• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

PO OPERACJI Dodaj do ulubionych

  • 01.12.09, 20:40
    Jutro dokładnie minie tydzien od mojej operacji mięśniaków. Moze
    komuś przyda się to co napiszę, bo wiem jak ja czekałam na każdy
    nowy wpis , to forum towarzyszyło mi przez cały rok odkąd
    dowiedziałam się ,że mięsniak jest duży.25 XI miałam operacje
    brzuszną, gdyż mięśniaki bardzo chciałam wyłuszczyć i zachowac
    macicę. To co przeżyłam przed, nie potrafie nazwać jednym słowem ,
    bo takiego nie znam, to było coś gorszego niż STRACH.PANICZNY
    STRACH, NIEPRZESPANE NOCE I CIĄGŁE MYŚLENIE.Ale trzeba było podjąc
    decyzję i wyciąc .Ja miałam znieczulenie w kręgosłup , samą operację
    byłam świadoma , po zastrzyku w plecy nogi dretwieją i nic się nie
    czuje. Oprócz tego dają tabletkę na sen i jest się w lekkim
    półśnie.Operacja trwała 1,5 godz. Po op. przewożą na sale
    pooperacyjną i nawet się dobrze czułam , raz tylko zwymiotowałam.
    Tam jest się do rana , rano przewieżli mnie na salę i wtedy dla mnie
    to był krytyczny dzień,wymiotowałam i totalny brak sił, byłam
    niesamowicie słaba, nie mogłam ze słabości podnieśc się z łóżka.
    ale i to jakoś przeżyłam. Czwartek wspominam najgorzej. a w piątek
    bylo o niebo lepiej.najbardziej chciało mi się jeśc , gdyż od 5 dni
    nie jadłam, pamiętam jak smakował chleb z masłem . I wreszcie obiad
    po tylu dniach. A w sobotę to już super i oczywiście do domu. A w
    niedzielę sama gotowałam obiad. Szwy jeszcze ciągną, brzuch obolały,
    jutro zdjęcie szwów. Teraz popadłam w kolejną schize i myślę o
    wyniku , ale mam nadzieję ,że będzie dobry.Wiem ile mnie pomogło to
    forum jak to przeżywałam , ale może kogoś podtrzyma na duchu , komuś
    pomoże mój wpis.Jak ktoś ma pytania proszę pytać , odpiszę. Operację
    miałam w szpitalu na Żelaznej- super szpital , super personel i
    opieka na 6+.Pozdrawiam wszystkie forumowiczki.

    Zaawansowany formularz
    • 01.12.09, 21:46
      Witaj Sonja12
      Cieszę się,ża masz już to za sobą teraz z każdym dniem będzie tylko
      lepiej.Teraz widzisz,że operacja nie jest wcale taka straszna,
      wszystko można przezyc.Chociaż muszę Ci powiedziec,że ja wogóle nie
      czułam żadnego bólu,ani zaraz po opeacji ani w następne dni.Ja
      miałam narkozę z intubacją-bez żadnych nieprzyjemnych reakcji
      pooperacyjnych.Jednym słowem super.A co do wyniku to nie musisz się
      denerwowac,bo napewno będzie ok-mięsniaki to niezłośliwe nowotwory
      tylko niecały % złośliwieje,ale to zdarza się bardzo rzadko.Zyczę
      dużo zdrówka i optymizmu.Wypoczywaj dużo i nie przemęczaj się a po 2
      tygodniach zapomnisz o operacji.Jak będziesz miała wynik daj znac.
    • 01.12.09, 23:35
      Cześć Sonja! Cieszę się, że masz to już za sobą. Jak widzisz nie było tak
      strasznie. Ale dobrze się mówi jak jest już po. Piszesz, że wymiotowałaś i
      miałaś krytyczny dzień. Tak bardzo się tego bałaś. Myślę, że ból który musimy
      przetrzymać da się przeżyć i chyba gorszy jest strach przed tym bólem. Ja bardzo
      bałam się wymiotowania, ale po narkozie, którą miałam nic takiego nie było.
      Obudziłam się jak po dobrze przespanej nocy. Nie wiem jakie znieczulenie miały
      pozostałe 4 panie, które ze mną leżały, ale żadnej z nich nic się nie działo. Po
      naszym wręcz zdziwieniu pielęgniarka powiedziała, że teraz są inne środki do
      usypiania niż dawniej. O wyniki się nie martw - będzie dobrze. Pozdrawiam.
    • 04.12.09, 17:29
      Cześć Sonja ja mam takie małe pytanko, jakiej wielkości miałaś mięśniaki że były
      duże? ja mam w tej chwili 2 jeden 2cm a drugi 1.2 cm, teraz nie będę mich
      wycinać bo chciałabym zajść w ciąże a po operacji podobno macica musi się długo
      regenerować. a po kilku latach niewiem jak one urosną?
      • 04.12.09, 17:51
        jeden miał 7* 8 a grugi połowę tego. One rosły powoli ,ale z 4 cm w
        bzrzdo krótkim czasie zrobiło się 8.
        • 10.12.09, 20:28
          Wczoraj minęło 2 tyg. od operacji, dzisiaj odebrałam wynik hist.
          Jest OK, ja czuje się super, wogóle nie czuję ,że miałam opercaję,
          gdyby nie swędzenie szwów. Jestem taka zadowolona i szczęśliwa.
          • 10.12.09, 20:42
            Witaj Sonja12
            Cieszę się razem z Tobą,że wszystko jest OK.Teraz już możesz
            spokojnie zamknąc rozdział pt."mięsniaki"i z uśmiechem na brzuchu
            wejśc w Nowy Rok.Zyczę dużo zdrówka i optymizmu.
            • 11.12.09, 17:37
              Dziękuję ci Weroniko za wszystko, bo to twoje wpisy dawały mi siły
              przed opercają . Ale znając mnie teraz będę myśleć o odrastaniu
              mięsniaków, bo nie oszukujmy się one odrastają. Tylko ciekawe w
              jakim czasie. Dziękuje raz jeszcze. A jak często ty robisz usg po
              operacji?
              • 11.12.09, 22:25
                Sonja nie martw się na zapas,tylko myśl pozytywnie-będzie
                dobrze.Wporawdzie mięsniaki odrastają,ale nie tak szybko.Jeżeli
                chodzi o usg to po operacji miałam robione dwa razy- we wrześniu i w
                listopadzie,a operację miałam 28 sierpnia br.I wszystko jest
                ok.Macica się ładnie zrasta i nie mam już piłki w brzuchu.Napisz czy
                też miałaś zakładaną siatkę,na lepsze zrosnięcie macicy?
                • 12.12.09, 16:52
                  Mnie nic lekarz nie mówił o żadnej siatce. A co to za siatka??? Ale
                  u mnie macicy nie przecinał, mnie powiedzial ,żebym kupiła taki płyn
                  Adept od zrostów i pod koniec operacji wlał mi litr tego płynu do
                  brzucha.Płyn jest dośc drogi , ale nie żałuję,ze kupiłam , bo dzień
                  po operacji przeleżałam , a powinnam już chodzić.Mnie jeszcze nic
                  nie mówił o usg, w styczniu pojadę do lekarza na wizytę, już pod
                  koniec XII nie chce mi się.
                  • 12.12.09, 23:25
                    Ja miałam 4 duże mięniaki i żeby macica ładnie się zrosła i nie
                    zdeformowała mam założoną siatkę,która to wszystko trzyma.Po 6 m-
                    cach siatka się sama rozpusci.A co do usg to napewno w styczniu jak
                    pojedziesz do lekarza to Ci zrobi,bo teraz to jeszcze za wczesnie.
    • 25.12.09, 20:52
      podobnie jak Soja12 miałam tego samego dnia operację usunięcia mięśniaka.
      Dzisiaj mija miesiąc.Podzielę się również moimi przeżyciami .Sama dużo czasu
      spędziłam na forum zanim podjęłam decyzję o operacji. Mam 51 lat.Mój mięśniak
      miał 7X8 cm.Rósł ok. 10 lat.Lekarze od dawna kierowali mnie na operację uważając
      ,że to samo nie zniknie.Ja nie śpieszyłam się.po 45 roku lekarze usuwają
      wszystko a ja nie byłam na to gotowa.Cały czas obserwowałam wzrost mięśniaka i
      czekałam,że może wchłonie się w okresie menopauzy jak to dzieje się u wielu
      kobiet.Niestety nie zmniejszał się, od dwóch lat nie miesiączkuję i należało się
      zdecydować na operację.W maju miałam wyznaczony pierwszy termin operacji,ale
      psychicznie nie byłam gotowa.Odmówiłam.potrzebowałam więcej czasu.Jesienią po
      kolejnej wizycie u lekarza pojawiły się zmiany w usg przerost endometrium,
      torbiel na jajniku.Moja decyzja była natychmiastowa.operacja.Usunięto
      macicę,jajniki.Została tylko szyjka macicy.Operacja przebiegała podobnie jak
      opisała Sonja12.Szybko powracałam do zdrowia, ale najważniejszy jest spokój,że
      jestem już po.Przed podjęciem decyzji o operacji człowiek żyje,ale w tle w
      głowie ciągle myśli i myśli.... pozdrawiam wszystkie panie z podobnym problemem,
      bądźcie dobrej myśli. Myślałam,że po operacji będę czuła się mniej wartościową
      jako kobieta, ale tak nie jest.Po Nowym Roku wracam do pracy.
      • 25.12.09, 21:28
        A dlaczego nie zostawili ci jajników? to nie jest tak ,że uwuwają
        wszystko, tak jest najłatwiej. Nie proponowali zostawienia
        jajników???
        • 09.01.10, 21:05
          odpowiadam sonji.w moim wieku przy usunięciu macicy usuwa się również jajniki
          tym bardziej, że pojawiła się torbiel na jajniku.Lekarze kierujący mnie na
          operację zalecali również profilaktycznie usunąć szyjkę macicy, ale ordynator w
          szpitalu nie widział takiej potrzeby. Oczywiście o wszystkim ostatecznie
          decyduje pacjentka ,podpisując zgodę.
          Napisz ile masz lat ? Jak duży był mięśniak? jak czujesz się dzisiaj po
          operacji? pozdrawiam.
    • 28.12.09, 19:01
      Jestem po poronieniu i mam mięśniaka. Co robić usunąć "mojego trutnia" czy
      próbować jeszcze raz z jego towarzystwem? Które zło jest lepsze? Pozdrawiam.
      • 17.01.10, 11:44
        ja też mam dużego mięśniaka. Mają wycinać od strony pochwy. Ponoć mniej
        inwazyjne i na drugi dzień pójdę do domu. Strasznie się boję. Chciałabym mieć
        dziecko...Ile będę musiała czekać?
        • 20.02.10, 21:17
          Ja miałam dużego mięśniaka(9cm) i miałam operacje i byłam tydzień w szpitalu. To
          zalezy co ci lekarz powie po usunięciu tego mięśniaka. Bądz dobrej myśli.
    • 20.02.10, 17:57
      Dawno mnie tutaj nie było , ja jestem po operacji półtora roku , ale
      pamiętam jak to forum tzrymało mnie przy zyciu przed... i długo po...
      pozdrawiam wszystkie dziewczyny i życze wszystkiego najlepszego......
    • 20.02.10, 21:06
      Cześć koleżanko ja przeżyłam dokładnie to co ty opisujesz. Ja miałam mięśniaka
      wielkości 9cm. Tylko ja miałam znieczulenie ogólne i później całą dobę
      dochodziłam do siebie. Jestem już po operacji 8mies i jest dobrze. Tylko nie
      moge zajść wciąże po tej operacji. Pozdrawiam.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.