Dodaj do ulubionych

521 do Wiatracznej? Jakiś żart???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.13, 10:55
Dzisiaj napisali na gazeta.pl, że 521 nam skracają tylko do Wiatracznej. Jedyny autobus dojeżdżający z Wawra do cywilizacji ma dojeżdżać do Wiatracznej? Przesiadka w tramwaj? Jakieś jaja? Ile już razy tramwaje nie jeździły. Ostatnio w lutym była taka awaria, że tramwaje przez ponad dwie godziny rano nie jeździły. Czy ich pojebało? Mam jeździć SKM/KM, która nie jest dla warszawiaków tylko ludzi z Otwocka. Pociągi przyjeżdżają tak zapchane, że nie ma szans usiąść. 521 było jedynym środkiem lokomocji dla ludzi z Wawra. Na przystanku Muzeum Narodowe i kolejnych wysiadało najwięcej ludzi. Na Wiatracznej nie rozluźniało się, ale wręcz przeciwnie. To nie jest autobus, który wozi powietrze...
ZTM to banda nienormalnych, niemyślących pasibrzuchów, robiących co HGW rozkaże.
W następnych wyborach lokalnych PiS ma mój głos, chociaż nie cierpię tej partii.
Na pewno nie zagłosuję na PO - nie są warci tego.
Obserwuj wątek
      • Gość: BB Dokładnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.13, 13:21
        Kolej jeździ często niepunktualnie. Znam rozkład SKM/PKP wtedy gdy jeżdżę 521 rano. W tym miesiącu 521 spóźnił się dwa razy (około 10 minut), a jak patrzyłem na pociąg to w tym czasie chyba ze 3 razy przyjechał punktualnie. To co się dzieje na kolei to są jakieś jaja. Nie będę wyliczać ile razy to już pociąg jechał ponad 40 minut (dłużej niż 521),bo ktoś wpadł pod tory, bo jakiś inny się gdzieś zepsuł. Albo notoryczne awarie rozdzielni na Zachodnim. Czasem wracam pociągiem ze Śródmieścia - opóźnienia są nagminne.
        Jeśli kolej ma zastąpić 521 to ja dziękuję. Wracam do samochodu.
    • poziomka001 Re: 521 do Wiatracznej? Jakiś żart??? 22.03.13, 13:40
      Jeżeli to prawda, to brawo! Wielkie brawa dla tych "mądrych" państwa z ZTM, proponuję w ogóle skasować komunikację zbiorową, po co nam to. Możemy na piechotę chodzić. Będzie zdrowiej i ekologiczniej, prawda? ;)

      A pani HGW mogę powiedzieć tylko jedno, że dzięki jej przewspaniałej pseudo-promocji komunikacji zbiorowej oraz tym rozlicznym "udogodnieniom" dla mieszkańców nadal będę jeździć samochodem. Gratuluję! :)

      --
      Kobiety pracujace w domu
    • Gość: BB Do radnych, władz ZTM - przeczytać koniecznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.13, 14:45
      Mieliście zachęcać ludzi, by zaczęli się przesiadać z samochodu do komunikacji miejskiej.
      Czy podwyżka biletów, połączona z redukcją połączeń ma temu służyć?
      Czy ktoś, kto jeździ codziennie samochodem, przesiądzie się do zapchanego pociągu albo do autobusu, który pokonuje część trasy?
      Co oferujecie w zamian? Internet w autobusach? Czy to jakaś kpina? Mam ściśnięty jak sardynka spróbować otworzyć sobie laptopa???
      W wakacje czeka nas remont mostu średnicowego, prace w okolicach PKP Stadion, związane z budową metra, a wy 521 kroicie?
      Gdzie sens, gdzie logika? Czy tu zaglądają jacyś radni? Czytają co normalni ludzie mają do powiedzenia?
      Dlaczego SKM robi dziwne połączenia z Sulejówka na Okęcie, a nie ma połączenia bezpośredniego na Służew? Przecież kolejką można dojechać bezpośrednio, przynajmniej w teorii.
      I na koniec? Czemu składy SKM przyjeżdżają zapchane do Warszawy?
      Nie można zrobić kilku linii z Falenicy, dla warszawiaków tylko?
      Moje podatki idą na to, żeby było wygodniej ludziom z Otwocka?
      Niby Otwock płaci ZTM za to, ale ZTM jakoś nie inwestuje tego w moją dzielnicę. Powinno być tak, że pieniądze, które dostaje ZTM z Otwocka idą na poprawienie komunikacji w dzielnicach, które na tym tracą czyli Wawer, Praga Południe.
      Przecież to są jaja, że nie można dojechać w normalnych warunkach z obrzeżnych dzielnic do Śródmieścia!
      Jechać 15 minut w ścisku to nie to samo co 40. Niech HGW i urzędasy pojeżdżą w godzinach szczytu SKM do pracy. Zobaczą o czym tu piszę...
      • Gość: oko Re: 521 do Wiatracznej? Jakiś żart??? IP: *.dynamic.chello.pl 25.03.13, 13:53
        Jestem pasażerem jeżdżącym z Anina i przyznam że ostatnio zdecydowanie się przestawiłem na kolej, wygodniej a czasowo porównywalnie a jak są korki to szybciej. 521 na Ochocie jest pustawe, a w śródmieściu - różnie bywa, ale tłoku takiego jak kilka lat temu to nie ma. Trzeba oszczędzać, kryzys jest bezdyskusyjny i linia dublująca tramwaj i kolej musi być zracjonalizowana. To o co należy walczyć to dobra przesiadka na Wiatracznej, zapewne zatrzymanie na obecnym przystanku w stronę centrum nie wchodzi w grę - no chyba że na zasadzie wyjątku tylko dla tej linii.

        Jazda 521 z Falenicy do śródmieścia to hardcore, postoje przy każdym słupie na trasie tej długości to jakiś żart - przecież linia do Waszyngtona praktycznie nie omija przystanków.
        • Gość: Wawer sorry, ale gadasz bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.13, 20:10
          Tu nic się nie dubluje, bo jakoś nie przypominam sobie, żeby 521 jeździło przez Dworzec Wschodni, a SKM przez Wiatraczną i Grochowską.
          521 to żaden hardcore tylko normalna linia przyspieszona, jestem niecałe 10 minut później niż jakbym jechał koleją.
          Ilość opóźnień kolei to jest skandal, 521 rano do Centrum niemal zawsze punktualnie przyjeżdża. Wiem co piszę, bo jeżdżę codziennie.
          No i twój argument, że nie ma tłoku. Sorry, ale to jest zaleta, a nie wada. Co to to za założenie, że wszyscy muszą być ściśnięci jak sardynki to wtedy linia ma prawo istnieć dalej?
          Przesiadłem się z cholernego pociągu, bo do Warszawy przyjeżdżało tak zapchane, że miałem serdecznie dość prawie 40 minut jazdy w takich warunkach. 521 jedzie z Falenicy czyli z Warszawy i nie mam problemów, by sobie usiąść, poczytać coś.
          Teraz jak będzie mnie czekała przesiadka na Wiatracznej to nie będzie już tak różowo, bo doświadczyłem kilka awarii tramwajów i to był koszmar. Nic nie jeździ wtedy, możesz co najwyżej z buta drałować kilka kilometrów na drugą stronę rzeki.
          Nie wiem jak ma być ci wygodniej koleją, skoro już w Falenicy nie ma miejsc siedzących, a później jest coraz gorzej.
          Powinna być alternatywa dla warszawiaków, a dopóki nie będą puszczać SKM z Falenicy to uważam skrócenie linii 521 za zwykłe kurestwo.
          • Gość: oko Re: sorry, ale gadasz bzdury IP: *.dynamic.chello.pl 25.03.13, 22:11
            Niestety ale obecna sytuacja zmusza do pewnych optymalizacji. Ewidentnie 521 opustoszało i trzeba do tego dostosować trasę. Poza tym jeździ zbyt rzadko, gdy będzie skrócone do Wiatracznej zapewne będzie miało lepszą częstotliwość, i poprawi dojazd do kolei.

            Miasto się zmienia i od czasu do czasu potrzebne są też zmiany sieci linii komunikacyjnych - kilka lat temu coś takiego zrobiono w Berlinie.

            Jeśli chodzi o kolej, to brak mi tablic elektronicznych pokazujących rzeczywiste czasy odjazdów, ale to będzie zapewne zrobione - tylko kiedy :)

            Sam jeżdżę dość często w rejon ul. Banacha i przyznam że 521 jest względnie wygodne, wtedy się zwykle nie przesiadam do pociągu. Ale komunikacja miejska nie jest od dogodzenia każdemu. Na Ochocie autobusy są mocno pustawe, a trasę mają długą, korkogenną, rzutuje to na spóźnienia.
            • Gość: oja Re: sorry, ale gadasz bzdury IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.13, 07:35
              A ty z ztm? Czy z ratusza masz sluzbowa komorke? Pytam bo dawno takich glupot nie czytalam, 521 puste ? Chyba w waszych arkuszach excela. Zapraszam o 7 rano do anina i przejazd na szczesliwice. Pytanie dodatkowe : gdzie wsiada najwiecej osob po minieciu Goclawka? Na Grenadierow - czesto po odjezdzie tramwaju.
              • Gość: oko Re: sorry, ale gadasz bzdury IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.13, 08:22
                Jeżdżę z Anina i niekiedy z Międzylesia. Normalną sytuacją jest ponad 50 osób na peronie i 10-15 na przystanku. 521 nie zniknie przecież, do Wiatracznej dojedzie. Na Grenadierów jest wygodny tramwaj, a więcej osób niż tam wsiada przy Wiatracznej - bo przystanki są obok siebie, gdy jedzie 521 a czekam na tramwaj sam tak robię :)
                  • Gość: oko Re: sorry, ale gadasz bzdury IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.13, 08:57
                    To jest totalna demagogia. A usiądź na wózek inwalidzki i pojedź do szpitala na Kasprzaka, albo na Madalińskiego, albo do onkologicznego na Ursynów. Zresztą ostatnio w pociągach widuję wózki dziecięce (inwalidzkiego nie widziałem już dawno ani w pociągu ani w autobusie). Jeszcze zabrakło standardowego tekstu "Powiedz to tym..." (albo jeszcze lepiej "Powiedz to Tym...")
                    • jhbsk Re: sorry, ale gadasz bzdury 26.03.13, 11:18
                      To są fakty, a nie demagogia. Spróbuj wsiąść do pociągu w Falenicy - pełno schodów. Zamiast bredzić pomyśl i o słabszych od siebie. Ja nie postuluję likwidacji pociągów skoro wolę inny środek komunikacji. Proponuję podobną postawę.

                      I po co do dyskusji o autobusie mieszasz szpital?
                      --
                      JS
          • Gość: oko Re: 521 do Wiatracznej? Jakiś żart??? IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.13, 09:00
            Do Wiatracznej omija z Wawra dwa przystanki. Z Falenicy jeździ się beznadziejnie, chyba z 50 razy autobus się zatrzyma, szarpnie, ludzie wysiadają, wsiadają... od kiedy skraca się beznadziejnie długie linie, punktualność znacznie się poprawia. Standardowy widok sprzed kilku lat na Jelonkach: 3x 408, 2x 125 i 2x 105 podjeżdżają na przystanek w jednym ciągu. Teraz jest tylko 105 i nawet gdy są korki to tylko tej linii to dotyczy i jeżdżą z grubsza regularnie. A linią w starym stylu jest 401 i tu w Marysinie łatwo można zobaczyć 3 autobusy jeden za drugim.
                • Gość: Wawer I co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 14:53
                  Mnie nie przeszkadza ilość przystanków na których 521 się zatrzymuje. Nie w tym jest problem.
                  Problem jest w tym, że zmuszanie do przesiadki do wątpliwej jakości kolej to jest zwykłe chamstwo.
                  Ja się nie upieram przy 521 na zawsze, ale musi być to powiązane z polepszeniem, a nie pogorszeniem dojazdu.
                  Do jasnej cholery, komunikacja ma być wygodna, by przesiąść się z samochodu.
                  Stać mnie na dojeżdżanie samochodem, ale wolę komunikację miejską, pod warunkiem, że będzie właśnie wygodna i szybsza oraz przede wszystkim PEWNA, PUNKTUALNA. A teraz nie jest. Byłem świadkiem jak ludzie byli wściekli, bo z jakiś powodów były utrudnienia na kolej.
                  Albo jest za gorąco i coś nie działa, albo za zimo i coś nie działa, albo ktoś wpadnie pod pociąg, albo skład się zepsuje albo inna bzdura.
                  Nie dociera do Ciebie, że ludzie nie chcą się przesiadać po kilka razy? Codziennie, 10 razy w tygodniu, 50 razy w miesiącu, 600 razy w roku? Ileż można???? I po co? By w centrum znowu się przesiadać?
                  Dlaczego ludzie z miejscowości podwarszawskich dojeżdżają autobusami, BEZ PRZESIADEK, a my mamy się przesiadać???
                  Czemu ich nie dowożą do kolejki albo tylko na Wiatraczną?
                  Ja ci powiem czemu - ludzie wolą dojeżdżać tam gdzie chcą, a nie przesiadać się.
                  Jakoś nie widzę chętnych do jeżdżenia nad morze, z przesiadką w Bydgoszczy. Albo jeżdżących na Mazury z przesiadką w Łomży. Każdy wybiera transport taki, jaki jest optymalny. Apropos przesiadek.
                  Dlaczego Wiatraczna ma być punktem przesiadkowym?
                  Rozumiem jakaś stacja metra, ale cholerne zadupie czyli Grochów? Co to za sens przesiadki jak jadę w sumie dalej, a nie wybieram kierunek przesiadki. W Śródmieściu to rozumiem.
                  Jedni jadą do pracy na Służewiec, inni na Mokotów, inni na Wolę, inni na Ochotę, itp
                  A na Wiatracznej gdzie mam jechać? Na Szmulki, na Chełmżyńską? A może jednak tam gdzie wszyscy czyli do Śródmieścia....
                  • Gość: oko Re: I co z tego? IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.13, 15:39
                    Przesiadki mają też zalety bo poprawiają punktualność i regularność kursowania. Mnóstwo rzadko kursujących linii zniechęca do podróży, no może poza pasażerami którzy mają nadmiar wolnego czasu. Samochód mam, nie zaimponujesz mi tym, teraz prawie każdy ma - i tytułowe co z tego?

                    Miasto włożyło dużo wysiłku w to by kolej była coraz lepsza, i tak się dzieje. Być może dopóki nie uporządkuje się następujacych spraw:

                    -dostosowanie przystanków do wygodnego dojścia
                    -wygodne węzły przesiadkowe
                    -sygnalizacja elektroniczna pokazująca odjazdy
                    -szybkie uruchomienie komunikacji zastępczej gdy coś się posypie

                    to jakiś autobus powinien jeździć do centrum. Ale czy koniecznie "na Ochotę bo 50 lat temu jeździłam?" 521 nie cieszy się popularnością, zwykle na Wiatracznej zostaje na tyle mało pasażerów że można usiąść - a ci co wsiadają to nie dla nich jest ta linia.

                    Może powinien być ekspres? Od Wawra do Centrum przystanki tylko w najważniejszych węzłach? Ochota na pewno do wywalenia, to jest kompletnie bez sensu. Oba kawałki trasy zupełnie do siebie nie pasują, pod względem potoków pasażerskich, wielkości taboru, częstotliwości itd - ale "50 lat temu..." itd
                    • Gość: Wawer Regularność i punktualność??? hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 16:36
                      Może SKM jest regularna i punktualna?
                      A może zaproponuj, by SKM jeździła tylko na linii Warszawa Falenica - PKP Dworzec Zachodni?
                      Wtedy nie będą jeździć aż z Pruszkowa i aż do Otwocka?
                      Po co warszawiakom linia do Otwocka lub Pruszkowa? W obu miastach byłem chyba raz w życiu.
                      Czemu KM nie zrobi kursu z Warszawy Falenica tylko np. z Dęblina, Otwocka aż do Łowicza, Piaseczna czy nawet Radomia?
                      Czemu w ogóle kolej nie zrobi wyłącznie połączeń typu:
                      Dęblin - Kołbiel, Kołbiel - Otwock, Otwock - Warszawa Falenica, Warszawa Falenica - PKP Dworzec Zachodni, PKP Dworzec Zachodni - Piaseczno, Piaseczno - Radom?

                      5 przesiadek - kolej wtedy będzie regularna i punktualna, no nie?
                      • Gość: oko Re: I co z tego? IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.13, 08:44
                        nie wiem co to za jedni, ale sieć komunikacyjna musi się zmieniać i argumenty: "50 lat temu..." są niewiele warte. Pociąg był trzonem komunikacji linii otwockiej ponad 100 lat temu, wokół kolei powstała większość tej dzielnicy i jest to absolutnie naturalny kręgosłup.

                        Co do działań ZTM to widzę ogromny postęp i mam powody do zadowolenia porównując się do innych miast wschodu i zachodu. Nie wszystko mnie zachwyca - np nie wiem czy nie za szybko i za drogo wymieniono tabor a zaniedbano budowę węzłów komunikacyjnych, prawie ich nie ma. Po co wydawano kasę na tak idiotyczne rzeczy jak elektroniczne zapięcia do rowerów na P+R Anin?
                        • Gość: Wawer Re: I co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.13, 12:04
                          "nie wiem co to za jedni, ale sieć komunikacyjna musi się zmieniać i argumenty:
                          > "50 lat temu..." są niewiele warte. Pociąg był trzonem komunikacji linii otwock
                          > iej ponad 100 lat temu, wokół kolei powstała większość tej dzielnicy i jest to
                          > absolutnie naturalny kręgosłup."
                          Sorry, ale sam sobie przeczysz.
                          Kolej ma zostać bo tak jest od 100 lat? A 521 zmienić, bo ludzie 50 lat jeździli i za bardzo się przyzwyczaili. Chyba się zagolopowałeś w swoim trollowaniu...
                          Co do przyzwyczajeń - ludzie przyzwyczają się do dobrego.
                          Podsumowując: co byś nie napisał, jakie argumenty byś znalazł to jedna rzecz jest oczywista.
                          Zabiera się linię do Śródmieścia, która jest ludziom potrzebna.
                          Jeśli coś służy mieszkańcom, są z tego zadowoleni to każde tłumaczenie jest bezzasadne.
                          Nikt mnie nie przekona, że ta linia jest zbędna, są lepsze sposoby dojazdu, bo to jest kompletna bzdura.
                          Gdyby tak było, to bym się dawno przesiadł do SKMi albo dojeżdżał samochodem. Nie wsiadam też do 521 jadącego do Wiatracznej, tylko wybieram takie co jedzie dalej.
                          I ty masz przekonać mnie, że wybrałem bez sensu? Linia 521 sprawdziła się w 100% w Wawrze i nie widzę żadnego racjonalnego powodu, by ją zmieniać.
                          A bezczelnością twoją i ZTMu jest niedawanie w nic zamian.
                          SKM już jeździ, 521 do Wiatracznej też. To co się zmieni na lepsze?
                          • Gość: oko Re: I co z tego? IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.13, 12:41
                            Z jednej strony stwierdzam że skoro C jeździ 50 lat, to kolej jeździ prawie 150 lat, wokół niej wyrosły te osiedla, więc w obliczu kryzysu... jeśli stosować takie argumenty...

                            Z drugiej strony jestem przeciwny argumentom "jest ludziom potrzebna". Ludziom potrzebny jest sprawny dojazd. Kolej przejęła większość pasażerów 521, i docelowo powinna być kręgosłupem komunikacji w tej dzielnicy. Tak jest przyjęte w dobrze funkcjonujących systemach, priorytetem jest transport szynowy, a tu idealnie to wspiera układ przestrzenny.

                            Powodem zmiany jest nie czyjaś złośliwość ale konieczność oszczędzania i usuwania dublujących się połączeń. Kolej zapewnia dojazd do centrum Warszawy, nie zapewnia na Wiatraczną - stąd 521 tam by zostało. Na pewno nie ma żadnego sensu 521 na Szczęśliwicach. Linia 521 się w Wawrze nie sprawdziła w 100% (bez sensu takie szacowanie), jest długa, powolna, podatna na korki i straciła mnóstwo pasażerów.

                            Zajadłe typy się złoszczą a nie patrzą na wielkość przewozów 521. Przecież spadły wręcz drastycznie! Linia co 20 minut w szczycie i na autobusach 15 metrowych nie jest linią pierwszorzędną. Zostawią wam teraz co 30 minut, potem ograniczą do szczytów, i wszyscy będą zadowoleni :)
                            • Gość: Wawer Jeszcze raz wyjaśniam proste kwestie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.13, 12:57
                              Z jednej strony stwierdzam że skoro C jeździ 50 lat, to kolej jeździ prawie 150
                              > lat, wokół niej wyrosły te osiedla, więc w obliczu kryzysu... jeśli stosować t
                              > akie argumenty...
                              >
                              Wokół Wisły wyrosło miasto to może promujmy transport rzeczny?

                              > Z drugiej strony jestem przeciwny argumentom "jest ludziom potrzebna". Ludziom
                              > potrzebny jest sprawny dojazd.
                              No właśnie. A 521 to nie jest sprawny dojazd????

                              Kolej przejęła większość pasażerów 521, i docelo
                              > wo powinna być kręgosłupem komunikacji w tej dzielnicy.
                              Kłamstwo - kolej nie przejęła pasażerów 521. Pasażerowie 521 jeżdżą 521.
                              >Tak jest przyjęte w dobrze funkcjonujących systemach, priorytetem jest transport szynowy, a tu idealni e to wspiera układ przestrzenny.
                              Układ przestrzenny w Wawrze jest do dupy. Podział dzielnicy przez linię kolejową utrudnia, a nie ułatwia.
                              Priorytetem transport kolejowy? Chyba tylko dla ZTM, bo nie dla ludzi.
                              >
                              > Powodem zmiany jest nie czyjaś złośliwość ale konieczność oszczędzania i usuwan
                              > ia dublujących się połączeń. Kolej zapewnia dojazd do centrum Warszawy, nie zap
                              > ewnia na Wiatraczną - stąd 521 tam by zostało. Na pewno nie ma żadnego sensu 52
                              > 1 na Szczęśliwicach.
                              Jeszcze raz 521 nie dubluje trasy kolej. Dlaczego jedzie jak jedzie? Zastanowiłeś się chociaż raz nad tym???
                              Mamy tak mało mostów i dojazd do centrum musi dublować się z innymi. Jak ludzie jeżdżą na drugą stronę Wisły na Wilanów, na Ochotę, na Mokotów, na Żoliborz to ich trasa się w dużym stopniu pokrywa. I co z tego wynika? Że wszyscy wybierają tą samą drogę, bo lubią razem jeździć? Nie. Nie ma innej alternatywy.
                              521 jeździ po podobnej trasie, bo nie ma wyjścia - ale to wszystko. Innych analogii nie ma.
                              A dla ciebie 521 i SKM to tożsamość, więc usuńmy jedno z dwóch. Bez sensu.

                              >Linia 521 się w Wawrze nie sprawdziła w 100% (bez sensu ta
                              > kie szacowanie), jest długa, powolna, podatna na korki i straciła mnóstwo pasaż
                              > erów.
                              Kolejne kłamstwo. Nie jest powolna, bo jeździ 10 minut dłużej niż SKM do Śródmieścia.
                              Jeśli jest momentami wolna to może warto zastanowić się jak polepszyć przejazd. Może więcej i lepsze buspasy? W końcu ratusz czyli twoi koledzy promują buspasy.
                              Po co buspasy jak się likwiduje linie autobusowe i promuje transport szynowy? Gdzie tu logika?
                              I nie straciło mnóstwo pasażerów - to kolejne kłamstwo. I bezczelne, bo wmawia się ludziom, którzy jeżdżą 521, że rzeczywistość jest inna niż ją widzą.
                              Sam nie jeździsz 521, więc nie wypowiadaj się w tej kwestii, OK?
                              > Zajadłe typy się złoszczą a nie patrzą na wielkość przewozów 521. Przecież spad
                              > ły wręcz drastycznie! Linia co 20 minut w szczycie i na autobusach 15 metrowych
                              > nie jest linią pierwszorzędną. Zostawią wam teraz co 30 minut, potem ograniczą
                              > do szczytów, i wszyscy będą zadowoleni :)
                              Zajadłym typem jesteś ty, bo w ogóle nie czytasz co piszą inni. Nie polemizujesz z argumentami, ale gadasz w kółko to samo.
                              "Drastycznie"??? Nie wstyd ci kłamać w żywe oczy? Albo podasz jakieś konkretne liczby, albo zamilcz. Ostatnie twoje zdanie to jakaś fantastyka - masz jakieś dowody na to?
                              • Gość: oko Re: Jeszcze raz wyjaśniam proste kwestie... IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.13, 13:21
                                Miasto nie wyrosło wokół Wisły, raczej obok niej. Widać to po liniach autobusowych jadących wzdłuż rzeki - a raczej ich braku (nie licząc 185).

                                Kolej przejęła ogromną większość pasażerów 521 sprzed kilku lat. Na tej zasadzie to najbardziej idiotyczna linia, np 599 z Międzylesia do Radości co 3 minuty by miała swoich pasażerów 599 i wara od niej!

                                Kolej ewidentnie dubluje 521 w najważniejszej relacji - do Centrum (okolice Dw. Centralnego). Gdyby 521 jechało Trasą Łazienkowską albo Mostem Śl-Dąbrowskim to by nie dublowała.

                                Dowody na spadek przewozów przedstawiłem - 10 lat temu jeździły przegubowe ikarusy co 12 minut, teraz neoplany co 20 - mniejszy autobus rzadziej, czyli przewozy spadły nawet zakładając takie samo napełnienie, a tak nie jest. Obok przemyka pociąg wypełniony solidnie, a jeden wagon to pojemność prawie dwóch autobusów!
                                  • grzegorz_s_g Re: Jeszcze raz wyjaśniam proste kwestie... 11.04.13, 11:00
                                    Owszem. Kłopot, że chyba nie stać nas zrobić 521 co 5 minut, żeby się przekonać. Miasto się korkuje, a transport szynowy na wydzielonych torowiskach ma szanse na tym nie ucierpieć, więc jest rozwijany. Priorytety dla tramwajów, likwidacja ograniczeń prędkości, są łatwiejsze do przepchnięcia, niż opróżnienie ulicy dla autobusu. Pas autobusowy jest szerszy niż torowisko (strata miejsca), a tramwaj zawsze staje tak samo blisko krawężnika (ułatwienie dla niepełnosprawnych) i tak nie trzęsie.
                                    Zabawne, że niektórzy twierdzą, że autobus 15-metrowy co 20 minut jest kręgosłupem komunikacji w dużej dzielnicy. Owszem, może być przydatny...
                        • Gość: tia się ekspertka znalazła.... IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.03.13, 12:15
                          Szczerze mówiąc sprawa Cetki mnie ani grzeje, ani ziębi. Ale, do jasnej ciasnej, oko (kimkolwiek jest) dyskutuje rzeczowo i na argumenty. To że akurat Ty ich nie podzielasz, to już inna sprawa. Dyskutuj merytorycznie, a nie klikaj do kosza wypowiedzi, które akurat Tobie nie odpowiadają.
                          A tak swoją drogą, to z Twoja kulturą osobistą jest coś nie tego...
                          • Gość: Wawer Przeczytaj cały wątek,proszę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.13, 13:13
                            A stwierdzisz, że wypowiedzi "oko" nie są dyskusją tylko jego monologiem.
                            W kółko tylko:
                            - transport kolejowy priorytetem (hę, dla kogo?);
                            - ludzie się przyzwyczaili do 521, ale tak naprawdę wozi powietrze (kłamstwo);
                            - 521 jet bez sensu,bo to autobus, a autobus to samochód, a samochód to nie pociąg. A wiadomo, że pociąg to najlepsze co może trafić się pasażerom ZTM. (czyli wracamy, że transport kolejowy jest priorytetem, najlepszy na świecie, bo...no właśnie czemu, bo jeździ nim "oko"?)
                            - 521 dubluje kolej - kłamstwo, po szynach nie jeździ, a to że mamy tyle połączeń do Śródmieścia ile mamy (dwa: Wał Miedzeszyński i Płowiecka) i mało mostów to zawsze jakiś transport będzie dublować inny transport w pewien sposób. Trasa musi się częściowo pokrywać, ale mimo mojej dobrej woli nie udało mi się dojechać 521 na Wschodni, a na Wiatracznej pociągu nie widziałem.

                            Proste pytanie: dlaczego nie wszyscy jeżdżą koleją, skoro jest najlepsza?
                            Dlaczego ta banda gamoni (według oko) wsiada do pustego 521 (pewnie duchy jeżdżą tą linią, skoro jest puste)?
                            Dlaczego spora część kierowców nie może jakoś docenić samych zalet kolej i jeżdżą swoimi samochodami do Śródmieścia?
                            I dlaczego każdy kogo zapytam w Wawrze, uważa, że mamy fatalną sieć komunikacji publicznej? Według "oko" mamy tu raj i dobrobyt, jakiego nie ma żadna inna dzielnica.
                            • Gość: oko Re: Przeczytaj cały wątek,proszę... IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.13, 13:27
                              Co do Wiatracznej, pisałem już że w tej relacji 521 nie dubluje kolei, a jako że to ważna relacja to autobus tu zostanie - i to z większą częstotliwością zapewne.

                              Co do Wschodniej - pisałem wiele razy że chodzi mi o kluczową relację Wawer-Śródmieście (rejon Dw. Centralnego, metro Centrum).

                              521 nie jest puste ale straciło na znaczeniu i w obliczu oszczędności można je skrócić :)

                              Transport szynowy jest najlepszy bo nie stoi w korkach i ma ogromną przepustowość. Gdyby ten pociąg nazwać metrem to by wszyscy byli zachwyceni!

                              Oczywiście sprawy takie jak brak wygodnego dojścia do peronów w Wawrze i Falenicy, brak uznania biletów jednorazowych w KM, ciągle nieregularny chwilami rozkład - są do naprawienia, i to jak najszybciej!
                              • Gość: Wawer Gdyby... plus podsumowanie części wspólnych sporu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.13, 15:00
                                Gdyby SKM/KM:
                                - jeździły co 8 minut przynajmniej;
                                - opóźnienia miałyby na poziomie WKD;
                                - było również dla warszawiaków, a nie przyjeżdżało zapchane z Otwocka
                                to wtedy by można porównywać kolej do naziemnego metra.
                                Dlaczego nie miałoby się tak stać? Jest to realne jak najbardziej.
                                Gdyby zrobić wiadukty/tunele zamiast przejazdów kolejowych i zrobić o to co postulujesz czyli skrócić trasę komunikacji (krótsza - częściej i punktualniej,jak sam napisałeś). Ale nie tej autobusowej, tylko właśnie kolejowej. Niech SKM dojeżdża do Otwocka, ale nie każda tylko np. co trzecia. A 2/3 niech jeździ na krótszych trasach czyli Warszawa Falenica - Warszawa Zachodnia.
                                Wtedy będzie można powiedzieć, że kolej jest cool i będzie można promować ją.

                                Chciałbym podsumować część wspólną naszych teoretycznie przeciwstawnych opinii:
                                Ty jesteś za 521 do Śródmieścia. Nie chcesz by dojeżdżało aż na Ochotę. Tu się zgadzam z Tobą.
                                Ja też jestem za koleją, ale nie w tych realiach! Musi jeździć częściej, na krótszych trasach (będzie wtedy punktualniej i co jest dla wielu osób jednak ważne: mniej zapchane).

                                Zapytam jak człowiek:

                                -------------------------------------------------------------------
                                Dlaczego, do cholery, miejsce siedzące to ma być luksus?
                                -------------------------------------------------------------------


                                Ja rozumiem jeszcze na krótkiej 5-10 minutowej trasie, ale na trasie 30-40 minutowej?
                                Zapraszam HGW, dyrektorów ZTM do dojeżdżania w sposób jaki się przewozi bydło: stłoczone, na stojąco. Zobaczymy ile wytrzymają.
                                • Gość: oko Re: Gdyby... plus podsumowanie części wspólnych s IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.13, 23:45
                                  SKM do Falenicy - może kilka takich w szczycie by się przydało, ale ogólnie powinny jeździć do Otwocka, to poprawia rentowność dla Warszawy. Z samej Falenicy poza szczytem by było za mało pasażerów by to miało sens. Dla Otwocka (i Wawra też) powinno być w szczycie kilka poc. przyspieszonych, stających na przykład w Wawrze i Falenicy.

                                  SKM - co 8 minut to za dużo poza szczytem, równe 15 by było idealne, w szczycie częściej - tak jak teraz jest tylko bardziej regularnie.

                                  521 - pewną szansą dla tej linii by było jej oddalenie od trasy kolei. Był czas - zarówno podczas remontu mostu Poniatowskiego w 1989 jak i później, że jeździła Trasą Łazienkowską i lepiej to funkcjonowało.

                                  W szczycie na całym świecie miejsce siedzące to nie tyle luksus co dobro rzadkie. Tak jest w wielkim mieście, jak się komuś nie podoba to niech zamieszka w Grójcu. Gdyby zapewnić nadmiar miejsc w szczycie to by oznaczało gigantyczną nadwyżkę względem okresów pozaszczytowych. Nie stać na to najbogatszych państw świata! Nowe inwestycje w tabor kolejowy oznaczały zwiększenie liczby miejsc o tysiące, tego by się nie dało zrobić inwestując w autobusy. Jeden skład Elf ma 274 miejsc siedzących! - autobus przegubowy Solaris ma ich ok. 30.
                                  • Gość: Wawer Re: Gdyby... plus podsumowanie części wspólnych s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 12:12
                                    >W szczycie na całym świecie miejsce siedzące to nie tyle luksus co dobro rzadkie.
                                    I tu mylisz dwie kwestie. W samym centrum - OK. Nie żądam miejsc siedzących w metrze.
                                    Jednak jeśli ludzie mają przesiąść się z samochodu, dojeżdżając do pracy godzinę to powinno się dbać o nich. A jest to możliwe pod warunkiem, że transport publiczny będzie jechał z Warszawy, a nie z Otwocka. Nie trzeba puszczać nie wiadomo ile pociągów więcej. Wystarczy, że będzie jechały z Falenicy. Jak ktoś nie usiądzie, wsiadając na Wschodnim to mu się krzywda nie stanie.Na Powiślu i Śródmieściu się rozluźni i te kilka minut wytrzyma. Ale jak ktoś jedzie z Falenicy, Miedzeszyna, Radości to jednak mógłby posiedzieć, co?
                                    Straszny luksus, nie?
                                    > Tak jest w wielkim mieście, jak się komuś nie podoba to niech zamieszka w Grójcu.
                                    Przestań...to ma być argument? Jak ci się nie podoba 521 to nim nie jeździj.
                                    Pamiętasz jeszcze o czym jest ten wątek? O linii 521!
                                    I właśnie ta linia, JEDYNY środek transportu do Śródmieścia, jadący od granic Wawra (a nie z innych miejscowości) ma miejsca siedzące. Dlaczego ma? Bo jedzie z Warszawy, a nie dlatego, że ludzie przesiedli się do pociągu i nikt nie chce ją jeździć.

                                    >Gdyby zapewnić nadmiar miejsc w szczycie to by oznaczało gigantyczną nadwyżkę >względem okresów pozaszczytowych. Nie stać na to najbogatszych państw świata! Nowe >inwestycje w tabor kolejowy oznaczały zwiększenie liczby miejsc o tysiące, tego by się nie >dało zrobić inwestując w autobusy
                                    Nie widzę tych inwestycji w kolej, nie widzę.
                                    Chyba, że inwestycją są wieczne remonty...
                                    Jeśli tworzy się buspasy to naturalną rzeczą jest inwestycja w autobusy. Nadal uważasz, że nie należy inwestywać w autobusy? To po się tworzy buspasy??? Możesz mi wyjaśnić???
                                    Albo lepiej niebo znowu odpowiesz nie na temat.
                                    • Gość: oko Re: Gdyby... plus podsumowanie części wspólnych s IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.13, 12:28
                                      Każdy widzi to co chce widzieć, a do lepszego przyzwyczaić się łatwo :)

                                      Inwestycje w kolej są ogromne. Chyba zapomnieliśmy jak to było 10 lat temu - zdezelowane pociągi i stacje, a prędkość podróży między Wawrem a Wschodnią - 30 km/h. Od tej pory:

                                      -zrobiono naprawę główną torów
                                      -kupiono dziesiątki nowych składów - jedne z większych inwestycji w Europie
                                      -wyremontowano stacje w W-wie - nie na linii otwockiej bo ona ma być modernizowana za kilka lat
                                      -pojawiają się parkingi P+R
                                      -ostatnio dodano tzw pas świetlny do sygnalizacji na Gocławku, przez co pociągi nie muszą zwalniać do 40 km/h na rozjazdach

                                      mało?

                                      Poza szczytem miejsca siedzące są zarówno w 521 jak i w pociągach. W szczycie w Aninie nie ma miejsc siedzących, może by się przydało kilka pociągów szczytowych - ale z drugiej strony, my jedziemy najkrócej, w 10 minut do Wschodniej a tam już się zwykle usiądzie - więc nie jest źle.
    • Gość: Wawer Tak można polegać na tramwajach...Info z dzisiaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.13, 20:27
      tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,wykolejona-9-zablokowala-ruch-tramwajowy-w-al-krakowskiej,81083.html
      "Przez godzinę zablokowany był ruch tramwajowy w al. Krakowskiej po wykolejeniu "dziewiątki"."
      Jeden tramwaj zepsuty - godzinę nie jeżdżą pozostałe.

      I jeszcze taka informacja:
      "To nie jedyne problemy, z którymi musieli zmierzyć się rankiem pasażerowie. Na ul. Marszałkowskiej zepsuty tramwaj zablokował ruch w stronę Wyścigów. "

      • Gość: oko Re: Tak można polegać na tramwajach...Info z dzis IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.13, 09:36
        Bez przesady, miesiąc temu byłem w Amsterdamie a dwa tyg. temu w Rzymie i wcale warszawska komunikacja nie jest wiele gorsza od tej pierwszej, a tę drugą to przewyższa dziesiątki razy. Awarie zawsze się zdarzają, w londyńskim metrze normą jest że wskutek technicznych problemów zamykane są na kilka godzin całe linie albo ich fragmenty - u nas to rzadkość.

        Jedno i drugie wydarzenie nie miało wpływu na sytuację na Pradze. Łatwo trollować udając że wszystko się wie, a większość wszechwiedzących by np nie ograniczała ruchu samochodów, co daje ogromne korki i nieprzewidywalny czas dojazdu. To czego brakuje to nowoczesne rozwiązania centrów przesiadkowych - np Wiatraczna jest do całkowitej przebudowy, i tak zdaje się ma być. Tramwaj ma być dociągnięty w rejon skrzyżowania Ostrobramskiej z Grochowską. Póki tego nie ma, może 521 by mogło mieć przystanek na Wiatracznej, Grenadierów i zawracać w prawo na Grochowską, z postojem tam gdzie 226?
          • Gość: oko Re: Tak można polegać na tramwajach...Info z dzis IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.13, 12:08
            I jeszcze do tego wysłuchać opinii o katastrofie smoleńskiej i leczeniu raka, bo na tym zna się u nas każdy. Najśmieszniejsze jest to że i tak 521 już dawno zostało kompletnie pocięte, częstotliwość co 20 minut poza szczytem, zostawią 2 kursy na godzinę i oburzeni będą zadowoleni :)

            Ogólnie to ta dzielnica jest przykładem jakiegoś dziwnego chaosu - w układzie komunikacji nie zmienia się tu prawie nic, wszystko rozwija się na żywioł i od przypadku do przypadku - zabudowa, kanalizacja, komunikacja. Efektem jest sprawl jak to się określa w USA, czyli chaotyczny rozrost dzielnic bez rozwiązania podstawowych problemów.
              • Gość: oko Re: Tak można polegać na tramwajach...Info z dzis IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.13, 14:07
                Linie prywatne? Nikt nie zauważył a zrobiła się z tego linia prywatna, a istnieje tylko dlatego że wozi do Otwocka a zwłaszcza na Ługi. Gdyby miała wozić tylko do Falenicy to dawno by jej nie było. Zresztą bardziej wegetuje niż się rozwija, dzień w którym pojawią się autobusy ZTM Ługi-Otwock (stacja kolejowa) będzie ostatnim dniem minibusa, to że takich autobusów nie ma pojąć nie mogę.

                Porównywanie metra londyńskiego i warszawskiego ma sens, tylko trzeba odpowiednio określić kryteria. Bezsensowne jest podniecanie się liczbą linii, Warszawa ma zupełnie inną wielkość i potrzeby. Natomiast technicznie i organizacyjnie metro warszawskie jest znacznie lepiej utrzymane i zarządzane.
                • Gość: Wawer 521 ma jeździć do Śródmieścia, bo to nie przywilej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 14:32
                  To konieczność, aby była przynajmniej jedna linia autobusowa, która jedzie od granicy Wawra do Śródmieścia. Widzę, że żaden argument nie dociera do Ciebie. Wspomniałeś o trollowaniu, a sam trollujesz na maksa.
                  Linie 521,która jedzie do Wiatracznej jest bardziej pusta niż ta na Ochotę. Chyba coś ci to powinno dać do myślenia, co?
                  Jeśli linia jest potrzebna to twoje argumenty, jakkolwiek wymyślne są bez sensu.
                  OK, można pomyśleć o zmianie tras z Wawra, pod warunkiem, że powstanie Obwodnica Południowa.
                  Ewentualnie zacząć myśleć o zmianach, gdy powstanie metro na drugą stronę Wisły.
                  Teraz zabierają linię 521, a w zamian nic nie dają, oprócz zapchanej KM/SKM. Na dodatek idiota wymyślił, że nie jeździ ona systematycznie, tylko w rozkładzie są takie kwiatki jak pociągi co 5 minut, a potem następny dopiero za dwadzieścia parę ( w godzinach szczytu!).
                  Ciekawe też, że jeżdżę 521 ze Śródmieścia i na Powiślu nie ma już miejsc siedzących, więc przestań pieprzyć, że wozi powietrze. To samo rano w okolicach Anina/Międzylesia.
                  Gadasz bzdury do kwadratu.Co mnie obchodzi jak jest w Londynie, Amsterdamie czy Rzymie?
                  Mieszkam w Warszawie i interesuje mnie dlaczego, są podwyżki biletów, jest kasa na nowe autobusy, jest kasa na SKM do Piaseczna, jest kasa na internet w autobusach, a likwiduje się linie, by promować najgorszy transport czyli transport kolejowy???
      • Gość: Wawer Kolejna awaria tramwajów (środa 27.03.2012) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.13, 22:25
        tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,awaria-sieci-trakcyjnej-zatrzymala-tramwaje,81436.html
        To nie pierwsza awaria w tym tygodniu!!!

        "Przez ponad godzinę wstrzymany został ruch tramwajowy w obie strony na ul. Marynarskiej. Linie 17, 18 i 31 kursowały na skróconej trasie do krańca WORONICZA."

        Jakoś nie pamiętam, by kiedykolwiek przez godzinę nie jeździły autobusy.
        A tramwaje? Normalka. Dodajmy jeszcze częste opóźnienia SKM i mamy pełny obraz reformatorów z ZTM.
        I podstawowe pytanie: po co więcej buspasów, jak likwiduje się linie albo je skraca?
        • Gość: oko Re: Kolejna awaria tramwajów (środa 27.03.2012) IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.13, 08:30
          Wiele razy się zdarzało że autobusy nie jeździły a pociągi kursowały normalnie. Gdy się wywrócił samochód z amunicją na Ostrobramskiej. Gdy (to każdej zimy się zdarza) jest gołoledź albo śnieżyca, w zeszłym roku autobus obrócił się na wiadukcie w Wawrze i zatarasował 3 pasy, nie jeździło nic a pociąg którym pojechałem był spóźniony 5 minut. Poza tym na przykład dziś jest prawdopodobne że będą wielkie korki na wylotach z miasta a pociągi pojadą normalnie.

          Cały świat stawia na transport szynowy bo ma on ogromne zalety: przepustowość i wydzielenie od korków. W latach 70. wierzono że samochody + autobusy będą lepsze - okazało się że nie. Do tramwajów wróciły Londyn, Madryt, Paryż... i Olsztyn :)
          • Gość: eF. Re: Kolejna awaria tramwajów (środa 27.03.2012) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 11:09
            > Wiele razy się zdarzało że autobusy nie jeździły a pociągi kursowały normalnie.
            > Gdy się wywrócił samochód z amunicją na Ostrobramskiej. Gdy (to każdej zimy si
            > ę zdarza) jest gołoledź albo śnieżyca, w zeszłym roku autobus obrócił się na wi
            > adukcie w Wawrze i zatarasował 3 pasy, nie jeździło nic a pociąg którym pojecha
            > łem był spóźniony 5 minut. Poza tym na przykład dziś jest prawdopodobne że będą
            > wielkie korki na wylotach z miasta a pociągi pojadą normalnie.

            ale Ty tak poważnie? porównujesz jedną awarię autobusu na pół roku z regularną awaryjnością transportu szynowego w Warszawie? sytuację, gdy zablokowaną ulicę można ominąć sąsiednią z totalnym zablokowaniem ruchu po torach, na których stoi zepsuty tramwaj/pociąg? powiedz mi, czym dojeżdżasz zimą do pracy, gdy kilka razy w miesiącu pociągi z Wawra nie jeżdżą, bo zepsuty skład stoi np. w Józefowie?

            > Cały świat stawia na transport szynowy bo ma on ogromne zalety: przepustowość i
            > wydzielenie od korków.

            nie sądzę, aby cały świat polegał tylko i wyłącznie na transporcie szynowym. są miasta na świecie, gdzie nie ma żadnych linii autobusowych, tylko tramwaje i pociągi? nie wierzę też, żeby władze tych miast postępowały tak nielogicznie jak nasze. najpierw należy usprawnić transport szynowy, żeby był przyjazny dla pasażerów, a później likwidować wygodne linie autobusowe.
    • Gość: Wawer Kolejne informacje - z internetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 14:33
      "
      Skrócenie linii 521

      Burmistrz Wawra Jolanta Koczorowska (PO) przypomina, że już na początku roku radni dzielnicy sprzeciwili się pomysłowi skrócenia trasy 521 do Wiatracznej (ZTM proponuje przesiadkę do pociągów albo tramwajów). - Teraz będą kolejne oddolne protesty - przewiduje pani burmistrz. - Ta linia istnieje chyba od 50 lat, korzystałam z niej jako mała dziewczynka. To wygoda dojechać autobusem bezpośrednio do centrum. Część stacji kolejowych, m.in. w Falenicy, nie jest dostępna dla niepełnosprawnych i osób z wózkami dziecięcymi. W obronie linii 521 staje też radny Karol Wiszniewski z Ochoty."

      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13629045,Dzielnice_bronia_autobusow__Maja_propozycje_zmian.html#TRLokWarsTxt
    • Gość: Wawer Opinie o tramwajach...Z wieloma się zgadzam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.13, 22:29
      Po dzisiejszej awarii:

      "
      -------------------------
      Czy jeszcze ktoś ma wąptliwości, że skrajną głupotą jest inwestować w tramwaje: są zawodne, wymagają drogiej infrastruktury, utrudniają poruszanie się po mieście innymi środkami transportu, o oszpecaniu ulic trakcją nie wspomnę.
      Tramwaje mogą sobie być gdzieś na zadu... by wieśniaki szybko przewieść do miasta. Po mieście jednak najwygodniejszym środkiem transportu jest AUTOBUS i w to władze miasta powinny inwestować.
      A tak na marginesie: jakie jest uzasadnienie dla puszczania 127 na Mariensztat, skoro będzie dublować się ze 118?????????
      RedBit
      -------------------------
      to po diabła budowac drogie linie tramwajowe np na Wilanów - buspasy w miejscu torowiska będą tańsze i mniej zawodne; dac autobusy na gaz by było taniej i ekologicznie... trudno dostrzec przewagę tramwajów
      Marian
      -------------------------
      I co teraz przygłupy z ZTM?. Autobusy kasować i pchać całe bydło to tramwajów chcę.
      mike
      -------------------------
      Do awarii doszło o 8.17... Na miejsce pojechały nasze służby - poinformował około 8.00 Michał Powałka, rzecznik Tramwajów Warszawskich.
      To sie nazywa prewencja najpierw jadą słuzby a potem jest awarja :) Juz około 8 wysyłaja do awarii która bedzie o 8:17
      Michał
      -------------------------
      Zlikwidować tramwaje zamiast linii 175 i innych! Popsuty 175 bo wyminął inny autobus i z odcholowaniem nie było by problemów! Pozatym tramwaje to prawdziwe muchowozy!
      tzn
      -------------------------
      Może należałoby poprosic o komentarz tego mądralę, który wczoraj ferował, że niedopuszczalne jest dublowanie się lini szynowych i kołowych...
      awaria
      -------------------------
      Dzień pieszego pasażera...
      Piotr
      -------------------------
      Darek~Darek
      Bez przesady.W końcu nie jest to codzienność a technika ma to do siebie że potrafi być niekiedy zawodna.

      No nie żartuj!
      Przejrzyj sobie TVN Warszawa na kilka miesięcy wstecz. Dzień bez awarii tramwajowej to wyjątek. Awarie, mniejsze czy większe, stłuczki, wypadki, zerwana trakcja - dezorganizujące ruch na jednej ulicy albo w całym mieście zdarzają się prawie codziennie. Jak można próbować na tramwajach oprzeć komunikację?

      -------------------------

      Tramwaj z Wiatracznej zamiast 521 do Śródmieścia- NONSENS!!!
      Ludzie nie mogą sobie pozwolić, by co jakiś czas się spóźniać do pracy!!!
        • Gość: eF. czego oczekiwać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 00:29
          może tego, żeby transport miejski spełniał swoją podstawową rolę: woził ludzi z jednego miejsca w drugie, a nie był maszynką do zarabiania pięniędzy przez spółkę, bądź co bądź, nie biznesową. cała ta gadka o rentowności linii jest bez sensu. jeśli ZTM zostawi same rentowne linie, to co zrobi z zyskami? weźmie do kieszeni? czy raczej powinno dołożyć do linii, które nie są rentowne, ale potrzebne? w końcu pełni rolę służebną w stosunku do mieszkańców. transport miejski musi się rozrastać, bo Warszawa się rozrasta - wyprowadza się na peryferie. dojazd z obrzeży do centrum, a często nawet dalej (bo przecież nie wszyscy pracują w centrum), powinien być sprawny, bo i tak trwa długo. dodatkowe pół godziny (licząc przesiadki w obie strony) to jest dużo, skoro optymalny dojazd do i z pracy statystycznemu mieszkańcowi Warszawy zabiera około godziny (bezproduktywnej godziny - ani nie jest w pracy, ani w domu). jest o co walczyć.
          dziwne jest w ogóle dyskutowanie o potrzebie zostawienie jednej jedynej linii autobusowej do centrum. czy cały Wawer ma sie przesiąść do pociągu? a do którego pociągu ma się zmieścić? do tego, który do granic Warszawy przyjeżdża już zapchany?
          jeśli ZTM chce wprowadzać zmiany, to niech najpierw usprawni przesiadki, polepszy dojazdy koleją, a dopiero później likwiduje linie autobusowe.
          • Gość: oko Re: czego oczekiwać? IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.13, 00:43
            Nigdzie na świecie poza Japonią (a i to tylko w kilku miastach) transport miejski nie jest rentowny, trzeba go dotować podobnie jak szkoły czy wojsko. Nie chodzi tu o zarabianie a o utrzymanie finansowej równowagi. Śmieszne jest że wielu z jednej strony chce jak najszybszego zwiększania podaży miejsc, a z drugiej utrzymania takiego reliktu jak 521 i to koniecznie z pustymi przelotami przez Ochotę.

            Wawer w ogromnym stopniu już się przesiadł do pociągu, podaż miejsc w 521 spadła 2 razy a w pociągach wzrosła chyba ze 4.
            • Gość: eF. Re: czego oczekiwać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 11:14
              > Wawer w ogromnym stopniu już się przesiadł do pociągu, podaż miejsc w 521 spadł
              > a 2 razy a w pociągach wzrosła chyba ze 4.

              demagogia i myślenie życzeniowe. ja bym raczej powiedziała, że mieszkańcy Wawra nadal wolą swoje samochody. miejsca w pociągach w większym stopniu są zajęte przez mieszkańców podwarszawskich miejscowości.
              • Gość: oko Re: czego oczekiwać? IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.13, 11:36
                Sądząc po zapełnieniu parkingów P+R (i nieformalnego na Gocławku) to bardzo wiele osób wybiera pociągi, po co stać w korkach. Przewozy wzrosły niesamowicie. Pamiętam sytuację sprzed 10 lat - puste pociągi a w nich bezprawie. Teraz pociągów więcej i to pełnych.

                Samochód nie nadaje się do wielkiego miasta, same z nim kłopoty. U nas i tak małe - w Londynie trzeba mieć pozwolenie na parkowanie na ulicy! Mam 2 samochody i niekiedy się przydają, ale nie w szczycie w podróżach do centrum.
                  • Gość: oko Re: Przestań kłamać! IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.13, 11:50
                    Kłamstwem jest wyciąganie oszołomskich i trollowych wniosków. Ja o wielkości przewozów samochodami się w ogóle nie wypowiadam. A co do tego że obecnie przewozy 521 to niewielka częśc kolejowych, to fakt.

                    Na pełnej trasie obecnie 521 jeździ neoplan co 20 minut, czyli jakieś 300 osób/h. To przecież jest liczba miejsc siedzących w jednym składzie SKM!
                    • Gość: Wawer Jednak kłamiesz, oko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 11:54
                      "Wawer w ogromnym stopniu już się przesiadł do pociągu, podaż miejsc w 521 spadła 2 razy a w pociągach wzrosła chyba ze 4. "
                      A właśnie wypowiadasz się, a ja nie piszę, że wypowiadasz się o wielkości przewozów samochodami. Wypowiadasz się o kolej i 521, rzucasz liczby z sufitu i ma to być miarodajne?
                      Przepraszam, ale mam prawo ci zarzucić kłamstwo - bo twoje liczby są kłamstwem.
                      Gdyby podaż w 21 spadła dwa razy to by jeździł w połowie pusty, a nie jeździ.
                      Wzrost w pociągach 4 razy???? Chyba by na dachach jeździli.
                      Prośba, jak wypowiadasz się to nie kłam.
                      • Gość: oko Re: Jednak kłamiesz, oko IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.13, 11:58
                        ROFTL!!!!! Jesteś mistrzem logiki, rozbawiłeś mnie!

                        Przyjąłeś niejawne założenie że by było tyle samo miejsc - czyli taka sama częstotliwość i typ taboru. A tak nie jest - teraz na pełnej trasie są kursy co zaledwie 20 minut (śmiesznie mało jak na pierwszorzędną linię), a autobusy są 15-metrowe (przegubowiec ma 18 metrów).

                        A co do pociągów - przecież nie było SKM-ek, jeździły 2x na godzinę KM poza szczytem, niekiedy i raz na godzinę. A teraz są 4x na godzinę i to dłuższe składy.

                        Podaję konkretne liczby, czego jakoś się nie doczekałem z drugiej strony - śmieszne :)
                        • Gość: Wawer Chyba brak ci argumentów skoro używasz ROFTL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 12:22
                          Według ciebie - konkretna liczba czyli liczba wyssana z palucha.
                          Jak podam coś z sufitu to będę bardziej wiarygodny???

                          Kolejne kłamstwo o dłuższych składach. Kiedyś jeździły podwójne składy, a teraz niby dłuższy, ale pojedynczy skład, który de facto mieści mniej pasażerów. Nie kłam!!!!
                          Dodatkowo trafiają się pojedyncze składy KM. Jak przyjechał taki to parsknąłem śmiechem i poszedł na 521, bo w Falenicy nie było nawet jak wsiąść.
                          • Gość: oko Re: Chyba brak ci argumentów skoro używasz ROFTL IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.13, 12:34
                            No to dawaj, choćby i z sufitu.

                            Na przykład o tych pojedynczych składach - ignorancja totalna. Przecież i 2xEN57 i Elf albo Impuls mają po 6 wagonów, te ostatnie nie mają za to kabin między jednostkami więc miejsca jest więcej. Niektóre mogą mieć nieznacznie mniej miejsc siedzących, ale więcej miejsc stojących, tak są skonfigurowane - powierzchni więcej, i brak przedziałów służbowych itd

                            Ale tłumacz takiemu - nie da rady!

                            Pojedyncze składy KM to albo wyjątki z powodu awarii albo pozaszczytowe - ja w Aninie nie mam z nimi problemu.
          • Gość: tia No nie..... IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.03.13, 11:29
            Muszę się wtrącić:)
            Gość portalu: eF. napisał(a):
            skoro optymalny dojazd do i z pracy statystycznemu mieszkańcowi Warszawy zabiera około godziny (bezproduktywnej godziny - ani nie jest w pracy, ani w domu)

            Boże, co za uzasadnienie....
            Stare chińskie przysłowie mówi, że ludzie inteligentni się nie nudzą.
            Jak można czas spędzony w zbiorkomie traktować jako bezproduktywny??? Dla kontrastu, zapewne czas spędzony w domu na oglądaniu teleidiotyzmów, albo w samochodzie stojącym w korku na parkingu pod Tesco jest jak najbardziej produktywny, tak?
            Zawsze dziwili mnie ludzie, którzy w zbiorkomie stoją i tępo gapią się przez okno albo oglądają własne paznokcie. Teraz, dzięki Tobie już wiem, dlaczego to robią. Oni są nieszczęśliwi, że tracą godzinę. I to, ho ho, bezproduktywnie.
            Cóż, np. ja wysiadając z autobusu mam już przeczytaną pocztę (prywatną i służbową), ogarnięte newsy, a często i gazetkę przeczytaną. A jak jest nieco luźniej, to nawet parę maili już napisałem.
            OK, zaraz napiszecie, że w zbiorkomie jest tłok i nie ma jak wyjąć telefonu czy gazety. Albo, że obijacie bliźnim łydki torbami i nie macie wolnej ręki. Można i tak, ale tu z kolei mamy inne stare chińskie przysłowie, które mówi, że mądry szuka sposobu, a głupi szuka powodu.
            P.S. Do pracy jeżdżę najczęściej z dwoma przesiadkami. Czas podróży: 10-30 minut (10 to tylko w wakacje;)
            pzdr.
            • Gość: Normalny Co ty za przeproszeniem pieprzysz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 11:43
              Po pierwsze nie dojedziesz z Wawra do Śródmieścia w godzinach szczytu w ciągu 10 minut.
              Po drugie jest bezproduktywny, bo jest tłok, musisz trzymać się jedną ręką czegokolwiek, a drugą pilnować swoich rzeczy. Sorry, ale ja muszę mieć minimum wygody, żeby otworzyć książkę. A laptopa to jak mam otworzyć, barani łbie?
              Chyba jesteś jednak głupi jak z tego przysłowia, bo inni szukają sposobu czyli nie chcą jeździć jak bydło. Mam się cieszyć, że ZTM dało mi godzinę w tłoku, bym mógł sobie w spokoju sprawdzać pocztę, czytać i tak dalej? O wielki ZTMie! O wspaniały ZTMie! Zrób tak, żebym dojeżdżał do pracy ponad dwie godziny - dopiero będę miał czasu. Dawaj gó...ane nowe składy SKM, zamiast starych podwójnych bym mógł poczuć jak to zbliżyć się do ludzi, poczuć wspólnotę. Daj jeszcze więcej przesiadek, o najlepszy ZTMie, bym nie spędzał drogi w zaduchu i mógł rozprostować kości na świeżym powietrzu. Palący będą mieli więcej przerw na papierosa.
              W ogóle niech dojazd do pracy stanie się najważniejszą rzeczą w życiu!!!!
              Najpiękniejszą, najwspanialszą!
              Chciałoby się powiedzieć: chwilo trwaj wiecznie!!!!!!!!!!!1
            • Gość: eF. no tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 12:07
              dojazd do pracy to stracony czas. chcesz mnie przekonać, że praca 30 km od domu to zaleta? wolę przeznaczyć te pół godziny na sprawdzenie poczty czy poczytanie książki w domu, z rodziną, bez wiszących mi nad głową obcych ludzi. pół godziny, w ciągu której zdążę odpocząć, a nie pół godziny, które dobije mnie po całym dniu w pracy i porannej szarpaninie w drodze do pracy. różnica między powrotem z pracy o 18.00 a powrotem o 19.30 jest tak ogromna, że nie potrafię sobie wyobrazić, żeby przeciętny człowiek tego nie rozumiał.
              • Gość: tia Re: no tak IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.03.13, 12:16
                Zasadniczo masz rację, ale niestety trzeba się dostosować do sytuacji (generalnie, nie chodzi mi to o Cetkę, bo nie wiem). A zakładanie z góry, że czas w zbiorkomie jest stracony do niczego dobrego nie prowadzi. W ten sposób rodzą się uproszczone poglądy jakie można tu przeczytać (po obu stronach barykady).
                Nawisem mówiąc dyskusja o likwidacji/skróceniu Cetki jest już zupełnie zbędna. Wszyscy swoje już dawno napisali, a teraz stoją na swoich pozycjach, okopali się, i reagują agresją na każdą wypowiedź inną, niż "w pełni Cię popieram a inni to debile".
    • Gość: Wawer Awaria tramwajów?Codziennie!(czwartek 28.03.2012) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 16:26
      tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,awaria-trakcji-nie-kursowaly-tramwaje-na-jagiellonskiej,81597.html
      "Z powodu uszkodzenia trakcji zablokowany był przejazd tramwajów nr 8 i 18 na wysokości przystanku Budzyńskiej–Tylickiej przy ul. Jagiellońskiej."
      i ciekawa uwaga:
      "No proszę, sytuację ratuje linia 509, która przecież jest zbędna, bo na części trasy dubluje się z niezawodnym transportem szynowym. "
    • aninianin Re: 521 do Wiatracznej? Jakiś żart??? 11.04.13, 21:43
      Juz wiadomo, ze od czerwca 521 na skroconej do wiatracznej , numer zostaje.

      Za rondem wiatraczna skręci w Aleje USA , tu przystanek, następnie Grenadierów i przystanek w kierunku Wawra i powrót do Falenicy jod tego przystanku, przesiadki drzwi w drzwi w kierunku Wawra, postój kończący i zaczynający trasę prawdopodobnie przy Grenadierów.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka