Niedlugo wyjeżdżamy na tydzień na Teneryfę. "Tydzień" to tak naprawdę szcześć dni... A tam jest tyle do zobaczenia! I mam dylemat: czy skupić się na samej Teneryfie, czy popłynąć na Gomerę? Dodam, że nie jesteśmy osobami, które spędzją urlop na basenie, ale też nie chciałabym "zaliczać" atrakcji w zwariowanym galopie. Wiem, że z wielu miejsc musimy zrezygnować. Będę wzięczna za rady w tej konkretnej sprawie. Za Wasze subiektywne opinie. Dziękuję :-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.