Dodaj do ulubionych

Szkoła Podstawowa Sióstr Felicjanek w Marysinie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 16:51
Do szkoły sióstr uczęszcza mój syn, od pewnego czasu zauważyłam u
niego pewne niepokojące zachowania, ze szkoły wychodzi rozdygotany,
stał się zamknięty w sobie, małomówny, jego stosunek do rodziców
znacznie się pogorszył. Próbowałam porozmawiać o tym z siostrami,
ale spotkałam się z pewnego rodzaju ostracyzmem i niechęcią,
odczułam też jakby siostry były bardzo drażliwe na swój temat "to co
się dzieje w szkole to nie jest pani sprawa".
Nie chcę wyciągać pochopnych wniosków, ani podejmować od razu
poważnej decyzji o przeniesieniu dziecka do innej szkoły.
Jeśli ktoś z państwa ma informacje jaka panuje atomsfera w szkole
sióstr Felicjanek to bardzo proszę o opinię. Z góry dziękuję za
pomoc.
Edytor zaawansowany
  • Gość: konrad.boryczko IP: *.subscribers.sferia.net 17.09.08, 18:24
    A wyszukiwarka? Mnóstwo na ten temat było.
    tiny.pl/8pkm
    Kilka wątków. Raczej na nie, choć jeden w obronie. Zaiste dziwna to placówka...
  • Gość: mama IP: *.chello.pl 19.09.08, 10:00
    na co czekasz? Jak widzisz, ze z dzieckiem coś nie tak, to szybko przenoś do
    innej szkoły. Pózniej może być za póżno.
  • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 13:42
    Jakiś czas temu miałem podobny dylemat. Moje dziecko też tam
    uczęszczało i zaczęło się z nim dziać coś złego. Do tego również
    stało się zamknięte w sobie więc początkowo mnie z żoną trudno było
    dowiedzieć się co jest przyczyną. To, że przyczyną może być szkoła
    felicjanek spychaliśmy na dalszy plan, jesteśmy wierzący i do kleru
    podchodziliśmy z szacunkiem. Jednak gdy stan syna coraz bardziej się
    pogorszał, postanowiłem wybrać się do szkoły i porozmawiać. Moje
    podejrzenia dodatkowo zwiększyły kategoryczne prośby dziecka żeby
    pod żadnym pozorem nie rozmawiać z felicjankami. Tak jak by się
    czegoś bało, czy był zastraszany.
    Podczas rozmowy z zakonnicą opisałem niepokojące zachowania syna,
    licząc na pomoc, ale to co usłyszałem po prostu mnie zamurowało, ta
    zakonnica ni z tego ni owego wypaliła wrzaskiem "jak się nie podoba
    to wynocha. To jest szkoła sióstr felicjanek nie rodziców", zawinęła
    habitem i uciekła.
    Później razem z żoną porozmawialiśmy z synem, otworzył się dopiero
    gdy powiedziałem, że tak czy inaczej jutro już do tej szkoły nie
    pójdzie i ze strony siostrzyczek nic mu nie grozi. Gdy zaczął
    opowiadać co się w tej szkole za murami wyprawia byliśmy zszokowanii.
    Przed całkowitym pożegnaniem ze szkółką nie omieszkałem zrobić tam
    jeszcze solenną awanturę, nazywając rzeczy i siostrzyczki po
    imieniu. Ta szzkoła to istne piekiełko
  • Gość: zaskoczona mama IP: *.acn.waw.pl 19.09.08, 15:59
    w głowie mi sie nie mieści, jak w XXI wieku można rodzone dziecko oddac na kilka
    godzin dziennie wronom??????? czy wy rozumu ludzie nie macie?
  • Gość: xxx IP: 193.109.212.* 29.05.09, 14:36
    Matka mnie na siłe 20 lat temu wysłała do liceum prowadzonego przez
    pingwiny. Wszystko robiłam aby tam nie chodzić i w końcu mnie
    wywalono. Nigdy dziecka do takiej szkoły bym nie posłała. Pingwiny
    do sfrustrowane baby które się wyżywają na dzieciach. Mój syn
    chodził do podstawówki na Kwatery Głównej na Pradze PD, gdzie był
    przez takiego babsztyla mobingowany przez 3 lata. Żałuję bardzo że
    go odrazu nie zabrałam.
  • lakilaki_0 20.09.08, 15:17
    Ale co takiego tam się działo? Oraz w której klasie był syn jak
    przenieśliście go? Bardzo mnie to interesuje, ponieważ moje dziecko
    również poszło do Sióstr. Żadnych niepokojących objawów nie
    zauważam, a wręcz przeciwnie - uwielbia chodzić do szkoły.
  • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 22:16
    > Ale co takiego tam się działo
    Podam przykład, na lekcji polskiego czy religii temat brzmiał:
    kobieta w ujęciu św. Agustyna. Pani wie co to znaczy? Proszę
    poczytać, poszukać. Jakby co powiem w skrócie: Agustyn uważał
    kobietę za największego wroga mężczyzny (kobieta-kusiciel), a gdybym
    jego poglądy chciał przedstawić bardziej dosadnie to powiedziałbym,
    za worek z nieczystościami. Czy takie myślenie jest godne
    pochwalenia? Czy takiego myślenia należy nauczać? Proszę więc
    powiedzieć na kogo to jest wychowywanie? Na mizogina, na księdza? W
    takim razie się pytam, czy to jest szkoła czy seminarium?
    >dziecko również poszło do Sióstr. Żadnych niepokojących objawów
    nie
    > zauważam, a wręcz przeciwnie - uwielbia chodzić do szkoły.
    A czy zna pani jakąkolwiek sektę, której ofiary nie wykazują
    euforii, w skrajnych przypadkach ekstazy? Syndrom sztokholmski
    przejawia się u ofiary uśmiechem, pozorami zadowolenia.
    Życzę dokładniejszego zweryfikowania szkoły sióstr i nie wierzenia w
    pozory. Pozdrawiam.
  • Gość: Hieronim IP: 212.160.172.* 23.09.08, 10:19
    > poczytać, poszukać. Jakby co powiem w skrócie: Agustyn uważał
    > kobietę za największego wroga mężczyzny (kobieta-kusiciel), a
    gdybym
    > jego poglądy chciał przedstawić bardziej dosadnie to
    powiedziałbym,
    > za worek z nieczystościami. Czy takie myślenie jest godne
    > pochwalenia?
    Ja się o tym uczyłem na literaturze i żyję. Może miało to pokazać
    historię religii? A czy tego uczyły siostry zakonne?

    > A czy zna pani jakąkolwiek sektę, której ofiary nie wykazują
    > euforii, w skrajnych przypadkach ekstazy?
    Lecę zabrać moje dziecko z przedszkola, bo bardzo lubi tam chodzić,
    na pewno ma syndrom.

    Moim zdaniem warto rozmawiać z dziećmi i obserwować. Niestety jest
    tak ze spłeczność, swiat zewnętrzny będzie wasze dzieci zmieniała,
    czasem na lepsze czasem na gorsze a przeważnie na inne niż były w
    domu. Ze zwyłych szkół tez rodzice pzrenoszą dzieci bo źle się tam
    czują ...
    Ale jak bym miał tam dzieci to po tych słowach bym się po prostu
    bardziej zastanowił i dokładniej obserwował. Ale pwnei też bym
    dziecka do takiej szkoły nie wysłał.
  • Gość: TEŻ MAMA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 08:39
    Co takiego dzieje się w tej szkole????????????????????/
    Błagam, powiedzcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    moje dzecko poszło tam do pierwszej klasy!!!!!!!!!!!!!
  • konrad.boryczko 23.09.08, 09:51
    Naprawdę użyj wyszukiwarki. Literatura na forum na ten temat jest przebogata.
    pzdr.

    --
    1 2
    3 4
  • Gość: sprawiedliwy wśród IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 18:54
    Kilka moich prywatnych opinii.

    1. Do dziecka moich przyjaciół (też jest w 1 klasie) nauczycielka
    angielskiego mówiła cały czas tok-tu-mi ("talk to me")malec dopiero
    co zaczął uczyć się języka, a ta kobieta kazała mu MÓWIĆ PO
    ANGIELSKU. Mały zawsze był zamknięty w sobie, a teraz chyba nabawił
    się nerwicy. GRATULUJĘ.
    Ludzie, ta szkoła jest dla ludzi z własnymi kompleksami, proszę mi
    pokazać dzieciaka oprócz Harrego Pottera, który potrafi takie cuda
    (bądź, co bądź lektura chyba zakazana ;).
    2. Mój znajomy zapytał się na zebraniu, czy rodzice mają prawo
    decydować, usłyszał odpowiedź: "Nie, to jest Szkoła Felicjanek".
    3. a tak poza tym czy siostry mają odpowiednią zgodę ministra
    edukacji na prowadzenie tego typu placówki? jak dawno temu była
    wizytacja z kuratorium? jaki był jej wynik? pytam, żeby potem nie
    było...
    4. Drugiego września najbardziej częstym pytaniem jakie padało w SS
    Felicjanek było "jaki samochód ma twój tata", również GRATULUJĘ

    Wiem, że wielu dzieciom to dziadkowie płacą czesne, więc teraz gdy w
    końcu PO zmniejszy emerytury SB i UB, wiele ludzi chyba przestanie
    posyłać tam dzieci (ucierpi na tym jedyna i właściwa indoktrynacja).

    POZYTYWNE ASPEKTY SZKOŁY:
    1. Modlitwa i kontenplacja z Bogiem
    2. Poranne apele
    3. Częste wyjazdy i kolonie
    4. Lekcie Wfu
    5. Lokalizacja
    6. małe klasy bo tylko 25 ludzi.

    CZY TO PRAWDA, ŻE POPRZEDNIO W TYM BUDYNKU MIEŚCIŁ SIĘ
    PSYCHIATRYCZNY ZAKŁAD LECZENIE???
  • Gość: gość IP: 217.153.174.* 24.09.08, 09:09
    Mam dziecko w tej szkole, a nie dziecko przyjaciół. Nie
    zauważyłam, aby moja córka, ani jej koleżanki czy koledzy
    szczególnie interesowali się samochodami swoich ojców.
    Tam naprawde nie chodzą dzieci z bogatów domów, co domyslam się
    sugerował autor poprzedniego posta. Czesne kosztuje 450 zł, co jest
    kosztem porównywalnym do przedszkola publicznego, które kosztuje
    teraz 290 zł + plus angielski i rytmika.
  • Gość: ktoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.08, 09:22
    Mam w tej szkole trójkę dzieci. Nie mogę się nadziwić fantazji
    ludzi, którzy opisują,że np. nauczyciele pytają o samochody,
    domy, "kossaki na ścianie". Jeżeli chodzi o angielski to nauczanie
    języka powinno odbywać się po angielsku a nie po polsku.
    Negatywne opinie piszą zwłaszcza ci, którzy do tej szkoły się nie
    dostali, albo nie mogą do niej chodzić.
    Lepsze jest, kiedy uczą wartości dzieci Siostry, niż szkoła, w
    której spełnia się oczekiwania rodziców-DRESIARZY.
  • Gość: mom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 09:40
    Czy jak posyła się trójkę dzieci to są jakieś rabaty na czesne?
    Rozumiem, że cesne to 450 PLN + komitet rodzicielski + basen +
    opłaty za papier do ksero?
  • Gość: paweł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 16:20
    > Nie mogę się nadziwić fantazji
    > ludzi, którzy opisują,że np. nauczyciele pytają o samochody,
    > domy, "kossaki na ścianie".
    Więc jesteś człowiekiem małej wiary. Pytanie o ilość kossaków w
    domu, zadane podczas porannej modlitwy, było skierowane do córki
    jednego z najbogatszych Polaków, potentata branży gastronomicznej,
    takiej polskiej Paris Hilton. To tworzyło taką snobistyczną
    atmosferkę, było ją czuć jak zapaszek spalenizny z kuchni, roznosił
    się dokładnie po całej szkole.
    Oceniać w rodzaju, że jak tatuś podwiezie córeczkę lexusem to
    dobrze, a jak inna przyjdzie do szkółki z plecakiem z biedronki to
    źle, może tylko idiota, totalne zero. W ogóle mówić o tym, robić to
    tematem apelu??!!!
    Wiesz jakie tym samym siostry tworzyły napięcia, do czego
    doprowadzały. Jak jedziesz Bychowską to na murze widnieje
    napis "Spalona ekipa", próbowąły go zmazać, ale pozostał.
    Działalność sióstr odbijała się zawsze szerokim echem. Kiedyś doszło
    do tego, że kilkudziesięciu z całego Wawra szło na szkołę z prętami
    i kamieniami. Podczas normalnego dnia zajęć. Wielu uczniów kończyło
    wtedy zajęcia, wychodziło ze szkoły.(Możesz popytać na bazarku na
    marysinku, albo u źródła u siótr). Nie przypadkiem powiesiły
    upamiętniającą to zdarzenie pokrzywioną tablicę "za dzieci po
    zajęciach szkoła nie ponosi odpowiedzialności".
  • Gość: spr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 09:29
    Jeżeli dla ciebie 450 PLN to mało - GRATULUJĘ.
    Dla mnie człowieka z wyższym wykształceniem to dużo.
    a tak a'propos 25x450PLN=11250PLN/klasa, 11250x4=45000PLN/rocznik,
    45000x9=405000PLN/zarobek szkoły w miesiącu, czyli siostry zakonne
    zarabiają miesięcznie 405'000PLN-stare cztery milardy złotych!
    roczny dochód to około 6 mln nowych złotych - GRATULUJĘ, ale co się
    dzieje z tymi pieniędzmi, czy są jakieś sprawozdania finansowe i czy
    zakon płaci o tej komercyjnej działalności jakieś podatki?

    Nie od dziś wiadomo KTO ma w Polsce pieniądze: Ludzie z władzy,
    milicji i policji, biznesmany ze stadionu i tego im podobni
    przedsiębiorcy budowlan.

    Ja WOLĘ aby moje dziecko było UCZCIWE i życzliwe do kolegów i
    koleżanek, szpanerski mundurek nie jest najważniejszy i nic nie
    załatwia! Ważne jest, aby miało "prawdziwą mądrość", a nie tylko
    wykutą na pamięć tabliczkę mnożenia i francuskie frazezy. Ważny jest
    stosunek do wszystkich ludzi, a nie tylko do mamy, którą jest WIELKĄ
    panią prezes i odpycha problemy na dalszy plan.

    Proszę nie przeinaczać i manipulować moimi wypowiedziami, w
    demokracji mam już do nich prawo, czy niektórym czerwonym się to
    podoba, czy nie!

    Lepiej być głupim wśród mądrych, niż mądrym wśród głupich!

    Żegnam!

    P.S. Ponawiam pytanie, czy w budynku SS Felicjanek w Wawrze mieścił
    się przez szkołą zakład psychiatryczny?
  • Gość: gość po raz drugi IP: 217.153.174.* 24.09.08, 10:38
    Nie napisałam , że 450 zł to mało . Napisałam tylko, że jest to
    porównywalny koszt do przedszkola. Poza tym, czy bordowe pulowery
    można nazwać szpanerskim mundurkiem?
    Ważny jest
    > stosunek do wszystkich ludzi, a nie tylko do mamy, którą jest
    WIELKĄ
    > panią prezes i odpycha problemy na dalszy plan.

    Nie rozumiem jak można po tak krótkiej mojej wypowiedzi wyciągać
    takie wnioski?

  • Gość: sprawiedliwy wśród IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 11:11
    1. Tu się zgadzamy 450 PLN - to jest BARDZO DUŻO pieniędzy.
    2. Czasami pewne rzeczy trudno zrozumieć, wiem, że z szacunkiem u
    dzieci jest problem - NIESTETY.
    3. Myślę, że te bordowe, czy jak niektórzy wolą CZERWONE sweterki są
    pewnego rodzaju szpanem, chodzi o to by pokazać innym dzieciom i
    SĄSIADOM, w sklepie, na ulicy, stadionie i pływalni - "MY MAMY
    PIENIĄDZE, BARDZO DUŻE PIENIĄDZE", ale moda to przemija...Nikt już
    nie chce się niepotrzebnie wywyższać, ILE było genialnych dzieci,
    które skończyły w narkotykach i to tych ciężkich oraz w Wódce
    popadając w alkoholizm, Siostry np. na stronie
    felicjanki.edu.pl/index.php?idstrona=56 piszą np."Narkotyki
    są fragmentem odkrywanego świata i to nieodparcie kuszącym" Ja bym
    niechciał by moje dziecko tak poznawało świat, ale może czegoś tu
    nie rozumiem
    albo przydatne lektury wg.Sióstr
    felicjanki.edu.pl/index.php?idstrona=57 poz.4. książka Pana
    A.Samsona, dla mnie nie jest ŻADNYM autorytetem
    Albo opis typowej sylwetki ucznia - interesująca lektura
    felicjanki.edu.pl/index.php?idstrona=53
    "14 - latek Jeśli czternastolatek to lepiej dziewczynka" ; "Nie ma
    nic gorszego niż rozwścieczony i rozżalony czternastolatek" ; "Jest
    osobą stale niezadowoloną, naburmuszoną, opryskliwą." ; " Pogódź się
    z tym, że jesteś wapniakiem, zgredem, zrzędą i marudą." ; "Nauka nie
    jest ich priorytetem." ; "Szkoła do odległa planeta w innym układzie
    słonecznym."

    więc kończę tego posta iście artystycznie jak zacząłem i również
    cytatem z w/w stron "Krzyk, miotanie groźbami i wyzwiskami są na
    porządku dziennym."

    Do mnie osobiście te argumenty NIE przemawiają. Ja mówię NIE, ale
    jest to tylko moja własna, prywatna opinia, proszę wszystkich
    atakujących mnie o uszanowanie mojego zdania i nie obrażanie mnie.
    Niech każdy robi ze swoim dzieckiem wszystko co chce, byle nie
    podpadał pod KK.

  • Gość: Bob IP: 212.160.172.* 29.09.08, 09:43
    > Dla mnie człowieka z wyższym wykształceniem to dużo.
    > a tak a'propos 25x450PLN=11250PLN/klasa, 11250x4=45000PLN/rocznik,
    > 45000x9=405000PLN/zarobek szkoły w miesiącu, czyli siostry zakonne
    > zarabiają miesięcznie 405'000PLN-stare cztery milardy złotych!

    Człowieku z wyższym wykształceniem, to nie jest zarobek a przychód.
    Zarabia się po odjęciu kosztów (w przypadku działalności
    gospodarzej).
    Poporszę o taką samą wyliczankę dla kosztów.
  • konrad.boryczko 29.09.08, 10:24
    Wcinając się bezczelnie w Waszą piękną pogawędkę, pragnę tylko dodać, że szkoły/przedszkola itp. niepubliczne dostają z budżetu gminy dofinansowanie na każdego ucznia w wysokości +- nakładów na ucznia w placówkach publicznych. Teraz dopiero liczcie ich zyski:)

    --
    1 2
    3 4
  • Gość: sprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 13:28
    Bardzo dziękuję Panie Konradzie!!!
    Tak, szkoła dostaje dofinsowanie i to dofinansowanie całkowicie
    zaspokaja koszty poniesione na każdego ucznia!
    Kiedyś na murze był napis "Nasza szkoła utrzymuje Watykan" i może
    coś w tym jest. Nie wiem
    Nie od dziś prowadzone są takie inwestycje jak "Dom Pomocy
    Społecznej na Marysinie" "Wieża kościoła na Marysinie", "Świątynia
    Opatrzności Bożej" "Licheń" "Maczugorje" "Przystanek Jezus". Może
    każdy z uczniów SS Felicjanek czuje się tam jak gospodarz?
    A tak poza tym to:
    1.Budynek został zabrany szpitalowi psychiatrycznemu.
    2.Szkołę remontowali rodzice uczniów.
    3.Piłki do koszykówki, siłomierze do fizyki, czy magnetofonu ze
    słuchawkami do "pracowni lingistycznej" (sic!) były kupowane przez
    rodziców.

    Siostry mają nowego VW Caravan, Nowy Opel Astra, Nowa Tojota Korola
    itp.... Auta są całkiem-całkiem, ale niech mają, jak są ludzie,
    którzy dają im pieniądze to czemu nie. Ja nie daję.
  • Gość: stefan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 15:58
    Biblia potępia ludzi zarabiających duże pieniądze. Wystarczy
    przytoczyć przypowieść o bogaczu i uchu igielnym. Tym bardziej nie
    rozumiem działalności siótr felcjanek.
  • Gość: Bobi IP: 212.160.172.* 30.09.08, 10:41
    Nie jestem teologiem, więc nie wiem czy potępia czy nie. Ale na
    pewno nie ten fragment. Ten fragment mówi że bogatemu ciężej jest
    się dostać do nieba, co nie znaczy że bogactwo jest złe, a już na
    pewno że jest potępione.
    Poza tym żadko kto wie, że "Ucho igielne" to brama do miasta chyba
    Jerozolimy, która jest stosunkowo wąska i niska, że "człowiek na
    wielbłądzie nią nie przejedze". Co nie znaczy że w ogóle przez nią
    się nie da do miasta dotrzeć.
  • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 23:59
    Budynek został odebrany siostrom i znajdował się tam dom pomocy społecznej dla
    osób upośledzonych umysłowo, a nie szpital psychiatryczny. Wcześniej też
    siostry prowadziły w nim szkołę (kończyła ją moja mama, o wrażeniach nie
    opowiem... ale poza poziomem, który był wysoki, reszty nie wspominała miło :-( )
  • Gość: studentka IP: *.noname.net.icm.edu.pl 29.05.09, 10:43
    mam brata w tej szkole. zostal przeniesiony ze szkoly publicznej w rembertowie
    bo to tam wlasnie chodzil smutny, zamkniety w sobie. u siostr odzyl, jest taki
    jaki byl w przedszkolu. lubi sie uczyc, lubi nauczycieli, ma duzo kolegow i
    kolezanek ktore zaprasza do domu. jest zadowolony z tej szkoly. i ja tez. w tej
    szkole widac ze grono pedagogiczne interesuje sie dziecmi i ich problemami,.
    staraja sie w kazdej sytuacji pomoc. organizuja spotkania na roznorakie swieta.
    ja osobiscie pochwalam te szkole i zachecam do wysylania tam dzieci. a co
    najlepsze bede tam takze odbywala praktyki (w podstawowce i gimnazjum) i jestem
    z tego bardzo zadowolona. wiem ze na pewno duzo mi da ta szkola. pozdrawiam.
  • Gość: ktoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.08, 12:25
    Potwierdza się fakt, że Polacy są zawistni "oby sąsiadowi krowa
    zdechła"...
    Żenujący poziom próby wyrażania swoich poglądów DRESIARZA,
    człowieka, który jest nikim i przez to ma żal do wszystkich,
    wszystkiego -tylko nie do siebie...
  • Gość: sprawiedliwy wśród IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 12:36
    Nie obrażaj nikogo - ktosiu! Dobrze?
    Michał Wiśniewski napisał kiedyś taki utwór "ci wielcy"
    www.youtube.com/watch?v=Z472VtluRYo posłuchaj, a może coś
    zrozumiesz... Jeżeli to nie pomoże to weź Prozac albo Zolotof.

    Niech każdy chodzi ubrany jak chce np.Polski Kler i zakonnice -
    wszystkie mają takie same ubranka (z reguły w ciemnych kolorach) i
    ja nic do tego nie mam, w PRZECIWIEŃDTWIE do ciebie...

    Rozumiem, że "ktoś" jest naprawdę KIMŚ! W mojej hierarchi na górze
    jest 1.Ksiądz proboszcz 2.Radio Maryja 3.Prof.Jerzy Robert Nowak
    4.Lech Wałęsa 5.Antoni Macierewicz, więc nie obrażaj nikogo w tej
    dyskusji i nie szykanuj.

    W radiu Maryja jedna słuchaczka (którą bardzo szanuję) zadzwoniła i
    powiedziała takie zdanie "Nur fur deutschland, NUR FUR GELD" jeżeli
    tylko pieniądze się liczą to ja w tej dyskusji przestaję brać
    udział. OK!?
  • Gość: s.amad... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 02:04
    z felicjankami miałam nieco do czynienia jako świecki pracownik z okazji misji w kenii w połowie lat 90-tych. Uprzedzę dociekliwe pytania - tak to wtedy głośna była sprawa kiedy dostojnicy kościelni zezwolili nieoficjalnie zakonnicom przyjmować srodki antykoncepcyjne ze względu na wysoki odsetek gwałtów. Powiem nieco zażenowana tamtymi wydarzeniami, że felicjanki na te teoretycznie brutalne zachowania miejscowej ludności specjalnie nie narzekały, już wtedy pomyślałam, ze coś z nimi nie tak...
    Wracając do sprawy dziwię się nieco, że polecają w bibliografii książkę Andrzeja S. który nieraz szkalował zakonne metody nauczania. Jak widać aparat bezpieki felicjańskiej czasami się gubi. A może po prostu miejscowi księża znani ze swych orgietek wspierają swego kolegę po fachu, który nie miał tego szczęścia by nosić sutanne, chroniącą go przed wymiarem sprawiedliwości.
    Jeden Pan powołuje się na przykład dresiarzy. No cóż, ostatnio zauważyłam, że najlepszym i ostatecznym (i prymitywnym) sposobem obrony przed konstruktywną krytyką jest sformułowanie "mowisz tak bo zazdrościsz, jestes zerem, nic w życiu nieosiągnąłeś" itd. A to przecież PIS (z którym sympatyzuje duża część rodziców uczniów- nie tych co jeżdżą Mejbachami i Cadillacami, tylko tych w dymiących skodach i tojotach) jest partią ludzi, którym się w życiu nie powiodło. Wystarczy popatrzyć na wyrośniętego karła gosiewskiego. Natura wyraźnie go skrzywdziła. Sam by nadawał się bardziej do roli diabła piszczałki niż sam diabeł piszczałka. Duża głowa, krótkie rączki, krótkie wykrzywione nóżki. Do tego nie płaci alimentów z pierwszego małżeństwa. Katolik jeden, który drwi śpiewając do ucha posłanki senyszyn po pijaku "o to jest dzień który dał nam pan".
  • Gość: hehehe IP: *.erfassungsschutz.net 01.10.08, 20:58
    Z tego co widzę komuś bardzo zależy na robieniu kiepskiego PR-u szkole sióstr...
    Tylko pytanie dlaczego ?

    większości wypowiadającym się bardzo przeszkadza że u sióstr się płaci i że
    dodatkowo dostają dotacje...i dlatego mają nowe samochody(smiech).
    Typowy argument dla wielu dyskusji z kościołem w tle...(kasa + księża lub siostry).
    Czy ktoś rozmawiał z uczniami tej szkoły którzy teraz są na studiach czy żałują
    że rodzice ich tam posłali ??
    (oczywiście wykluczając ofiary rodziców którzy w ten sposób załatwiali swe
    sumienne rozterki związane z kościołem)
    I czy ktoś każe tym rodzicom posyłać tam dzieci ???
    Nie wydaje mi się...
    Więc o czym dyskusja ?? :)

    Biedni tylko rodzice którzy posłali lub się zastanawiają czy posłać dzieci do
    tej szkoły.
    No ale cóż...magia internetu...
  • Gość: pol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 08:42
    dobrze że ktoś zadał pytanie czy absolwenci żałują że tam chodzili. Ja już się kiedyś wypowiadałem o mojej byłej szkole, powtórzę to co wtedy napisałem. Otóż głosy jakoby felicjanki wręcz obrzydzały młodym ludziom Boga są prawdziwe, przynajmniej na moim przykładzie. Jak byłem dzieciakiem zakonnica i ksiądz kojarzyli mi się z miłą/ym panią i panem, wręcz idealnymi dobrymi i poczciwymi ludźmi. Obserwując wiele lat katolickie struktury tej (i innych szkół) moje zdanie zmieniło się o 180 stopni. Szczegółów i cytatów nie będe po tylu latach podawał bo po prostu nie warto, mam dziś inne zmartwienia jak rodzina, utrzymanie samochodu itd. Szkoda jedynie, że duża część nauczycieli o których mam fatalne zdanie, jest widoczna na obecnych zdjęciach szkolnych.
  • Gość: hehehe IP: 92.241.169.* 02.10.08, 09:42
    Wybacz..ale jeśli w strukturach poszukujesz Boga to wcale się nie dziwie że
    jesteś nim obrzydzony.

    Jedyne czego mogę Ci życzyć to powodzenia w życiu.
  • Gość: jrk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 10:47
    Uczęszczałem do felicjanek. Uważam, że była/jest to chora
    instytucja. W okresie minionym dyrekcja stosowała prymitywne metody
    zarządzania szkołą, które na owe czasy może były skuteczne, lecz
    etycznie nie do przyjęcia. Nauczyciele byli biernymi, posłusznymi i
    pokornymi wykonawcami nakazów płynących od co ważniejszych siótr,
    ludźmi którzy pracę u sióstr wybrali z braku wyboru jako sposób na
    życie (za tym szła bardzo niska pensja i frustracje). Ponieważ nie
    mieli nic do powiedzenia oraz nie mieli pojęcia jak w sposób
    prawidłowy nauczać w szkolę, bez szemrania realizowali uchwalane na
    Radach Pedagogicznych programy dydaktyczne.
    Nauczyli się wyrafinowanych metod naruszania godności osobistej,
    sprawowania pełnej kontroli, zastraszania, szantażu oraz łamania
    praw uczniów. Jednym z przykładów naruszania godności osobistej,
    bardzo prymitywnym, który miał miejsce w S.S. Felicjanki w Warszawie
    jest postawa jednego z członków Rady Szkoły. W czasie spotkania z
    uczniami na apelu w auli jednemu z nich kazały ubrać mundurek, który
    kilka minut wcześniej służył jako szmata do wycierania podłogi w
    toalecie.
  • Gość: anulla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 18:28
    widzę, że osoby od PR (public relations czyli.kontakt z prasą dla
    niewtajemniczonych) sióstr zabierają głos w tej dyskusji, jeżeli
    tak - TO DOBRZE.

    1. Przytoczone link ze strony SS Felicjanek - kompromitują je same -
    NIECH RODZICE ZDECYDUJĄ!
    2. Kiedyś jeden z uczniów napisał wypracowanie na lekcji polskiego,
    napisał w nim, że w szkole zostały zabronione sprzedawanie
    wszystkich rzeczy w sklepiku szkolnym sióstr, oprócz biblii - za to
    został relegowany - NIECH RODZICE ZDECYDUJĄ!
    3. Kiedyś po wycieczce szkolnej był napis na tablicy ogłoszeń, że
    dzieci (4 klasa)pobiły siostrę zakonną - informacje między uczniami
    były takie, że to siostra pobiła uczennicę - NIECH RODZICE
    ZDECYDUJĄ! (BTW.uczennica dostała "wilczy bilet")
    4. Prawdą jest, że pewna siostra "nauczająca" religii sprzedawała na
    tych lekcjach SWÓJ tomik poezji o m.in.ABORCJI - NIECH RODZICE
    ZDECYDUJĄ!
    5. Siostry ZA DARMO przejeły budynek szpitala psychiatrycznego i
    chorymi się nie zajeły (byłem wtedy tam), a stworzyły placówkę dla
    bogatych dzieci elity podwarszawskiego biznesu- NIECH RODZICE
    ZDECYDUJĄ!

    i wiele, wiele, wiele innych....

    Ja dzięki temu bardzo miło wspominam siostry (w szczególności
    wspólne wyjścia na spowiedź - zamiast lekcji, i inne dni skupienia),
    zdecydowanie jestem na tak...

  • Gość: Mkraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 23:25
    niech lepiej się rodzice z nowobogackich rodzin nie wtrącają w edukacje dzieci bo jedyna ich wiedza w tym temacie opiera się na programach typu superniania. Zakonnica wychowana na wsi, w wielodzietnej rodzinie wie po prostu lepiej co to znaczy dyscyplina.
  • Gość: monia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.14, 16:49
    czy w dalszym ciagu dyrektorka jest siostra Jana znam to babsko uczyla mnie religi wyjatkowa kanalia zabieraj swego syna jak najdalej od Felicjanek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka