Dodaj do ulubionych

spory teren i nierówny... jaka kosiarka?

26.08.06, 12:12
Mamy 7000 m ziemi, z czego 3.500 to działka używana, a reszta to w zasadzie
łąka, w przyszłości sad. Właściwa działka ma taką niewielką skarpę, a wiem że
przy pochyłości kosiarka spalinowa może się zalać. Myśleliśmy o mocnej
kosiarce spalinowej i o kosie spalinowej (na skarpę i ten mniej zadbany
teren). Czy to dobry wybór? Jaką kosiarkę wybrać? O jakiej mocy? Samobieżną?
No i jakie firmy polecacie. My strasznie zajaraliśmy się wikingami, ale są
drogie...
--
zawsze na południu
Edytor zaawansowany
  • henry58 29.06.07, 18:45
    Witam.Kosiarka nie może pracować na pochyłośćiach,ponieważ może dojść do
    uszkodzenia układu korbowo- tłokowego.A jeżeli chodzi o typ kosiarki to polecałbym
    maszynę z silnikiem BRIGGS-STRATTON MOCY 5-6KM, oczywiście z napędem przy
    "takich areałach",lub z silnikem HONDY - górnozaworowe obydwa wymienione wyżej
    silniki są silnikami czterosuwowymi.Polecam również kosiarkę o nazwie VICTA
    ,jest to kosiarka
    o silniku dwusuwowym o mocy 5KM na wózku aluminiowym.Ponieważ jest to dwusuw można
    używać tej kosiarki na pochyłościach bez obawy zatarcia układu korbowo-tłokowego.
  • rotman69 01.07.07, 19:50
    a może lepiej wykaszarka ,jeśli kupisz kosiarkę na kółkach prz terenie
    nierównym i niesprawdzonym masz niebezpieczeństwo skrzywienia wału korbowego.W
    wykaszarce tego nie ma tracisz tylko żyłkę .
  • echo30 15.07.07, 00:18
    > a może lepiej wykaszarka ,jeśli kupisz kosiarkę na kółkach prz terenie
    > nierównym i niesprawdzonym masz niebezpieczeństwo skrzywienia wału korbowego

    Aż nie wiem czy napisać to co mam zamiar napisać... Bo może to wręcz
    profanacja ;)). No nic nie poradzę, że przedmioty traktuję... przedmiotowo.
    Lat kilka temu dokonałam zakupu najtańszej kosiareczki elektrycznej na promocji.
    Celem koszenia 400 metrów wysoookiej trawy (po pas!) na terenie wyposażonym
    obficie w różnego rodzaju muldy, mrowiska, pozostałości po zbłąkanych kretach
    itd.
    Zakup może był nieprzemyślany, ale okazało się, że trafiony.
    Koszenie początkowo nie było łatwe, jednak zrównało teren (chmury ziemi wokół kosiarki ale muldy znikały jedna po drugiej). Kosiarka działa do dzisiaj, tylko, że teraz koszenie jest prawie przyjemnością (prawie, bo ten kabel mnie do furii doprowadza).
    Testowałam też kiedyś elektryczną podkaszarkę, ale ubytki żyłki na byle badylku
    to był koszmar jakiś.
    I teraz muszę się przerzucić na kosiarkę spalinową. Areał trzykrotnie większy, a stan na wejściu taki sam - znowu muldy, trawa i chwast wszelaki smyrają w pępek...
    Zaniepokoiło mnie to, co piszesz o skrzywieniu wału korbowego (co to za jedno?), bo już byłam prawie zdecydowana na zakup wyłącznie kosiarki (miało furczeć, ciąć i przy okazji zrównywać) - a tu trafiłam na taki wątek... Spalinówka to jednak większy wydatek niż elektryczna.

    A może jest ktoś, kto ma pozytywne doświadczenia z kosiarką spalinową na takim terenie?


  • henry58 16.07.07, 19:55
    Witam, skrzywienie wału tzn . dosłownie skrzywienie wału korbowego w miejscu
    mocowania noża z piastą (element do którego przykrecony jest nóż tnący)lub
    powyżej tego mocowania co oznacza się silnymi drganiami całej
    kosiarki.Konsekwencje skrzywienia wału mogą być kosztowne dla właściciela
    sprzętu- wymiana miski olejowej,uszczelniaczy na wale + nowy wał ,dalej wycieki
    oleju i na końcu zatarcie silnika.Osobiście na taki poligon polecałbym na
    początek tanią podkaszarkę spalinową typ "najbliższy market" skoro Masz "takie
    podejście"na sprzęt , potem dobrą kosiarkę z silnikiem BRIGGS -STRATTON
    min-4,5KM ,koła łożyskowane lub z silnikem HONNDY oczywiscie + napęd , po
    kosiarkę najlepiej Udaj się do dobrego sklepu z serwisem gdzie wszystko CI
    powiedza i wytłumaczą co wolno a czego nie robić przy danym sprzęcie pozdrawiam
    HENRY 58
  • echo30 23.07.07, 18:05
    Dzieki serdeczne za rade :))
    Kupilismy podkaszarkę, oczywiście najtańszą (chyba
    mamy taką tradycję ;))
    Oj, fajne to. A jaki ma zasięg!
    Na razie testowaliśmy na tym naszym wyrównanym terenie
    i tylko żyłkę, która jakimś cudem się nie zerwała
    nawet na krawężnikach.
    W przyszłym tygodniu jedziemy testować tarczę na "poligon".

    Przestawienie się z elektrycznych to taki trochę szok kulturowy.
    Strasznie dużo "dyngsów", tu przestaw, tam naciśnij, a jak silnik
    zimny to to, a jak ciepły to tamto. Tu szarpnąć, tam posmyrać. Uch.
    No i smrodzi toto.
    Ale samo koszenie - miodzio.
    Jeszcze raz dzieki :)))
  • henry58 26.07.07, 21:34
    Nie ma za co dziękować, między innymi po to jest forum aby pytać, i doradzać.Na
    marginesie - chciałem przypomnieć na temat dotarcia sprzętu (stosować bogatą
    mieszankę BENZYNA+OLEJ - 1:25 )oczywiście przy stosowaniu markowych olejów np.
    STIHL . Dotarcie trwa około 25 godż pracy nie przeciążając maszyny, po dotarciu
    stosować ten sam olej w stosunku 1:50.Pamiętaj aby mieszanka (benzyna + olej)
    nie stała zbyt długo ,ponieważ ulega STARZENIU co się = zatarcie silnika -czyli
    duże koszty. życzę przyjemnej i bezpiecznej pracy.
    HENRY58

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.