Dodaj do ulubionych

Gdybyscie mogły cofnac czas?

21.07.06, 09:37
To co zmienilybyscie w swoim zyciu?

Ja wybrallabym innego partnera zyciowego..mysle ,ze wtedy moje zycie
wygladaloby inaczej
Edytor zaawansowany
  • mysia-mysia 21.07.06, 09:43
    dużo rzeczy zrobiłabym inaczej, na pwene rzeczy poświęciłabym więcej czasu, inne
    bym olała...
    ale za to dowiedziałam się do czego się nadaję bardziej a do czego mniej i co
    jest dla mnie naprawdę ważne
    a partnera bym wybrała dokładnie tego samego, tylko wcześniej wink
  • oxygen100 21.07.06, 10:46
    napisalabym odwolanie i skonczyla medycyne tak jak zawsze marzylam a nie
    spanikowala i przenosila papiery na biologie
    --
    Siedziała przy basenie bez stanika a Latynos podawał jej drinki
    Coco:
    tiny.pl/g5v6
  • sweetassugar 21.07.06, 10:55
    do pewnych rzeczy bardziej bym dążyła, na niektóre zwracała mniejsza uwagę
    może w pewnych sytuacjach inaczej bym się zachowała ale jak to mówią mądry
    polak po szkodzie
  • onion11 21.07.06, 11:10
    Bardziej olewalabym opinie innych ludzi i polegalabym glownie na tym, co czuje
    i co jest dla mnie wazne, nie dalabym sie zastraszyc psychopatycznemu
    nauczycielowi w liceum i nie dalabym sie zastraszyc wlasnemu ojcu. I
    wierzylabym w siebie i w swoje mozliwosci i(gdybym mogla cofnac czas) w pewnych
    momentach zycia powiedzialabym dokladnie to co mysle, a nie co inni chcieli
    wlasnie wtedy uslyszec.
  • kuriozalna 21.07.06, 17:48
    Pewnie skonczylabym inne studia i bylabym bardziej pewna siebie jesli chodzi o
    realizacje swoich marzen i kontakty z ludzmi. Moze tez pojawilby sie inny
    partner, moze wyjechalabym do Stanow kiedy mialam okazje...
  • koniczynka777 21.07.06, 18:10
    A ja skonczyłabym studia w terminie,ciezkos tudiowac bedac dzieciata
    mezatka,najwazniejsze ,ze sie udalo.
  • ludzikowa1 22.07.06, 12:26
    Moze to az niemozliwe ale nie cofnelabym niczego. Jestem zadowolona , mam
    fajnego meza, kochane dzieciaki, fajna prace i po prostu jest super.
    --
    Kosmate myśli też z wiekiem łysieją.
  • nosmoking1 25.07.06, 11:12
    Nie wyszlabym za maz za pierwszego meza na pewno. A w oczekiwaniu na obecnego
    pewnie pojezdzilabym po swiecie i zwiedzilabym co sie da.
    --
    Za obelgi i obrazy zwykle biję kilka razy smile
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40795
  • lakie 22.07.06, 11:15
    po pierwsze nie poszłabym najpierw do liceum ekonomicznego a potem na ekonomię, bo to jest ostatnia dziedzina w życiu która mnie interesuje.
    po drugie nie wyszłabym za mąż za tego człowieka, za którego wyszłam.
    po trzecie, nie miałabym z nim dziecka.
    to chyba wszystko

    --
    Facet jest szczęśliwy jeśli uprawia sex. Kobieta uprawia sex jeśli jest szczęśliwa.
    Masz w domu małe Tornado?? Zajrzyj do nas smile
    GG 1930647 << ☺ >> MAIL lakie@onet.eu
  • a_pola 23.07.06, 22:07
    poszlabym na inne studia to z cala pewnoscią, ale wtedy wiec nie spotkalabym
    Roberta, mojego męża , wiec...sama nie wiemsmile)
  • molly101 24.07.06, 14:24
    Nie dałabym się zastraszyć matce
    Wybrałabym inne studia, spróbowałabym się dostać na ASP
    Nie wyszłabym za mąż, zaryzykowałabym związek z innym mężczyzną, którego bardzo
    kochałam. Nie poświęciłabym miłości dla stabilności, zaufania i przywiązania.
    Nigdy w życiu!!!!
  • be.em 24.07.06, 14:50
    zrobiłabym wszystko, żeby nie stracić pierwszej ciąży.
    --
    Tak wielu mężczyzn, tak niewiele czasusmile
    Mae West
  • aputnam 25.07.06, 00:33
    Wrocilabym na czas do kraju aby skonczyc studia - ostatni rok.

    W sumie wiele kobiet wybralo by innego partnera zyciowego ,albo zaluje wyboru
    wlasnie tego ,ciekawe.
    --
    ada
  • moniqa21 26.07.06, 10:57
    Napewno nie związałabym sie z obecnym facetem, który nie chce odejsc i
    szantazuje mnie emocjonalnie...
    Skoczyłabym inna szkołę, zaczęłabym inne studia...
    odcięłabym sie od toksycznych rodziców, którzy wyrządzili mi wiele krzywdy...
  • bujanna 26.07.06, 13:57
    tylko wybrałabym inną szkołę reszty nie zmieniłabym nigdy,

    --
    moje skarby
    moje skarby 2
  • kizdam47 26.07.06, 14:25
    Nie dokonałabym aborcji. Tylko to jedno, reszta jest nieważna.
    --
    kizdam47
  • zabelka24 29.07.06, 21:38
    Przede wszystkim uczyłabym się i skończyła inne studia a tak ze strachu ze się
    nie dostane (co było uzasadnione) poszłamtam gdzie była rozmowa kwalifikacyjna.
    Zostalabym z milością swojego życia, przyjacielem, nie zrobiłabym tylu głupstw,
    nie odeszłabym tylko po to zeby sie zabawić, nie moge się z tym pogodzić, ale
    wtedy nie mialabym Zuzi. Caly czas mówie sobie ze ona i tak by była, taka sama,
    ale przeciez to nieprawda. Jejku mam takiego dola, moglabym tu pisac i pisac,
    ale to i tak niczego nie zmieni, wiem ze tatuś Zuzi bardzo Nas kocha ale ja???
    wszystko sie tak zmienilo i nie ma juz odwrotu sad
  • oliwia.x 31.07.06, 15:16
    chcialabym byc bardzoiej przebojowa w latach mlodosci, wsszalec sie i w ogole
    zmienic podejscie do zycia. zamiast ekonomii zaluje ze nie poszlam na
    germanistyke, zaluje ze za malo sie usmiechalam i cieszylam z zycia. zalujez
    enie powalczylam o studiowanie w krakowie zabraklo mi 1 punktu moglam napisac
    odwolanie pewnie by mnie przyjecli ale rodzice namawiali mnie na studia blisko
    nich a ja glupia posluchalamsad
  • nerri 31.07.06, 15:47
    Ja żałuję może tylko tego,że nie zrobiłam w terminie matury i nie poszłam na
    studia,a wybieram się dopiero teraz...chociaż,gdyby nie to nie byłabym teraz
    tam gdzie jestem i może z tym z kim jestem...a tego bym nie chciaławink
  • izabela_741 01.08.06, 13:49
    Poza cofnietym czasem przydalaby sie kasa na realizacje zmianwink) Ale
    zakladajac, ze z kasa ok. to poszlabym juz do innego liceum (chociaz kolezanek
    troche szkoda) i na inne studia (rehabilitacja/medycyna).
    Wiecej tez bym szalala.
  • 19maj 01.08.06, 13:55
    ja bym nie uległa rodzicom i poszłabym do innej szkoły nie cierpie tego co
    robię i bym bardziej o siebie zadbała(przedewszystkim chodzi o wagę) bo teraz
    jest mi bardzo trudno
    --
    Iza i Natalka
    a tu więcej zdjęć Natalki
  • izabela_741 01.08.06, 15:18
    Wagowo zadbac o siebie nie jest latwo ale: po prostu trzeba zaczac. Ja zaczelam
    niedawno po raz drugi i mimo lodow, ktore uwielbiam staram sie zbic wage. I
    wychodzi. O!!!
  • jasminar 01.08.06, 19:30
    oj ile ja bym zmieniła.....
    żałuje ze olałam studia ale ponoc nigdy nie jest za pózno zeby je skonczyc
    żałuje ze nie pojechałam na stałe do Australii kiedy miałam okazje
    żałuje że wyszłam za 1 i 2 mężasmile a ponoć nie popełnie sie dwa razy tych samych
    błedówsmile
    żałuje że w pewnych sytuacjach dałam sie zastraszyc rodzicom
    żałuje że w wielu sytuacjach móiłam to co ludzie chcieli usłyszeć a nie to co
    mysle
    żałuje że byłam i jeszcze jestem mało pewna siebie
    i to wszystko zmieniłabym!!!
  • imme1981 01.08.06, 19:55
    pójść na informatykę
    --
    mypixelstory.blogspot.com/

    "Samouwielbienie jest oznaką słabości rozumu"
  • eunika 02.08.06, 17:03
    nie wyszlabym za maz za mojego ex maloznka, ale z drugiej strony przeboje z nim
    sprawily ze osiagnelam to co mam....
    czyzby nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo.....?
    --
    ...slodka jak vendetta, gorzka jak mocca, chlodna jak metal....
  • silvik 04.08.06, 16:20
    Gdybym mogła cofnąć czas...hmmm:
    -żałuję, że kiedyś zbyt patrzyłam na to "co ludzie powiedzą" teraz też się z
    tym liczę ale nie do tego stopnia co kiedyś...
    -nie wychodziłabym tak szybko za mąż...kocham męża ale mam wrażenie, że byłam
    za młoda na tak poważny krok...najpierw byśmy zamieszkali razem.
    - "wyszumiałabym się przed ślubem"smile
    -szkoda, ze kiedyś nie byłam pewniejsza siebie...chociaż tak jak terazsmile
    - inaczej bym się ubierała, bardziej odważnie
    - wcześniej zrobione prawo jazdy
    -wcześniej studia, niepotrzebna przerwa po maturze ...dlatego teraz: pracuję,
    studiuję i mam rodzinę...

    O rany trochę tego jest...a jeszcze nie mam 30-tki na karku, za jakiś czas
    pewnie tego będzie więcej...;-P
  • a.b1 08.08.06, 16:35
    nie wyszłabym za mąż .... i odpisałabym na najcudowniejszy list jaki dostałam w
    życiu od pewnego Bartka, wtedy myślałam, że tak cudowny facet nie mógł się
    zakochac od pierwszego wejżenia w takiej szarej myszce jak ja..... no i
    zrobiłabym prawo jazy jako 18latka
  • lotos.flower 08.08.06, 16:45
    zrobilabym wszystko zeby dostac się na ASP
    nie wyszłabym za mąż za 1
    sama wychowywałabym córkę

    tylko jakbym to wszystko zrobiła inaczej to nie poznałabym obecnego męża
    --
    Julia 11.06.2002
    Aksel 30.01.2006
  • karolajna75 09.08.06, 08:02
    Z grubsza niczego nie żałuję. Myślę jednak, że mając dzisiejsze doświadczenie,
    zachowywałabym się inaczej w stosunku do innych ludzi. Kiedyś byłam naiwna.
  • nuta01 09.08.06, 20:24
    Gdybym wtedy miała ten rozum, co dzisiaj .........
    No ale moze , jak jeszcze odchowam synka, zaryzykuję i zmienię wszystko w swoim
    życiu, łacznie ze zmianą zawodu i męża?
  • edyta.g.25 12.08.06, 18:10
    oddalabym wszystko zeby moc cofnac czas- 07.06.2006 w srode nie pozwolilabym
    za nic w swiecie mojemu mezowi wyjechac do pracy. W tym dniu zginal w wypadku
    samochodowym. --
    Nadia Oliwia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka