/Radwan_Mikolaj.html

    --
    ¸¸,ø¤º°`°º¤ø,¸¸,ø¤º°`
    º¤ø,¸¸,ø¤º°`°º¤ø,¸¸,ø¤º°`º5
    ¤ø,¸¸,ø¤º°`°º¤ø,¸¸,ø¤º°`ºø¸¸,ø¤º°`°º¤ø,¸¸
    ¸¸,ø¤º°`°º¤ø,¸¸,ø¤º°`
  • 14.07.09, 12:01
    Polskie zoo było całkiem dobrą satyrą polityczną, dość tendencyjną (jednoznaczne
    sympatie do Lecha Wałęsy), ale robioną inteligentnie i na wysokim poziomie.
    Liczyło się też to, że to był w ogóle pierwszy w polskiej telewizji program
    satyryczny o czynnych politykach - za komuny coś takiego w ogóle nie było
    możliwe. Kryszak wcielał się w rolę Starszego Wybiegowego - z aluzjami do
    postaci Mieczysława Wachowskiego.

    Duet Wolski & Zaorski przygotowywał też szopki noworoczne z politykami. Do dziś
    pamiętam fragmenty szopek z 1990/1991 i 1991/1992 które odnosiła się m.in. do
    rządu Mazowieckiego, wyborów prezydenckich, rządu Bieleckiego i upadku ZSRR.
    Michnik śpiewał do Wałęsy "Przysyłaj mi choć puste koperty żeby myśleli że
    kochasz mnie", na co Wałęsa odpowiedział "po co ci Adasiu koperty, jeśli nie
    masz znaczka" (aluzje do zdjęcia logo Solidarności z winiety Gazety Wyborczej)
    aria Alfreda Miodowicza: "Kto do związków ludzi zganiał, kto do strajków ich
    nakłaniał, kto no kto, no powiedz kto? Kto tak wdał się w politykę że aż spotkał
    się z Jurczykiem, kto no kto, no powiedz kto?"

    * * *
    "Śmiechu warte" to była chyba kopia niemieckiego programu "Bitte lacheln",
    którego fragmenty w latach 80-tych pokazywano w programie Jerzego Klechty
    "Bliżej świata" w TVP
  • 18.03.10, 11:59
    "Życie dziełem jest przypadków
    Ze skłonnością do upadków
    I szukania swego szczęścia w pechu"

    Takie mi w głowie kołaczą fragmenty czołówkowej piosenki. Takie
    życiowe i głębokie, nie uważacie? smile A dalej było coś...

    "Postaw dziś na jedną kartę
    Włącz wideo śmiechu warte"

    smile

    > "Śmiechu Warte" (...) Czołówka była prosta, ale sympatyczna (choć
    prymitywna w
    > dzisiejszych czasach), zapamiętałem jękliwy zaśpiew tytułu programu
    > ("śmieeechuuu waaarteeee"), dokładnie w chwili, gdy na ekranie
    > pokazana była ludzka głowa z maską świni wink
  • 18.03.10, 19:19
    azjak napisała:

    > "Życie dziełem jest przypadków
    > Ze skłonnością do upadków
    > I szukania swego szczęścia w pechu"
    >
    > Takie mi w głowie kołaczą fragmenty czołówkowej piosenki. Takie
    > życiowe i głębokie, nie uważacie? smile A dalej było coś...
    >
    > "Postaw dziś na jedną kartę
    > Włącz wideo śmiechu warte"
    >

    Tutaj może zepsuję zabawę, ale ta piosenka pojawiła się dopiero w obecnej dekadzie, zaś w l.90. jej nie było smile
    --
    Smells like 90's
  • 15.01.12, 20:57
    > "Śmiechu Warte" trudno nazwać programem satyrycznym. Była to
    > rozrywka, filmiki przesyłane przez widzów nawet początkowo były
    > śmieszne, ale wiele też robiło prowadzenie programu przez Tadeusza
    > Drozdę smile Czołówka była prosta, ale sympatyczna (choć prymitywna w
    > dzisiejszych czasach), zapamiętałem jękliwy zaśpiew tytułu programu
    > ("śmieeechuuu waaarteeee"), dokładnie w chwili, gdy na ekranie
    > pokazana była ludzka głowa z maską świni wink Początek emisji-
    > czerwiec 1994 roku.

    Właśnie znalazłem czołówkę:

    www.youtube.com/watch?v=w1bc2HjKSdk
    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 15.03.10, 22:57
    Ale Plama! smile
  • 16.03.10, 00:23
    silverrfox napisała:

    > Ale Plama! smile

    "Ale plama!" to już lata obecnej dekady.

    --
    Smells like 90's
  • 19.03.10, 03:12
    Byłam pewna, że w '99 już nadawali.
  • 06.07.10, 09:01
    silverrfox napisała:

    > Byłam pewna, że w '99 już nadawali.

    Prawda, sprawdziłem, zwracam honor smile

    --
    Smells like 90's
  • 26.04.10, 18:40
    No a wspanialy Kabaret Olgi Lipinskiej?
  • 05.07.10, 18:09
    Nie znosiłam Śmiechu Warte.
    Pseudo śmieszne filmiki (często nagradzane),głównie ze ślubów jak pannie młodej pomyliły się słowa lub pan młody zbyt długo milczał przy przysiedzę albo małe dziecko które czegoś się przestraszyło nagle,bardzo śmieszne...
    sad
  • 11.08.10, 00:47
    Do mnie również "Śmiechu Warte" nie przemawiało, większość "śmiesznych" rzeczy to były całkiem poważne wypadki. Nie mam pojęcia co mogło być śmiesznego w upadku na plecy z wysokiej drabiny czy spadnięciu dziecka z huśtawki na twarz. Widać było, że wiele konkursowych filmów było reżyserowanych.
    Uwielbiałem natomiast KOC smileŚwietny humor oparty na grach słownych czy dosłownym rozumieniu określeń oraz stałe części programu:
    "Szpital po paru feriach" (Pan Doktor z Nadwagą i Siostra Bez Osierdzia)
    "MSW" czyli "Magazyn Słynnych Wynalazków" gdzie zaprezentowano "Koło zamachowe" służące do dokonywania zamachów na ludzkie życie smile
    "AHŻ" czyli "Akademia Humoru Żołnierskiego" ("Zapalić silnik!" "Nie działa panie poruczniku" "Co wy mi tu szeregowy, mówiłem zapalić silnik" Szeregowy wkłada zapałkę do silnika i bum!" smile)
  • 12.12.10, 15:09
    Program satyryczny - "ZA CHWILĘ DALSZY CIĄG PROGRAMU". Pamiętam to z okolicy 92/93 roku. Był to program Wojciecha Mana i chyba Materny. Leciał gdzieś w soboty po południu na dwójce.
  • 12.01.11, 12:37
    Witam,

    Mam pytanie kto pamięta jak się nazywał program w którym można było zrobić z siebie np. Sylvestra Stallone i wiele innych gwiazd.

    Pamiętam, że było coś takiego. Należało przygotować dwa bochenki chleba(miały służyć jako mięśnie) itd...
  • 24.01.11, 13:28
    To był Wieczór z Wampirem/Jagielskim. Na koniec programu występował facet, który robił znane osoby "z byle czego" smile

    --
    77/105 (70H)
    Too big, too small, size does matter after all...
    It's dead, Jim
  • 24.01.11, 14:44
    daslicht napisała:

    > To był Wieczór z Wampirem/Jagielskim. Na koniec programu występował face
    > t, który robił znane osoby "z byle czego" smile

    Ten facet to Tomasz Broda, plastyk z Wrocławia smile

    --
    Smells like 90s
  • 03.03.11, 02:11
    Śmiechu warte to nie był program saytryczny!

    Pamiętam Polskie ZOO, tylko nic z tego nie rozumiałam, fajne zwierzątka byływink I Dziennik Federowicza, nie pamiętam nazwy.
    --
    Słowa palą, więc pali się słowa...
  • 19.04.11, 23:54
    Spotkanie z balladą
    Seria o Kopydłowie - teraz lecą powtórki na TV Puls i z chęcią się ogląda się te odcinki szkoda że żadna telewizja nie chce dalej pociągnąć tego programu

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.