i podobno autentyczne
Do Holandii w ramach wymiany studenckiej wysłano grupę która została zakwaterowana na miejscu w kilku domkach.Do jednej z grup dokwaterowano murzyna z jakiegoś kraju w Afryce.Student ten poprosił swoich współlokatorów żeby nauczyli go jakiegoś powitania dla gości po polsku.Polscy studenci zrobili to z ochotą.Od tej pory kiedy czarny lokator otwierał drzwi każdy z gości słyszał "Pana nie ma w domu".....
--
Konsultant. Ktoś, kto weźmie zegarek od twojej zony, powie Ci, która godzina, po czym każe zapłacić za informacje
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.