@Macho
Autor:
Gość: gupi
IP: *.net
22.12.08, 22:40
Kolega Macho widzę ostro lobbuje za Microsoftem i za nic ma Linuksa, a
niesłusznie moim skromnym zdaniem :)
Nie ma co gadać, na desktopach rządzi microsoft, każdy wie co i gdzie kliknąć,
lokalizacje zrobione pięknie - kiedyś robiłem coś na XP po arabsku i jakoś się
udało.
I nie ma co gadać - na serwerach rządzi również Microsoft, może już nie taka
tyrania, ale mimo wszystko. I całkowicie zasłużenie - 2003 (tylko ten znam) to
piękny bezproblemowy OS, z defaultu wyposażony w prawie wszystko co potrzebne.
Powyższe ma 100% sensu w przypadku środowisk biznesowych - po prostu kupujesz
system, na który masz wsparcie i wiesz że nie zostaniesz z nim w polu. Nie
wyobrażam sobie odpowiedzialnego przedsiębiorcy, który instaluje system
informatyczny, krytyczny dla jego biznesu, nie redukując ryzyka związanego z
jego awarią przez OPCJE na profesjonalne wsparcie. I to po prostu w Linuksie nie
działa - nie ma za nim pieniędzy, nie ma profesjonalnego wsparcia.
No i tu moja uwaga - niektóre dystrybucje mają takie wsparcie i to w dużej
mierze decyduje o ich sukcesie w biznesie - Red Hat to w zasadzie synonim
linuksa. Teraz SLES zaczyna się popularyzować - po prostu biznes lubi klarowne
zasady: płacisz i masz. A nie masz za darmo, ale jakby co to >>> google.com.
Natomiast systemy bazujące na linuksie tyranizują rynek systemów specyficznych -
jeszcze nie widziałem centrali telefonicznej działającej na Windows, a na
linuksie już kilka. System embedded typu vxworks i podobne także bazują na
linuksach (jak ktoś miał "przyjemność" korzystania ze smartfonu z windows to wie
o czym mówię). Pewnie wynika to w dużej mierze z tego że każdy może wziąć
"kawałek" liniuksa i dostosować go do swoich potrzeb, czego o windowsie
powiedzieć chyba nie można.
Zupełnie inną sprawą jest używanie systemu w domu - naprawdę nie rozumiem
dlaczego windows jest taki popularny. Chyba tylko dlatego, że w Polsce jest za
darmo - bo szczerze, kto z piszących tu na forum ma legalną wersję? Kupiłeś
laptopa z vistą basic minus, idziesz do kolegi i masz premium super plus - to
tak działa. A nawet jeśli masz orginalnego OEMa - pozwól że o Office się nie
zapytam. Nie znam NIKOGO kto miałby w domu własnego, legalnego Office.
Tak więc - czemu nie linux w domu? Gry z windowsa chodzą całkiem nieźle (zresztą
PS3 PC dobije wkrótce), a po prostu bez apt-get czy yum nie wyobrażam sobie życia.