Dodaj do ulubionych

W sobote jest mozliwośc pzrejazdu zab. pociagiem

11.09.13, 12:19
W sobote jest mozliwośc pzrejazdu zabytkowym pociagiem. Sa jeszcze bilety na godzine 15.20 z gdanskiej do Miedzylesia, za 3 bilety 2x normalny raz ulgowy zaplacilem 27 zl. To naprawde tanio a godzinny przejazd takim skladem to dla Waszego dziecka i chyba dla Was :) bedzie duza frajda.
Szczegolnie, ze taka atrakcja na linii otwockiej zdarza sie rzadko.
Bilety mozecie kupic przez ta strone:
kkf.waw.pl/strony/klub_letnisko.html
Edytor zaawansowany
  • yasemin1 15.09.13, 08:24
    Muszę wyrazić swoją opinię, ż to była duża strata czasu.
    Wybrałam z rodzina kurs o 15:20 z Dw. Gdańska do Międzylesia. Pociąg jechał i co chwila miał postój w szczerym polu bo czekał na zmianę świateł. Kompletnie nic się nie działo jeżeli chodzi o program artystyczny. Było duże opóźnienie i przystanki na stacjach Wawer i Międzylesie ograniczyły się do wypuszczenia znudzonych pasażerów i rozdrażnionych dzieci, żadnych imprez ani w pociągu ani na stacjach.
    Gdyby bilety były droższe to na pewno bym reklamowała ten dziadowski program, a tak tylko pozostał niesmak i strata czasu w sobotnie popołudnie. Taki przejazd byłby fajniejszy SKMką a na pewno wygodniejszy. Też się nic nie dzieje - sam przejazd.
  • aninianin 15.09.13, 10:30
    Jechalismy tym samym pociagiem, w pierwszym wagonie, praktycznie caly czas na pierwszej platformie. Bylo ok, nie liczac kawalkow wegla, ktorego kawalki palily skore i ktory musialem potem wybierac z wlosow. :)) Fakt byl dlugu postoj na Antoninowie, ale raczej niezalezny od organizatorow, To po prostu duzy wezel kolejowy i czasami tak sie dzieje.
    Jesli ktos po prostu siedzial w wagonie i traktowal to jako zwykly pociag to fakt , zmarnowal czas.
    To byl przejazd dla pasjonatow kolei , wszyscy w moim wagonie, pierwszym za parowozem byli bardzo zadowoleni . Nikt nie narzekal.
  • yasemin1 15.09.13, 10:40
    Tak zwłaszcza rodzina pośrodku z dwojgiem dzieci co dały popisowy koncert zniecierpliwienia, a rodzina na samym końcu w 1 wagonie też z dwojgiem dzieci wymiksowała się w Wawrze.
  • w_v_w 15.09.13, 13:39
    Wyobraz sobie, aninianie, ze tym razem dolacze sie do twojej opinii, przejazd byl ekstra, taka sentymentalna podroz, tlumy witajace nas na stacjach, pozdrowienia, usmiechy, bardzo mila atmosfera :)
    Pomylka jest zabierania dzieciecego "drobiazgu", ktore glownie "spi albo wyje".
    Chetnie wybiore sie w nastepnym roku, a niebawem do Piaseczna :)

    Wawerka
    --
    To co ma i tak spaść, należy popchnąć.Fryderyk Nietzsche
  • w_v_w 15.09.13, 13:40
    Wawerka
    --
    To co ma i tak spaść, należy popchnąć.Fryderyk Nietzsche
  • aninianin 15.09.13, 15:38
    Wawerko nic do Ciebie nei mam, tylko blagam nie musisz w kazdym temacie jechac po wladzach, nie kazdy cche czytac o pajacach z wladz :))

    Tu masz racje, tu chodzilo o sam przejazd, atmosfere. Dzis ludzie oczekuja nei wiadomo czego: Ze beda jakies prezentacje , wystepy, zabawy... Wszedzies ei spiesza zal im nawet w sobote godzinki.
    A to wlasnie sam fakt jechania parowozem, starym wagonem, na platformie byl ta wielka frajda. I o to chodzilo. I o nic wiecej.
    Ja zaluje ze za pozno sie dowiedzialem o niedzielnej wycieczce tym pociagiem do sierpca 6 godzin w kazda strone.
  • w_v_w 15.09.13, 18:51
    ...kropla drazy skale :)

    Wawerka
    --
    To co ma i tak spaść, należy popchnąć.Fryderyk Nietzsche
  • kawon86 19.09.13, 13:36
    "Dzis ludzie oczekuja nei wiadomo czego: Ze beda jakies prezentacje , wystepy, zabawy.."
    Bo uwierzyli w treść strony którą polecałeś . Pozwól, ze zacytuję :
    Akcja związana jest z dwukrotnym przejazdem zabytkowego pociągu parowego z Warszawy Gdańskiej do Falenicy. Obejmuje działania w pociągu oraz na stacjach PKP ( w budynkach i na peronach), na których zatrzyma się pociąg: Warszawa Gdańska, Warszawa Wawer, Warszawa Międzylesie, Warszawa Radość, Warszawa Falenica. W programie akcji m.in.
    • etiudy w wykonaniu Teatru Akt: fragmenty spektaklu ulicznego „Podróżnicy”;
    • etiudy w wykonaniu Grupy Teatralnej KK Falenica i Studio im. Ireny Solskiej w reżyserii Szczepana Szczykno;
    • wystawy związane z bohaterami akcji oraz historią kolei na tzw. Linii Otwockiej.
    Pasażerom pociągu towarzyszyć będzie zespół
    „The Warsaw Dixillanders”.
  • yasemin1 19.09.13, 15:01
    No właśnie oczekuje się tego za co się płaci, nic ponadto szczególnego, a nie fuszerki.
  • gazeta-za-10 19.09.13, 21:34
    ja z innej beczki i też posłużę się tylko cytatem:
    "Pisarz Jerzy Pilch nie pozostawił na osobnikach używających formy nei suchej nitki, twierdząc, że połowa internautów pisze nei zamiast nie z powodu matołectwa i skłonności do bełkotu".
  • ceziu75 20.09.13, 09:49
    aninianin czy mógłbym mieć do ciebie prośbę, w każdym wątku na FORUM WAWRA zachwalasz, usprawiedliwiasz Władzę Dzielnicy Wawer. uwierz bywa to czasem żenujące. Skoro ta "Władza jest taka świetna" to zapewne mieszkańcy docenia ją w wyborach samorządowych 2014 r. :))))))
    Przecież tyle zrobiła ona dla mieszkańców, tyle jej zawdzieczają BUUU HAAAAA. Bądź spokojny o jej los :))
  • aninianin 20.09.13, 10:12
    Czlowieku wez sie lecz. Zadnej wladzy nie zachwalam, ta impreze organizowalo stowarzyszenie lokalne nie wladze, a Twoj sposob pisania wyraznie swiadczy ze masz powazne problemy psychiczne...

    Do przedmowcow: Z tego co wiem, wszystkie zaplanowane wydarzenia tego dnia sie odbyly. Jednak, co czesc piszacych nie dostzrega, one nie dotyczyly jednego przejazdu, tylko calego dnia, a tych przejazdow bylo kilka.
  • kawon86 23.09.13, 12:54
    Z tego co wiem, wszystkie zaplanowane wydarzenia tego dnia sie
    odbyly. Jednak, co czesc piszacych nie dostzrega, one nie dotyczyly jednego prz
    ejazdu, tylko calego dnia, a tych przejazdow bylo kilka.

    Było ?
    WARSZAWA GDAŃSKA 15.00 „Podróżnicy” Teatr Akt
    ODJAZD 15.20
    PRZYSTANEK W WAWRZE 15.47 – 16.04 (postój 17 min.) „The Warsaw Dixilanders”
    PRZYJAZD DO MIĘDZYLESIA 16.08 wita Teatr z Kaczego Dołu

  • aninianin 23.09.13, 13:23
    PRZYSTANEK W WAWRZE 15.47 – 16.04 (postój 17 min.) „The Warsaw Dixilanders”
    PRZYJAZD DO MIĘDZYLESIA 16.08 wita Teatr z Kaczego Dołu


    Tak jechalem akurat tym kursem.
    Na peronie w Miedzylesiu przez 15 minut gral zespol „The Warsaw Dixilanders” ale kolo 16 bo pociag mial opoznienie , Aktorzy z teatru tez byli, wysiedli z pociagu, ipo koncercie barwny korowod z aktorami przeszedl do nowego teatru na Zeganska.
  • ceziu75 23.09.13, 13:31
    no proszę porady medyczne udziela osoba mająca problemy z ocenieniem rzeczywistości. Oto przykład mamy dzięki obecnej Władzy tunel w Miedzylesiu :))))))...
    NO COMMETS
  • tomjani 26.09.13, 11:02
    w_v_w napisał:

    > Chetnie wybiore sie w nastepnym roku, a niebawem do Piaseczna :)

    Też mam taką nadzieję że za rok impreza będzie, i zrobię wszysko aby znów się wybrać. Natomiast Piaseczno zeszło na psy :-( Rządzi tam minimalizm i bylejakość. Pomijam już utratę parowozu Px48 który z powodu niefrasobliwości członków Piaseczyńsko - Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej został przechwycony przez spadkobierców zmarłego nieoczekiwanie prezesa, z zamiarem przefrymarczenia go poza Mazowsze, najpewniej do Milicza z przeznaczeniem na nieruchomy pomnik. Nawet za PKP (tj do roku 1997), gdy parowozu jeszcze nie było, to i tak niebywałą atrakcją był sam przejazd długą, bo 72-kilometrową i bardzo zróżnicowaną krajobrazowo trasą do samego końca w Nowym Mieście Nad Pilicą. Dziś w ruchu ostał się ledwie kilkunastokilometrowy odcinek do Tarczyna, który może stanowić zaledwie przedsmak niedoszłej, ciekawej wycieczki. Najpierw pociąg przeciska się przez ciasno zabudowane tereny Zalesia Dolnego i Gołkowa, następnie trafia się krótki, dosyć atrakcyjny odcinek z widokami na dolinę Jeziorki, ale znów ogrody i domki zasłaniają dalsze widoki, jedynie w Głoskowie krótkim urozmaiceniem staje się przejazd nad dolinką Głoskówki. Gdy kończą się już ostatnie zabudowania Głoskowa - zaczyna się niebawem zwarty las i tak praktycznie pozostaje już do samego Tarczyna, dokąd jedzie się prostym jak strzelił torem, po równym jak stół terenie. Tymczasem gdyby pojechać jeszcze dalej - to przed Lesznowolą (nie mylić z Lesznowolą k. Magdalenki) nieoczekiwanie wypada się w rozległą dolinę Jeziorki gdzie niestety w czasach gdy kolejka kursowała tamtędy regularnie uderzał w tym momencie w nozdrza straszliwy smród z kościarni towarzysza Grabka w pobliskim Głuchowie, sztandarowej aferalnej inwestycji powstałej na fali POlityki gruibej kreski prowadzonej przez rząd nieudolnego premiera Mazowieckiego. Przed samym Grójcem pokonywało się jeszcze dwie poprzeczne dolinki z okresowymi strumykami na dnie, wśród sadów owocowych. Za Grójcem linia odbijała bardziej na zachód, przeciskała się pod wiaduktem trasy krakowskiej, dość krętym szlakiem mijała rozległe sady i kolejne miejscowości, aby wreszcie za Mogielnicą otworzył się daleki widok na ogromną dolinę - jeszcze nie Pilicy ale niedużej rzeczki Mogielanki. Koło stacji Jastrzębia znajdował się wysoki most, przy kórym w drodze powrotnej odbywał się krótki, kilkudziesięiominutowy piknik. Także i w Nowym Mieście było dosyć czasu na zwiedzanie i posilenie się np. w cukierni. Niestety z chwilą przejęcia kolejki przez "Towarzystwo" zaprzestano jazd poza Grójec, a wrótce, w następstwie kradzieży szyn - poza Tarczyn. Rekordowo daleko udało się dojechać gdzieś w połowie minonej dekady, do Małej Wsi parę km za Grójcem. Potem kolejna kradzież unieruchomila odcinek Tarczyn - Grójec na długie lata, i wówczas wypracowano nową, obowiązującą do dziś formułę wycieczek. Piknik odbywa się obecnie w Runowie (przez krótki czas, gdy pociag dojeżdżał jeszcze do Grójca organizowano go też za Tarczynem, nieopodal wiaduktu "Esełki"), i trwa nieprzyzwoicie długo - bite 3,5 godziny. Ileż do kurzej nędzy czasu można wytrzymać przy ognisku z kiełbaskami, zwłaszcza gdy żar leje się z nieba, tak jak to było w dniu 1 maja ub. roku? Świeżo poznana koleżanka, którą wówczas zaprosiłem zraziła się kompletnie - i do imprezy, i do mnie, a wkrótce i do swojej najbliższej rodziny. Dziś nie ma już jej wśród żywych, uchowało się tylko
    zdjęcie w necie :-'(
    Pociągi do Grójca przywrócono na krótko parę lat temu; tym razem wyglądało to tak że na godzinę przed główną imprezą wyruszał z Piaseczna skład np. 2 wagonów z lokomotywą spalinową który dojeżdżał do Grójca. Stał tam bardzo krótko, nie dając nawet czasu na zakup np. oranżady w najbliższym sklepiku. Wracał i zatrzymywał się na stacji w Tarczyne gdzie wjeżdzał pociąg z Piaseczna prowadzony parowozem. Tam łączono oba składy po czym pociąg prowadzony trakcją podwójną, z parowozem na przedzie ruszał w drogę powrotną tradycyjnie stając na dugie godziny w Runowie. Ale mało było chętnych na dłuższą lecz znacząco droższą podróż więc uznano że jazdy do Grójca nie mają sensu. Kto wie, może skończy się to rozbiórką cudem zachowanej mijanki w Zlotokłosie i wbudowaniem odzyskanych rozjazdów i szyn w Runowie, aby już tam zawracać pociągi? A reszta linii zostanie skazana na zagładę. Bardzo lubiłem kiedyś tę kolejkę która towarzyszyła mi od wczesnego dzieciństwa, gdy jeździłem PKS-em do babci w Łosiu (gdy byłem nieco starszy - zamiast PKS-em jechałem kolejką do Złotokłosu aby do Łosia dojść 4km z buta, forsując Jeziorkę po zwalonym drzewie). Dziś niestety ze smutkiem patrzę jak jest przez obecnych operatorów po prostu przejadana :-(

    Natomast stanę na głowie aby w najbliższą sobotę wybrać się wreszcie na zaliczenie całej trasy Rogowskiej Kolei Wskotorowej. Ona również została przejęta od PKP, ale przez ludzi z prawdziwym powołaniem. Mimo plagi kradzieży (która wymusiła skrócenie czynnego odcinka trasy zaledwie do Jeżowa) udało się nareszcie przywróćić przejezdność do samego końca, tj. Białej Rawskiej. Zobaczyłbym go po raz pierwszy, bowiem z pociągów na CMK widać zaledwie przez chwilę sam wiadukt a CMK biegnie na tym odcinku w głębokim wykopie.

    Szczegółowa informacja nt. imprezy w Rogowie jest tu:

    www.rynek-kolejowy.pl/47830/rogow_pociag_do_zabytkow_znow_na_szlaku.htm
    A oto możliwy dojazd doRogowa, w tym przypadku z Falenicy. Oczywiście, od Zachodniej należy kupić bilet na pociąg Przewozów Regionalnych, w taryfie InterRegio do Skierniewic.

    Nie warto się wybrać właśnie tam, zamiast do Piaseczna? To może być ostatnia taka okazja w tym roku.
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • tomjani 26.09.13, 13:43
    No i wzieło się i skichało, bo wyników wyszukiwania w rozkladzie niedasie zapamiętać. A więc: kibelek KM wyjeżdża z Falenicy o 07:35 (jest jeszcze SKM-ka o 07:52 ale wówczas na przesiadkę na Zachodnim w IR do Łodzi jest tylko 3 minuty), wreszcie ze Skierniewic jest o 10:08 osobowy kibel również do Łodzi (IR nie zatrzymuje się w Rogowie, stąd konieczna druga przesiadka). Ze stacji w Rogowie na stację wąskotorową jest o rzut beretem, w bezpośrednim sąsiedztiw, nie tak jak w Piasecznie.
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • tomjani 26.09.13, 09:42
    aninianin napisał:

    > Szczegolnie, ze taka atrakcja na linii otwockiej zdarza sie rzadko.

    ???? Rzekłbym raczej że stała się ona już imprezą cykliczną. W zeszłym roku też była, z parowozem Ol49-59. A zapoczątkowano ją w roku 2002, z "Piękną Heleną" i to aż do Otwocka.
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • aninianin 26.09.13, 10:38
    Raz do roku to chyba dosc rzadko? :)
  • tomjani 26.09.13, 11:13
    Żeby było częściej to trzeba by było z Mauzoleum Kolejnictwa zrobić prawdziwy skansen, taki jak Chabówka lub Wolsztyn :-P
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka