Dodaj do ulubionych

jedna kobieta co pisze tu wystawila mnie...

02.09.06, 12:27
Ciezko mi bo myslalam ze z wiekiem ludzie sa coraz bardziej powazni w
kontaktach z innymi,a mianowicie pije do umawiania sie i na 1,5h przed
spotkaniem jak ktos sie juz szykuje dzwoni ta druga osoba co sie umowilismy i
wymiguje smiesznym jakims argumentem,pozniej zarzuca wam ze to wy
zapomnieliscie o 2 spotkaniach waszych ,a na koniec jeszcze dodaje ze
potrzebujecie towarzystwa jakby to byla jakas zbrodnia?nie rozumiem takiego
zachowania tym bardziej ze wiedzialam ze ta osoba ma problemy w zyciu i
chcialam normalnie zeby sie wygadala a moze bym pomogla-w kazdym razie nie
mialam jakis zlych zamiarow a jak najbardziej pozytywne wzgledem niej.Osoba
ta wypisywala tutaj ze ceni szczerosc i uczciwosc ale chyba w tym wypadku jej
zabraklo odwagi na to...Ze sie pasjonuje poznawaniem nowych ludzi a tak
naprawde w rzeczywistosci nie daje im szansy by ich poznac.Tutaj nasuwa sie
moje pytanie-po co wypisywac cos co zupelnie nie zgadza sie w rzeczywistosci
bo to zwykle klamstwo?
--
jak po gruzie w kamieniołomach...
Obserwuj wątek
      • olabrak Re: jedna kobieta co pisze tu wystawila mnie... 02.09.06, 20:02
        przez telefon i wogole wydaje mi sie nie bylo wiekszych problemow z
        komunikowaniem sie ale chyba to jest nie fair jak ktos na 1,5h przed wyjsciem
        dzwoni ci ze "raczej nie,bo moja kuzynka przyjechala ze wsi po przybory dla
        dzieci do szkoly"przeciez to jest totalne lekcewazenie czasu i planow drugiej
        osoby-tak ja mysle,mialam inne plany i poodmawialam i przez nia niestety
        musialam siedziec w domusadpo co pisac ze brak mi przyjaciolki jak co do czego
        przyjdzie to sie ucieka jak tchorz?nie rozumiem,moze wy mi wytlumaczycie?
        --
        jak po gruzie w kamieniołomach...
          • olabrak Re: Moze jakies konkrety? 03.09.06, 11:01
            nie chce podawac bezposrednio po nicku ale ma bardzo szczesliwy i jest z
            poznania jak ja,teraz juz tak nie boli,ale wiem ze ta kobieta po prostu dopoki
            nie bedzie wiedziala czego chce dopoty niech nie umawia sie z nikim bo jestem
            pewna ze nie tylko mnie wystawi...
            --
            jak po gruzie w kamieniołomach...
        • dotsi Re: jedna kobieta co pisze tu wystawila mnie... 03.09.06, 11:33
          ...a jeżeli do ciebie by przyjechała kuzynka z daleka(niezapowiedziana) i sama
          nie potrafiła by chodzić po sklepach to co ? zostawisz rodzinę na "pastwe"
          tłumów w markecie ?
          Wydaje mi się że przesadzasz- takie rzeczy się zdażają... ta dziewczyna powinna
          Cię tylko przeprosic że tak wypadło i przełożyc spotkanie na kiedy indziej.
          • olabrak Re: jedna kobieta co pisze tu wystawila mnie... 03.09.06, 11:41
            masz racje niestety z jej ust nie wyszlo slowo przepraszam tylko jeszcze bluzgi
            na moj temat czyli przyjela postawe"najlepsza oboran jest atak",widze ze znasz
            sprawe lepiej niz ja-mnie nie powiedziala ze kuzynka jest z daleka,ale to twoja
            sprawa jak ciebie wystawi to tego nie napiszesz na forum bo ci bedzie glupio ze
            wczesniej swoja D. bronilas...
            --
            jak po gruzie w kamieniołomach...
    • koniczynka777 Re: jedna kobieta co pisze tu wystawila mnie... 03.09.06, 13:23
      Nie zamierzam sie bronić.Tylko wyjaśnię,bo to o mnie chodzi.
      Zadzwoniłam 2 godziny wczesniej i powiedzialam:przepraszam ale nie spotkamy sie
      dzis,bo przyjechala do mnie kuzynka ze wsi w celu szkolnych zakupow i wypada
      dotrzymac mi Jej towarzystwa,proponowalam spotkanie w tygodniu..uslyszalm ze
      nie bedzie czasu.Nie wiem co moglabym zrobic wiecej.Sądze ze zadna z Was nie
      zostawilaby rodziny kosztem spotkania z kolezanka.
      Uamwialysmy sie kilkakrotnie,nie tylko mnie cos wyopadalo i wtedy bylo
      ok,musialm to zroumiec.Saam bywam zła gdy ktos zmiei plany w ostaniej
      chwili,ale bez przesady.
      A teraz w sumie ciesze sie ze do spotkania nie doszlo,bo zostalam
      zbluzgana,cenie sobie znajomosci nowe ale chyba jednak nie takie.
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
      • silvik Re: jedna kobieta co pisze tu wystawila mnie... 06.09.06, 09:23
        U mnie wypaliło niestety tylko jedno spotkanie(z e-mamy), niestety na nim się
        skończyło...
        Ciężko było rozmawiać, gdy moje wówczas 2-letnie dziecko nie mogło usiedzieć w
        miejscu...Widziałam, że dziewczyna patrzyła ze zdziwieniem, że dziecko może być
        takie żywiołowe...jej córeczka grzecznie siedziała obok mamusibig_grinDD
    • koniczynka777 Re: jedna kobieta co pisze tu wystawila mnie... 06.09.06, 09:54
      Nie moge narzekac,spotkalam sie z kilkunastoma ludzmi poznanymi w internecie i
      choc nie sa to przyjaznie to sa toz najomosci trwale,takze te z mojego
      miasta.Mma taka zasade ,ze zwierzam sie tylko ludziom ktorym ufam ,nigdy na
      pierwszym spotkaniu,zreszta nie kazda znajomosc musi byc przyjaznia,przyjaciol
      mamy zwykle nielicznych,wyjatkowych,a znajomych wielu.
      Sylvik mzoe umowimy sie kiedys we trojke?

    • olabrak Re: jedna kobieta co pisze tu wystawila mnie... 07.09.06, 10:59
      zawiodlam sie-myslalam ze osoba o wiele starsza ode mnie bedzie na poziomie i
      przyzna sie do bledu a to jest co mi napisala na gg tego dnia co sie nie
      spotkalysmyconfused(2-09-2006 22:24)
      Wiesz po tym co przeczytalam na forum ciesze sie ze nie dane nam bylo sie
      spotkać,ppatki
      ?2-09-2006 22:25)
      Ja mam przyjaciólki wypróbowane,a to nauczka ze net to net..i nalezy byc
      ostroznym bardzo.Zycze wszystkiego dobrego i zakladam blokade
      ?2-09-2006 22:28)
      szczeniacka zemsta..rozbawiłaś mnie i zraniłaś jednoczesnie.miejs satysfakcje.
      apropo"Nie zamierzam sie bronić.Tylko wyjaśnię,bo to o mnie chodzi.
      Zadzwoniłam 2 godziny wczesniej i powiedzialam:przepraszam ale nie spotkamy sie
      dzis,bo przyjechala do mnie kuzynka ze wsi w celu szkolnych zakupow i wypada
      dotrzymac mi Jej towarzystwa,proponowalam spotkanie w tygodniu..uslyszalm ze
      nie bedzie czasu"to bzdura jaka slyszalam bo chyba proponowanie spotkania na
      nastepny dzien to chyba troche za malo zeby naprawic swoj!!blad do ktorego ta
      osoba nie ma klasy sie przyznac jak ja to zrobilam.Nastepnie:"Uamwialysmy sie
      kilkakrotnie,nie tylko mnie cos wyopadalo i wtedy bylo
      ok,musialm to zroumiec.Saam bywam zła gdy ktos zmiei plany w ostaniej
      chwili,ale bez przesady."z tego co wiem to umuwilysmy sie raz przed ta feralna
      sobota i musialysmy przelozyc i tamto spotkanie bo tobie cos wypadlo wiec
      trzymaj sie prawdy.".I jeszcze:" teraz w sumie ciesze sie ze do spotkania nie
      doszlo,bo zostalam zbluzgana,cenie sobie znajomosci nowe ale chyba jednak nie
      takie."kobieto ty zostalas zbluzgana??jak zadz.do mnie na komorke by przelozyc
      spotkanie w sobote nie powiedzialam ci nic!!bo nie uwazam zeby to byla rozmowa
      na telefon,ale w smsie pozniej napisalam ci dlaczego sie zawiodlam na tobie ale
      nie uzylam zadnych takich wulgarnych slow jak ty np."szczeniackie",tylko
      nawiazalam do sytuacji ze poodmawialam innym i przez ciebie zostaje sama na
      caly dzien w domu i ze powinno twoje slowo cos wiecej znaczyc jezeli masz lat
      tyle ile masz bo inaczej jak twoje slowo nic nie znaczy nikt cie nie bedzie
      traktowal powaznie bo teraz wypadla ci nie zapowiedziana wizyta rodzinna to
      innym razem moze wyskoczyc inna rzecz takze nie zapowiedziana bo ty nie umiesz
      odmawiac-to twoj problem,zastanow sie nad nim,masz przyjacio hmmm a na jakim
      forum jestesmy?i jeszcze to: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=40795&w=45038551&a=45478934 oraz"Nigdy nie bluzgam,jest mi to obce" jak ci
      napisalam o niedotrzymywaniu danego slowa i nie umialas mi konkretnie
      odpowiedziec na ta watpliwosc to odpisalas mi takimi wulgarnymi slowami ze az
      moj maz zazenowany sam powiedzial ze w jego pracy mezczyzni takich nie
      uzywaja,sami sie przekonacie czy mam racje czy nie.Ale naleza ci sie slowa
      uznania-powinnas pracowac w Mosadzie(mam nadzieje ze wiesz co to):"wystarczy
      wpisac w wyszukiwarke forum gazeta nick i wiele mozna sie
      dowiedziec..szkoda ze zrobilam to tak późno..nie wiedziałam..
      Nie bede wiecej pisac w tym temacie".Amen.Po prostu niepotrzebnie pisalas swoje
      zale do mnie na gg gdy ja juz cie wykasowalam ze swojej listy znajomych a
      dopiero dzis to znalazlam i chcialam polemizowac troche z tymi "twoimi
      prawdami".Nie znalam nigdy wczesniej takiego hipokryzmu i zaprzeczania sobie
      samemu i chcialam to tu ukazac...

      --
      jak po gruzie w kamieniołomach...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka