Byłam w hotelu Paradise Costa Taurito w lutym. Było potwornie. Ale to był przecież luty,wtedy nas zalało (tzn. mnie i moich rodziców). Przenosiliśmy się, a było to załatwione przez mojego tatę, bo znał hiszpański i jakoś się porozumiał. Przenieśli nas na 3 piętro. Było trochę wysoko, ale jakoś się dało wytrzymać. Był też otwarty park wodny, który, przez ten potworny deszcz był
zamknięty, więc do basenu nie weszłam. Byłam tam też w czerwcu, gdy rok szkolny się skończył.
Było lepiej. Mogłam więc nareszcie wejść do basenu. Wtedy pogoda była ładna. Wróciłam opalona.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.