Obawiam się jednak że w realiach PRL-bis oraz PKP bilet dla jednej
osoby na przejazd ową szybką koleją będzie kosztował więcej niż tak
benzyna do samochodu osobowego potrzebna na pokonanie tej samej
trasy, jak i bilet na samolot. Za to budowa trasy szybkiej kolei
łączącej ledwie kilka najważniejszych polskich miast stanie się dla
PKP świetnym pretextem do dalszego rozmyślnego niszczenia tej
obecnie isniejącej kolei, takiej na kieszeń przeciętnego obywatela.
W efekcie tam gdzie będzie docierała szybka kolej - będą jeźdizć
puste pociągi utrzymujące się z reklam, a obywatele i tak będą
podóżować samochodami względnie busami przerobionymi z furgonetek do
przewozu kartofli tak jak to się dzieje obecnie na tzw. Ścianie
Wschodniej.
Dlatego jestem w obecnej chwili przeciwny budowie szybkiej kolei.
Niech najpierw PKP Przewozy InterCity, które okradły Przewozy
Regionalne z najlepszego taboru po to aby pozbyć się niebezpiecznego
konkurenta wejdą zgodnie z planami na giełdę, i tam spektakularnie
splajtują. Dopiero po upadku PKP PIC można mieć nadzieję że
jakakolwiek inwestycja slużąca poprawie standartu kolei nie będzie w
istocie wymierzona w kieszeń pasażera.
--
Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.