Dodaj do ulubionych

Właśnie wróciłem z Teneryfy - uważajcie...

IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.13, 22:35
Właśnie wrócilimy z dwójką dzieci 2 i 6 lat z Los Gigantes (Luabay Los Gigantes Hotel).

Najpierw o Hotelu. Jedzenie moim zdaniem bardzo słabe i cały czas to samo - ponoć pogorszyło się od upadku Orizonia Group, której przedtem należał hotel. Plac zabaw dla dzieci mocni zniszczony i bardzo brudny. Pokoje duże i ładne tylko wszędzie dużo mrówek - nie do opanowania. Generalnie hotel na mocne 3 gwiazdki - jedzenie to pomyłka. Pakiet splendit, który wykupiliśmy w hotelu nie wart swoich pieniędzy. Internetu nie da się złapać poza lobby, a działa bardzo słabo. Ogólnie jeden z niewielu hoteli, do których raczej nie wrócimy.

Jeśli chodzi o ostrożność - od ponad roku na wyspie panuje wyjątkowo ostry norowirus (grypa żołądkowa). Mimo iż nasza rodzina przeszła różne ekstremalne kierunki bez problemu to tu wszyscy chorowaliśmy - 2 letnia córka pojechała karetką do szpitala z odwodnienia. Silne wymioty i biegunka - gorączka ok 39stopni. Warto mieć leki przeciwgorączkowe i przeciwwymiotne oraz probiotyk. Lekarze przepisują na miejscu MOTILIUM jako panaceum na to cholerstwo. Lekarz, który nas przyjmował powiedział, że biuro powinno nas uprzedzić o ryzyku tego zachorowania, bo dotyczy to ok 40-50% turystów.

W tym miejscu nie spisało się TUI - zanim bezstresowo karetka zabrała nas z córką musiałem skanować i przesyłać potwierdzenie rezerwacji do ubezpieczyciela tui - to nie powinno mieć miejsca. Biuro w opiece nad klientem dużo gorsze niż Itaka czy Neckerman.

Samochód pożyczaliśmy o Cicar - wszystko ok ale nowa Astra po 20.000 km bardzo "zajeżdżona". Rezerwowaliśmy przez internet przed wyjazdem. Nasze dzieci fatalnie znosiły jazdę po górach - serpentyny i kręte drogi. Jak ktoś zamierza jedzić polecam wziąć z Polski aviomarin czy coś podobnego.

Duży plus dla lini lotniczych Enter AIR - duże pozytywne zaskoczenie. Samoloty nowe (14 lat) czyste i dużo miejsca na nogi (mam 195cm).

W razie pytań piszcie śmiało. Życzę wszystkim wybierającym się więcej szcześcia!
Edytor zaawansowany
  • Gość: marwina IP: *.adsl.inetia.pl 03.05.13, 12:53
    Byłam z 3 osobową rodziną w marcu na Teneryfie . Mieszkaliśmy w hotelu Barcelo Santiago w związku właśnie z tym wirusem przed każdym wejściem do restauracji, toalety , na recepcji , przy windach rozstawiony był płyn dezynfekujący z którego korzystanie zapewniało pewną ochronę. Itaka też nie informowała o ryzyku występowania tego wirusa, tak więc twoje biuro to nie jedyne, które nastawione jest na zyski nie dbając o klienta. My na szczęście nie mieliśmy perypetii żołądkowych ,ale pogoda nie była wtedy dobra, przyjechaliśmy kiedy na wyspie szalał huragan.
  • Gość: jasiu... IP: *.unitymediagroup.de 03.05.13, 14:09
    forum.gazeta.pl/forum/w,39880,131012584,131012584,Uwaga_na_Teneryfe_bezpieczniej_na_Lanzarote_.html
    Ludzie i tak pojadą. Z drugiej strony na Wyspach Kanaryjskich nigdy nie miałem najmniejszych problemów zdrowotnych. To rzeczywiście jakaś nowość.
  • Gość: Ryszard1980 IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.13, 14:40
    Podobno nie nowość tylko mutacja.

    Najgorzej u dzieci i starszych. Ciągnie się 3-5dni z wysoką gorączką i odwodnieniem.

    Moja żona zamknęła cykl chorobowy w 48h ja w 24h.
  • karollek79 03.05.13, 17:36
    Cześć, napisz proszę coś więcej o hotelu. My będziemy w tym hotelu w drugiej połowie sierpnia i bardzo nas zmartwiła tak kiepska opinia. Tym bardziej, że polecili nam ten hotel znajomi, którzy spędzili tam urlop w 2012 roku i w te wakacje też tam lecą... Zachwalali jedzenie, animacje... Zastanawiam się czy w takim razie nie zmienić hotelu póki jeszcze mogę...
  • Gość: Ryszard1980 IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.13, 17:59
    To zależy w jakim składzie lecicie? Dzieci? Para bez? Jakie biuro? Na co możecie zmienić? Jaki hotel?

    Co do jedzenia to znajmoi na pewno zobaczą różnice. Tak jak pisałem hotel kilka miesięcy został przejęty od bankruta i widać oszczędności.

    Napisz więcej detali to postaram się poradzić.
  • karollek79 03.05.13, 22:02
    Lecimy w składzie 2+2 (dzieciaki w wieku 5 i 13 lat) z Tui. Niestety sprawdziłam co Tui na dzień dzisiejszy ma w ofercie i niestety nic ciekawego nie ma już na sierpień na Teneryfie. A kierunku nie chcę zmieniać bo jeszcze nie byliśmy. Więc, pozostaje nam wierzyć, że może do sierpnia jakoś się ogarnie nowy właściciel hotelu...
  • Gość: Ryszard1980 IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.13, 23:14
    No to rzeczywiście nie ma zbyt dużo manewrów. Gdybym był na Waszym miejscu na pewno teraz zamieniłbym to na coś fajnego 5* w Turcji ale nie uwierzycie tak jak my - też byliśmy ciekawi nowego ;) 13 latek się zanudzi. Jeśli 5 latek nie jest nieśmiały i pobawi się w kidsclubie to da radę. Jeśli jedziecie na tydzień nie dacie rady być zadowolonymi z pobytu. Jeśli dwa tygodnie jedźcie śmiało tylko jedzcie raz na kilka dni poza hotelem bo nie dacie rady cały czas tego samego. Przy plazy Playa la arena jest jedyny supermarket - dino express - mają tam normalne pieczywo - w hotelu niezjadliwe (przez pierwsze dwa dni ok). Wycieczka do Loro czy na wulkan to kręte górskie drogi - uważajcie na chorobę lokomocyjną. Wszystko co jest do picia alkoholowego w standarcie jest słabe. I procentowo i jakościowo. Importowane alkohole są płatne (chyba, że kupicie splendit service). Polecam odezwać się do hotelu i ładnie poprosić przed przylotem o fajny pokój rrpp.costalosgigantes@luabay.com.

    Weźcie też coś na mrówki - są wszędzie. Do plaży spacer ostro do dołu. Potem pod górkę. Chyba, że macie samochód - polecam wszystko zwiedzać samemu.

    Jeśli możecie finansowo to zmieńcie na Hotel Sheraton La Caleta Resort & Spa - robi wrażenie duuużo lepsze.


  • karollek79 04.05.13, 07:54
    Lecimy na dwa tygodnie, ale planowaliśmy wynająć samochód na jakieś 5-6 dni. Młodsza ma chorobę lokomocyjną, więc zawsze mam przy sobie aviomarin albo diphergan. Myślałam o zmianie na Turcję, ale byliśmy tam dwa lata z rzędu... Chyba jednak zaryzykujemy...
  • Gość: Ryszard1980 IP: *.dynamic.chello.pl 04.05.13, 08:48
    My też tak zdecydowaliśmy wcześniej :) Ale jeśli na dwa tygodnie i z dużymi dziećmi to też bym chba zaryzykowal. Samochód na 5-6 dni to optimum. My w te wakacje jescze raz - do Turcji - 4 raz z rzędu. Dla dzieci najlepsza.
  • Gość: Janusz IP: *.Red-79-145-252.dynamicIP.rima-tde.net 16.05.13, 13:30
    Tak prosze wziasc ze soba aviomarin,apteczke,bandaze,spray na mrowki,gaz lzawiacy,ubezpieczyc sie koniecznie od wszystkiego i jeszcze swetry na wszelki wypadek.
    Czy to portal straszenie sie nawzajem?Na Teneryfe co roku przyjezdza 6 mln ludzi i iles milionow sie osiedla na stale.Jakos nikt nie choruje specjalnie,tyle ze standart wypoczynku zalezy od tego na ile sie za niego zaplaci,jak sie wybiera najtansze wczasy to nie mieszka sie w 5 gwiazdkach ani nie na plazy.
  • Gość: wit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.13, 21:40
    a jakie koszty samolotu ?
  • camel_3d 03.05.13, 22:05
    My jestesmy co roku na fuerte, zawsze w tM samym hotelu, nazwy nienzdradzam, bo to nasza mala tajemnica.:) nigdy nie mielismy problemow zoladkwych, auta ok, jedzenie we wlasnym zakresie :)
  • Gość: Eliza IP: *.play-internet.pl 05.05.13, 07:56
    Jedziemy do Luabay 16 maja-teraz juz z dusza na ramieniu,bo z dzieckiem i wizja grypy zoladkowej jest naprawde przerazajaca. Czy to jest kwestia tego miejsca czy calej Teneryfy?
  • Gość: Ryszard1980 IP: *.dynamic.chello.pl 05.05.13, 08:08
    Według wielu informacji w necie od Adeje do Los Gigantes. Według lekarza, który nas leczył cała wyspa. Zacznijcie się od dziś wzmacniać całą rodziną - probiotyki i wit C. Może wtedy was nie złapie.
  • Gość: magda IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.13, 15:24
    Eliza nie musisz się tak strasznie martwić , jestem najlepszym przykładem uniknięcia tego wirusa. Byłam na Teneryfie w marcu mam zaburzoną odporność organizmu przez chemioterapię jadąc na Teneryfę nie wiedziałam że coś takiego tam panuje, ale może i dobrze ponieważ pewnie musiałabym zrezygnować pojechałam i wróciłam szczęśliwa , zadowolona i bez perypetii żołądkowych. Trzeba rzeczywiście zachowywać środki ostrożności przed wejściem do recepcji, restauracji są płyny dezynfekujące trzeba z nich korzystać i cieszyć się życiem. Pozdrawiam głowa do góry.
  • karollek79 05.05.13, 20:11
    Cześć, mam ogromną prośbę żebyś po powrocie odezwała się na forum i napisała kilka słów odnośnie hotelu i wirusa. Będę bardzo wdzięczna :-) My cały czas się zastanawiamy co zrobić... Już dzisiaj prawie byłam zdecydowana zmieńić i hotel i kierunek na Fuertę, ale stwierdziliśmy, że nie ma co panikować, więc na razie obserwuję co się dzieje na tripadvisorze.
  • Gość: Ryszard1980 IP: *.dynamic.chello.pl 05.05.13, 23:14
    Dokładnie to samo robiliśmy.
  • loveteneryfe.eu 13.05.13, 12:28
    Witam,
    mieszkam na Teneryfie z dwójką dzieci (5 i 9 lat), chodzą tutaj do szkoły, uczestniczą w róznych zajęciach poza szkolnych, ciągle wybieramy sie na wycieczki po wyspie i nie słyszałam o problemie z tym wirusem/flora bakteryjna nigdzie poza tym forum. Temat znam z podrózy po Maroku, Egipcie i północnej Afryce. Obawiam się, że jest to sytuacja lokalna, dotyczaca większych kurortów wczasowych. Proszę uważać na wodę, owoce i warzywa nie płukać pod wodą z kranu tylko mineralną. Dorosłym polecam coś wysokoprocentowego po posiłkach, działa, sprawdzone! Życze udanego urlopu na Teneryfie :) www.lovetenryfe.eu
  • iziula1 05.05.13, 20:46
    Czyli, miałam racje w sprawie kuchni. Beznadziejna.
    A myślałam,że jestem zbyt kapryśna :(.
    Szczególnie,że czytałam opinie na holidaycheck i innych, że super kuchnia.

    Ryszard, ja też chorowałam 3 dni na Teneryfie ale u mnie zaczęło się już w samolocie. więc nie obwiniałam za to klimatu wyspy. Miałam 3 dniówkę. Koszmar, zważywszy że temperatura powietrza wynosiła w samo południe 31 st.
    Szkoda,że samochód rezerwowaliście online. ja z mężem obeszłam kilka punktów, obejrzeliśmy kilka aut zanim wybraliśmy. Jest taki kryzys, że nie trzeba zapisywać się w żadną kolejkę.

    Co do serpentyn - z całej mojej rodziny tylko ja się bałam :)
    dzieciaki i mąż uznali to za dodatkową atrakcję. szczególnie,że ich matka mdleje ;)



    --
    "...Jaka róża, taki cierń - nie dziwi nic, Jaka zdrada, taki gniew - nie dziwi nic, Jaki kamień, taki cios - nie dziwi nic
    Jakie życie, taka śmierć.." E.G.
  • Gość: milena IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.13, 21:15
    Odezwij się bemeta i daj swój kompetentny głos
  • bemeta 28.05.13, 20:17
    Wielokrotnie podkreslalem ze nie wypowiadam sie na temat WK, a wylacznie GC na ktorej mieszkam od 12 lat.
    I tyle w temacie. Bedzie watek o wirusach na GC to sie wypowiem.
    Milego dnia.
    Bart.
  • miszel3 05.05.13, 21:52
    A był ktoś w Jacaranda? Czy problem tego vira dotyczy całej wyspy?
  • Gość: Eliza IP: *.play-internet.pl 05.05.13, 22:25
    Ok,odewe sie. A co do zmiany hotelu to chyc nie takie proste jesli jest juz rezerwacja?
  • karollek79 06.05.13, 08:36
    Jeżeli znajdziesz coś innego w terminie, w którym lecisz to możesz odpłatnie dokonać zmiany, ale w warunkach napisano, że do 31 dni przed rozpoczęciem imprezy. W Tui kosztuje to 200 pln od osoby. Niestety cena wyjazdu też inna... My kupowaliśmy firsta, więc niestety musielibyśmy zmienić na droższą ofertę, ale mimo wszystko zastanawiam się czy nie warto zmienić i mieć święty spokój na miejscu, zamiast ciągle myśleć czy moje dzieci za chwilę będą chore.
  • karollek79 06.05.13, 08:51
    A na ile lecisz? Tydzień czy dwa?
  • Gość: joannatk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.13, 13:58
    lecę 6.06.2013 do Luabay Costa Los Gigantes. Wiadomość o wirusie mnie zmroziła. Mam dokładnie 31 dni do wylotu i CHYBA zmieniam kierunek.
    Boję się ryzykować z dzieckiem. Szczerze mówiąc nie znalazłam inf. o w/w perypetiach żołądkowych jedynie w tym wątku.
    Czy może ktoś jeszcze miał niestety podobne przejścia zdrowotne. Pozdrawiam
  • irima2 06.05.13, 14:42
    Poczytałam trochę i wychodzi na to, że to wirus bardzo ostatnio aktywny w WB. U nich zawsze jest mniejsza lub większa epidemia zimą. Skoro dużo Anglików jeździ na Teneryfę to okresowo pojawia się ten wirus, ale jednak najczęsciej luty-marzec. jak się ma pecha to można się od Anglika zarazić i gdzie indziej. Pojawiają się tez teorie, ze wirus rozprzestrzenia się przez wadliwy system ściekowy w okolicy Los Gigantos.
    --
    Wspólne czytanie
  • karollek79 06.05.13, 15:11
    Tutaj pisał o tym chyba tylko Ryszard1980, ale ostatnio pojawiło się kilka wpisów na tripadvisorze na ten temat. Ja też nadal biję się z myślami czy nie zmienić kierunku. Czekam jeszcze może Bemeta się wypowie na ten temat...
    Czytałam jeszcze na ten temat tutaj: blog.tenerife.co.uk/norovirus-tenerife/?utm_source=dlvr.it&utm_medium=feed
    I tu: www.tripadvisor.co.uk/ShowTopic-g673870-i11657-k6302025-Luabay_Costa_Los_Gigantes_Norovirus_Help-Los_Gigantes_Tenerife_Canary_Islands.html
  • Gość: joannatk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.13, 13:50
    Zmieniłam rezerwacje. Żegnajcie Wyspy Kanaryjskie :( .
  • karollek79 08.05.13, 14:19
    Ja cały czas się zastanawiam co zrobić. Ostatnio przeglądam tripadvisora i zaobserwowałam pewną prawidłowość - a mianowicie wpisy dotyczące norowirusy pojawiają się tylko wśród gości z Wielkiej Brytanii... Czyli potwierdza się to, że jest to wirus szalejący wśród Brytyjczyków... Wśród niemieckich, hiszpańskich i innych nacji nie ma o tym wzmianki. A możesz zdradzić na co zmieniłaś?
  • Gość: joannatk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.13, 14:28
    Lecę na Kretę. Byłam tam na południu teraz wybrałam połnoc wyspy. Lecę z dzieckiem to może nawet wygodniej bo bliżej. Nie zastanawiam się już. Szkoda zdrowia. Musi być słonecznie, plaża i morze. Utwierdz mnie w tym przekonaniu :)
  • karollek79 08.05.13, 14:43
    My byliśmy na Krecie wiele lat temu, chyba w 2006 roku, super wyspa. Też właśnie zastanawiam się nad zmianą na Kretę lub Fuertę, tylko my mamy urlop w drugiej połowie sierpnia, więc jeszcze mam chwilę do namysłu. A jaki hotel wybrałaś?
  • Gość: ania IP: 109.206.220.* 09.05.13, 00:12
    Ja Cie utwierdzę :) primo: potwierdzam istnienie wirusa niestety. Byliśmy na przełomie roku w hotelu barcelo santiago (jesli to ma znaczenie), mąż złapał, trwało 24h, ale wszystkie objawy jednocześnie :/. Dużo ludzi chorowało (wymiany wrażeń przez Brytyjczyków przy barze bezcenne). Przy dziecku nie wyobrażam sobie. Tak się złożyło, że infekcja przypadła na dzień, w którym mieliśmy wykupiony rejs. Pani w biurze (lokalnym) potwierdziła, że wirus jest, czasem aktywny bardziej, czasem mniej. Secundo: Kreta jest piękna, nie będziesz żałować. Pozdrawiam.
  • Gość: ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.13, 00:33
    Niestety ja również potwierdzam dużą aktywność tego wirusa na Teneryfie (dotychczas na żadnej innej z Wysp Kanaryjskich nic takiego nam się nie przydarzyło). W marcu byłam z mężem i synkiem 9-cio miesięcznym w Puerto de Santiago. Cała trójka trafiliśmy na dobę do szpitala. Zaczęło się od męża - nudności (bez wymiotów), temperatura i ostra biegunka, po 24 h - w nocy nasz synek zaczął obficie wymiotować - 9 razy w ciągu 2 godzin, nie chciał nic pić. Jest karmiony piersią, więc nawet to go nie ochroniło przed wymiotami. Zadzwoniłam do pilotki Rainbow Tours, ale za wiele nie pomogła i oczywiście słowem nie wspomniała o wirusie na wyspie. Zadzwoniłam do ubezpieczyciela Rainbow Tours TU EUROPA i na prawdę stanęli na wysokości zadania. Bardzo miły i kompetentny Pan próbował skontaktować się z lekarzem, ale ponieważ była 2 w nocy w niedzielę - był problem. Byliśmy już skłonni dzwonić po pogotowie, kiedy Panu z TU EUROPA udało się połączyć ze szpitalem i zamówił nam wizytę lekarza, który przyjechał niezwłocznie do hotelu. Stwierdził u małego odwodnienie oraz u męża, który przez 24 h nie mógł nic pić i jeść - "wszystko przelatywało". Mnie również zabrano do karetki – jeszcze zdrową, ponieważ była matką karmiącą. No i w karetce się zaczęło, silne wymioty i tym oto sposobem całą trojką trafiliśmy do szpitala. Byłam pod ważeniem TU EUROPA, ponieważ mieli podpisany kontrakt z prywatnym szpitalem w Costa Adeje, więc naprawdę się nami solidnie zajęli. Nas podłączyli do kroplówek, a małego nawadniali doustnie płynem z mikroelementami. Nie chcieli go kłoć i chwała im za to (aha a w karetce podali mu czopek na wstrzymanie wymiotów). W szpitalu na recepcji pracowała Polka, która tłumaczyła jeśli jakiś lekarz nie znał angielskiego. Dodatkowo szpital nie żądał od nas żadnego depozytu i całe szczęście, ponieważ rachunek jaki wystawili ubezpieczycielowi wynosił 3000 euro. My nie mieliśmy żadnego dodatkowego ubezp. tylko to bezpłatne oferowane przez biuro w cenie wycieczki. Dlatego tym bardziej byłam pod wrażeniem jak o nas solidnie zadbano i Panu z infolinii bardzo zależało, żeby nam pomóc mimo tego, że był to środek nocy i na dodatek niedziela. Pierwszy raz byliśmy z Rainbow Tours i mnie pozytywnie zaskoczyli jakiego mają ubezpieczyciela – duży plus. Natomiast minusem było to, że pilotka dopiero, kiedy chciałam zmienić hotel przyznała się, że wie, iż na wyspie jest wirus i miała już zgłoszenie z innych hoteli. Początkowo myślałam, że wina leży po stronie hotelu w którym mieszkaliśmy, bo tu kogo nie zaczepiłam z Polaków, to każdego to dopadło. Podczas naszego pobytu naliczyłam 14 osób. Ja bym procent zachorowań na tego wirusa oceniła na 60%-70%.
    Byliśmy w Egipcie i tam złapaliśmy zemstę Faraona, która trwała 1 dzień. Mój mąż powiedział, że to co było w Egipcie to jest pikuś w porównaniu do tego jak się czuł na Teneryfie. On chorował tutaj ok. 5 dni, ja z synkiem tylko dobę. Mąż po dwóch dniach znowu trafił na pogotowie (gdzie przyjmowali pacjentów z Unii nawet bez karty EKUZ), ponieważ nadal nie było poprawy – nie mógł jeść i pić, schemat ten sam co wcześnie wiadomo… Tu lekaż powiedział mu, że wirus panuje od dłuższego czasu, nie ma na to lekarstwa, musi „wylecieć”. Najlepiej jest jak się zwymiotuje , bo poprzez to wirus szybciej opuszcza organizm i wszystko stało się jasne, dlaczego on tak długo chorował, a my nie. ON NIE WYMIOTOWAŁ!
    Przestrzegam przed Teneryfą ludzi z małymi dziećmi i kobiety w ciąży. Wiadomo, jedni mogą przechodzić lepiej inni gorzej, ale strach jest przy mniejszych dzieciach – wiadomo, każdy się boi. My dorośli jakoś to zniesiemy. Oczywiście wybór należy do Was, dla nas było to traumatyczne przeżycie, że względu na synka – pierwsze jego wakacje i takie zdarzenie.
    Dziękuję Panu o loginie Ryszard1980, że napisał o tym, bo ciężko znaleźć jakiekolwiek info. na polskim forum. Jeśli chodzi o nas musiało minąć trochę czasu abym, mogła się z Wami podzielić naszą historią.
  • karollek79 10.05.13, 02:03
    Ona - bardzo dziękuję, że napisałaś i bardzo współczuję Ci, że spotkało Was coś tak okropnego. Po tym co napisałaś nie będę się dalej zastanawiać, zmieniam kierunek. Nawet jeżeli będę musiała dopłacić. Wolę mieć święty spokój na wakacjach. Tak jak napisałaś -, my dorośli jakoś sobie poradzimy, ale szkoda dzieciaków na to narażać. Jeszcze raz dzięki, że napisałaś :-)
  • Gość: ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.13, 22:30
    sorry za błąd - nie „lekaż” tylko lekarz
  • Gość: ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.13, 22:50
    karollek79 – Dzięki!
    Mam jeszcze spostrzeżenia dotyczące łatwości rozprzestrzeniania się wirusa. Naszym zdanie głównie turyście są za to odpowiedzialni. Mino tego, iż były żele do rąk przed wejściem do restauracji, ludzie robili coś innego mało higienicznego. Na przykład u nas w hotelu był dystrybutor z wodą mineralną i ludzie podchodzili ze swoimi używanymi butelkami i przykładając (a nawet wkładając) gwint butelki nalewali sobie wodę. Ich „używana” butelka stykała się z głównym elementem lejącym wodę - tym lejkiem. Po naszych perypetiach zdaliśmy sobie sprawę, że nie jest to zbyt higieniczne i zaczęliśmy kupować wodę mineralną w butelce w markecie i chodziliśmy z nią na posiłki mimo tego, iż mieliśmy all inclusive i wody gratisowej pod dostatkiem.
  • Gość: aga IP: *.superkabel.de 11.05.13, 00:32
    szukalam informacji o tym wirusie rowniez na niemieckich stronach i on pojawial sie juz wczesniej.Sa wzmianki o nim juz nawet w 2008 roku,2010 r. Nie jest to nic nowego wiec moze troche za duzo paniki ?? wiadomo ze nikt nie chce jechac na urlop i tracic czasu na niezbyt przyjemne dolegliwosci bo nie po to wydaje sie kase na urlop wiadomo. Wystarczy zachowac podstawowe zasady higieny a taki wirus to moze nas i w domu dopasc. Dobrze ze sa o tym informacje wiec mozna sie przygotowac chociaz troche.Ja kierunku nie zmienie raczej bo wydaje mi sie ze nagorzej to za duzo panikowac ale rowniez - przezorny zawsze ubezpieczony ;-)
  • miszel3 11.05.13, 07:37
    Z tego co widzę wirus aktywny jest w styczniu-kwietniu.
    Napiszcie, czy ktoś ma złe doświadczenia w sierpniu !!!
    Nasi znajomi byli w zeszłym roku i nic ich nie spotkało, żadnego wirusa nie "spotkali", ani nie słyszeli nim...
    Mamy wykupiony na sierpień urlop z dziećmi.
  • Gość: iwusia3 IP: *.sm-rozstaje.pl 12.05.13, 16:10
    No teraz dopiero mam stracha, bo jadę 30 maja na tydzień własnie w te rejony Teneryfy... ledwo udało mi się namówić koleżankę na ten kierunek a tu takie nowiny...
    Iwona
  • karollek79 12.05.13, 19:59
    Gdybym miała jechać tylko z mężem to pewnie bym nie zmieniła kierunku i zaryzykowała. Przede wszystkim nie chcę narażać dzieci na takie perypetie. Może i spanikowałam... Ale już tyle naczytałam się na temat norovirusa, że zwyczajnie mi się odechciało Teneryfy i tego hotelu (dodatkowy argument to pogorszenie jakości hotelu po bankructwie właściciela) Zmieniłam kierunek na Rodos. Podejżewam, że w okresie wakacyjnych wirus jest mniej aktywny, ale ryzyko jest i nie chce mi się myśleć przez całe dwa tygodnie czy zaraz ktoś z nas zachoruje czy nie... Przewertowałam tripadvisora i widać, że ten problem pojawia się co roku, ale raczej właśnie w okresie zimowym, tak do kwietnia. Czytałam, że dodatkowo może też być winny niesprawny system kanalizacyjnych w rejonie Los Gigantes... Teneryfę pewnie zaliczę, ale może wybiorę jednak inne rejony.
  • Gość: joannatk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.13, 08:17
    Karollek79 to chyba musimy zrobić chwilowe pożegnanie forum Wyspy Kanaryjskie i "przeprowadzić" się do watku Grecja i Cypr. :) Pozdrawiam (Rodos to nasza ulubiona wyspa-moja i synka).
  • ja-61 13.05.13, 10:27
    16 maja czyli za 3 dni wylatuję na Teneryfe do hotelu Playa la Arena na tydzień. Po powrocie napisze jak faktycznie jest z tym norowirusem czy jak wy to tam jeszcze inaczej nazywacie.
    Póki co wydaje mi się , ze co niektórzy przesadzają. To co? Niby na Teneryfie takie choróbstwo , ze zemsta faraona to przy niej pikuś ? Przecież latacie Państwo z małymi dziećmi do Egiptu ....
  • karollek79 13.05.13, 10:35
    Ja jeszcze tu zaglądam, ciekawa jestem co nowego pojawia się w tym wątku. Rozmawiałam w weekend z ludźmi, którzy co rok od 7 lat latają zimą na Teneryfę i nigdy nie chorowali ani nie słyszeli o jakimkolwiek wirusie. Tylko oni zawsze w to samo miejsce - Playa de las Americas. Kiedyś zaliczymy Teneryfę, ale nie zatrzymamy się w okolicach Los Gigantes, tak się już mentalnie źle nastawiłam. Teraz zaczynam planować zwiedzanie Rodos. Mam nadzieję, że zauroczy mnie tak samo jak Kreta. Pozdrawiam, Karolina.
  • karollek79 13.05.13, 11:09
    Ja-61 wydaje mi się, że jednak jest coś na rzeczy, że co roku pojawia się dosyć sporo wpisów na tripadvisorze od turystów wypoczywających w tym rejonie odnośnie norovirusa. Z jakiegoś też powodu w hotelach stoją pojemniki z płynem do dezynfekcji rąk. Nie przeszłam tego wirusa, ale z opisów ludzi wynika, że w przypadku dzieci i starszych może on trzymać nawet do 5 dni. Zemsta faraona to po prostu zachwianie flory bakteryjnej, która jest w Egipcie zupełnie inna, a nie wirus.
  • Gość: aga IP: *.superkabel.de 13.05.13, 19:08
    Plyny do dezynfekcji rak to rowniez mielismy na Gran Canarii w hotelu przed trzema laty. To jeszcze nie swiadczy o zadnym wirusie, lecz raczej dbanie o higiene w restauracji gdzie przewija sie tysiace ludzi. My tez lecimy 10 lipca do Costa Adeje.
  • Gość: solis IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.13, 22:11
    Byłam w marcu tydzień na Teneryfie, hotel Barcelo Varadero, w Puerto Santiago. O wirusie dowiedziałam się z forum po powrocie i byłam solidnie zaskoczona. Samopoczucie w naszym przypadku jak najbardziej w porządku. Z Polaków, ktorych poznaliśmy też nikt nie chorował. Także dobrze mieć świadomość, ale przede wszystkim odrobinę zdrowego rozsądku i nie panikować. Na pewno nie jest to plaga.
  • Gość: iwusia3 IP: *.sm-rozstaje.pl 14.05.13, 06:44
    Jadę do Barcelo Varadero. Pytanie do Solis, jak było? hotel, okolica i wycieczki,,,Wracam 6 Czerwca, napiszę co z tym wirusem...
  • Gość: solis IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.13, 00:29
    Hotel odrobinę stary ale zdecydowanie przyjemny. Największe atuty:
    - niska zabudowa (budynki mają tylko po 3 poziomy), co sprawia że hotel mimo że jest duży robi wrażenie kameralnego i spokojnego
    - pokoje stosunkowo stare, ale czyste i przede wszystkim bardzo wygodne. De facto są to apartamenty. Każdy sklada się z salonu, aneksu kuchennego, sypialni i dużego balkonu - jest bardzo przestronnie
    - jedzenie. Duży wybór i bardzo dobre, począwszy od obfitych (jak ktoś lubi) śniadań, po bardzo urozmaicone lunche i kolacje; świetne lody;), wino/piwo i napoje bez opłat
    - kaskadowe baseny - kilka basenów o różnej głębokości, największym plusem jest to goście się rozpierzchają i nie ma tłoku
    - od 10.00 do 17.00 (plus minus) snack bar przy największym basenie z przekąskami i alkoholami (drinki robi się samemu), przekąski - głównie na ciepło: pomidory z mozarellą, frytki, ryż smazony z warzywami; salatki, warzywa, owoce
    - położenie, blisko bajecznych klifów Los Gigantes i Playa de la Arena (5 min spacerem wzdłuż oceanu)
    Hotel zdecydowanie ok, polecam.

  • Gość: solis IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.13, 00:38
    Co do wycieczek, my wzięliśmy na 3 dni i to było na styk (z czego nie byliśmy w Loroparku, ani nie wjezdżaliśmy na szczyt Teide, także 2 co najmniej półdniowe wycieczki nam odpadły). Poza wczesniej zaplanowaną trasą zwiedzania przeznaczyliśmy trochę czasu na objechanie północnej części wyspy i zatrzymanie się m.in. na tamtejszych trochę bardziej dzikich plażach. Natomiast jakkolwiek planujecie zwiedzać, Teneryfa ma bardzo dużo do zaoferowania, jest co oglądać.
  • ja-61 14.05.13, 14:15
    Tak trzymać Solis ! Twoja wypowiedz popieram w 100%. Masz racje - to nie plaga. Pozdrawiam i tak jak obiecałam po powrocie odezwę się. :)
  • Gość: Mika IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.02.14, 16:39
    Witam, czy ktoś się orientuje, jak sytuacja wygląda w tym roku? Wybieram się w pierwszej połowie kwietnia br. z rodzinką do Los Cristianos. Będziemy też zwiedzać wyspę. Czy panują tam jakieś paskudne wirusy? Zwłaszcza, że po huraganie trochę terenów zalało? Z góry dziękuję za info.
  • ewczak6 27.02.15, 22:17
    Ja wczoraj wróciłam z rodzinka po tygodniowym pobycie na Teneryfie i niestety mimo wysokiego standardu hotelu nie ominal mas wirus:( zaczelo sie od młodszego 2letniego synka. Tak intensywne wymioty ze zaliczyliśmy szpital. Potem chorowal starszy i my z mężem ale u nas bylo łagodnie w miare. Piza wirusem Teberyfa to raj:) i wszystko super.
  • roann 05.03.15, 13:45
    witam w jakim hotelu byliście?

    my lecimy z tui dopiero w czerwcu 22 z warszawy do Park Club Europa z 7 letnią córką

    czy polskie leki działaja tam stoperan itd na tego wirusa ????

    dosłownie jak w egipcie czyli zero owoców i warzyw surowych tragedia
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 05.03.15, 20:52
    Myślę że nie będzie tak źle. Na wyspach byliśmy wiele razy, na Teneryfie także kilka , zawsze z dziećmi (pierwszy raz miały 3 i 8 lat) i nigdy żadnych problemów żołądkowych. Jemy świeże owoce i warzywa a świeżo wyciskane soki dla dzieci to zawsze punkt obowiązkowy każdego dnia. Jemy zarówno w hotelu jak i poza nim.
  • luca75 06.03.15, 21:09
    Teraz choruje się wszędzie..Nie ważne czy w Polsce czy na Teneryfie,wirusy zbierają żniwo...a najszybciej zarazić się można w samolocie.kilka dni inkubacji i w połowie urlopu choroba gotowa.Ja bym nie siała paniki.Wróciłam z rodziną tydzien temu z Tene i tak jak zdrowi wyjechaliśmy tak i wrócilismy.Nie straszcnie innych "okropnymii,czającymi się"wirusami bo cała radocha z czekania na urlop ich ominie!
    --
    Michał 09.09.2000 ,Jaś 20.09.2007
  • Gość: Janusz IP: 79.145.252.* 16.05.13, 13:18
    Teneryfa wlasnie taka jest-gorzysta i hiszpanska.Przyjezdza sie tutaj raczej aby polezec nad oceanem,wypic piwo przy basenie i cieszyc sie cieplym klimatem.
    Oczywiscie jak zwykle jak sie oszczedza na wakcjach standart jest jaki jest.
    Sprawa wyglada innczej jak sie zamieszka przy piaszczystej plazy w hotelu cztery gwiazdki i nie oszczedz sie na samochodzie.Zadnej epidemii zoladkowej na Teneryfie nie ma.
    Czasami osoby choruja przyjezdzie ale tak bylo zawsze.
  • Gość: iwusia3 IP: *.sm-rozstaje.pl 19.05.13, 21:33
    Dziękuję Solis za info o hotelu i wycieczkach..pozdrawiam Iwona
  • Gość: marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.13, 09:34
    Witam,
    a powiedz w jakiej miejscowości byliście? i co dla mnie dość istotne -jaka była pogoda?:)bo prognozy, które czytam w necie mnie rozczarowują. Nastawiałam się na plażowanie a w tu ciągle jakieś zachmurzenia :( Jeśli możesz to napisz jak faktycznie jest z tą pogodą? dzięki
  • kadrom 21.05.13, 21:05
    Wróciłem z Teneryfy w ostatni czwartek. Puerto Santiago, Hotel Playa La Arena, więc w okolicy Los Gigantes. Żadnych oznak jakiegokolwiek zagrożenia wirusem nie stwierdziłem: żadnych mat ani płynów dezynfekujących w hotelu. Żadnych sensacji żołądkowych.

    Miłych wakacji na Teneryfie
    Pzdr
    Marcin
  • Gość: marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.13, 10:16
    a jaką miałeś pogodę? słoneczną czy raczej średnią ...ja jadę za tydzień i mam obawy, że może być trochę pochmurno jak patrzę na prognozy..Będę wdzięczna za informację
  • kadrom 22.05.13, 10:38
    Nie mogłem na pogodę narzekać. Było cieplutko, słońce grzało solidnie, a odrobina chmur chwilami dawała trochę ukojenia. Wieczory przyjemne. Na basenie lub plaży można było spokojnie się byczyć do 18, a nawet 19, bo słoneczko przyjemie grzało. Zreszta przez te drobne chmurki słońce tez nieźle opalało. Straciłem czujność i pierwszego dnia schowałem filtry co skończyło się opalenizną na buraka :-)
  • ja-61 27.05.13, 14:54
    Jak obiecałam tak sie odzywam. W czwartek wróciłam z Puerto Santiago. Hotel playa la Arena.
    O jakimkolwiek norowirusie mowy nie ma. ha ha.
    Ale sie ubawiłam tymi co kierunek wakacji zmienili.
    teneryfa jest super . szkoda ze bylismy tylko na tydzien ale prace mamy taka ze tylko tydzien wchodzi w grę.
    Juz zazdroszcze tym którzy wybierają sie własnie tam.
    Pozdrawiam i życzę zdrowego rozsądku w czytaniu jakiś informacji od angoli, których jest coraz mniej na Teneryfie...
    Myśle ze nie z powodu norowirusa a z braku kasy :)

  • Gość: Jas IP: *.europe.hp.net 22.05.13, 13:31
    Witajcie
    A czy ten wirus atakuje tylko na Teneryfie czy na innych wyspach tez?
  • irima2 22.05.13, 13:42
    Ten wirus atakuje przede wszystkim na wyspach brytyjskich. No i tam gdzie go Brytyjczycy przywloką.
    --
    Wspólne czytanie
  • Gość: ja IP: 212.122.223.* 07.06.13, 17:20
    Wczoraj wróciłam z Teneryfy. Cała i zdrowa. O wirusie nawet nie słyszałam. Także spokojnie :)
  • izunia2712 14.09.13, 13:18
    Ja również nie słyszałam o wirusie. Jadłam wszystko, niczego sobie nie żałowałam, zwłaszcza owoców. Stoperan, węgiel i inne okazały się zbędne :) Aczkolwiek zawsze lepiej dmuchać na zimne :)
  • Gość: Odpowiedź IP: *.static.ip.netia.com.pl 15.03.16, 11:24
    Byliśmy w 2015r. na Teneryfie i w 2013 na Lanzarote i nic nam nie było, jedliśmy w hotelu i na mieście i żadnych rewolucji i innych rzeczy nie mieliśmy. Nawet nie słyszeliśmy żeby ktoś miał. Tu trochę ciekawych informacji teneryfazwiedzanie.blogspot.com
  • jlim 30.04.16, 15:14
    mocne -:(
  • 1a2b3s 09.01.19, 15:39
    Potrzebuje porady jade z zona i synem (11 lat) na Gran Canarie,czy trzeba sie szczepic przed wyjazdem?
  • kubek290713 09.01.19, 19:38
    nie trzeba się szczepić …. my też jedziemy z mniejszymi dziećmi i nie ma zalecanych szczepień. W ub. roku byliśmy na Teneryfie i poza zapaleniem uszu u najmłodszego syna nic nam nie dolegało. Bardzo dobrze się czujemy na wyspach kanaryjskich....mogłabym tam zamieszkać

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka