żeby śmieszniej było majowy rachunek zapłaciłam przez Internet dwa dni przed terminem

, a tu jakaś Aniela grozi mi listownie ( a czy przypadkiem groźby to nie są czyny karalne

) , że odetnie nas od cywilizacji ... I co przy świeczce będziemy siedzieć ... jak za kilka dni nie odezwę się , to będzie oznaczało , że prundu w domu niet

. Chyba że zrobię własnym sumptem wielkie dynamo , będę pedałować na rowerze i laptopka trzymać na kierownicy ...
--
Poddasze...