Dodaj do ulubionych

Fuertaventura,hotel oasis papagayo, uwagi, opinie?

10.04.08, 13:48
Fuertaventura, czy ktos byl w tym hotelu, na tej wyspie i podzieli sie
pozytywami i negatywami?
Edytor zaawansowany
  • rudaaa 10.04.08, 20:12
    Podepne sie jesli mozna - bo tez interesuje mnie ten hotel?
    Czy ktos sprawdził i cos nam o nim opowie???
  • Gość: masz IP: *.magsoft.com.pl 10.04.08, 21:27
    Nie do konca spelniam kryteria bo wprawdzie bylam na Fuerte ( 2
    tygodnie temu) ale w innym hotelu. Wyspa nas urzekla, zrobilam kolo
    700 zdjec. Warto wynajac samochod-drogi super- i troche pojezdzic.
    Jak na tak mala wyspe duza roznorodnosc plaz, male miasteczka,
    troche księzycowego krajobrazu. No i wiatr , wieje stale - momentami
    mocno-to raj surferow. Jesli chodzi o hotel wejdz np. na portal
    wakacje.pl .Znajdziesz tam opinie i hotelach.
  • linka555 10.04.08, 23:24
    Niedawno był ten wątek, więc poszperaj na forum. Ja wróciłam w poniedziałek z tego hotelu i dla mnie był ok, ale nie wiem, o co konkretnie pytasz. Chętnie odpowiem na bardziej precyzyjne pytania.
    Pozdrawiam,
    linka
  • Gość: bsk1 IP: *.chello.pl 11.04.08, 07:53
    lepiej wziąć pokój na dole czy na górze ? slyszałem ze na piętrze jest lepiej bo
    mozna normalnie okna otwierać na noc
  • Gość: rudaa IP: *.adsl.inetia.pl 11.04.08, 09:22
    no i jak z jedzeniem... i jaka mialas pogode (temp??)
  • linka555 11.04.08, 15:09
    Jedzenie świeże, w miarę smaczne, ale czuć, że to gotowanie zbiorowe (stołówka).
    Na śniadanie duży wybór, ale prawie codziennie to samo, Obiad podobny do
    kolacji, czyli wybór też duży, trochę na ciepło trochę na zimno, trochę na słono
    i trochę na słodko. Jeśli chodzi o napoje, to parę wątków niżej pisałam na ten
    temat. I podkreślam, nie przyćmiło to wrażeń z wycieczki.
    Pogoda natomiast była cudna, a jest pewnie jeszcze lepsza. Najchłodniej jest nad
    oceanem (23-25'C), w głębi lądu my raz doświadczyliśmy 36'C, a normalnie było
    28-30'C,. Na wieczór sweterek, ewentualnie długie spodnie. W nocy temp. 20-24'C.
    Przy tamtejszym wietrze (ciepłym) nawet jak pojawią się chmury, dosyć szybko
    znikają. W czasie naszego pobytu przez 3-4 dni wiał wschodni wiatr i przez 2 dni
    wyglądało, jakby była wszędzie cienka równomierna mgiełka, a był to pył znad
    Sahary, ale i tak opaliliśmy się wtedy nieźle.
  • linka555 11.04.08, 15:16
    Jeśli jedziecie bez dzieci, to chyba wszystko jedno.
    Po murze na pewno chodzą mrówki w dużych ilościach, więc otwieranie okien i tak musi być kontrolowane. My mieszkaliśmy na dole i raz wszedł nam do łazienki taki afrykański spory karaluch wielkości kciuka, ale myślę, że dla niego to żaden problem przemieścić się na piętro. Mieszkając na dole, fajnie było tak sobie wieczorem posiedzieć na tarasie wśród egzotycznych roślinek.
  • Gość: helga IP: *.nice.hnet.pl 11.04.08, 23:57
    Skoro ktos ci juz łopatologicznie wytłumaczył wcześniej że na
    pietrze jest lepiej, to po kiego grzyba sie o to znowu wypytujesz?
  • Gość: bsk1 IP: *.chello.pl 12.04.08, 16:54
    po to żeby taki troll jak ty miał co robić...
  • Gość: Rudaa IP: *.adsl.inetia.pl 11.04.08, 19:26
    Czy mialas opcje ALL Incl. - jeśli tak to napisz jak wygladala
    sprawa napoji i alkocholu... kiedy chcesz i o kazdej porze? I czy
    jedzenie nadaje sie dla 3 letniego dziecka czy nastawic sie na
    sloiczki ;)
  • Gość: gerwazy IP: *.nice.hnet.pl 11.04.08, 23:51
    Zdecydoewanie odradzam wykup AllInclusive.
    Nie ma to najmniejszego sensu w tym hotelu.
  • Gość: Rudaa IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.08, 16:54
    A co z tym all incl jest nie tak w tyn hotelu... ponoc same napoje
    sa b. drogie - napisz prosze cos wiecej?? PLIZ
  • etrusek 15.04.08, 12:41
    Ja też uważam, że AI nie ma większego sensu. Każdy apartament ma
    dobrze wyposażoną kuchnię z lodówką, tuż obok hotelu jest dobrze
    zaopatrzony sklep, śniadania i obiadokolacje są tak obfite, że ja
    generalnie nie miałbym ochoty na obiad w środku dnia. Poza tym
    alkohole i napoje na Kanarach są w bardzo dobrych, wolnocłowych
    cenach.
    Ale jeśli ktoś nie ma ochoty ruszać sie przez 2 tygodnie z hotelu i
    jedzie np. z dzieciakami, to AI moze ma jakiś sens.
  • Gość: Gosia IP: *.lucent.com 17.04.08, 12:31
    Sam hotel jako taki uważam za dobry, cichy, pokoje super dla rodziny
    z dziećmi, kuchnia w pełni wyposażona co bardzo się przydaje podczas
    wakacji z dzieckiem. Jedynym mankamentem są posiłki, wg mnie
    okropne. Na śniadanie wciąż to samo, jedzenie całkowicie bez smaku,
    wyglądu. Napoje ciepłe i zimne nie do wypicia, czuć chlorowaną wodą
    jakieś lury a soki smakują jak najgorsza multiwitamina.
    Obiadokolacje jeszcze gorsze, więc po 1 razie daliśmy sobie spokój.
    Za to jedzenie na wyspie naprawdę pyszne, świetna wołowina i
    oczywiście owoce morza i ryby. Gdyby była opcja z samym śniadaniem
    to byłoby najlepsze rozwiązanie. Współczuję tym, co wykupili All
    Inclusive, masochizm ;
    Ze sprzątaniem mogliby się bardziej postarać, bo chyba nie kończy
    się ono na wyrzuceniu śmieci i zmianie ręczników?
    Nie piszę tego, by kogoś zniechęcić, zależy co dla kogo jest ważne,
    my i tak większość czasu spędzaliśmy poza hotelem i jesteśmy b.
    zadowoleni z wakacji, a hotel po prostu mógłby bardziej postarać się
    o wyżywienie, porządek i już byłoby dużo lepiej...
  • linka555 15.04.08, 00:30
    Rudaa,
    jedzenie jak najbardziej nadaje się dla 3 latka (nie używają prawie wcale
    przypraw) i generalnie jest smacznie. Mielismy all incl, tak więc cen posiłków
    nie znam. Ale w sumie żałowaliśmy, że wybraliśmy tę opcję, bo tak na prawdę nie
    szwendaliśmy się po knajpach i nie poznaliśmy ich prawdziwej kuchni. Jeśli
    chodzi o alkohol, to chyba od 11 rano do 18 otwarty jest bar przy basenie i
    tamten barman robi niezłe drinki, a potem chyba od 20 do 23 są gratis dla all
    incl, Tylko wyglądało to tak, że jak ja zamawiałam to dostawałam, to co
    chciałam, a jak mój mąż zamawiał, to barman powoływał się na przyklejoną z boku
    kartkę, na której było napisane, że "dziś dla all incl. jest drink sex on the
    beach" i to menu miało się zmieniać co 2 dni. Ta sama kartka jednak wisiała
    przez cały tydzień, więc już tylko ja chodziłam po drinki dla nas.I tak były
    trochę mocno rozcieńczone, dużo lodu w szklance, generalnie "lowcostowo". A pod
    koniec zrezygnowaliśmy z darmowego alkoholu na rzecz hiszpańskich win Torres,
    które są w każdym sklepie, i które najbardziej smakowały nam ze świeżym kozim
    serem, który też jest w każdym sklepie. Oj chyba coś mi się na wspomnienia
    rzuciło, a wracając do Twojego pytania, to zaopatrzcie się na miejscu w zwykłą
    wodę, bo te ich wściekle słodkie soki niekoniecznie będą dziecku smakować. Od 11
    do 16 all incl. mogą też dostawać przekąski w barze przy basenie. Są to chipsy,
    na gorąco frytki (zjadliwe, ale te na obiedzie i kolacji są lepsze) i kanapka
    (chyba coś w rodzaju hamburgera) - nie jadłam tego, więc nie wiem. Tak czy
    inaczej, raczej sprawnie to jest zorganizowane i nie ma szansy chodzić głodnym.
    A gdyby co, to sklepy spożywcze (i perfumerie i różne inne rzeczy) zamykają
    dopiero o 22. ;-) pozdrawiam!
  • kasia_p45 19.04.08, 08:39
    Mialam byc w tym hotelu w zeszlym roku (lecialam z Itaki) ale
    ostatecznie wyladowalismy w mniejszym LOBOSOL. Ale obejrzalam sobie
    ten hotel i stwierdzam z cala stanowczoscia, ze jest bardzo ladny,
    duzy i napewno kazdemu sie spodoba :))
  • Gość: beee5 IP: *.elartnet.pl 23.04.08, 20:13
    byłam tam niedawno - dla mnie FABRYKA. W stołówce istna "walka o ogień". No i
    trudno było znaleźć czysty talerz.
    Nie pojechałabym tam po raz drugi...
  • Gość: michal.se IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.08, 12:49
    dzieki za odpowiedzi oraz za info o dublowaniu wątku:) nastepnym razem najpierw
    poszukam.

    beee5 mozesz rozwinac swoja wypowiedz?
  • Gość: bonjour IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 25.04.08, 22:14
    z tą "walką o ogień" to jakies semantyczne nadużycie i przesada.
    Nie ma żadnej walki. Jedzenie donoszone jest na bieżąco.
    Problem z czystymi talerzami i szklankami rzeczywiście istnieje, są
    niedomyte.
    Na stołach sa ceraty, które często kleją się do łokci
  • Gość: bsk1 IP: *.chello.pl 03.05.08, 20:22
    czy w pokojach jest radio albo czy mozna je wypozyczyc ?
  • Gość: dorota IP: *.lucent.com 05.05.08, 11:54
    radia nie ma i chyba nie mozna wypozyczyc.
  • Gość: mai IP: *.devs.futuro.pl 07.05.08, 12:31
    Witam,
    jakie wycieczki polecacia na fuercie? Wiem że wyspę lepiej zwiedzić
    samemu...a czy warto brać wycieczki z biura?
    zastanawiam się czy fajne jest ten rejs katamaranem albo łódź
    podwodna???
    pozdrawiam
  • etrusek 07.05.08, 13:35
    W Itace można śmiało wykupić Grand Tour Lanzarote (okolice 68 euro).
    Reszta samemu. Rejsik katamaranem zawsze jest przyjemny, łódź
    podwodną mozna sobie odpuścić.
  • Gość: mai IP: *.devs.futuro.pl 08.05.08, 08:12
    dzięki wielkie.
    Tylko dlaczego nie warto łodzią podwodną? :)
  • malumr 29.05.08, 00:08
    Wczoraj wróciłam z Fuerty i z hotelu Oasis Papagayo. Ne czytałam
    przed wyjazdem forum...i dlatego z przyjemnością i już dystasem
    weszłam zob co tu słychać.
    Byliśmy z małym dzieckiem(20 miesięcy) i nikomu nie polecam. Klimat
    afrykański....bardzo ciepło i bardzo, bardzo, bardzo wieje! Tak
    bardzo, że trudno się zdecydować czy dziecko brać czy nie. I do tego
    te wszedzie obecne baseny w których dzieci uwielbiają siedzieć
    godzinami. Synek z gilunem do pasa był zachwycony a ja...no cóż,
    bardziej zaniepokojona niż szczęśliwa. Drogie mamy...to nie miejsce
    dla nas i naszych dzieci....i do tego 5,30h lot! Szczerze nie
    polecam. A jedzenie?! No coż. Poza frytkami nic się nie nadawało.
    Ani dla dziecka ani dla mnie. Masakra. Tak jak ktoś wczesniej
    powiedział poza śniadaniami tragedia. Obiady były kombinacją nie
    skonsumowanch resztek minionych dni. Jak ryba nie ,,poszła,, w środę
    to ta sama ryba była w czwartek tylko z kawałkami czosnku, wiadomo
    dla zabicia fetorku.Wspomnienie jest zbyt swieże...nie mogę nawet o
    tym myśleć. Ktoś wcześniej współczuł All In...właśnie ja miałam.
    Katorga. Po tygodniu zrezygnowałam z tzw lunchu.
    A alkohole? Wyspy są wolnocłowe i alkohol jest bardzo tani i tą
    wersję obstwawiam. Jak chciałam malibu(w barze przy basenie) to pani
    poinformowała mnie, że w tym pakiecie leją likier ala mlibu. I
    rzeczywiście dostaje się mieszankę,,czegoś,, fujjjjjj. Szkoda kasy!
    Hotel ogólnie ok, bo czego oczekiwać po 3*, choć bardziej przypoina
    to 3*w krajach arabskich niż europejskich. Przez 2 tyg pobytu pani
    obmyła jeden, słownie jeden raz podłogę(a miało być codziennie).
    Ręczniki rzeczywiście wymieniają ale śmieci wynosiłam osobiście(z
    tymi piluchami chyba zbiegły by się koty)
    Nie widziałam robali...a mrówki...jakeś gdzieś małe...jak wszędzie.
    Dużo taniej wynająć samochód...w mieście 3 dni65euro, a rezydentka
    poleca na 3dni90euro i zapewnia pierwszego dnia na spotkaniu, ze to
    okazja. Nie dajcie się nabrać.
    Jeśli pojedziecie a rezydentką będzie Magda....nie wierzcie w ani
    jedno jej słowo. Dziewczyna gubi się w tym co mówi...i chyba sama
    robi tam jakieś interesy(jak na tych samochodach). Wycieczki można
    zrobić sobie samemu...dużo taniej a jeszcze lepiej zgadać się z
    fajnymi ludźmi na podróż jednym autem.
    Myślałam, że to ,,wyspy szczęśliwe,, jak piszą. I tybylców miałam
    spotkać i kulturę wyspy zobczyc....
    Ciesza mnie te minione wakacje. Z przyjemnością oglądam zdjęcia z
    plaży nad oceanem....ale ocean można zob też w innym kraju!

    p.s. i nie ma tam owoców! Jakże było moje zdziwienie? A te soki
    pt,,hoszpańska mandarynka,,? W hotelu podawali tylko jakieś pastewne
    bananki i jabłka. Brzoskwinie i ananasy były....z puszki. Brrrrr
  • Gość: tygryska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.08, 09:27
    malumr - wybieram sie tam za kilka dni, ale teraz to mnie niezle
    przerazilas...
  • Gość: puerto IP: *.acn.waw.pl 29.05.08, 12:57
    malumr napisała:
    > Byliśmy z małym dzieckiem(20 miesięcy) i nikomu nie polecam.
    Klimat
    > afrykański....bardzo ciepło i bardzo, bardzo, bardzo wieje! Tak
    > bardzo, że trudno się zdecydować czy dziecko brać czy nie.

    Widać,że nie wiedziałaś gdzie się wybierasz.Kolejnym razem proponuję
    wziąć do ręki jakiś przewodnik.

    malumr napisała:
    I do tego
    > te wszedzie obecne baseny w których dzieci uwielbiają siedzieć
    > godzinami.

    To rzeczywiście bardzo duża wada,bo nie powinno być nic >
    cyt.Kononowicz.

    malumr napisała:
    >...i do tego 5,30h lot!
    Doznałaś szoku? Z geografią miałaś w szkole problemy?

    malumr napisała:
    >Szczerze nie
    > polecam. A jedzenie?! No coż. Poza frytkami nic się nie nadawało.
    > Ani dla dziecka ani dla mnie. Masakra. Tak jak ktoś wczesniej
    > powiedział poza śniadaniami tragedia. Obiady były kombinacją nie
    > skonsumowanch resztek minionych dni. Jak ryba nie ,,poszła,, w
    środę
    > to ta sama ryba była w czwartek tylko z kawałkami czosnku, wiadomo
    > dla zabicia fetorku.Wspomnienie jest zbyt swieże...nie mogę nawet
    o
    > tym myśleć. Ktoś wcześniej współczuł All In...właśnie ja miałam.
    > Katorga. Po tygodniu zrezygnowałam z tzw lunchu

    Jak ktoś siedzi ciągle w hotelu "z giluniem do pasa" to istotnie ma
    problem,bo na obiady przychodzą tacy właśnie "pasywni turyści" i
    jest ich mało ,więc stołówka nie jest specjalnie wykwintna.Z reguły
    jest się poza hotelem,nad oceanem lub wycieczce,więc nie ma to
    takiego znaczenia,no chyba,że ktoś z "giluniem"...

    malumr napisała:
    > A alkohole? Wyspy są wolnocłowe i alkohol jest bardzo tani i tą
    > wersję obstwawiam. Jak chciałam malibu(w barze przy basenie) to
    pani
    > poinformowała mnie, że w tym pakiecie leją likier ala mlibu. I
    > rzeczywiście dostaje się mieszankę,,czegoś,, fujjjjjj. Szkoda kasy!

    Malibu to malibu,a coś podobnego to tylko coś podobnego.Alkohole w
    barze OK! Trzeba też czasami się uśmiechnąć i pokazać,że jest się na
    wakacjach,a nie tylko ciągle niezadowolona i skwaszona mina...a i z
    barmanem/ką też trzeba umieć zagadać-to nie sprzątaczka,czy
    niewolnik.

    malumr napisała:
    > Hotel ogólnie ok, bo czego oczekiwać po 3*, choć bardziej
    przypoina
    > to 3*w krajach arabskich niż europejskich. Przez 2 tyg pobytu pani
    > obmyła jeden, słownie jeden raz podłogę(a miało być codziennie).
    > Ręczniki rzeczywiście wymieniają ale śmieci wynosiłam osobiście(z
    > tymi piluchami chyba zbiegły by się koty)

    Hotel to bungalowy i bynajmniej nie w arabskim standardzie.
    Sprzątanie jest co dwa dni i nie kłam o codziennym myciu podłogi,bo
    chyba pomyliły Ci się hotele.

    malumr napisała:
    > Myślałam, że to ,,wyspy szczęśliwe,, jak piszą. I tybylców miałam
    > spotkać i kulturę wyspy zobczyc....

    Wyspy są szczęśliwe,Ty nie jesteś szczęśliwa i tylko szukasz
    miejsca,żeby sobie popłakać i komuś się wyżalić.
    Tubylców miałaś spotkać? Z dzidami,tatuażami i skąpo odzianych?
    ...i kulturę wyspy zobaczyć? Mogłaś,gdybyś się ruszyła z hotelu...

    malumr napisała:
    > p.s. i nie ma tam owoców! Jakże było moje zdziwienie? A te soki
    > pt,,hoszpańska mandarynka,,? W hotelu podawali tylko jakieś
    pastewne
    > bananki i jabłka. Brzoskwinie i ananasy były....z puszki. Brrrrr

    Nie pastewne,tylko miejscowe,inne.Ale to trzeba rozumieć,wiedzieć.A
    na stołówce rzeczywiście są też owoce z puszki.Tylko skąd to
    zdziwienie? W innych miejscach na świecie też są.

    ________________
    Jak ktoś czyta takie dąsy typowych malkontentów to ręce
    opadają.Wyspa jest wyjątkowa z pięknymi plażami,można trochę też
    odejść dalej od turystycznego zgiełku i zobaczyć te naprawdę dzikie
    miejsca jakich tam dużo.
    I nie polecam brać sobie do serca wypowiedzi takich osób jak
    >malumr< ,naprawdę świetne miejsce,tylko trzeba wiedzieć czego się
    chce i trochę "wiedzieć więcej".

    Pozdrawiam!

    Ps. Uśmiech to podstawa!


  • Gość: edyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 21:16
    dzięki puerto ze to za mnie zrobiłes bo własnie zastanawialam się
    jak odebrac to zwierzenie:) TY masz tę przewage - byłes tam - ja -
    jadę. Ale bylam na wyskach szczęśliwych - innych i widziałam różnych
    turystow. Rozumie opinie w stylu to mi sie nie podobalo to mi nie
    smakowało. Sa gusta różne każdy ma prawo do wyrażenia swich opini.
    Od zawsze pisze że all na kanarach to głupota - nie porażka bo
    roznie bywa tylko głupota- samoskazanie się na ograniczanie kubków
    smakowych:) gdy jest się w tak pięknym miejscu. Natomiast slowa na
    dzien dobry tej Pani faktycznie swiadczą o ograniczonych horyzontach
    i to nie obraza- lecz stwierdzenie na podstawie informacji ze tam
    się leci aż 5,30 !! Zawsze się tam tyle leci? no tak zawsze i piękne
    było twoje stwierdzenie ze geografią coś nie tak- oj a kiedyś lepiej
    niż teraz uczono Strach pomyslec co nasze dzieci będa pisać.
    Wzmianka o wietrze klimacie locie i basenach to kompromitacja dorga
    Pani. Reszta - ok - napisaąłm - każdy ma prawo do swego zdania
    Rezydenci zawsze tak funkcjonowali i nie ma co się denerwowac - nie
    zmuszają - to własny nasz wybór. Gdy czyta się fora wczesniej a nie
    póxniej- w sumie tego nie rozumię- wie się nawet to gdie wypożyczyć
    auto- tu forumowicze sa naprawde mili i dają sobie rady
    konstruktywne a nie tylko żalą sie że drinki podrabiane. Wszędzie
    podrabiane ...:) turcja grecja egipt tunezja hiszpania portugalia a
    i polskak - każdy barman żyć chce. :)
  • Gość: dam IP: 62.132.92.* 29.05.08, 21:44
    malmur następnym razem na wakacje powinna sie udac do pobliskiego
    McDonaldsa, a nie w dalekie kraje. Tak czytałem jej bełkot i nie daj
    Boże trafic w przyszłości na takiego współtowarzysza podróży.
    Załamka normalnie. Jeszcze raz gratuluje trafnego "spłętowania"
    opinii
  • Gość: ahstel IP: 62.132.92.* 29.05.08, 21:39
    Szczerze ci współczuję. Ta cała opinia to jakis bełkot amatorki
    frytek.
  • Gość: holender IP: 62.132.92.* 29.05.08, 23:15
    ... bo na rozum już za późno.
  • malumr 31.05.08, 22:49
    Bardzo fajny komentarz! Uśmiechnęłam się, bo może wielu to zdziwi
    jestem optymistką....bo niewielu podróżuje z małym dzieckiem, bo...
    Na wakacje jeżdzę minimum dwa razy do roku od bardzo wielu lat,
    widziałam nie jeden hotel i nie jeden kraj...bo jestem po studium
    turystycznym i wiem gdzie leży Afryka...znam się na barmaństwie, bo
    prowadziłam parę lat pub z dyskoteką w moim mieście....i bardzo się
    cieszę, że było tam tyle basenów(dostosowanych do potrzeb różnych
    ludzi) I bardzo mnie ten wyjazd cieszył. A wspomnienia cieszą
    jeszcze bardziej. Może rzeczywiście to wszystko zabrzmiało bleeeee
    ale zawsze jeździłam w towarzystwie dorosłych a to wygląda
    inaczej....wszystkie fakultawywne wycieczki....i luzik. Mimo tego,
    że byliśmy z dzieckiem również zwiedziłam całą wyspę...a nie tylko
    wyglądałam na świeżą porcję frytek.....Byliśmy na pięknych wydmach i
    niezapomnianym ogrodzi botanicznym.....
    Napisałam dużo.....ale proszę...nie zawsze odbierajcie wszystko tak
    jednostronnie. Ktoś wcześniej pytał o all inc, o robaki....i takie
    tam to napisałam. Szczególnie dla matek z dziećmi. Bo czytając
    przewodniki(a taki też zakupiłam) jest o wiatrach ale nie o
    takich...Dobra mniejsza o wiatry. Wychodzę z założenia, że lepiej
    jechać, zwiedzić, zobaczyć niż siedzieć w domu przed telewizorem.
    Oczywiście z hasłem na ustach,,witaj przygodo,,

    acha...a jeśli chodzi o zmywanie podłogi...dlatego o tym napisałam
    bo w pokoju oczywiście jest ulotka co?gdzie? kiedy? jak? I między
    innymi o codziennym sprzątaniu...którego nie bylo. A że jestem z
    natury bałaganiarą to....prawie mi to nie przeszkadzało.

    Jak się wiec okazuje psychologia do poprawki (to dla tych, ktorzy
    tak szybko oceniają)

    Pozdrawiam
  • agnieszka2608x 01.06.08, 03:25
    Witam. Coż, kazdy mierzy innych swoja miarą. Niby forum jest dla wszystkich,
    niby kazdy ma prawo do własnego zdania, niby pełna demokracja i wolnosc slowa
    ale rzeczywistosc wyglada troche inaczej. Niektorzy to chyba nawet czekaja na
    takie "okazje" tylko po to, by rzucic sie do gardła, zdeptac i wysmiac fakt, ze
    ktos moze byc z czegos niezadowolony, bo przeciez to teraz nie jest trendy być
    niezadowolonym ... Puerto, chyba lepiej ci sie zrobilo po tym co napisałes czy
    napisałas, strasznie sie musiałes czy musiałas napracowac, wymyslajac te
    wszystkie slowa krytyki.
    A wracajac do tematu. Nie pisze tutaj bez powodu. Tak sie sklada, ze ja rowniez
    wlasnie wrociłam z tej wyspy i z tego samego hotelu. Nie zaprzeczam, wyspa ma
    swój nieodparty urok. Róznorodnośc miejsc, plaż i bezkresny ocean o wszystkich
    barwach błekitu to niezapomniane obrazy. Rzeczywiscie, lepiej jest wypozyczyc
    samochód na kilka dni i samemu zwiedzic cala wyspe, bo to niezapomniane widoki i
    przezycia chociazby takie jak krete, waskie drogi wiadace szczytami wulkanow,
    czy przypływ i odplyw oceanu. Jednakze zgadzam sie z tym, ze ciagle jest tam
    silny a nawet porywisty wiatr, ktory niestety na dodatek jest zimny. W dzien,
    kiedy swieci słonce nie jest az tak zle, jednakze wieczorem rzeczywiscie jest
    naprawde chlodno. Mnie osobiscie troche to denerwowalo. To tyle z mojej strony
    jezeli chodzi o sama wyspe. Jezeli ktos ma jakies pytania bardzo prosze, chetnie
    odpowiem. Wroce jeszcze tylko do spraw zwiazanych z hotelem i opieka
    rezydenta.
    Osoby, które tak zazarcie skrytykowały Malumra zapomniały chyba o pewnym fakcie.
    Wybierajac miejsce, gdzie chcemy spedzic swoj urlop (czesto wymarzony i długo
    oczekiwany) kierujemy sie w wyborze tym, co napisane jest w katalogu oraz
    doradztwem i opinia pracownika biura podrózy. Na tej podstawie z reguły
    dokonujemy wyboru i ...... płacimy za to co obiecuje nam katalog oraz biuro
    podróży. W zwiazku z tym mamy prawo oczekiwac tego za co zapłacilismy. A z tym
    niestety bywa roznie .... Hotel Oasis Papagayo z pewnoscia nie jest zły.
    Znajduje sie na duzym obszarze, zabudowa jest niska, sporo zieleni jak na tamte
    klimaty, pokoje sa duże i przestronne. Jednakze rzeczywiscie czystosc nie jest
    jego najlepsza strona. Sprzatanie powinno sie odbywac codziennie oprócz
    czwartków i niedziel, w rzeczywistosci odbywało sie to 2-3 razy w tygodniu,
    bardzo powierzchownie, czesto ograniczalo sie tylko do wymiany poscieli,
    zasłania lozka i wymiany reczników. Lazienki i podlogi z reguły pozostawały poza
    zasiegiem działania pań sprzataczek. Jezeli chodzi o wyzywienie, to dla mnie
    osobiscie jest to sprawa drugorzedna. Nie zmienia to jednak faktu, ze jedzenie
    tam jest przystosowane do podniebienia angielskich turystów i jest bardzo
    monotonne. Niestety nie mozna rowniez oprzec sie wrazeniu, ze nic tam nie moze
    sie zmarnowac, a kolejne dania powstaja z tego co zostało z poprzednich
    posiłków.... Mały wybor warzyw i owoców równiez bardzo rozczarowuje. Obrazu
    dopelniają ceraty na stołach, lepkie od brudu i przyklejające sie do lokci ....
    Największa porazką tego miejsca jest jednak rezydentka BP Itaka - pani MAGDA -
    chodząca tragedia, osóbka totalnie niezorganizowana, roztrzepana i zakręcona.
    Brak znajomości hiszpańskiego i słabiutki angielski to kolejne jej "zalety". Do
    tego przekazuje nieprawdziwe informacje majac w tym zapewne scisle okreslony
    cel. Dot to głównie sprawy wypozyczenia samochodu. Pani Magda na spotkaniu
    org.informuje, ze w miescie funkcjonuje tylko jedna firma wypozyczajaca
    samochody i ze nie oplaca sie tego robic na własna reke. Rzeczywistosc jets
    taka, ze takich firm w miescie jest kilka, a koszty sa nieporównywalnie nizsze
    od tych jakie oferuje rezydentka. Dla porównania dodam, ze w ofercie która
    posiadała, koszt wynajecia samochodu na 3 dni (opel corsa) wynosił 98 EUR,
    natomiast sama osobiscie wynajełam dokładnie w tej samej firmie tylko w miescie,
    samochod na 4 dni za 90 Eur. Wnioski nasuwaja sie same. Jednakże to wszystko
    jest niczym w swietle tego co wydarzyło sie podczas mojego pobytu na tej wyspie.
    Otóż miał miejsce wypadek, podczas którego na plaży silny wiatr wyrwał z
    mocowania parasol słoneczny, który przebił na wylot nogę mlodemu chlopakowi. To
    był Polak, który razem z dziewczyna przyleciał tym samym samolotem co ja. To
    sie zdarzyło kilka dni po przylocie na wyspę i chlopak na ponad tydzien
    wylądowal w szpitalu. W całym tym zdarzeniu tragedią bylo również to, że ci
    młodzi ludzie nie otrzymali prawie zadnej pomocy ze strony rezydentki. Kiedy
    rezydentka została poproszona o pomoc w ustaleniu własciciela parasoli oraz o
    pomoc przy porozumieniu sie ze swiadkami zdarzenia nie udzieliła jej poniewaz
    .... nie znała hiszpanskiego. Jej znajomosc tego jezyka ograniczała sie tylko do
    podstawowych 50 słów, do czego sie sama zreszta przyznawała. Powiedziała
    wówczas, ze nie ma czasu, bo idzie plażę! Nie zadzwoniła, nie pomogła również
    w organizacji dojazdów dziewczyny do szpitala. Jej "pomoc" ograniczyła sie
    tylko do próby zatuszowania sprawy przed mediami i pozostałymi turystami. Była
    tylko przy wypisie chlopaka ze szpitala, ale pewnie tylko dlatego, ze sprawa sie
    juz rozniosła i czuła presje otoczenia.
    Jakim cudem tacy ludzie, bez znajomosci jezyka, nieodpowiedzialni i
    niekompetentni otrzymują prace rezydenta, tego ja nie wiem. Jak zycie pokazuje,
    czasem od takich ludzi zalezy nasze zdrowie a nawet zycie ..... wiec co ja moge
    tu jeszcze dodac. Chyba nic, bo brak mi słów.

    Puerto, w tym przypadku również podzielisz mój tekst na fragmenty po czym każdy
    z nich opatrzysz odpowiednim złośliwym komentarzem? A może również się dowiem,
    ze mam ograniczone horyzonty lub jestem pospolitym zjadaczem frytek? Wszystkich
    tych pozdrawiam i zycze miłej zabawy.
  • malumr 01.06.08, 08:05
    tak, tak....Czy czytając o silnych wiarach wyobrażacie sobie wiart,
    który wyrywa duży, ciężki parasol, który z taką siłą uderza, że
    przebija nogę na wylot? Bo chyba tego nie da się zobrazować i
    wyczytać w katalogu wycieczek na 2008 rok, prawda?
  • malumr 01.06.08, 14:31
    ...poza tym....jeśli komuś odpowiada byle jakość i toleruje
    nieuczciwych rezydentów i barmanów do których,,trzeba się uśmiechnąć
    bo nie są sprzątaczkami,,....to przepraszam. Pomyliłam forum.
  • Gość: edyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 22:00
    zabawa faktycznie przednia. wystarczy poczytać pierwsze wypowiedzi
    niezadowolonej turystki i jej reakcje na krytykę- zupełne wycoafanie
    z podkreslaniem - optymizmu- z psychologicznego p[unktu
    widzenia...wygląda to tak jakby sie zorientowała ze z poziomu postaw
    wygląda na malkontenta ale na poziomie zachowań po feebacku chce
    zmienić swój wizerunek.
    ...

    raz jeszcze powtórzę bo poczułam się wywołana do odpowiedzi kolejnym
    fragmentem wypowiedzi tym razem od autorki agnieszki- - opinie typu
    złe jedzenie brudno...czy szereg innych ...subiektywnych nie
    poddaje krytyce nigdy wychodzac z założenia że skoro nie moge czegoś
    zmienić nie warto się tym zajmować a to sa subiektywizmy do któryc
    każdy z nas ma prawo- każdy ma swoja optykę i własne filtry. Ale
    stwierdzenia pochodzące od osoby ktora podobno wie gdzie leżą wyspy
    kanaryjskie noszące znamiona narzekania na odległośc i czas lotu sa
    zaskakujące. Forum jest po to by czytać . Ze zrozumieniem- przed
    wyjazdem i każdy tu mógł zauważyć kilkanaście wzmianek o wiatrach -
    skoro tak - dlaczego z dzieckiem? To sa nasze decyzje- ludzi matek
    rodziców ale podejmujmy je świadomie. gdy jade z dzieckiem nie
    kieruje się opinia pani z biura która może nie widziała mapy zbyt
    wyraźnie o pogodzie nie wspominając - nie znam jej kwalifikacji -
    owszem oczekuję kompetencji ale nie znaczy że ją otrzymam. Domniemac
    moge ale to nie znaczy że to jest fakt. Zatem podsumowując skoro
    jedziemy z dziećmi pofatygujmy się przed a nie po - i poczytajmy Tu
    naprawdę jest wiele osób piszących rozsądnie i agnieszki post tez
    taki byłby w całości gdyby nie gorliwa obrona - sądzę niepotrzebna
    bo autorka malumr sama sie zreflektowała . To nie sa szybkie sądy na
    temat twojej osoby- przynajmniej nie mój- to wrażenie jakie
    świadomie zrobiłaś na czytających . Za miesiąc wylatuję i czekam na
    plaze miasteczka i wulkaniki wiem że wieje i bywa różnie z
    czystością. Wiem że najlepsze jedzenie dostane w knajpkach a nie w
    hotelowej restauracji wiem to bo też lubię zwiedzać i robię to
    często ale przed wylotami czytam i wszystkim forumowiczom dziekuję
    za to że mam co.
  • Gość: anastazja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 22:28
    witam, własnie wróciłam z Fuerty z hotelu Oasis Papagayo i wrażenia
    mam rożne. Jezeli chodzi o hotel jest ok, bardzo fajny ogród. Baseny
    w rzeczywistości sa ze słoną wodą z wyjątkiem jednego (w katalogu
    jest napisane ze jeden jest ze slona wodą). Co dosprzątania pokoju
    to wrażenia niemiłe. Rzeczywiście panie sprzatające ograniczaly sie
    do ulożenia ręczników, pościelenioa łóżka i to wszystko. Ręczniki
    były zmianiane raz na kilka dni a wanna czy umywalka w ogóle nie
    sprzatane, nie mówiąc o podłodze.Jżeli chodzi o jedzenie to było jak
    dla nas ok, chodziaż było zdecydowanie za mało owoców. Potwierdzam
    posiłki dostosowane do turystów z Wysp Bryt. czyli bekon i fasolka
    na sniadanie a na kolację frytki, ziemniaki, mięso, itp. jeżeli
    chodzi o wiatr to rzczywiście mocno wiało. Wiedziałam jadąc tam że
    są wiatry, ale nie przypuszczałam że aż takie. w ogóle pogoda mnie
    tam zaskoczyla bo do 11-12 jest pochmurno i zimno, potem jest ok
    czyli upał ale, że wieje to nie czuć tego i ok 19 robi sie znowu
    zimno, także jak chodziliśmy do miasta wieczorem to musieliśmy sie
    cieplej ubrać. I tak było cale 2 tyg. Jeżeli chodzi o rezydentke
    Magdę tosłyszłam jak się "opiekowała" turystami. Podobno nie mozna
    na jej pomoc liczyć jak człowiekowi sie coś przytrafi. Słyszałam o
    tym wypadku na plaży i że niestety Ci młodzi ludzie zostali
    pozostawieni sami sobie z problemem bo pani rezydent jechala sie
    opalac na plażę. Nie wiem kto takich ludzi zatrudnia!!! i jeszcze
    bez znajmości języka hiszpanskiego i angielskiego - DRAMAT!!!!
  • piotr-67 02.06.08, 23:50
    Abstrachujac od wiatrów i sprzatania
    Załamałem się Twoim stwierdzeniem na temat kompetencji pracowników biur podrózy.
    Co znaczy " moge domniemac,ze zostanę obsłuzona przez kompetentny personel ale
    wcale na to nie licze" - tak zrozumiałem Twoja wypowiedż. Nie obraź sie Edyta
    ale ten kit który próbujesz wszystkim wciskac to czysta HIPOKRYZJA. Wszyscy
    (moze z wyjątkiem Ciebie)kupuja wczasy szczególnie zagraniczne w biurach podrózy
    bo licza na to ze ktos kto sie na tym zna, doradzi i nie wpusci w kanał, licza
    na to ze na msc wypoczynku bedzie czuwała nad nim kompetentna osoba , gotowa
    niesc mu pomoc w razie jakich kolwiek problemow, a nie tylko towarzyszyła mu w
    drodze z lotniska i na lotnisko przy powrocie albo do momentu w którym zostana
    juz wykupione wycieczki fakultatywne.Nasze oczekiwania zwiazane sa bezposrednio
    z kompetencjami osob które sie nami opiekuja.Ja oczekuje kompetentnej obługi,
    jak kazdy normalnie myslacy człowiek.
    piszesz tez, ze jak komus nie podoba sie jedzenie to moze stolowac sie na
    miescie- zenada! nie po to ludzie kupuja za kilka tysiecy wczasy w hotelu czesto
    z dopłata za all in..zeby wypic wieczorem darmowego drinka ale po to by miec
    zabezpieczone wyzywienie i to nie w postaci zupy która jest zmiksowanym drugim
    daniem z dnia poprzedniego.
    Czy moze ktos sie ze mna nie zgodzi?
  • Gość: edyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 13:36
    drogi Panie jeśli mnie pan cytuje to poproszę w oryginale.
    Wypowiadano się tu częto na temat aktywnego czytanie-
    to nie cytat moich słów. NIe napisałam że nie liczę tylko że nie
    musi to być fakt- różnie się ludzi zatrudnia o czym świadczy fakt
    pani rezydent i opisywanego tu wątku z wypadkiem, zgodzi się pan
    prawda ze teraz gdy pan przeczyta moją wypowiedz po raz drugi
    inaczej pan ją rozumie,?
    nie napissałam że jak się komuś nie podoba jedzenie to moze się
    stołowac na mieście - oburzające jest takie nadinterpretowanie w
    formie polegającej na wkładaniu ludziom słow których nie użyli w
    usta!! Brak kultury Szanowny panie napisałam że na najlepsze
    jedzonko liczę ZAWSZE w knajpkach:) i co w tym złego?

    Tak nie zgodzi się z kobą każdy kto potrafi czytać i ma minimu
    kultury osobistej Zaatakował mnie pan na poziomie interpretacji
    moich słów. Ja w przeciwieństwie nie obrażałam nikogo i nie
    wypisywałam ze jak ktoś lubi knajpnik w obcych krajach to żenada- oj
    jak ja nie lubię tego słowa - czy mam się czuć żenującą że lubię
    folklor miejsc w które latam?.
    prosze mi nie odpisywać - nie chcę dyskutować bez wspólnego
    mianownika i bez rzeczywistych odniesień żegnam a co do faorum w
    dalszym ciągu liczę że będą sie tu pojawiały opinie dające nam
    turystom coś - tak jak opnia agnieszki


  • Gość: malumr IP: *.plock.mm.pl 03.06.08, 18:21
    zabawa faktycznie przednia. wystarczy poczytać pierwsze wypowiedzi
    niezadowolonej turystki i jej reakcje na krytykę- zupełne wycoafanie
    z podkreslaniem - optymizmu- z psychologicznego p[unktu
    widzenia...wygląda to tak jakby sie zorientowała ze z poziomu postaw
    wygląda na malkontenta ale na poziomie zachowań po feebacku chce
    zmienić swój wizerunek.
    ...

    Ja w przeciwieństwie nie obrażałam nikogo i nie
    > wypisywałam ze jak ktoś lubi knajpnik w obcych krajach to żenada-
    oj
    > jak ja nie lubię tego słowa -

    Edyto...to cytowane Twoje słowa....

    Baz komentarza
  • Gość: edyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 12:07
    hej :) ale to była wymiana zdań z niejakim panem piotrem...nie
    rozumię o co chodzi...widać dyskusja się rozwinęła przechodząc
    wyobrazenie autorów;)
  • Gość: edyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 18:41
    Przeczytaj to jeszcze raz ale spokojnie:
    zabawa faktycznie przednia. wystarczy poczytać pierwsze wypowiedzi
    > niezadowolonej turystki i jej reakcje na krytykę- zupełne
    wycoafanie
    > z podkreslaniem - optymizmu- z psychologicznego p[unktu
    > widzenia...wygląda to tak jakby sie zorientowała ze z poziomu
    postaw
    > wygląda na malkontenta ale na poziomie zachowań po feebacku chce
    > zmienić swój wizerunek.

    czujesz się obrażona? W takim razie wybacz- jedyny epitet to
    niezadowolona turystka ale o niezadowoleniu mówiaś na forum. Więc
    spokojnie postaraj się zrozumieć ze to co mówimy nie tylko na forum
    to świadczy o nas - ja celowo cię nie oceniałam więc nie powinnaś
    być obrażona zrobiłąm tylko lekki rys analizy by włąśnie tobie
    pokazać że choć pewnie jesteś fajnym człowiekiem to po przez to co
    napisałąś możesz zrobić inne wrażenie
  • Gość: malumr IP: *.plock.mm.pl 06.06.08, 08:26
    Dzięki za te słowa.

    Szczerze jestem zaskoczona tym niezrozumieniem i taką nagonką na mój
    komentarz i moją osobę! Trudno się tłumaczyć...
    I jeszcze ktoś zarzucił mi fantastykę!!!! Coś niesamowitego.
    Przecież nie napisałam niczego co byłoby niezgodne z prawdą? W
    pewnym momencie nawet odniosłam wrażenie, że komentarze są od kogoś
    z biura podróży...
    No nic...może lepiej być kontrowersyjnym niż nijakim?
  • Gość: amstel IP: 62.132.92.* 06.06.08, 18:29
    Gość portalu: malumr napisał(a):
    > Przecież nie napisałam niczego co byłoby niezgodne z prawdą?

    1. bardzo, bardzo, bardzo wieje (bo pojechalas w durnym terminie)
    2. to nie miejsce dla nas i naszych dzieci
    3. poza frytkami nic się nie nadawało (do jedzenia)
    4. alkohol jest bardzo tani
    5. hotel bardziej przypomina 3* w krajach arabskich niz europejskich
    6. wynajęcie samochodu w mieście na 3 dni to koszt 65 euro
    7. nie ma tam owoców (a jakie chcesz owoce na księżycowej wyspie)
  • malumr 06.06.08, 23:01
    1. ,,w durnym terminie...co nie oznacza,że kłamałam. Nie napisałam,
    że wieje całym rokiem(choć jak zapytałam rezydentkę to właśnie tak
    powiedziała)
    2. to nie kłamstwo tylko sugestia
    3. tu rzeczywiście może przesadziłam
    4. alkohol jest bardzo tani...przecież to strefa wolnocłowa!
    5. tak mi się właśnie wydaje, to moje odczucie...nie kłamstwo
    6. tak właśnie było. Proszę sprawdzić. Pierwsza wypożyczalnia
    samochodów w mieście, po prawej stronie.Opel Corsa lub nissan Micra
    Na 2 dni 60 euro, na 3 dni 65. Ni mniej ni więcej! Fotelik dla
    dziecka 2 euro za dobę.
    7. a wyspa jest kozia! A nie księżycowa!
  • Gość: amstel IP: 62.132.92.* 07.06.08, 21:53
    Jak ktoś bedzie w stanie wytargowaś taką cenę to niech się pochwali
    na forum ;-)
  • malumr 08.06.08, 15:41
    Nie musieliśmy nic targować.....oferta jest wystawiona na ulicznym
    stojaku!

    Co Ci tak bardzo zależy, żebym nie pisała? Zastanawiające.
  • Gość: anstazja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 16:46
    Potwierdzam, widziałam na własne oczy takie oferty w centrum, także
    to nie sciema.
  • Gość: malumr IP: *.plock.mm.pl 03.06.08, 09:07
    Rzeczywiście po przeczytaniu komentarzy do mojej wypowiedzi
    zastanowiłam się nad odbiorem . I nie chodzi o zmianę wizerunku
    tylko o właściwe zrozumienie.

    I znów muszę coś ,,sprostować,,
    Nie byłam zaskoczona długością lotu! Oczywiście, że wiedziałam i
    zdecydowałam się na taką ofertę. Jednak dwu godzinna odprawa i 5,3h
    lot z dzieckiem skaczącym po kolanach, wrzeszczącym podczas startu,
    to...zupełnie inne 5,3h!!!!! Bo zupełnie inaczej kiedy czytasz
    kolorową prasę, słuchasz radia i podziwiasz lot w chmurach a
    zupełnie inaczej kiedy zerkasz na zegarek.....
    I proszę, nie podajcie już w wątpliwość czy wiem co znaczy
    5,3h..zapewniam, że wiem. A ta wiadomośc była dla mam i dzieci, że
    rzeczywiście dla dziecka to jednak długo. Okazało się to zbyt
    męczące. Choć są rózne dzieci....dla których 5,3h może okazać się
    zdecydowanie ,,krótsze,,
    :)
  • Gość: fred IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.08, 19:33
    Opinia agnieszki jest bardzo rzeczowa i pokrywa sie z moimi
    oberwacjami. Nie wypowiadam sie na temat rezydentki i silnych
    wiatrów, bo w hotelu mieszkałem we wrześniu/pazdzierniku i wtedy
    rezydentka była inna i wiatrów nie było.
    Mysle że ta dluga opinia agnieszki mimo jej oczekiwan nie znajdzie
    sie w ogniu krytyki, gdyz jest zupelnie inna i obiektywna od
    żenującego epistołu malmury
  • Gość: serwer IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.08, 11:30
    Postarajcie się wrzucac swoje opinie na temat Oasis Papagayo na
    forum hotelowym:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54131&w=79213061
    Pomoze to przyszłym wczasowiczom na szybkie zdobycie informacji.
  • fairycharlotte 03.06.08, 13:32
    Z zainteresowaniem czytam wszystkie opinie i te pozytywne i te negatywne. Jade
    tam z mezem i z 14-miesiecznym dzieckiem juz za tydzień. Wiatru sie nie boje
    (poza morderczymi parasolami;)), gdyz jestesmy rodziną wiatrolubną. Mam
    natomiast kilka pytań do osob, ktore były w Corralejo/ oasis Papagayo:

    1. Z tego, co czytałam na forum rozumiem, ze busy hotelowe wożą tylko na plaze
    miejską, małą i nieciekawą? Mnie interesuje ta wielka plaża za miasteczkiem, za
    wydmami. Czy to tam jezdza miejscowe "PKS-y"? Czesto jezdza? A gdyby sie chcialo
    pojsc na piechote, jak wyglada droga? Nonstop słońce, żadnego cienia, i trzeba
    iśc wzdłuż szosy? jest sens wybierac sie na taki spacer z dzieckiem w wozku czy
    lepiej od razu w autobus albo wynajęty samochód? Dodam jeszcze, że chodzic
    lubię, tylko niekoniecznie kilka kilometrow nonstop w słońcu ;) (tak, wiem, ze
    powinnam moze jechac do Skandynawii a nie na Kanary hehe :))

    2. Ta w.w. duża plaża za miasteczkiem to dzika plaża, tak? A więc raczej sie tam
    parasoli nie wypozyczy? A mozna wypozyczyc gdzies taki parasol - np w hotelu
    Oasis Papagayo? Z naszym maluchem musimy miec parasol chroniacy od słońca ale
    zdecydowanie preferujemy dużą dziką plażę. A moze warto kupic jakis na miejscu
    (jesli nie mozna wypozyczyc)?

    3. Wyczytałam, że w Oasis Papagayo sa reczniki (wiem - rzadko zmieniane), a czy
    jest to rodzaj recznikow z ktorymi mozna chodzic na plaże, czy tez plazowe
    lepiej przywiezc sobie z Polski?


    Bede BAAARDZO wdzieczna za rzeczowe odpowiedzi :)
    --
    Nasza Maja rośnie...
    Kochana Majunia
  • Gość: malumr IP: *.plock.mm.pl 03.06.08, 18:13
    Autobus tzw miejski jeździ co 30 minut...ale proszę zob rozkład
    dokładniej bo jest przerwa na sjestę. Ten bus z hotelu jeżdzi
    codziennie ok 9 i wraca o 16, trzeba jednak zapisać się dnia
    poprzedniego do godz. 18.
    Na piechotę jest za daleko, nawet dla lubiących spacery.

    Ręczników hotelowych nie wolno wynosić z pokoju. A wymieniają je
    dość często.

    Parasole są razem z leżakami 3 euro za dzień. Te zestawy są właśnie
    na tej plaży gdzie jeździ ten autobus miejscki(nr 6) i na plazy
    miejskiej, która jest bardzo przyjemna. Nie ma jednak tak dużych
    parasoli na sprzedaż czy do wypożyczenia. poza tym jak się z tym
    zabrać?
    Może przed wyjazdem warto kupić taki namiot dla malucha. Chyba nie
    zajmuje dużo miejsca? jak chcecie spędzać dużo czasu na plazy to
    warto bo słońce jest silne choć mało odczuwalne. Ja smarowałam
    dziecko kremem 40 a i tak się opaliło. I czapeczkę dla dziecka
    dobrze mieć ale z wiązaniem pod szyją bo zrywa z głowy.

  • Gość: anastazja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 22:36
    jeżeli chcecie na plaże z wydmami to najlepiej PKS-em bilet 1,1 euro
    przystanek jest od hotelu o jakies 15 min. piechotą z dzieckiem nie
    polecam bo naprawdę grzeje i z wózkiem przez wydmy nie za bardzo.
    Co do plaży tej dużej z wydmamai to własnie tam były 'moredercze
    parasole" i tam można wypozyczyć leżak i parasol (za oba 6 euro)
    lepiej jednak kupić taki namiocik - mozna w mieście go dostać i nie
    jest drogi, parasol tez można kupić bo codziennie wypożyczyć sie nie
    opłaca.
    koniecznie weź ze sobą reczniki plażowe bo w hotelu przy basanie nie
    ma a z hotelu nie mozna wynosić.
    Zabierz tez kremy z wysokim filtrem bo naprawde slońce daje po
    garach. Mimo ze przed wyjazdem byłam troche opalona to juz w perwszy
    dzień sie spaliłam i bylam czerwona jak rak. Mam nadzieje ze moje
    wskazówki się przydadza
  • etrusek 03.06.08, 23:27
    adn 1
    Plaża miejska raczej nie jest wykorzystywana przez turystów. Jest
    mała i znajduje sie w mieście. Busy hotelowe wożą gości na piekną,
    piaszczystą plażę przy dwóch samotnych hotelach RIU (zobaczysz je
    jadac z lotniska po prawej stronie przed Corralejo). Jeżdżą tam
    loklane autobusy PKS (rozkład znajdziesz w pobliskim wątku o Oasis
    Papagayo). Pieszo idzie się wzdłuż ulicy, albo przez "wydmy" w
    pełnym słońcu (jeśli akurat nie jest przysłoniete chmurami). Jeśli
    lubisz chodzić to śmiało mozesz spacerować wzdłuż drogi.

    adn2
    Taka dzika to ta plaża nie jest. W okolicy hoteli RIU masz full
    service. Parasoli raczej w hotelu nie wypożyczysz. Jesli planujesz
    plazowac w pewnym oddaleniu od RIU to wlasny parasol/parawan.

    adn3
    Recznikow hotelowych nigdy nie wolno wynosic z pokoju. Nawet do
    opalania. W lepszych hotelach dostaje sie reczniki przy basenie.
    Reczniki plazowe mozesz zabrac z Polski albo za kilka euro
    wypozyczyc w recepcji ogromne reczniki plazowe Thomsona (TUI)
  • fairycharlotte 04.06.08, 13:57
    Dzieki wielkie za pomoc Etrusek!

    No to jeszcze jedno głupawe pytanie...
    Jedziemy tam w przyszłym tyg.
    Czy trzeba brać jakieś ciepłe ubrania? Tyle opinii sie naczytałam, jedni mówią,
    że wiatry sa ciepłe, inni - że zimne. Długie spodnie, bluza, sweter, kryte buty
    - należy mieć? Gdzieś czytałam, że starczy 1 para spodni i 1 sweter, ale nie
    wiem, czy to dotyczyło rejonu Corralejo.

    A ta szosa do plaży jest cały czas w słońcu czy sa jakieś palmy rzucajace
    mini-cienie? :) Trasa przez wydmy z wózkiem raczej odpada - przez wydmy bliżej?

    dziekuje z gory.....

    --
    Nasza Maja rośnie...
    Kochana Majunia
  • Gość: malumr IP: *.plock.mm.pl 04.06.08, 16:38
    Jedna bluza czy sweter w zupełności wystarczy. Długie spodnie jak i
    kryte buty będą zbędne. Szkoda miejsca w bagażu.
    Miłych wrażeń z pobytu i po powrocie koniecznie napisz jak było.
  • Gość: amstel IP: 62.132.92.* 04.06.08, 23:52
    ja na twoim miejscu odpuscilabym sobie dawanie komukolwiek dobrych
    rad. i tak juz ponapisywalas tyle glupot w swojej opinii.
    a twoje prosby do innych by pisali jak bylo sa juz totalnie żenujace.
    nie rob wiochy wiekszej niz zrobilas i zamilknij
  • etrusek 04.06.08, 23:34
    Ciepły sweter lub bluza oraz długie spodnie przydadzą się na
    wieczorne spacery. Nie bierz więcej niż jedną sztukę. Tak jak
    wspominałem, bawiłem w Oasis we wrześniu/październiku i wtedy nic
    nie wiało.
    Szosa do plaży jest w pełnym słońcu bez żadnego cienia. Droga przez
    wydmy jest tylko nieznacznie krótsza, ale z wózkiem odpada. Na
    upartego możesz jeżdzić na plażę taksówką za 3 euro spod hotelu.
    Ponizej link (jak nie bedzie dzialac to sklej go w calosc i wrzuc do
    przegladarki). Pokazuje Oasis Papagayo (przy rondzie) a droga na
    plażę to "autostrada" FV-1 ciagnąca sie na wschód od hotelu.
    maps.google.com/maps?f=q&hl=pl&geocode=&q=corralejo,+fuerteventura&sll=37.0625,-
    95.677068&sspn=48.555061,81.914062&ie=UTF8&ll=28.72167,-
    13.870625&spn=0.006614,0.009999&t=h&z=17
  • fairycharlotte 05.06.08, 13:08
    Dzięki wielkie za pomoc!
    A tak z innej beczki - ja cenie sobie i pozytywne i negatywne opinie o danym
    miejscu... prawda zawsze leży gdzies posrodku... nie wiem, czemu wielu z Was tak
    rozzlosciły niektore negatywne opinie w tym watku... Kazdy przeciez przedstawia
    swoje subiektywne zdanie. Ja dopiero tam jade, po przeczytaniu tylu roznych
    opinii jestem przygotowana i na plusy i na minusy tej wyprawy. A jak to
    wszystko odbiore napisze po powrocie. Pozdrawiam!
    --
    Nasza Maja rośnie...
    Kochana Majunia
  • mantov 05.06.08, 16:45
    fairycharlotte napisała:

    > Dzięki wielkie za pomoc!
    > A tak z innej beczki - ja cenie sobie i pozytywne i negatywne
    opinie o danym
    > miejscu... prawda zawsze leży gdzies posrodku... nie wiem, czemu
    wielu z Was ta
    > k
    > rozzlosciły niektore negatywne opinie w tym watku... Kazdy
    przeciez przedstawia
    > swoje subiektywne zdanie.

    Demokracja i wyrażanie różnych opinii-jak najbardziej tak.
    Pisanie bzdur i wkładanie ich do wątku opiniotwórczego-nigdy.

    Każdy, kto choć trochę ma szacunku do siebie i innych, nie
    powinnien kompromitować się wypowiedziami w stylu "malumr"
    zwłaszcza jeżeli kończy się jakieś Studium Turystyczne.
    Niedorzeczności cała "masa".

    Czytam to forum,bo jestem zainteresowany wyjazdem ma Kanary,ale
    wolałbym czytać rzeczowe i wiarygodne opinie,nie zaś fantastykę.

    Pozdrawiam!


  • turhotel 05.06.08, 19:48
    O właśnie! Mantov idealnie wyłożył o co chodzi osobom krtytykującym
    wypowiedz Malumra. Rzeczowa krytyka jak najbardziej, wypisywanie
    dyskwalifikujacych bzdur nigdy.
  • malumr 06.06.08, 23:09
    mantov napisał:

    > .
    >
    > Każdy, kto choć trochę ma szacunku do siebie i innych, nie
    > powinnien kompromitować się wypowiedziami w stylu "malumr"
    > zwłaszcza jeżeli kończy się jakieś Studium Turystyczne.
    > Niedorzeczności cała "masa".
    >
    > Czytam to forum,bo jestem zainteresowany wyjazdem ma Kanary,ale
    > wolałbym czytać rzeczowe i wiarygodne opinie,nie zaś fantastykę.
    >
    > Pozdrawiam!
    >
    >

    Jeszcze tam nie byłeś a już wiesz kto fantazjuje a kto nie?!
    Ciekawe?!
    To jest dopiero niedorzeczność!
    Pozdrawiam
  • Gość: amstel IP: 62.132.92.* 07.06.08, 21:55
    Nie kompromituj się dalej kobieto!
    Oszczędź sobie nastepnych komentarzy.
  • Gość: anastazja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 16:54
    Ty Amstel - nie przeginasz??? Co to Twoje forum? Każdy pisze co
    uważa za stosowne i komentarze tego typu to wiocha i kompromitacja -
    ale dla takich osób jak Ty. Jak Ci sie nie podoba co kto pisze to
    daruj sobie i nie wchodź na forum. Widze że chyba spać nie możesz
    przez tego malumra - wyluzuj !!!!!

    pozdrawiam
  • fairycharlotte 08.06.08, 22:45
    Dla mnie wypowiedz Malumr nie brzmi jakos ekstremalnie...
    Moze to bzdury, a moze nie - wkrotce przekonam sie na wlasnej skorze.
    --
    Nasza Maja rośnie...
    Kochana Majunia
  • mantov 09.06.08, 00:56
    malumr napisała:
    > Jeszcze tam nie byłeś a już wiesz kto fantazjuje a kto nie?!
    > Ciekawe?!
    > To jest dopiero niedorzeczność!
    > Pozdrawiam

    Dziecino,a gdzie ja napisałem,że nie byłem na Kanarach?
    Tak się składa,że akurat miałem okazję być w tym hotelu i to co
    wypisujesz można śmiało nazwać brakiem elementarnej wiedzy i
    malkontenctwem.
    Podaj adres tego studium turystycznego co rzekomo ukończyłaś,a ja
    wystosuję oficjalnie list otwarty w proteście przeciw żenującemu
    poziomowi kształcenia na tej uczelni!
  • malumr 09.06.08, 08:55
    ,,Czytam to forum,bo jestem zainteresowany wyjazdem ma Kanary,ale
    > wolałbym czytać rzeczowe i wiarygodne opinie,nie zaś fantastykę.,
    >
    Jeśli byłes to po co Ci opinie innych?
    A powyższe zdanie jest cytatem Twojej wypowiedzi. Zastanawiający
    brak spójnośći w Twoich komentarzach?! Podaj mi adres swojego
    lekarza, wystosuję otwarty list w proteście przeciw żenującemu
    poziomowi lecznictwa.
    :)
  • mantov 09.06.08, 09:32
    malumr napisała:

    > ,,Czytam to forum,bo jestem zainteresowany wyjazdem ma Kanary,ale
    > > wolałbym czytać rzeczowe i wiarygodne opinie,nie zaś fantastykę.,
    > >
    > Jeśli byłes to po co Ci opinie innych?
    > A powyższe zdanie jest cytatem Twojej wypowiedzi. Zastanawiający
    > brak spójnośći w Twoich komentarzach?! Podaj mi adres swojego
    > lekarza, wystosuję otwarty list w proteście przeciw żenującemu
    > poziomowi lecznictwa.
    > :)

    Wyspy Kanryjskie to archipelag 13 wysp z których na 3 byłem.Opinie
    innych będą przydatne przy kolejnym wylocie na inną wyspę.
    Twoją opinię można wsadzić między bajeczki i niedouczenie.
    Natomiast brak spójności występuje w Twoim rozumowaniu lub jego
    braku.

    Jaki jest adres tej szkoły?
  • agnieszka2608x 09.06.08, 13:48
    Może podacie sobie swoje gg lub emaile i dalszą dyskusję
    poprowadzicie poza tym forum? Nakręcanie się, łapanie za słówka i
    wzajemne obrażanie się to chyba nie jest OK i nie jest tematem tego
    forum. Pozdrawiam.
  • mantov 09.06.08, 14:41
    agnieszka2608x napisała:

    > Może podacie sobie swoje gg lub emaile i dalszą dyskusję
    > poprowadzicie poza tym forum? Nakręcanie się, łapanie za słówka i
    > wzajemne obrażanie się to chyba nie jest OK i nie jest tematem
    tego
    > forum. Pozdrawiam.

    Szanowna Agnieszko2608x,celem tej dyskusji jest rzeczowa i konkretna
    wymiana poglądów i spostrzeżeń,ale wybacz,jeżeli ktoś wypisuje to
    co "malumr" to odbiega to zasadniczo od jakiegokolwiek
    obiektywizmu.Jeżeli komuś odpowiada tak zabarwiony subiektywizm
    ocierający się o śmieczność to OK-mnie nie odpowiada i tyle.Ktoś
    wcześniej wypunktował te fantastycznie zabawne opowiastki,ja
    zauważyłem ich jeszcze więcej,ale nie chcę całkowicie pogrążać
    Pani "malumr".
    Tak jak napisałem,mam zamiar zwiedzić jeszcze wyspy na których
    jeszcze nie byłem i wolałbym czytać >sensowne< informacje.Tylko tyle.

  • Gość: mona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 18:47
    ludzie !!! ale marudzicie !!! nie ma miejsc idealnych, a Wy też sami nie
    jesteście super bo jednym Wasze towarzystwo odpowiada, a innym nie i tak samo
    jest z Fuertą.Jednym ta wyspa pasuje,a innym nie.Ja osobiście byłam tą wyspą
    zachwycona bo nastawiałam się na to czego nie ma u nas w Polsce.
    Pozdrawiam
  • Gość: vanilia21 IP: *.chello.pl 10.05.09, 16:11
    My również wybieramy się na Fuerte do Oasis, termin 18 lub 25.05.
    Nie wiem jednak jak wygląda kwestia wiatrów, czy są jakieś lepsze i
    gorsze terminy???Pozdrawiam :)
  • mack30 10.05.09, 16:21
    Gdyby nie wiaterek to byś nie wysiedziała na plaży. Wiem cos o tym bo byłem na Fuerte właśnie w maju i było super. Teraz lecimy 25.05. na 2tyg. z Warszawy do Oasis Papagayo.
    Pozdr.
  • turhotel 02.06.09, 14:42
    witam, wybieram sie na wczasy do Hotelu Oasis Papagayo - zastanawiam
    się czy wybrac opcje HB czy All? Jade z dwojka dzieci 9 i 1,5 roku -
    czy mozna ze sniadania zrobic jakas kanapke dziecku czy nie mozna
    nic "wynosic" ze sniadania ;). Ile kosztuje obiad poza hotelem, czy
    w opcji HB napoje do obiadokolacji sa platne? ile trzeba wydac w
    hotelu na napoje czy na lody?. Co przemawia za opcja HB (poza cena
    oczywiscie). Jesli chodzi o posilki dla 1,5 rocznego dziecka - czy
    jest jakis drob czy wieprzowina? Czy mozna kupic napoje w sklepie i
    wniesc do pokoju, jakie przykladowe ceny alkoholu? Prosze o kontakt
    osoby ktore niedawno wrocily z tego hotelu: ferzan@o2.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka