Dodaj do ulubionych

Pomocy - wypadek

31.05.16, 23:02
Prawie 2 tygodnie temu miałam wypadek. Coś mi wyskoczyło przed maskę, co spowodowało, że zjechałam na pobocze i uderzyłam w poręcz (stoi sobie na poboczu w dół taka żelazna / metalowa, czarna, mocna z zawiniętą końcówką... schodów tam nie ma). Dzisiaj zadzwoniła do mnie policja i poprosiła o złożenie zeznań, bo podobno nie wjechałam w barierkę, tylko w samochód.
Jeżdżę peugeotem 206 z 2000 roku. Tamto auto to bmw. Moje ma niskie zawieszenie, tamto ma wysokie.
Moja wersja zdarzeń (jak ją pamiętam): na poboczu nie było żadnego auta (zwykle parkują tam mieszkańcy, ale tym razem byłam wręcz zdziwiona, że jest pusto). Jechałam 30 km/h (w całej wsi jest 40, to było zaraz za ostrym zakrętem,który jest niebezpieczny, bo nic zza niego nie widać). Pies albo kot wyskoczył mi tuż przed maską, przestraszyłam się i zjechałam na pobocze zahaczając o w/w poręcz (nie wjechałam centralnie w nią, ale zahaczyłam). Do rzeczywistości przywołał mnie dźwięk tłuczenia samochodu. Rozbiłam reflektor, wgniotłam błotnik (do wymiany), kawałek maski (dosłownie ze 3-4 cm jest wygięte, obok reflektora), odpadła mi rejestracja, a zderzak się porysował. Najwyższy punkt w moim aucie, który jest zarysowany, znajduje się 81 cm od ziemi. Poręcz czarna, otarcia czarne i białe. Podjechałam kawałek do przodu, zaparkowałam w bezpiecznym miejscu (stosunkowo), wysiadłam, obok poręczy podniosłam rejestrację i... sprawdziłam ślady opon. Były obok wjazdu na posesję przed którą jest barierka, prowadziły do barierki, aż do momentu jak szybko odbiłam na jezdnię. Wsiadłam, podjechałam kawałek, zawróciłam i pojechałam do domu. Szok i koniec tematu.
A dwie godziny później dowiaduję się, że posesję czy dwie dalej był wypadek.
BMW skasowało płot. Swój płot.
Jak ja to widziałam następnego dnia? Płot rozwalony w miejscu, gdzie samochód nie powinien stać, biorąc pod uwagę, że kawałek dalej ma podjazd. Auto miało skasowany tył od strony kierowcy. Ma bagażnik, ale wystający, a skasowaną miał właśnie górę ze światłami. Ciężko mi określić coś dokładniej, bo nie widziałam go jakoś super długo, ale w przelocie. BMW kolor czarny. Czerwonych śladów nie widziałam. Mój tata również.
Dzisiaj dowiedziałam się, że był świadek, który twierdzi, że wjechałam w to auto i zepchnęłam je na ten płot, czy murek (to właściwie połączenie, murek jako łączniki, a pomiędzy - płot). Bardzo mnie to zdenerwowało, denerwuje nadal, bo naprawdę nie widziałam, żeby stało tam auto. Minęły już 2 tygodnie, więc nikt nie jest pewien, ale co najmniej dwie inne osoby twierdzą, że tego samochodu wtedy tam nie było.
Moje pytanie, czy mogłam peugeotem 206, w którym najwyższy punkt uszkodzenia jest 81 cm nad ziemią (i jest to uszkodzenie bardziej od błotnika albo reflektora, a nie uderzenia, bo uderzyłam głównie reflektorem i błotnikiem), uszkodzić BMW z wysokim zawieszeniem na wysokości bagażnika, od strony kierowcy, jeśli miałam go po swojej prawej i teoretycznie powinnam uderzyć raczej od strony pasażera? Nie wiem, co to za model BMW, ale żaden z nowszych. Na oko tak 10-15 lat, ale głowy nie dam, bo się nie znam.
Jeszcze dwie rzeczy. Pierwsza, znajomy mówi, że jeżeli uderzyłam, to powinno mnie odrzucić na lewo, jak piłkę. Nie odrzuciło. Sama wróciłam na jezdnię. Druga rzecz, jeżeli policja oglądała tamto auto tego samego dnia, miała świadka i numer mojej rejestracji, zdarzenie miało miejsce jakieś 400-500 metrów od mojego domu, to dlaczego zgłaszają to tak późno? Policjant twierdzi, że dopóki nie zobaczy na żywo mojego samochodu nic nie stwierdzi, a świadek może nie zeznawać i w sumie to on nawet nie wie co to za świadek.
Do tych co się na tym znają - czy mogłam niskim samochodem uszkodzić wysoki w jakiejś wyższej części?
I jeszcze jedno. Moje auto stoi, ale tamto jest już po naprawie. Czy to może mieć wpływ na ewentualne umorzenie sprawy?
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.