jak szybko wraca się do formy po wycięciu mięśnia Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dzieczyny. Parę dni temu wykryto u mnie mięśniaka i przytym okronie
    powiększoną macicę.Operacja brzuszna na początku czerwca ,
    formalności mam za sobą i szanse na ocalenie macicy , bo wielu
    lekarzy mi jej nie dawało , ale trafiłam do dobrego lekarza - wierzę
    bo nie znam. Boję się potwornie. Ale chciałabym wiedzieć jak długo
    się wszystko goi i jak szybko odzyskam formę , bo mam zaplanowane
    wakacje w drugiej połowie lipca , w ciepłym kraju .Jak to będzie :
    lot samolotem , pobyt w słońcu i ogromna chęć pływania w basenie i
    ciepłym morzu , tak bardzo czekałam na te wakacje i co teraz . Czy
    któraś z was może mi coś podpowiedzieć , może któraś z was coś
    podobnego przeżyła.
    Pozdrawiam i czekam na radę
    • nie martw sie :) strach ma wielkie oczy :)
      jestem miesiac po wycieciu miesniaka, macica ocalona bo jeszcze nie
      maialm dzieci; metoda tradycyjna czyli otwarcie jamy brusznej

      dochodzienie do formy (u mnie):

      po 4 dniach wypisali mnie ze szpitala, czulam sie b. dobrze, tylko
      troche polalo podbrzusze (przy poruszaniu sie, zginaniu etc ale to
      normalne w koncu tam bylo ciecie); po 7 dniach sciagneli mi szwy i
      od razu lepiej bo szwy nie sa elastyczne i ciagnely; codzienine
      spacerowala, co dnia coraz dluzej, nie przesilaam sie bo i po co; po
      1,5-2 tygodniach poszlam poplywac (lekarz powiedzial, ze moge zaraz
      po szpitalu ale wolalam odczekac az strupki odpadna, zeby jakiegos
      swinstwa nie chwycic); pracowac zaczelam po miesiacu oficjalnie a
      nieoficjalnie pracowlam troche w domu (umyslowo oczywiscie)

      pamietaj ,zeby nie podnosic ciezarow, nawet 1-2 kg w pierwszym
      miesiacu; mnie klulo w brzuszku jak to robilam, pod koniec 1 m-ca
      juz jest lepiej i moge wziac pare ksiazek do torby
      najwazniejsze to sluchac swego organizmu :) jesli jedziesz na
      wakacje to odpoczywaj, w tym roku zrob osbie tzw "leniwe"

      pozdraiwam
      k
      • Bardzo dziękuje za podpowiedz. Czyli walizkę dzwiga osoba
        towarzysząca , ja z basenu mogę korzystać tylko z umiarem , a
        generalnie leżę na leżaku i odpoczywam i zapominam o wszystkim złym
        i przykrym . Wiśta-wio łatwo powiedzieć , a tak narazie odczuwam
        tylko strach , tylko myśl o tych wakacjach jakoś mobilizuje mnie
        pozytywanie.
        A co z piciem winka i ogólnie z odżywianiem po takim zabiegu jakaś
        dieta specjalna.
        Winko czasami lubie wypić , a zwłaszcza na wakacjach.
        Pozdrawiam

        • zadnej walizki! naprawde, pierwszy miesiac nosisz tylko swoja
          torebke :)
          jadlam wszystko tylko mniej bo po glodowce w szpitalu mialam
          skurczony zoladek (no moze powstrzymaj sie od mega tlustych i
          wydymajacych potraw .. zreszta sama wiesz po czym nie czujesz sie
          najlepiej)
          winko i drinala na pocieszenie wypilam ok 7 dnia po operacji, pijam
          czesto np. do posilkow lampke wina, bylo ok ale jesli tobie to nie
          sluzy to ostroznie
          wiem ,ze sie boisz, ja tez sie balam, ale to jest do przezycia,
          wazne zebys miala bliskich przy sobie :)
          przed operacja naczytalam sie na forach etc i to bylo straszne,
          jakies diety, powiklania... mysle, ze jak sluchasz swego organizmu i
          nie dajesz mu wycisku (w koncu bedziesz po "harakiri") to wszystko
          bedzie dobrze
          jakby co to pytaj dalej :)
          pozdrawiam
          • Moja droga.
            Bardzo ci dziękuje , za takie fajne porady. Ja też na bierząco
            śledze fora i artykuły o mięśniakach ( tak było do tej pory )i aż
            się słabo robiło , a u jednego lekarza usłyszałam , jak zadawałam
            dużo różnych pytań , żebym więcej nie zaglądała do internetu , bo
            oszaleje.
            I tak naprawdę nie ma odpowiedzi na najbardziej interesujące mnie
            sprawy. Z tobą jest fajnie , normalnie i jakbym mniej się bała ,
            chociaż należę do histeryczek bo mam niski próg bólu.
            Dziękuje.
            I dzięki Bogu za to winko. Lubie , zwłaszcza białe ...
            • ciesze sie, ze moge sie na cos przydac :)
              kazdy chyba popelnia bledy z netem, ja po nocach ukrywalam sie z
              laptopem przed domownikami bo mi zabierali :)
              co do bolu: dostaniesz znieczulenie lub narkoze; ja mialam
              znieczulenie okolooponowe (takie jak przy cesarce) a poniewaz mdleje
              na sam widok szpitala to dali mi jakies milo odurzajace tabletki....
              lewitowalam sobie podczas operacji slyszac jednoczesnie co sie
              dzieje, na koniec nawet lekarz pokazal mi miesniaka (niezle jajo
              znioslam! 4cm) i nie zrobilo to na mnie zadnego wrazenia, dalej
              lewitowalam
              w szpitalu daja przeciwbolowe dozylnie i nic nie boli, ja miala tez
              cewnik wiec siklalam do woreczka :)-nic nie boli zakladanie; przed
              operacja mialam lewatywe i tez bylo ok, naprawde;
              nie wiem dlaczego dziewczyny pisza takie okropnosci?
              gdzie bedziesz miec operacje?

              k
              • Ja nie wiem jak mnie znieczulą. Ale gdybym mogła wybierać to
                wolałabym narkozę , prześpię to wszystko i będzie po sprawie.
                Podziwiam za odwagę , ja nie chcę tego ,, obcego ,, oglądać.
                Ja wychodowałam 9 cm .Ogromny i jestem bezobjawowa , poszłam do
                lekarza gina tylko po tabletki antykoncepcyjne , bo chciałam zmienić
                sobie termin miesiączki , aby mnie nie dopadła na wakacjach.
                I się zaczeło , teraz muszę jeszcze pracować bo nie było wolnych
                miejsc w szpitalu. Bardzo chciałam się dostać na Żelazną do
                św.Zofii , ale narazie jest tam remont poradni przyszpitalnej i nie
                przyjmują nowych pacjentek. Mój gin polecił mi Solec ale jak tam
                poszłam to z dziedzińca chciałam uciec tak lizolem smierdziało a w
                środku okropność , rozmawiałam z lekarzem i nawet umówiłam się na
                konsultację przedoperacyjną , ale kiedy usłyszałam w tvn24 , że
                szpital na Solcu - lekarze pracują tylko do końca maja - odwołałam
                wizytę . Moi bliscy załamywali ręce , kiedy mówiłam , że chcę być w
                miejscu gdzie i dla oka jest przyjemnie , bo moim zdaniem to też
                wpływa na psychikę pacjenta.Zastanawiałam się o zabiegu prywatnie -
                ale mi odradzono , że nie ma takiej potrzeby i szkoda kasy. Będe
                mała zabieg na Karowej.Muszę nadmienić , że mam 38 lat i jeszce
                nigdy w życiu nie byłam w szpitalu jako pacjentka , to też jest dla
                mnie jakiś element stresu.
                Wiesz , mam nadzieję , że te nasze pisanie pomoże innym dziewczynom
                z mniej optymistycznym podejściem .Ja boję się , o tym już pisałam ,
                ale myślę pozytywnie bo chcę i muszę , mam plany wakacyjne i ciekawe
                plany zawodowe i nie mogę okazywać słabości bo moi bliscy bardzo to
                przeżywają , a jak ja się uśmiecham i żartuje to i im jest lżej.
                Nie mam zamiaru się poddawać , choć momentami jest trudno. Nawet
                jeden z lekarzy chciał na siłę skierować mnie do psychologa , bo
                zadał mi pytanie jak sobie poradzę kiedy usuną mi macicę , ja mu na
                to , że jeśli będzie taka konieczność to zaakceptuje to i będe żyła
                normalnie i będe czerpać życie całymi garściami jak do tej pory.
                Jedne kobiety rodzą się matkami , inne ciotkami , ja jestem super
                ciotką .
                Chyba za dużo się rozpisałm , pozdrawiam
                • najwaznijsze, zebys miala bliskich przy sobie; ja robilam operacje w
                  Szczecinku skad pochodze(u ginekologa mojej mamy, byla przy mnie bo
                  ona tez miala miesniaki ale w okresie menopauzalnym, szpital
                  kameralny i czysty ale biedny jak to szpital); narzeczony przyjechal
                  z Warszawy, wszyscy mnie wspierali (nie znam jeszcze Warszawy bo
                  przeprowadzam sie z Poznania dopiero za 2 miesiace ale na pewno
                  szpitale macie dobre w koncu stolica, wszystko macie najlepsze :)))

                  tez wolalam narkoze ale jakos nie chca dawac ... niech im bedzie :)

                  jesli chodzi o bycie matka lub nie: zawsze mowie w takich momentach,
                  ze tak wlasnie mialo byc! mam 31 lat i chce miec w przyszlosci
                  dzidzie ale jak bedzie to sie zobaczy za rok (tyle musze odczekac do
                  ciazy);

                  najwazniejsze, ze ci "obcego" znalezli i, ze sie go pozbedziesz;
                  u mnie odezwal sie atakiem bolu jak przy wyrostku, leczono mnie na
                  przydatki i pomoglo, przestalo bolec, dopiero na kontroli jajnikow
                  wyszlo ,ze tam siedzi

                  jesli usuna ci wiecej niz miesniaka, np. macice to bedziesz
                  potrzebowala wiecej czasu, zeby dojsc do siebie bo to bardziej
                  inwazyjne; pamietaj ,zeby sie nie szarpac z wlasnym organizmem bo on
                  bedzie wtedy chory i potrzebuje czasu; musisz zrobic sobie mala
                  przerwe od pracy i szybkiego zycia (ja tez musialam i swiat sie nie
                  zawalil, w pracy zrozumieli i czekaja na moj powrot, zreszta
                  poinformowlaam ,ze "jak nie to nie" bo moje zycie jest dla mnie
                  sprawa priorytetowa)

                  trzymaj sie
    • Ja miałam histeroskopię, usunięto mi mięśniaka tą metodą, polega na wprowadzeniu
      kamery przez szyjkę macicy i wycięciu mięśniaka, zabieg trwał 45 minut w
      całkowitym znieczuleniu. Na drugi dzień wyszłam do domu. Czuję się świetnie i
      nie krwawię, zwolnienie mam na 14 dni, bo trzeba się oszczędzać i nie
      dżwigać.Zabieg miałam w państwowym szpitalu w Lublinie na Jaczewskiego 8.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.