Dodaj do ulubionych

kap, kap...

17.04.07, 08:52
..płyną łzy...
Tak mi dzisiaj źle.... z sama sobą, z życiem, ze wszystkim....mega chandra...
mam ochote usiąść i płakaćsad((

--
Michał
Bartek
gg 2748989
Edytor zaawansowany
  • mama_ania77 17.04.07, 09:07
    W zasadzie nic nowego.... ale dzis mnie dopadło...
    Samotnośc, brak czasu, nielubienie siebie...
    Ciągle tylko praca i praca, w międzyczasie dzieci, w domu bałagan... męża
    ciagle nie ma a jak jest to albo śpi albo powarkuje na mnie, no czasem jest
    miły, dopóki nie zaśnie... Rodzina daleko, przyjaciele rozjechali sie po Polsce
    i po świecie, tutaj nie mam znajomych...
    I gruuba jestem, bo nie mam czasu i siły na jakis ruch i tyłek rosnie... Nie
    lubie siebie dziś,
    buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
    uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
    --
    Michał
    Bartek
    gg 2748989
  • mama_ania77 17.04.07, 09:09
    to też, na szczęście, bo by mi jeszcze to dokopało; nie dość, że nieszczęśliwa,
    to jeszcze brudna.... smile
    --
    Michał
    Bartek
    gg 2748989
  • mama_ania77 17.04.07, 09:25
    No nie mogę, bo co powiedzą ludzie jak mnie taka zaryczaną zobaczą ...

    --
    Michał
    Bartek
    gg 2748989
  • delfina7 17.04.07, 10:54
    Mi tez pomaga wypłakanie się , ale faktycznie nie masz teraz jak . Na
    pocieszenie dodam , że czuje sie tak co drugi dzionek . Dzis ten lepszy mam i
    byłam nawet u fryzjera. Trzymaj się i przytulam wirtualnie kiss
    --
    Mateusz
    A wygląda tak
    Chłopczyk
  • anik801 17.04.07, 11:11
    Rada dotycząca wyglądu-zamiast siedzieć i ryczeć masz dwa wyjścia:albo
    zaakceptować,albo się odchudzić!I nie mów że nie możesz!Znam dziewczyny,które
    sporo spadły na wadze i takie które tylko w gadce się odchudzają,a pochłaniają
    tony jedzenie!Nie wiem w czym problem?Ja jeśli nie chcę nie muszę jeść cały
    dzień.Już sprawdzałam różne warianty(a to przez moje problemy z niemożnością
    przytycia,co jak się okazało jest spowodowane chorobą).Tak więc potrafiłam
    przeżyć na jeden kanapce cały dzień i czułam się dobrze.Miałam siłę i nie
    czułam wcale głodu.Naprawdę można nie jeść.Byłam też na diecie bezglutenowej,co
    wymagało silnej woli.Dieta ta złagodziła moje dolegliwości tylko na 2tyg.,ale
    da się być na diecie(obojętnie jakiej).Mi też jest czasem źle,bo jestem za
    chuda,ale jakoś sobie wmawiam,że nie jest tak źle.Z Twoich wątków wynika,że
    lubisz dobrze pojeść(często na smakołyki pyszne zapraszasz).A czy zawsze miałaś
    skłonności do tycia i czy rzeczywiście tak dużo ważysz?
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • mama_ania77 17.04.07, 12:46
    och, Anik, dziękuję Ci za rzeczowosc. Skłonnosci do tycia mam i miec będę.
    Cecha rodzinna. Muszę się bardzo pilnować. I pilnuję sie prawie zawsze. O
    słodkościach najczęściej tylko marzę i spożywam wirtualnie. Jak zauwazyłaś
    słusznie często zapraszam na smakołyki, ale to głównie dlatego, zeby sie ich z
    domu pozbyc jak najszybciej i oczywiscie skoro sama nie mogę to chociaż niech
    inni mają przyjemność smile)), bo moi chłopcy to łasuchy i ciagle znoszą coś
    dobrego do domu( tyle, że oni chudzi, chociaz mój mąż brzuszek powoli hoduje)
    Nie jem dużo. Bo zazwyczaj nie mam czasu na jedzenie i odzwyczajam się. Z tym,
    że potem w pośpiechu zjadam np naprędce zrobioną kanapkę, zamiast jakiegos
    musli lub sałatki...Obiad to zazwyczaj talerz zupy lub kawałek mięsa z surówką
    Moim utrapieniem jest brak ruchu. Dopóki ćwiczę, waga spada.. ale ostatnio
    jestem tak wykończona codziennymi obowiązkami w pracy i w domu, że nie mam siły
    ruszyć palcem, nie mówiąc o intensywnym wysiłku.Z prawdziwą przyjemnoscią
    pobiegałabym albo pochodzilabym na basen, ale nie mam na to czasu - to jest dla
    mnie przerazające i dołujące. I tyję sad
    aaa, wiem co mnie jeszcze gubilo - podjadanie miętusów przed komputerem i
    podczas jazdy samochodem, żeby nie zasnać przed komputerem lub za kierownicą...
    ale juz odstawiłam....i zasypiam wieczorami z głową na klawiaturze sad
    a tak w ogóle to przestawiam sie na surową marchewkę zamiast miętusów.
    --
    Michał
    Bartek
    gg 2748989
  • sarah_black38 17.04.07, 12:22
    Łączę się w bólu, ja też mam dołek. Może mało powiedziane - Rów Mariański to
    pikuś przy tym. Na poprawę humoru byłam dziś u fryzjera, nie pomogło . Mam dość!
    Pracy zwłaszcza !!!!!
  • mama_ania77 17.04.07, 12:27
    No to ja też pójdę do fryzjera!
    Skoro Wam pomogło...
    --
    Michał
    Bartek
    gg 2748989
  • mama_ania77 17.04.07, 12:48
    o kurczę, właśnie doczytałam, ze Tobie nie pomogło sad

    --
    Michał
    Bartek
    gg 2748989
  • anik801 17.04.07, 12:57
    Ile masz wzrostu i ile ważysz?
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • mama_ania77 17.04.07, 13:06
    Anik, strasznych rzeczy tu ode mnie wymagasz smile)
    jestem niewysoka - 163-164 cm, nadwagi mam jakieś 10-15 kg, zależy ile przyjąć
    za optymalną dla tego wzrostu...
    ( ile ważę nie powiem, no bo nie wypowiem... wink )
    --
    Michał
    Bartek
    gg 2748989
  • anik801 17.04.07, 13:13
    Oj coś mi się zdaje,że przesadzasz!Przecież nie ważysz 100kg!Ile możesz ważyć?
    70kg?
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • mama_ania77 17.04.07, 13:19
    no niech Ci będzie, 71kg
    --
    Michał
    Bartek
    gg 2748989
  • anik801 17.04.07, 17:48
    no to aż tak tragicznie nie jest!Do zrzutu tylko dyszka!Jak się zaweźmiesz
    szybko zrzucisz!Wierz mi gdybyś zobaczyła u mnie na uczelni dziewczyny,
    stwierdziłabyś,że jesteś szczupła!
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • anik801 17.04.07, 17:49
    A na zdjęciu w wizytówce nie widać żebyś miała nadwagę(nie masz pięciu
    podbródków i policzków jak chomik!)
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • madziaaaa 17.04.07, 20:31
    a ja się z Tobą nie zgodzę, że łatwo jest schudnąć. Po przekroczeniu magicznej
    30 znacznie trudniej niż wcześniej. A poza tym, to nie sztuka się głodzić i być
    na jednej kanapce przez cały dzień. I tak np przez miesiąc. Pewnie że się
    schudnie, ale jak zaczniesz jeść potem w miarę normalnie, nawet bez objadania
    się, to efekt jo-jo murowany. Dlatego dietę trzeba mądrze zaplanować, tak by
    przede wszystkim nie była jedną wielką katorgą.

    --
    bardzo fajne forum
    Fasolandia
    Laska
  • anik801 17.04.07, 20:44
    mama_ania już po 30stce?
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • anik801 17.04.07, 21:01
    Ja po prostu widzę co u mnie na roku dziewczyny robią!To się w głowie nie
    mieści.Płacze jedna z drugą,że jest gruba(są grube okropnie!)i co?I cały czas
    jedzą snicersy,twixy itd.Noż kurczę!Ja bym sobie takie podjadanie darowała.A
    niektórym jakbyś je zobaczyła to by się 2tygodniowa głodówa przydała,bo nie
    jest to nadwaga,ale zapasienie się totalne!I to są młode dziewczyny,nie wiem
    jak będą wyglądały w wieku lat 40?Znam też takie,które potrafiły w wakację
    zrzucić 10kg i wagę cały czas utrzymują-więc można jak się chce.Jak patrzę na
    niektóre osoby(w tym na ciotkę męża,która nie ma 40lat i waży ponad 100kg i
    ciagle leży i je)to dziękuję Bogu za swoje chuderlactwo.Kurdę jak już dostanę
    leki to ciekawe czy w końcu przytyję,może też zacznę mieć problemy z nadwagąwink
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • mama_ania77 17.04.07, 21:18
    stuknie mi w tym roku...
    --
    Michał
    Bartek
    gg 2748989
  • anik801 17.04.07, 21:20
    No to jeszcze masz szansę schudnąć przedwink
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • mama_ania77 17.04.07, 21:25
    Chudnie się baardzo trudno, zwłaszcza jeśli nie chce sie miec efektu jo-jo, to
    fakt.
    w głodówkach nigdy nie byłam dobra, bo jak dłużej nie jem to boli mnie głowa.
    Ale stosowałam słynną 13-stkę i na niej zawsze chudłam i była ona dla mnie
    punktem wyjścia do dalszych diet.Po pierwszym dziecku dosyć szybko wróciłam do
    formy sprzed ciaży, za to po drugim ciagle walczę i o wiele łatwiej tyję,
    niestety.Ten brak ruchu sad
    Madziu, a jak Twoja dieta?
    --
    Michał
    Bartek
    gg 2748989
  • anik801 17.04.07, 21:29
    Nie jesteś jeszcze w takiej złej sytuacji!Do zrzucenia nie masz aż tak
    dużo,więc powinno Ci się udać.Wiem jak to jest walczyć z ciałem-ja dążę od
    wielu lat do roz.M,lecz niestety koszmarny roz.S wciąż mnie gnębi.Robię sobie
    dużą nadzieję na przytycie po lekach.Kurczę ile się człowiek musi
    natrudzić,żeby wyglądać ok!
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • mama_ania77 17.04.07, 22:43
    no, nie?! I w jedną i w drugą stronę niedobrze...
    --
    Michał
    Bartek
    gg 2748989

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka