Witam, pracuję w dość dużej firmie, w której często wymieniamy się dużymi prezentacjami, plikami itp., które wygodniej jest podać na pendrivie niż przesyłać mailem. Teoretycznie każdy ma swojego, ale, że wszystkie są takie same nikt tego nie pilnuje i krążą między nami takie 'bomby biologiczne" :-) Norton co jakiś czas się burzy, więc się je czasami czyści, ale często słyszę "daj spokój, ja chcę tylko ten jeden plik i mnie nie ma..." Jak uczyć ludzi higieny systemu? I jeszcze jedno pytanie: na co się naraża użytkownik, który NIGDY nie korzysta z 'bezpiecznego usuwania sprzętu" tylko wyciąga pena i tyle go widziano...?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.