Dodaj do ulubionych

którą wyspe wybrać?

IP: *.tktelekom.pl 27.05.15, 11:53
Chcemy z żoną i córka(15 l.) wybrać się na Wyspy Kanaryjskie przełom czerwca/lipca.
Którą wyspę wybrać? Głównie wypoczynek + zwiedzanie.Jakie biuro polecacie? Będę szukał last minute
Edytor zaawansowany
  • deoand 27.05.15, 14:07
    Osiołkowi w żłoby dano w jeden owies w drugi siano .... Najbardziej prestiżowa i duża jest Teneryfa lub Grand Canaria a potem Lanzarote i Fuerta .Wszystkie wyspy maja swój urok i mozna cos tam na nich pozwiedzać .
  • ja.s.i.u 27.05.15, 19:41
    Jeśli zwiedzanie, to niekoniecznie Fuerta. Ale faktycznie, kieruj się raczej położeniem i ocenami hotelu, a nie wybieraj wyspy, bo na każdej możesz coś fajnego znaleźć. Północna Teneryfa zachwyci cię tak sobie. Liczysz na Last Minute, a wówczas oferta jest najczęściej przebrana, dlatego zamiast wyspy wybierz po prostu dobry, dobrze położony hotel.
  • caesar_pl 30.05.15, 22:41
    Polnocna Teneryfa jest najciekawsza.Poludniowa i zachodnia czesc to skupiska hoteli i butikow - glownie dla Ruskich,poznasz po futrach wystawionych w oknach sklepow.
  • Gość: jasiu... IP: *.hsi02.unitymediagroup.de 31.05.15, 11:47
    No tak. Na dodatek hotele są tam najtańsze ;-)

    Byłeś ty może na Teneryfie, czy od słońca wolisz chmury?
  • caesar_pl 31.05.15, 19:24
    Na polnocy Teneryfe jest wprawdzie mokro ale to nie znaczy ze codziennie pada.Jest duzo wiecej do zwiedzania,jest bardzo zielono.Nie jest tlocznie.Polnoc wyspy uwielbiaja Niemcy,poludnie i zachod wyspy czyli getta hotelowe kochaja Anglicy.Polnoc to bardziej kultura, zwiedzanie,spokoj,zachod to party od rana do rana.
    picasaweb.google.com/113076855910643073235/TeneriffaAnagaCandelaria#

  • Gość: jasiu... IP: *.hsi02.unitymediagroup.de 31.05.15, 20:02
    Byłem na Teneryfie kilka razy w różnych miejscach, ale zawsze na południu. Oprócz Playa de las Américas, pozostałe miejscowości są spokojne. Zarówno na południe (Medano, Golf del Sur), jak i szczególnie na północ (Los Gigantes i Puerto Santiago, ale i choćby La Caleta).

    Na Teide z Los Gigantes masz podobną odległość (TF38), jak z Orotavy czy Santa Cruz.

    Gdzie ty widziałeś na Teneryfie "party od rana do rana", byłeś kiedykolwiek na tej wyspie, czy jesteś pracownikiem biura podróży, któremu "północ nie idzie"?

    Jeszcze jedno. Teneryfa to wyspa, która nie ma nawet 100 kilometrowej przekątnej w najodleglejszych miejscach. Tam wszędzie blisko, szczególnie że jest autostrada TF1, którą na północ szybko wszędzie (Loropark np.) dojeżdżasz. A hotel i dni bez wycieczek, to jednak lepiej w słońcu spędzić. Nie mam racji?
  • caesar_pl 31.05.15, 21:54
    Zalinkowalem pare fotosow,ponizej nastepne.Obejrz sobie nastepne wyspy.
    picasaweb.google.com/113076855910643073235/TeneriffaLaOrotava
    Wejdz sobie na stronke glowna..j.Ja pisze co widzialem i sie nie madrze jak ty.Polakow nie sluchal,nie opieraj sie na danych Polaka,stron od Polakow wtedy bedziesz mial udane wakacje.
  • Gość: jasiu... IP: *.hsi02.unitymediagroup.de 01.06.15, 16:22
    Dziękuję za zdjęcia. Dość dokładnie dokumentują, na jakie zachmurzenie można natrafić na północy Teneryfy. Ja zawsze piszę o tym, co widziałem, nigdy nie korzystam z cudzych opinii, nawet jak moje opinie nie zgadzają się z tak zwaną większością.

    Masz rację, że północ Teneryfy jest bardzo ładna i warto się tam wybrać na wycieczkę, nawet na 2-3 wycieczki. I tak większość osób robi. Wypożycza samochód i jeździ oglądać. Bo co za różnica, czy ja jadę np. do Garachico pół godziny, czy maksymalnie półtorej. Cena paliwa - nie sądzę, żeby to grało rolę. Właśnie dlatego odradzam, chodzi tylko o pogodę i na twoich zdjęciach to zachmurzenie widać.

    Nie zauważyłem twoich zdjęć z La Palmy. Mnie tam "szczena opadła". Aha, nie byłem tylko na El Hierro, stąd na temat tej wyspy wypowiadał się nie będę. O innych, jeśli piszę, to zawsze staram się przytoczyć to, co na mnie zrobiło wrażenie i co zauważyłem. Jest to zawsze subiektywne, ale przecież takie ma być.
  • caesar_pl 03.06.15, 22:59
    La Palma i El Hierro czy La Graciosa to powtorki Teneryfy,Lanzarote i Fuerteventury.
  • Gość: jasiu... IP: *.hsi11.unitymediagroup.de 04.06.15, 09:59
    caesar_pl napisał:

    La Palma i El Hierro czy La Graciosa to powtorki Teneryfy,Lanzarote i Fuerteventury.

    Byłeś na La Palmie?

    Jeśli nie, to przejrzyj sobie choćby la-palma.pl/ i nie kompromituj się. Możesz zobaczyć też moje zdjęcia z gazetowego fotoforum: fotoforum.gazeta.pl/a/67857.html i fotoforum.gazeta.pl/a/72352.html
  • caesar_pl 04.06.15, 23:45
    obejz sobie ta czesc Teneryfy i nie jedz na La Palme.Jest podobna ale duzo wieksza.
    picasaweb.google.com/113076855910643073235/TeneriffaPicoDelTeide?noredirect=1
    Teneryfa ma duzo wiecej atrakcji niz La Palma:
    picasaweb.google.com/113076855910643073235/TeneriffaMascaGarachico?noredirect=1
    To co na La Palmie to takze na Teneryfie i do tego wiecej.. jestes chyba slepy....

  • Gość: jasiu... IP: *.hsi02.unitymediagroup.de 05.06.15, 09:12
    Ja północ Teneryfy dość dokładnie zjeździłem.

    I nie spotkałem takich miejsc, jak Caldera de Taburiente, czy wulkanu Teneguía, który wybuchł w 1971 roku. Nie spotkałem sennego Los Llanos, czy rycin naskalnych, takich jak w La Zarza. No i nie miałem okazji, by tyle przejść, tyle pięknych miejsc zobaczyć, na zdjęciach przecież wszystkiego nie ma. Szlak do Marcos y Cordero, z tunelami skalnymi, w których porządnie zmikniesz, ale za to na końcu trafisz do lasu wawrzynowego z paprociami w Los Tiles. Gdybyś porównał La Palmę z Azorami, to przyznałbym ci rację, ostatecznie możesz porównywać z Maderą, ale porównanie La Palmy z Teneryfą - wybacz, ja byłem w obu miejscach i wiem z własnego doświadczenia, że są absolutnie nieporównywalne.

    Wracając do Teneryfy południowej - byłeś na spacerze w Barranco del Infierno?
  • caesar_pl 07.06.15, 16:02
    To samo masz na Teneryfie tylko inaczej sie nazywa Teneguía to Teide i takie Teneguía w lepszym wydaniu masz na Lanzarote,
    picasaweb.google.com/113076855910643073235/Timanfaya02?noredirect=1
    Caldera de Taburiente itd.to powtorki z innych wysp.Niektorzy chca byc inni niz inni i popisuja sie swoja wyjatkowoscia.Jacy to oni eksperci i wiedza lepiej..skad to znamy?My Polacy...!
    picasaweb.google.com/113076855910643073235/TeneriffaAnagaCandelaria?noredirect=1
  • Gość: jasiu... IP: *.hsi02.unitymediagroup.de 07.06.15, 18:38
    prawie to samo, a w tym przypadku "prawie" robi różnicę kolosalną.

    Nie popisuję się, tylko widziałem opisywane przez ciebie miejsca i widziałem miejsca, o których ja wspominam. Jak ci pisałem, dla mnie ważne są subiektywne odczucia. Pomiędzy Teide, a Teneguía jest dość spora różnica, nie tylko dlatego, że na ten drugi nie ma kolejki. Na temat parku Timanfaya mam bardzo mieszane uczucia. Widzisz, na La Palmie musiałem, by zajrzeć do krateru wejść na własnych nogach. Na Lanzarote po prostu siedzisz w autobusie i cieszysz się, że możesz przez szybę park obejrzeć. A później żenujący pokaz wlewania wody do dziur w ziemi i komercyjna propozycja kurczaka smażonego gorącym powietrzem z wnętrza ziemi, w parkowej restauracji El Diablo. Jak dla mnie komercja, komercja i jeszcze raz komercja.

    La Palmę nazywa się często "La Isla Bonita" i na swą nazwę naprawdę zasłużyła. Przekonaj się, jedź, pooglądaj, a nie kieruj się stereotypami, a właściwie swoją wyobraźnią na temat miejsca, o którym nie masz zielonego pojęcia. Weź dobre buty do trekingu, na La Palmie przydadzą się jak na żadnej innej wyspie. Tam wszędzie się chodzi, możesz czasem w niektóre miejsca podjechać, ale do każdego celu musisz dojść. Aha, La Palma jest stosunkowo bardzo tania, kawa, czy jedzenie wychodzi najtaniej, w stosunku do innych wysp, może to cię przekona, a później zobaczysz, jak bardzo twoja wyobraźnia o tej wyspie cię oszukuje.
  • Gość: Tominator IP: *.dyn.telefonica.de 05.06.15, 17:42
    Zamiast jeździć samochodem potuptaj tu i tam na własnych nóżkach, i od razu zobaczysz, co za bzdury pleciesz.
  • deoand 31.05.15, 12:41
    Nie wycofujac sie z mojego pierwszego postu - osiolkowi w żłoby dano itd to ja polecam Lanzarote - Costa Teguisse npm hotel Mainson Nazaret - pokoje typu studio wersja HB w samym centru Costa Teguise - obok market i wiele knajpek dwie plaże w poblizu , lokalne biura do wycieczek fakultatywnych i mozliwośc wypozyczenia samochodu i wycieczki na Fuerte i druga wyspe - zawy nie pamietam . Lanzarote to naprawdę urokliwa wyspa ..Polecam
  • Gość: jasiu... IP: *.hsi02.unitymediagroup.de 31.05.15, 13:32
    deoand to może jeszcze napiszesz, które wyspy miałeś okazję również zobaczyć, oprócz Lanzarote. Ja bym wyjazdu z piętnastolatką w polecanie przez ciebie miejsce nie zalecał. Zanudzi się panienka na śmierć.
  • deoand 31.05.15, 13:59
    No jak którą ..... Fuertę prom z Playa blanka - i wycieczka objazdowa z Itaki .Mozna było płynac na Gomerę czy jakos tak ale nie byłem to nie pisze ... nie neguje innych rozwiazań jak np . Teneryfe ale tam nie byłem .. Tu gdzie byłem to pisze , że jestem zadowolony i tyle .
  • deoand 31.05.15, 14:02
    Co do muzyki to rzeczywiscie spiewali głównie ala Elvis Presley a dyskoteki były chyba tylko w piątek i sobotę ale ja tam na dyskoteki nie chodziłem .....
  • ja.s.i.u 31.05.15, 15:15
    Ano widzisz. Znasz jedyną wyspę i doradzasz, żeby akurat tam jechać. Wycieczka Itaki na Fuerteventurę musiała cię zanudzić, co innego, gdybyś pojechał tam i np. zapisał się na kurs pływania na kejcie, czy tylko (tańszy) na desce z żaglem.

    Ty na dyskoteki nie chodziłeś, ale piętnastolatka by pewnie chciała. I nie na takie, na których królują pięćdziesięcioletni zadbani Anglicy, czy Holendrzy.

    Jeśli pojedziesz na inne wyspy, polecam zwłaszcza La Palmę, porównasz je, to zrozumiesz, czym tak naprawdę jest Lanzarote.
  • deoand 31.05.15, 16:33
    Ok . Gośc sie pyta to odpowiadam na podstawie wyspy na której byłem i drugiej , która objeździłem . Mnie sie podobało ale jak zaznaczyłem wczesniej Teneryfa jest bardziej prestizowa i Grand Canaria . Ja byłem z Itaką na lasta ale sa przecie inne biura - do wyboru do koloru czyli powrót do pierwszego mojego postu - osiołkowi w żłoby dano - to jest bajka Fredry jeśli pamietam z lat szkolnych .
  • deoand 04.06.15, 16:18
    Ale szacowni Znawcy Kanarów / z całym szacunkiem / to w końcu , którą wyspę wybrać na pierwszy raz ????
  • Gość: jasiu... IP: *.hsi02.unitymediagroup.de 05.06.15, 11:35
    W tych założeniach (rodzice z 15 letnią panną) to południową Teneryfę oczywiście najlepiej. Czemu południową - ano żeby pannie było blisko np. do Siam Parku. W tym wieku może się tam nawet sama wybrać (może z towarzystwem z hotelu) i będzie ją to cieszyć. Stawiałbym dlatego na Costa Adeje. W sumie na wycieczkę statkiem w poszukiwaniu delfinów też blisko (foty na fejsa z załogą stateczku - to ważne!), można pojechać na wycieczkę na wulkan, czy do Loro Parku (bilet wspólny z Siam).

    No i jeśli panienka odważna, to może z mamusią wybrać się na La Tejitę, pierwszy raz poopalać się toples. Znajomi nie widzą, a jaki szpan pokazać koleżankom z gimnazjum opaleniznę bez jasnych placków.

    Na Teneryfie dziewcze ma szansę przeżyć intensywny, na miarę oczekiwań i bezpieczny urlop. Na innych wyspach będzie się nudzić.
  • caesar_pl 07.06.15, 16:36
    Siam Park to park wodny.Na Polnocy masz Loro Park z orkami,masz ogrody botaniczne,kapieliska,plaze dla nagich,najwieksze skupisko lasow bobkowych itd..
    Same miasto Puerto de la Cruz i okolica ma wiecej atrakcji niz cale poludnie Teneryfy.
    www.bernds-welt.de/puerto.html
  • Gość: jasiu... IP: *.hsi02.unitymediagroup.de 07.06.15, 18:18
    caesar_pl napisał:

    najwieksze skupisko lasow bobkowych

    Mógłbyś rozwinąć temat, bo o tym nie wiedziałem, co to jest las bobkowy?
  • caesar_pl 07.06.15, 18:44
    pl.wiktionary.org/wiki/li%C5%9B%C4%87_bobkowy
    Na Teneryfie jest najwiekszy las bobkowy,ponad 20 odmian ale tylko trzy odmiany sa stosowane w kuchni,i tylko te ktore maja pod lisciem "brodawki".Niestety nie znalazlem.
    picasaweb.google.com/113076855910643073235/TeneriffaAnagaCandelaria?noredirect=1#5939167277365421842
    Te lasy czerpia wode tylko z mgly.
  • Gość: jasiu... IP: *.hsi02.unitymediagroup.de 07.06.15, 20:03
    wiem, o co pytałem

    www.google.de/webhp?sourceid=chrome-instant&ion=1&espv=2&ie=UTF-8#q=%22las%20bobkowy%22 - masz tylko trzy określenia.

    A ty mi wysyłasz link do liścia bobkowego!

    Bo nie wiadomo czemu, ktoś sobie wymyślił, że lasy wawrzynowe będzie nazywał lasami bobkowymi. Ot taka fantazja, tyle że się zupełnie nie przyjęła. No bo porównaj poprzednie wyszukiwanie z www.google.de/webhp?sourceid=chrome-instant&ion=1&espv=2&ie=UTF-8#q=%22las+wawrzynowy%22

    Czyli nie tylko, że nie znasz wysp, ale na dodatek używasz zwrotów, których w zasadzie nikt nie używa. A co do lasów wawrzynowych, to piękne występują też i na Gomerze i na La Palmie i nawet na Gran Canarii, nie mówiąc o portugalskiej Maderze.
  • caesar_pl 09.06.15, 23:21
    polki.pl/we-dwoje/listek;bobkowy;czyli;laurowy,artykul,14193.html
    Trzeba bardzo uwazac na rady tzw"ekspertow"
    img4web.com/g/SL7W2
    Uzywaja okreslen czy nazw fachowych by zrobic na innych wrazenie ze sa tzw"profis".
  • Gość: jasiu... IP: *.hsi11.unitymediagroup.de 10.06.15, 18:42
    listek bobkowy, czyli laurowy pochodzi z rośliny, którą w cytowanym przez ciebie artykule nazwano Laurus Nobilis, a po polsku wawrzyn szlachetny.

    W skład lasów wawrzynowych na wyspach kanaryjskich oczywiście wchodzą też wawrzyny. Możesz tu spotkać wawrzyn kanaryjski (Laurus novocanariensis); smaczliwkę indyjską (Persea Indica); i Ocotea Foetens (po niemiecku Stinkender Lorbeer, polskiej nazwy nie znam - cuchnący laur?); i Apollonias Barbujana (po niemiecku Barbusano, polskiej nazwy też nie znam).

    Nie znajdziesz tutaj drzewa, z którego pochodzą bobkowe liście, bo takie rosną głównie w basenie morza śródziemniego. Na Kanarach może też, ale na pewno nie w lasach wawrzynowych, ale może posadzone gdzieś w ogródkach!

    Nazywanie lasów wawrzynowych lasami bobkowymi może przyjść do głowy tylko osobie, która nie odróżnia kasztanów, jakie dzieciaki zbierają w parku, od maronów (owoców kasztana jadalnego).

    Bo jak nie wszystkie kasztany można jeść, tak i nie wszystkie wawrzyny dają "bobkowe liście". Kanaryjskie nie dają. ;-)
  • mon320 14.06.15, 08:36
    No to się panowie na popisywali, tylko ciśnie się pytanie PO CO????????????????????????
  • Gość: jasiu... IP: *.hsi02.unitymediagroup.de 14.06.15, 11:41
    Mieszkam za granicą i staram się jak mogę, by po polsku wyrażać się precyzyjnie, mimo że tego języka na co dzień, np. w pracy, zupełnie nie używam. Wymyślanie "bobkowych lasów" kojarzy mi się z zaśmiecaniem tegoż właśnie polskiego języka przez neoregionalizmy, zupełnie w tym przypadku nieuzasadnione. Wprowadza się też w ten sposób ludzi w błąd, sugerując jakoby "bobkowe liście" mogły pochodzić z Teneryfy. Ktoś przeczyta i będzie bzdury powtarzał, bo przecież nie pochodzą, podobnie jak orzeszki piniowe pochodzą z sosny, ale tej włoskiej, a nie z podhalańskiej kosówki czy sosny rosnącej na terytorium Polski.

    Myślę, że forum powinno też uczyć, a nie tylko pozwalać na luźną twórczość wymyślaczy, którzy brak wiedzy nadrabiają swoją wyobraźnią.
  • caesar_pl 24.06.15, 22:42
    Nadajesz z Niemiec i nie wiesz co to lisc bobkowy??To slaska nazwa Echte Lorbeer czyli Laurus nobilis czyli Edler Lorbeer albo Gewürzlorbeer.Jestes Zabuzaninem ze o tym nie wiesz??Na Teneryfie tez sa liscie bobkowe,Pawlaku..Pozdrow Kargula....
  • ja.s.i.u 25.06.15, 18:27
    Chamstwo z cezara wychodzi (te pozdrowienia dla Kargula)? Niech zgadnę - przedstawiciel handlowy, co wciskasz?

    Nie musisz mnie uczyć co to bobkowy listek, ale gdybyś potrafił podesłać sposób, jak przekonać pewnego niedouczonego turystę, że nie jednemu psu burek i nie jednemu drzewu laur, to byłbym ci wdzięczny.

    Ty naprawdę nie rozumiesz, że drzewa, które spotykasz w lasach wawrzynowych są jedynie spokrewnione z drzewem dającym bobkowe liście (nazwa przyszła z czeskiego Bobkový list), ale jest to zupełnie inna odmiana wawrzynu?

    Wracając do czeskiego - bobkowe liście daje Vavřín ušlechtilý, a w lasach wawrzynowych tej rośliny na pewno nie spotkasz. Spotkasz za to vavřín azorský, vavřín kanárský, vavřín zápašný, którego świeże drewno mocno śmierdzi i parę innych ciekawych roślin.

    Ale wawrzynu szlachetnego, dającego bobkowe liście tam nie znajdziesz! Naprawdę! Nie ma, nie rośnie ;-( .

    Jeśli przypadkiem po czesku rozumiesz lepiej, niż po polsku, to ci powiem, że w czeskim też nie mówi się o "lasach bobkowych", ale używa zwrotu: Laurisilva albo po prostu: Vavřínový les.
  • caesar_pl 27.06.15, 10:54
    krzyzowka.net/haslo-do-krzyzowki/Drzewo+bobkowe
    Nie popisuj sie znajomoscia wyszukiwania w Wikipedii.Nie jestes Slazakiem, nie znasz ich jezyka,
    ciagniesz ta glupia dyskusje gdyz nie w smak ci jakis tam narodek z komiczna gwara,poniemieckimi tradycjami i poniemieckimi sympatiami.A mieszkasz w Niemczech.Nie jestes takze Czechem..probujesz ludziom wciskac sie jako ekspert,to niedobrze,najgorzej kierowac sie wyjazem urlopowym na podstawie wskazowek internetowych "profis"Ja jade od lat na podstawie relacji amatorow i swietnie jade.....
  • ja.s.i.u 27.06.15, 11:19
    I ja się zgadzam - ten produkt: retro.pewex.pl/uimages/services/pewex/i18n/pl_PL/201304/1366027992_by_krzys_500.jpg?1369039034 został wyprodukowany z liści wawrzynu szlachetnego. Tylko cóż z tego, skoro te rośliny w lasach wawrzynowych nie rosną?

    Nie wolno popularnej nazwy przyprawy kuchennej przenosić na całą rodzinę roślin. W końcu ziemniak, pomidor i papryka też należą do tej samej rodziny. Czy to znaczy, że jak wychodujesz na swoim polu ziemniaki, to pakujesz je do worka i podpisujesz, że to pomidory? Mandragora również jest w tej rodzinie roślin. Masz za stodołą mandragorę?

    Tak, znam komunikatywnie niemiecki, rosyjski, ale i czeski również :-)

    Jedziesz, fakt, ale dokąd?
  • caesar_pl 27.06.15, 20:50
    Dotad..
    picasaweb.google.com/113076855910643073235?noredirect=1
  • Gość: jasiu... IP: *.hsi02.unitymediagroup.de 28.06.15, 09:05
    Ja nie w tym kontekście. Co ci daje taka podróż, skoro nic nie wiesz o miejscach, do których jedziesz. "na podstawie relacji amatorow owszem, można jeździć, tylko że korzystając z wiedzy, choćby zawartej w przewodnikach, wiesz co widziałeś i nie przywozisz sobie liści z rezerwatu z Teneryfy, żeby wykorzystać je w zupie, bo wiesz, że się do tego nie nadają.

    No cóż, zdjęć sporo, widzę, że lubisz poznawać świat, dlatego sugeruję, żeby zamiast wymyślać, po prostu kupić czasem przewodnik i przeczytać co tak naprawdę możesz zobaczyć.
  • caesar_pl 28.06.15, 12:44
    Zapomnijcie ludzie kierowac sie przewodnikami i ksiazkami z bior podrozy i ksiegarni..W internecie przewodnik owszem,za darmo i bez zobowiazan.Wciskaja wprawdzie to,na czym maja okazje zarobic ale podaja co najmniej ogolne informacje.Profi to profi - chce miec profit.Ludzie jeszcze nie przybyli do miejsca urlopu a juz stress gdyz trzeba szukac wycieczek fakultatywnych,ktore zaleca przewodnik.To wszystko sa manipulacje.Dlatego nalezy sie opierac na forach urlopowych,najlepiej zagranicznych gdzie doswiadczeniami wymieniaja sie turysci.Polowy tego co widzialem bym nie widzial gdyby nie fora czy fotorelacje non profis.
  • deoand 28.06.15, 14:37
    Jak jadę na yrlop z biurem podrózy to podstawa jesli nie chce spedzac czasu na basenie albo tylko na plaży sa wycieczki fakultatywne , które na ogół kupuje sie u rezydenta deugiego dnia pobytu . Ilośc ciekawych miejsc które mozna zobaczyc jest z reguły ograniczona i biura wybieraja standardy . Na Lanzie ilosc miejsc ciekawych jest ograniczona - wycieczka objazdowa załatwia je wszystkie . a indywidualnie to stolica Arecife i to co jest w pobliżu typu willa Cezara Manrigue czy Lagomar .Ja byłem akurat w Costa Teguise .
  • Gość: jasiu... IP: *.hsi02.unitymediagroup.de 28.06.15, 15:12
    caesar_pl napisał:

    Zapomnijcie ludzie kierowac sie przewodnikami i ksiazkami z bior podrozy i ksiegarni.

    No cóż, jeśli ty w ten sposób podchodzisz do wiedzy, jaką mają profesjonaliści, to nie dziwię się, że brednie o bobkowych lasach na Teneryfie wypisujesz.

    Owszem, przewodniki turystyczne jest to biznes, tyle że w każdym biznesie są i naciągacze i profesjonaliści. A ja cenię takie firmy, jak "Marco Polo" "BAEDEKER" (mają fajny przewodnik o Gran Canarii), DuMont czy wreszcie przewodniki ADAC. Oprócz tego staram się zawsze pogadać też z tubylcami, którzy również wiele potrafią opowiedzieć (w ten sposób trafiłem na Teneryfie do pustelni o. Hermano Pedro). Wiedzę niestety trzeba weryfikować i właśnie do tego służą fora, niestety wiele tu też bzdur się wypisuje. Ja na forum czytałem np. o plażach na Caprii.

    Też, jak deoand korzystam najczęściej (ale nie tylko!) z wycieczek fakultatywnych, zdając sobie sprawę z ich ułomnych stron, bo mimo wszystko opieka dobrego przewodnika, biegłego w temacie, bardzo się przydaje. A że wszystkiego się nie pozna - no cóż - a kto powiedział, że w miejsca, które mnie zafascynowały nie mogę znów powrócić?
  • Gość: Janamak IP: *.215.195.93-internet.zabrze.debacom.pl 21.08.16, 16:56
    Totalny spokój cudowne klimaty ma Gomera. Teneryfa południowa to dyskoteki sympoatyczna atmosfera i doskonała kuchia. Wszedzie jest bezpiecznie ! POLECAM !!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka