Dodaj do ulubionych

tiki u dziecka

08.01.07, 13:49
Witam wszystkich forumowiczów.
jestem tatą 3,5 letniego synka. Od około miesiąca zwróciliśmy uwagę, że
dziecko wykonuje samowolne, dość często powtarzalne tiki (kilka razy/min). Są
okresy kiedy te odruchy nie występują ale generalnie jesteśmy z żoną mocno
zaniepokojeni. Początkowo było to częstsze mrużenie jednego oka a przyczynę
upatrywaliśmy w tym, że być może dziecko zbyt długo przebywało przed
komputerem (około 1 h/dobę) ale podczas tygodniowej "rozłąki" w okresie
miedzyświatecznym kiedy nie miał dostępu tiki prawie, że ustąpiły. Musze
nadmienić, że dziecko jest przedszkolakiem i od samego początku nie było z
tym żadnych kłopotów (może poza wyjątkiem leżakowania ale tego raczej z
maluchów nikt nie lubi). W ubiegłym tygodniu po 2-3 dniach pobytu w
przedszkolu odruchy znowu się pojawiły może nawet z większą częstotliwością i
nawet dziecko ma z tym kłopot bo nawet samo pyta - dlaczego mu tak mruga
oczko? Oczywiście zgłosiliśmy ten problem u pediatry ale ten z kolei
przyczyną takiego odruchu widzi w tym, że dziecko jest bardzo pobudliwe i w
tym upatruje przyczynę takiego zachowania -przepisał 2-3 miesięczną kurację
MELISALEL-em. Jak dotąd nie kwestionowałem i nie podważałem lekarskich
kompetencji (bo dziecko raczej rzadko choruje - a jeśli już to na szczęście
kończy się na przeziębieniach) ale tym razem sprawa wygląda poważniej i się
naprawdę martwimy czy nasze dziecko poddane jest właściwemu leczeniu.
Może ktoś spotkał się z podobną przypadłością i mógłby coś doradzić. z góry
bardzo dziękuję.
Edytor zaawansowany
  • kaha1 08.01.07, 15:56
    jeśli dziecko jest pobudliwe i zachodzi podejrzenie, że w przyszości będzie
    można postawić diagnozę nadpobudliwości psychoruchwej (czyli ADHD) to tiki są
    jednym z objawów współwystępujących tak jak dysleksja czy dysgrafia (czyli niski
    poziom sprawności ręki w porównaniu do rówieśników). Melisa i inne leki
    uspokajające nie działają na dziecki z ADHD i podawanie ich jest bezcelowe (ale
    tylko w wypadku kiedy mówimy o nadpobudliwości w innych chorobach mogą działać).
    Właściwym lekiem jest tu ritalin, ale nie podaje się go u tak małych dzieci.

    Warto poprosić o skierowanie do neurologa, ponieważ to on jest właściwym
    specjalistą przy tego rodzaju problemach. Pediatra może wystawić takie skierowanie.

    Mruganie oka może być również skutkiem niedoboru potasu lub magnezu. Warto
    zrobić odpowiednie badania.
  • kaha1 10.02.07, 10:04
    teraz moja córa zaczęła mrugać...
    ma 3 lata. No i dlaczego? jaki jest powód? ma ktoś pomysł? Moja nie jest
    nadpobudliwa, wręcz odwrotnie. Po operacji guza mózgu.
  • dmuchawiec6 10.02.07, 18:23
    Moja córcia też tak ma. Mało tego z tym "mruganiem "po pobycie w szpitalu
    zrobiło się gorzej, czasem ma bardzo nasilone ...Może zaszkodziła nadmierne
    ekspozycja na promieniowanie słoneczne,(mieliśmy nadmierne opalanie tego lata
    na południu Europy) ,może jakiś wirus opryszczki, półpaśćca znalazł sobie
    dogodne bytowanie w nerwie wzrokowym i się paskudnie uaktywnił np na skutek tej
    ekspozycji na promienie , może coś bytuje na jakichś innych twarzowych
    zakończeniach nerwowych w pobliżu oczu, o mózgu boję się myśleć, rezonans
    zrobili, poza jednym zdjęciem nie nadawał się do odczytania, ale mówią,że
    wszystko o.k., że starcza im, bo zrobili tylko ze względu na rozpoznanie jej
    wady genetycznej... Nasze teraz "nadmienie mrugające dziecko" miało okresowe
    zmiany skórne na powiekach, czy spojówkach, policzku. w postaci grudki czasem
    od wielu lat...dostawała rózne maści od okulistów , dermatologa, innych -
    przechodziło, czasem samo, czasem po leku... Może jakaś szczepionka
    zaszkodziła, moja córka cztery lata temu została zaszczepiona przeciw tężcowi,
    niektóre leki rozkurczowe czy neurologiczne i inne paradoksalnie mogą wywoływać
    wzmożoną reakcję skurczu różnych mięśni w tym tych wokół oczu, moja córcia do
    szpitala szła z mniejszymi skurczami powiek (poza innymi poważnymi kłopotami
    typu skurcze stóp i kończyn dolnych, potworne bóle, skurcze pęcherza, skurcze
    jelit i narządów) niż ma teraz. A otrzymywała potężne dawki baclofenu na
    rozkurczanie. Było to pierwszy raz w jej życiu, do tej pory mimo tej genetyki,
    była zdrowa na tyle, że nie wymagała opieki specjalistów - paradoksalnie.Jakoś
    nie mogę pogodzić się z twierdzeniem lekarzy szpitalnych, że jedyną przyczyną
    jej kłopotu jest genetyka, albo jakaś mutacja, która powstała
    niedawno...Pobierali nam krew na badania genetyczne przed wprowadzaniem dużych
    ilości baclofenu, teraz szukają mutacji - po okresie w którym brała przez wiele
    miesięcy ten lek objawowy... Wydaje mi się, że kiedy zażywa go znacznie mniej,
    paradoksalnie jest z nią o wiele lepiej... Mam wiele innych hipotez,
    zauważyłam, że mnie i córce pomaga heviran na wzmożone ataki opryszczki, córce
    ustępują też po przeleczeniu nim objawy tzw dystonii (teraz neurolodzy odchodzą
    od diagnozy dystonii uogólnionej w przebiegu de Grouchy - ale są jeszcze inne
    dystonie). Lekarze przepisują nam heviran, wirusolog twierdzi, że w takiej
    dawce na pewno by nie pomógł na takie deficyty neurologiczne,ja jednak
    obserwuję coś innego, pozdrawwiam , ania.twierdzi, że w takiej dawce jego
    działanie na deficyty neurologiczne to utopia, a on jednak pomaga. Sama nie
    wiem , co o tym wszystkim sądzić, pozdrawiam i mam nadzieję , że te mruganie
    powiek u Waszych pociech to nic poważnego. Pozdrawiam gorąco, Anna.
    --
    <Definicja Zła przez negację: Zło = brak Dobra>
  • dmuchawiec6 10.02.07, 18:30

    --Przepraszam na końcu zdanie mi się trochę pogmatwało, zamiast je skorygować,
    zbyt szybko kliknęłam myszką, mam nadzieję, że zrozumiecie sens tego,co
    napisałam,pozdrawiam, Ania.
    <Definicja Zła przez negację: Zło = brak Dobra>
  • kaha1 13.02.07, 07:50
    skróciłam jej grzywkę i przestała mrugać
    czy mogłam być aż tak .... ehmm...?
  • anetak22 08.05.07, 18:31
    Witam, mój 6 letni synek od pewnego czasu dziwnie się zachowuje, po prostu
    często wącha rózne przedmioty.Nie wiem czy to zbagatelizować i czekać, nie
    zwracać uwagi, czy jednak powinnam iśc do lekarza.Ps im bardziej zwracam mu
    uwag e tym bardziej on to robi.Prosze o opinie
  • mamamartysi 31.05.07, 09:31
    Nie bagatelizuj tego!!! To pewnie początek tików, potem pojawią się inne, też
    borykam się z tym praoblemem z 6-letnią córcią...
  • ingazieba 30.07.07, 22:22
    jak borykasz się.
    co robisz?
  • malpa513 24.07.07, 21:42
    ja bym poszła jak najszybciej do neurologa, dziwne że pediatra nie dał
    skierowania, moje 9- miesieczna córeczka tez ma tiki od tygodnia, z tym że ona
    przechyla glowke do ramienia, jutro idziemy do neurologa
  • kaja220281 24.08.08, 15:09
    Witam serdecznie!
    Moja mała córcia ma takie same tiki jak pani córcia ( przyciąganie
    główki do ramienia). Co powiedział Pani neurolog? My też mamy
    zamówioną wizytę ale ja ze strachu co jej jest zwyczajnie nie mogę
    funkcjonować.Pozdrawiam i proszę o odpowiedź
  • basiarach1 12.10.08, 01:02
    Mój 15 dzisiaj syn miał okresowe tiki na twarzy od 3 roku życia.Rozmowy z
    psychologami niczego nie wyjaśniły,a o ADHD nikt wtedy nie mówił.Syn był
    nadpobudliwy i mślę,że to była przyczyna problemu.Kiedy poszedł do szkoły,tiki
    zaczęły mijać.Czasami w okresie stresu coś się znowu pojawia,ale na nie dłużej
    niż 2-3 tygodnie.
    Mój młodszy syn ma pięć lat i jest bardzo spokojnym dzieckiem.Kiedy rok temu
    przeszedł zapalenie płuc musiał przez 8 tygodni korzystać z inhalacji z
    pulmicortu.Byliśmy przerażeni,kiedy pod koniec leczenia dostał ostrych
    tików.Chrząkał,szarpał koszulkę i marszczył nos. Nie mógł nawet spokojnie
    oglądać bajek.Kiedy zakończyliśmy inhalacje,tiki minęły
    bezpowrotnie.Dowiedziałam się,że tak czasami może ubocznie działać pulmicort.
    W międzyczasie zasięgałam opinii znajomych pracujących z dziećmi.Psycholog
    dziecięcy i nauczyciel przedszkolny twierdzą,że tiki u dzieci występują często i
    jeżeli nie trwają dłużej niż 2-3 miesiące nie warto męczyć ani siebie ani
    dziecka diagnostyką i stresem.Dopiero po tym czasi trzeba szukać
    przyczyny.Pozdrawiam.
  • lolinka2 24.02.08, 10:29
    poza lekami (proponuję w google wstukać zaburzenia obsesyjno
    kompulsyjne i zespół Touretta) tiki leczy się też behawioralnie,
    zamieniając na mniej kłopotliwe odruchy, po wyłożeniu dziecku, że
    tym mruganem (chrząkaniem itp - odpowiednie wstawić) kieruje jego
    głowa i nie jest to jakiś superpoważny problem medyczny tylko to,
    nad czym on sam (ona sama) jest w stanie popracować. Moja córka
    (podówczas 5-letnia) pozbyła się 2 tików tą metodą - w ciągu kilku
    tygodni dosłownie, tyle że zaczęłyśmy jak się tylko problem pojawił
    (aczkolwiek nie mam pewności czy utrwalenie ma jakiś wpływ na czas
    pozbywania się tiku).
    --
    Tkaninka z zabawkami
    Tkanina Siedzi
    Chore myśli

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka