Dodaj do ulubionych

czy ktos jedzie z Sigma Travel 25 pazdziernika?n/t

  • eela 03.07.08, 23:55
    Ja własnie wróciłam tydzien temu.
  • julsza 04.07.08, 20:00
    eela napisała:

    > Ja własnie wróciłam tydzien temu.
    super, opowiedz mi cos - tutaj lub na maila, plissss :)
    --
    Jedziemy Bóg wie dokąd i Bóg wie, co się z nami dzieje! (L.Tołstoj)
    STOWARZYSZENIE ABSOLWENTÓW UNIWERSYTETU W POZNANIU
  • eela 05.07.08, 13:14
    Napiszę tu, bo może przydac się i innym. Jesli jakies prywatne bardzo pytania masz, to pisz mi mailem - odpowiem.

    Zbiórka na lotnisku na Okęciu przy windzie. Rozglądaj sie dobrze, bo tam nie ma żadnej wywieszki. Agent z biletami przychodzi o umówionej godzinie i przysuwa sobie wózek z napisem "Sigma travel". Jeśli bedziesz miec problemy z lokalizacją, pytaj obsługę. :-)

    Samolot jest linii jordańskich, lądujemy w Ammanie bez problemów. Bagaż łatwo odebrac, bo lotnisko jest malutkie. W samolocie jest jedzenie. Leci sie jakies 3.5 godziny. Nad Ammanem trochę huśta, bo tam wieje. :-)

    W Jordanii zwiedza się Mt Nebo, Madabę i przede wszystkim Filadelfię. Zwiedzanie dośc wolnym krokiem, ale się trochę nachodzic trzeba. Konieczne jest noszenie picia, ja potrafiłam w porywach wypic do 3 litrów wody mineralnej. W jordanskim autokarze za 1$ można kupic dwie butelki po 0.5 litra wody. W Izraelu jest drożej, jedna butelka to 1$. W Izraelu wode mozna kupowac w sklepie.

    Pilot ciągnie (to normalka) do sklepów, gdzie jest drogo. Nie polecam tam zakupów. W Jordanii przed ruinami w Jordanie jest bazar, gdzie mozna kupić 4 razy taniej to co w niektórych sklepach, podobnie w Izraelu. Koszulka tiszert, kosztująca w Jerozolimie 40 szekli - w sklepach, do których prowadzi pilot - 68 szekli. Kipa na bazarze w Jerozolimie kosztuje 10 szekli, w sklepach 29. To są naprawdę spore różnice w cenie, nie daj się wykiwać. Wyjdź z założenia, że zawsze jeszcze zdążysz kupić, tym bardziej, że w tych sklepach pilota nie ma jakichś tam rzeczy unikatowych. Wszystko jest do kupienia gdzie indziej. Kremy z minerałami z Morza Martwego kupuje się w aptece, tez dużo taniej niż w "specjalistycznych" sklepach polecanych przez pilota.

    Z Jordanii do Izraela jedzie się przez Autonomię Palestyńską, granicę przekracza się w Allenby. To jest lekki horror. Tu następuje zmiana autokaru z jordańskiego na izraelski. Oczywiście przegląd bagażu jak na lotnisku. Czeka Cię stanie w kolejce po wizę izraelską razem z tłumem Palestynczyków. Dla biur podróży nie ma oddzielnego stanowiska. Pilnuj grupy i pilota i dobrze słuchaj tego, co on mówi, bo po otrzymaniu wizy trzeba jeszcze przejśc przez dwa punkty kontrolne i okazywać paszport. Potem odbiera sie bagaż i idzie do wskazanego przez pilota autokaru. Jednej osobie z naszej grupy zginał tu bagaż. Stracił wszystkie rzeczy łacznie z ładowarkami do aparatu fotograficznego i komórki. Tak więc rzeczy bardzo cenne miej w bagażu podręcznym, na wszelki wypadek.

    Jeśli byłas w jakims kraju arabskim poza Egiptem i Jordanią i masz wizę tego kraju, nie zostaniesz wpuszczona do Izraela.
  • eela 05.07.08, 13:33
    Pierwszy nocleg w Autonomii jest w Betlejem, w porządnym hotelu. Betlejem jest małe, pod wieczór to wymarłe miasto. Można zwiedzac dodatkowo samemu wieczorem, jest bezpiecznie. W pobliżu hotelu jest pawilon sklepowy, mozna kupic picie i jakies przegryzki na drogę. Jest tanio. Z Betlejem jest wyjazd do Yad Vashem. Po zwiedzaniu jest torchę wolnego czasu, w głównym budynku na dole jest restauracja, mozna kupic cos do zjedzenia.

    W drodze do Tyberiady jest ze 3 godziny wolnego czasu na odpoczynek w wodnym parku z gorącymi źódłami.

    W Jerozolimie jest się 4 dni. Zwiedzanie jest nastawione głównie na oglądanie obiektów związanych z chrześcijanstwem. Jeśli chcesz zobaczyć cos więcej, mozesz się odłaczyć od wycieczki albo oglądac po powrocie do hotelu. W Jerozolimie mieszka się w częsci wschodniej. Wnętrze hotelu w pierwszej chwili odrzuca, ale jest bardzo miła atmosfera. Własciciel, Arab, dwoi sie i troi, zeby wszyscy byli zadowoleni. Bardzo sympatyczna obsługa. Hotel jest w pobliżu Starego Miasta, od strony częsci arabskiej, mozna sobie tam chodzic. Kup koniecznie mapę.

    Ostatnim miejscem pobytu jest Ejlat. Straszne upały. N aplazy trzeba wynajc parasol i lezak, kosztuje na cały dzień 20 szekli, w tym jest jeden dowolny napój. W plazy można kilka razy wychodzic, płaci się raz i trzeba ten kwit miec przy sobie, nie wyrzucać.

    Zwiedza się tez Tel Awiw, Hajfę (stara jest piękna), Jaffe i kilka innych miejscowości.

    Płacić można i dolarami i szeklami, ale w supermarketach tylko szeklami. Dobrze jest miec przy sobie obie waluty, bo czasami jest korzystniej kupowac w jednej a czasami w drugiej.

    W czasie jazdy mija się punkty kontrolne, w wielu miejscach publicznych w Jerozolimie trzeba przejśc przez bramki i dac oglądnąc swój osobisty bagaz.

    Przy odlocie z Ammanu w sklepie wolnocłowym można kupic perfumy i alkohole. Jest bardzo tanio.
    Jak jeszcze chcesz cos wiedzieć to pytaj. :-)
  • eela 05.07.08, 21:20
    ok, czekam :-))
  • julsza 15.07.08, 21:54
    mozesz odpowiadac w odcinkach, bo pytan jest naprawde baaardzo
    duzo :)
    --
    Jedziemy Bóg wie dokąd i Bóg wie, co się z nami dzieje! (L.Tołstoj)
    STOWARZYSZENIE ABSOLWENTÓW UNIWERSYTETU W POZNANIU
  • eela 15.07.08, 23:26
    Odpowiedziałam chyba na wszystkie, jak coś pominęłam, pytaj dalej. :-)
  • marol81 21.07.08, 22:30
    mam pytanie o hotele podczas całej wycieczki. Wiadomą sprawą są zatrucia
    żołądkowe w krajach takich jak np. Egipt. Czy w Izraleu też jest to obecne,
    jeśli tak to jak sie przed tym chronić? Moja kuzynka była z Sigmą ładnych pare
    lat temu w Izraelu i była bardzo zadowolona. Jaki Twoim zdaniem okres jest
    najlepszy na podróż ze względu na ceny, czy nie ma różnicy na miejscu w tym
    względzie? czy jest ogólnie bezpiecznie, bo kazdy z nas widzi co sie dzieje na
    Bliskim Wschodzie?
  • eela 22.07.08, 00:48
    Moim zdaniem zatrucia żołądkowe wynikają w większości ze zwykłego przejedzenia się. Ludzie tak jakoś mają zakodowane, że część wycieczki powinna się zwrócić - choćby w żarciu. :-) Naprawdę patrzyłam z podziwem, ile niektórzy potrafią w siebie wcisnąć. Ja nigdy nie chorowałam, nawet w Egipcie. A przecież zęby myłam w wodzie w kranu, nie wysilałam się na butelkowaną, jak to robili niektórzy. W Egipcie nawet była awantura o wynoszenie sporych ilości jedzenia z restauracji. Niektórzy zabezpieczają się kieliszeczkiem wódeczki przed kolacją. Taka drobna dezynfekcja nie zaszkodzi. :-)

    W Izraelu jedna osoba się przyznała do problemów. No ale jesli po podróży i zmęczeniu ktoś do kolacji do każdej połówki bułki bierze kostkę masła i nakłada sobie góre wszystkiego to ja się nie dziwię. :-) Jadłam wszystko (oprócz drobiu bo nie jadam i wędlin, bo przypominały naszą mortadelę), nic mi nie zaszkodziło. Jedzenie jest swieże.

    Ceny wycieczki są prawie takie same niezależnie od terminu. Róznica chyba wynosi zaledwie 10 złotych. Jest bardzo spokojnie. Bliski Wschód to pojęcie rozległe, a media podkręcają i nakręcają atmosferę zagrożenia, bo z tego żyją. Byłam nawet w Autonomii Palestynskiej i jak widzisz, żyję, bo wróciłam. :-) Nie ma sie czego bać. Pojedyńczy incydent moze się zdarzyć wszędzie. Ja byłam kiedyś w Madrycie dwa dni po tym, jak na mojej ulicy wybuchła bomba.

    Zarówno Arabowie jak i Żydzi w tych miejscach, gdzie jest z nimi kontakt, są bardzo mili. Nie odczułam nigdzie objawów niebezpieczenstwa. Jedź śmiało.

    Hotele jak na klasę turystyczną maja wysoki standard. Wszędzie jest telewizor i prawie wszędzie lodówka, pokoje sa duże, bardzo często z balkonami. Jest czysto, sa ręczniki, mydło i szampon do włosów. Nie ma suszarki, ale jest tak ciepło, że włosy schną w mgnieniu oka.
  • julsza 22.07.08, 18:37
    eela napisała:
    > Nie ma suszarki

    a czy polskie wtyczki pasuja do kontaktow, czy brac jakies
    adaptatory?
    co do bezpieczenstwa to zadne rozsadne biuro podrozy nie zrobi
    wycieczki, jesli bedzie zagrozenie zycia turystow, bo zaden
    ubezpieczyciel takiej imprezy nie ubezpieczy. poza tym MSZ nie
    wymienia ani Izraela, ani Jordanii jako panstw niebezpiecznych.
    --
    Jedziemy Bóg wie dokąd i Bóg wie, co się z nami dzieje! (L.Tołstoj)
    STOWARZYSZENIE ABSOLWENTÓW UNIWERSYTETU W POZNANIU
  • eela 23.07.08, 00:08
    Pasują wszędzie. Jedyny wyjątek był w Betlejem. Oczywiście był odpowiedni kontakt ale tylko jeden. Znajdował sie w łazience u góry przy neonówce nad umywalką. W pozostałych hotelach sa w ludzkich miejscach czyli tam gdzie powinny być. ;-)
  • marol81 29.07.08, 18:24
    jak wygląda kwestia robienia zdjęć, czy podobnie jak w innych krajach w
    miejscach kultu jest to surowo zakazane czy nie?Bo wiem że w Egipcie są w
    niektórych miejscach surowe zakazy nawet potrafią nałożyć grzywnę i odebrać sprzęt.
  • eela 29.07.08, 20:54
    W zasadzie można robić zdjęcia wszędzie i niemal zawsze. Ale w sobotę nie można robić pod Ścianą Płaczu, gdy Zydzi się modlą. Podobnie jest z kaplicą Grobu Pańskiego. We wszystkich innych miejscach fotografowałam bez problemu. Nigdzie się za aparat i kamerę nie płaci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka