Dodaj do ulubionych

jak szybko wraca się do formy po wycięciu mięśnia

01.05.08, 18:54
Dzieczyny. Parę dni temu wykryto u mnie mięśniaka i przytym okronie
powiększoną macicę.Operacja brzuszna na początku czerwca ,
formalności mam za sobą i szanse na ocalenie macicy , bo wielu
lekarzy mi jej nie dawało , ale trafiłam do dobrego lekarza - wierzę
bo nie znam. Boję się potwornie. Ale chciałabym wiedzieć jak długo
się wszystko goi i jak szybko odzyskam formę , bo mam zaplanowane
wakacje w drugiej połowie lipca , w ciepłym kraju .Jak to będzie :
lot samolotem , pobyt w słońcu i ogromna chęć pływania w basenie i
ciepłym morzu , tak bardzo czekałam na te wakacje i co teraz . Czy
któraś z was może mi coś podpowiedzieć , może któraś z was coś
podobnego przeżyła.
Pozdrawiam i czekam na radę
Edytor zaawansowany
  • 01.05.08, 21:06
    nie martw sie :) strach ma wielkie oczy :)
    jestem miesiac po wycieciu miesniaka, macica ocalona bo jeszcze nie
    maialm dzieci; metoda tradycyjna czyli otwarcie jamy brusznej

    dochodzienie do formy (u mnie):

    po 4 dniach wypisali mnie ze szpitala, czulam sie b. dobrze, tylko
    troche polalo podbrzusze (przy poruszaniu sie, zginaniu etc ale to
    normalne w koncu tam bylo ciecie); po 7 dniach sciagneli mi szwy i
    od razu lepiej bo szwy nie sa elastyczne i ciagnely; codzienine
    spacerowala, co dnia coraz dluzej, nie przesilaam sie bo i po co; po
    1,5-2 tygodniach poszlam poplywac (lekarz powiedzial, ze moge zaraz
    po szpitalu ale wolalam odczekac az strupki odpadna, zeby jakiegos
    swinstwa nie chwycic); pracowac zaczelam po miesiacu oficjalnie a
    nieoficjalnie pracowlam troche w domu (umyslowo oczywiscie)

    pamietaj ,zeby nie podnosic ciezarow, nawet 1-2 kg w pierwszym
    miesiacu; mnie klulo w brzuszku jak to robilam, pod koniec 1 m-ca
    juz jest lepiej i moge wziac pare ksiazek do torby
    najwazniejsze to sluchac swego organizmu :) jesli jedziesz na
    wakacje to odpoczywaj, w tym roku zrob osbie tzw "leniwe"

    pozdraiwam
    k
  • 01.05.08, 21:17
    Bardzo dziękuje za podpowiedz. Czyli walizkę dzwiga osoba
    towarzysząca , ja z basenu mogę korzystać tylko z umiarem , a
    generalnie leżę na leżaku i odpoczywam i zapominam o wszystkim złym
    i przykrym . Wiśta-wio łatwo powiedzieć , a tak narazie odczuwam
    tylko strach , tylko myśl o tych wakacjach jakoś mobilizuje mnie
    pozytywanie.
    A co z piciem winka i ogólnie z odżywianiem po takim zabiegu jakaś
    dieta specjalna.
    Winko czasami lubie wypić , a zwłaszcza na wakacjach.
    Pozdrawiam

  • 02.05.08, 07:49
    zadnej walizki! naprawde, pierwszy miesiac nosisz tylko swoja
    torebke :)
    jadlam wszystko tylko mniej bo po glodowce w szpitalu mialam
    skurczony zoladek (no moze powstrzymaj sie od mega tlustych i
    wydymajacych potraw .. zreszta sama wiesz po czym nie czujesz sie
    najlepiej)
    winko i drinala na pocieszenie wypilam ok 7 dnia po operacji, pijam
    czesto np. do posilkow lampke wina, bylo ok ale jesli tobie to nie
    sluzy to ostroznie
    wiem ,ze sie boisz, ja tez sie balam, ale to jest do przezycia,
    wazne zebys miala bliskich przy sobie :)
    przed operacja naczytalam sie na forach etc i to bylo straszne,
    jakies diety, powiklania... mysle, ze jak sluchasz swego organizmu i
    nie dajesz mu wycisku (w koncu bedziesz po "harakiri") to wszystko
    bedzie dobrze
    jakby co to pytaj dalej :)
    pozdrawiam
  • 02.05.08, 17:49
    Moja droga.
    Bardzo ci dziękuje , za takie fajne porady. Ja też na bierząco
    śledze fora i artykuły o mięśniakach ( tak było do tej pory )i aż
    się słabo robiło , a u jednego lekarza usłyszałam , jak zadawałam
    dużo różnych pytań , żebym więcej nie zaglądała do internetu , bo
    oszaleje.
    I tak naprawdę nie ma odpowiedzi na najbardziej interesujące mnie
    sprawy. Z tobą jest fajnie , normalnie i jakbym mniej się bała ,
    chociaż należę do histeryczek bo mam niski próg bólu.
    Dziękuje.
    I dzięki Bogu za to winko. Lubie , zwłaszcza białe ...
  • 02.05.08, 22:22
    ciesze sie, ze moge sie na cos przydac :)
    kazdy chyba popelnia bledy z netem, ja po nocach ukrywalam sie z
    laptopem przed domownikami bo mi zabierali :)
    co do bolu: dostaniesz znieczulenie lub narkoze; ja mialam
    znieczulenie okolooponowe (takie jak przy cesarce) a poniewaz mdleje
    na sam widok szpitala to dali mi jakies milo odurzajace tabletki....
    lewitowalam sobie podczas operacji slyszac jednoczesnie co sie
    dzieje, na koniec nawet lekarz pokazal mi miesniaka (niezle jajo
    znioslam! 4cm) i nie zrobilo to na mnie zadnego wrazenia, dalej
    lewitowalam
    w szpitalu daja przeciwbolowe dozylnie i nic nie boli, ja miala tez
    cewnik wiec siklalam do woreczka :)-nic nie boli zakladanie; przed
    operacja mialam lewatywe i tez bylo ok, naprawde;
    nie wiem dlaczego dziewczyny pisza takie okropnosci?
    gdzie bedziesz miec operacje?

    k
  • 03.05.08, 09:38
    Ja nie wiem jak mnie znieczulą. Ale gdybym mogła wybierać to
    wolałabym narkozę , prześpię to wszystko i będzie po sprawie.
    Podziwiam za odwagę , ja nie chcę tego ,, obcego ,, oglądać.
    Ja wychodowałam 9 cm .Ogromny i jestem bezobjawowa , poszłam do
    lekarza gina tylko po tabletki antykoncepcyjne , bo chciałam zmienić
    sobie termin miesiączki , aby mnie nie dopadła na wakacjach.
    I się zaczeło , teraz muszę jeszcze pracować bo nie było wolnych
    miejsc w szpitalu. Bardzo chciałam się dostać na Żelazną do
    św.Zofii , ale narazie jest tam remont poradni przyszpitalnej i nie
    przyjmują nowych pacjentek. Mój gin polecił mi Solec ale jak tam
    poszłam to z dziedzińca chciałam uciec tak lizolem smierdziało a w
    środku okropność , rozmawiałam z lekarzem i nawet umówiłam się na
    konsultację przedoperacyjną , ale kiedy usłyszałam w tvn24 , że
    szpital na Solcu - lekarze pracują tylko do końca maja - odwołałam
    wizytę . Moi bliscy załamywali ręce , kiedy mówiłam , że chcę być w
    miejscu gdzie i dla oka jest przyjemnie , bo moim zdaniem to też
    wpływa na psychikę pacjenta.Zastanawiałam się o zabiegu prywatnie -
    ale mi odradzono , że nie ma takiej potrzeby i szkoda kasy. Będe
    mała zabieg na Karowej.Muszę nadmienić , że mam 38 lat i jeszce
    nigdy w życiu nie byłam w szpitalu jako pacjentka , to też jest dla
    mnie jakiś element stresu.
    Wiesz , mam nadzieję , że te nasze pisanie pomoże innym dziewczynom
    z mniej optymistycznym podejściem .Ja boję się , o tym już pisałam ,
    ale myślę pozytywnie bo chcę i muszę , mam plany wakacyjne i ciekawe
    plany zawodowe i nie mogę okazywać słabości bo moi bliscy bardzo to
    przeżywają , a jak ja się uśmiecham i żartuje to i im jest lżej.
    Nie mam zamiaru się poddawać , choć momentami jest trudno. Nawet
    jeden z lekarzy chciał na siłę skierować mnie do psychologa , bo
    zadał mi pytanie jak sobie poradzę kiedy usuną mi macicę , ja mu na
    to , że jeśli będzie taka konieczność to zaakceptuje to i będe żyła
    normalnie i będe czerpać życie całymi garściami jak do tej pory.
    Jedne kobiety rodzą się matkami , inne ciotkami , ja jestem super
    ciotką .
    Chyba za dużo się rozpisałm , pozdrawiam
  • 03.05.08, 10:10
    najwaznijsze, zebys miala bliskich przy sobie; ja robilam operacje w
    Szczecinku skad pochodze(u ginekologa mojej mamy, byla przy mnie bo
    ona tez miala miesniaki ale w okresie menopauzalnym, szpital
    kameralny i czysty ale biedny jak to szpital); narzeczony przyjechal
    z Warszawy, wszyscy mnie wspierali (nie znam jeszcze Warszawy bo
    przeprowadzam sie z Poznania dopiero za 2 miesiace ale na pewno
    szpitale macie dobre w koncu stolica, wszystko macie najlepsze :)))

    tez wolalam narkoze ale jakos nie chca dawac ... niech im bedzie :)

    jesli chodzi o bycie matka lub nie: zawsze mowie w takich momentach,
    ze tak wlasnie mialo byc! mam 31 lat i chce miec w przyszlosci
    dzidzie ale jak bedzie to sie zobaczy za rok (tyle musze odczekac do
    ciazy);

    najwazniejsze, ze ci "obcego" znalezli i, ze sie go pozbedziesz;
    u mnie odezwal sie atakiem bolu jak przy wyrostku, leczono mnie na
    przydatki i pomoglo, przestalo bolec, dopiero na kontroli jajnikow
    wyszlo ,ze tam siedzi

    jesli usuna ci wiecej niz miesniaka, np. macice to bedziesz
    potrzebowala wiecej czasu, zeby dojsc do siebie bo to bardziej
    inwazyjne; pamietaj ,zeby sie nie szarpac z wlasnym organizmem bo on
    bedzie wtedy chory i potrzebuje czasu; musisz zrobic sobie mala
    przerwe od pracy i szybkiego zycia (ja tez musialam i swiat sie nie
    zawalil, w pracy zrozumieli i czekaja na moj powrot, zreszta
    poinformowlaam ,ze "jak nie to nie" bo moje zycie jest dla mnie
    sprawa priorytetowa)

    trzymaj sie
  • 30.10.09, 23:06
    Ja miałam histeroskopię, usunięto mi mięśniaka tą metodą, polega na wprowadzeniu
    kamery przez szyjkę macicy i wycięciu mięśniaka, zabieg trwał 45 minut w
    całkowitym znieczuleniu. Na drugi dzień wyszłam do domu. Czuję się świetnie i
    nie krwawię, zwolnienie mam na 14 dni, bo trzeba się oszczędzać i nie
    dżwigać.Zabieg miałam w państwowym szpitalu w Lublinie na Jaczewskiego 8.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.