Dodaj do ulubionych

telefon od byłej

18.11.06, 14:25

Mój mąz dawno temu był związany z pewną dziewczyną, to było Jego pierwsze takie silne uczucie, dość długo byli razem. On był mocno w ten związek zaangazowany, ona po jakimś czasie odeszła, nie wiem z jakich powodów. W każdym razie wyszła za mąż za czas jakiś, doczekała się potomstwa. Lata całe się nie widywali, może raz czy dwa się widzieli na zjeździe swojego rocznika. Wczoraj zadzwoniła do męża pod byle pretekstem, po tylu latach nieodzywania się i mimochodem poinformowała Go, że się rozstała z mężem. Wieczorem pytałam Go czy dzwonił do tego swojego kolegi, którego żona zrobiła w trąbę i czy wie co w jego małżeństwie słychać, a ten mi mówi, że chyba się rozwiodą i że ona też się rozwodzi. Pytam gdzie o tym słyszał, a mąz mi powiedział, że dzwoniła wczoraj, pytała o telefon czy maila Ich wspólnej znajomej. Chyba zacznę ostrzyć szpony smile Czy ja się powinnam zacząć tym przejmować ?
Obserwuj wątek
    • elena76 Re: telefon od byłej 18.11.06, 18:51
      na ciężki oręż jeszcze za wcześnie, ale miej oko na wszystko. niektóre kobiety
      kiedy zostają same lubią sobie przypominać o swoich byłych i rozpieprzając
      czyjeś życie zapełniać pustkę po swoim nieudanym związku.


    • olushia Re: telefon od byłej 18.11.06, 21:15
      Miałam jakiś czas temu podobną sytuacje, choć mój mąż nie był uczuciowo
      związany z tą kobietą byli po prostu znajomymi, a przyjaźnił sie w przeszłości
      z jej mężem i jeszcze przed naszym poznaniem tworzyli paczkę z jeszcze kilkoma
      osobami. Mąż ją rzucił dla innej kobiety i wtedy raptem sobie przypomniała o
      moim męzu , choć kontakty towarzyskie dawno się z nimi rozluźniły to właśnie
      jego sobie wybrała do zwierzeń na temat swojego prawie wtedy byłego męża i ich
      rozwodu.Cały czas go tym zamęczała. Pewnego dnia się do nas wprosiła i przyszła
      z córką.Nasz syn miał wtedy kilka tygodni, a ona wcale sie nie krępując moją
      obecnością zaczęła go podrywać , wspominać dawne czasy i głupio cały czas
      pytając czemu to jego(mojego męża) nie wybrała. W końcu mąż sie wkurzył i jej
      powiedział,bo nie miałbym takiego fajnego synusia i takiej pięknej żony.Aż ją
      zatkało, ale powiedziała jeszcze(wskazując na siebie i córke),że miałby ich.
      Najbardziej było mi żal tej jej córki, ktora patrzyła na zdesperowaną mamusiei
      tylko sie najadła za nią wstydu.Na razie obserwuj i sie nie przejmuj
    • 5aga5 Re: telefon od byłej 18.11.06, 22:11
      Oj, ale bym się wściekła!
      Miałam kilka takich sytuacji i awanturę zrobiłam maksymalną.
      Póki co, cisza, ale może nie wiem wszystkiego? kto to wie?
      Niektóre baby to są jednak wredne nie?
      Ale może w Twoim przypadku faktycznie chodziło o koleżankę?
      Bądź koleżanko czujna!!!
    • nuta01 Re: telefon od byłej 18.11.06, 23:47
      Zgadza się, czujna bądż i na zimne dmuchać. Nie dopuść / o ile mozesz / do
      dalszych jej kontaktów z Twoim mężem. Po kij diabeł ona w waszym związku- niech
      szuka szczęścia gdzie indziej.
    • lawanda Re: telefon od byłej 19.11.06, 07:15
      Aż tak jesteś niepewna swojej pozycji w związku?
      Wystarczy byle telefon, abyś dorobiła sobie do niego teorię?
      Na jakiej podstawie sądzisz, że każda kobieta dybie na Twojego męża?
      Odpowiedz sobie na te pytania. Sądzę, że jesteś przewrażliwiona (chyba, że masz
      ku temu powody).
      Nie zatruwaj sobie głowy takimi błahostkami, szkoda nerwów.
      • 76kitka Re: telefon od byłej 19.11.06, 20:20
        Ufam mężowi i wierzę w nasze uczucie. O ostrzeniu szponów napisałam w żartobliwym tonie. Natomiast ja znam z życia moich najbliższych przyjaciół kilka przykładów babskich układow, intryg i gierek. Pani X wypytała męża jak Mu się układa, mój mąż nie jest z tych narzekających, więc mam nadzieję, że się odczepi. Ja jej nie znam, nie wiem czego się po niej spodziewać. Ja nie kontroluję męża, mogę zapytać, odpowie prawdę, jest szczery i uczciwy do bólu.
    • 76kitka Re: telefon od byłej 20.11.06, 10:52
      Pani x telefonicznie poinformowała mojego m o pogrzebie w swojej rodzinie. Wczoraj to już nawet mój m się zdziwił, że się pani x wzbudziła ostatnio. Mnie by do głowy nie przyszło, żeby po kilkunastu latach informować moich byłych chłopaków, że mi ciotka zmarła. Ciekawe czy Jej się włączy wygaszacz ekranu czy w jakąś desperację wpadła smile
      • efffe Re: telefon od byłej 20.11.06, 12:47
        Nie wpadałabym w panikę ale i nie bagatelizowałabym całej sytuacji.

        Lawanda napisała: "(...)Nie zatruwaj sobie głowy takimi błahostkami, szkoda nerwów".

        Fakt że szkoda nerwów, zawsze znajdą się ważniejsze sprawy, ale tak szczerze i
        uczciwie należy przyznać, że nikt nie odnawia kontaktów bez powodu (jak widać po
        forum - są sposoby na brak przyjaciół) i tak jak napisałaś "nie znasz jej i nie
        wiesz czego można się po niej spodziewać".
        A samo zachowanie pani x wskazuje że jest poprostu zdesperowana i próbuje swoich
        sił wspomaganych wspomnieniami dawnej znajomości gdy była "młoda i piękna".
        Dlatego podeszłabym do tematu spokojnie - w końcu Jesteś pewna męża aczkolwiek
        poważnie - tzw. dmuchanie na zimne.
        Miłoby było powiedzieć jej "żeby się odczepiła", ale obawiam się że to by ją
        tylko utwierdziło w przekonaniu że się jej obawiasz jako konkurencji.
        Pozdrawiam ciepło i życzę jak najszybszego powrotu spokoju ducha smile
        --
        Złośnica - Maruda - Chodzące Disaster.
        • nikitka78 Re: telefon od byłej 20.11.06, 13:40
          Zaufanie do męża, pewność uczucia i związku to jedno a drugie to nieufność
          wobec obcej "byłej" i tego co jej może po głowie chodzić. Podobało mi się
          zachowanie męża olushi. To chyba Twój mąż powinien ostudzić śmieszny zapał
          odgrzewania starej znajomości, bo jeśli Ty się wtrącisz to tak jak Dziewczyny
          pisały - babka pomyśli, że między Wami jest źle, jesteś niepewna swojej pozycji
          i że ma wolną drogę.
          Inna rzecz, że Twój mąż niekoniecznie uzna jej zachowanie za "nie na miejscu".
      • lawanda Nakrecasz się sama. 20.11.06, 13:53
        Szukasz podtekstów w kurtuazyjnych pytanaiach. "jak wam sie układa?"
        To Twój mąż powinien rozwiać Twoje wątpliwości. Nie szukaj dziury w całym, bo
        sama ją stworzysz.
        Wiem, ze jak kobieta zagnie parol na faceta, a on będzie tego chciał, to nie ma
        mocnych. Choćby do tego czasu był najwierniejszy, a Ty choćbys za gogę do
        kaloryfera go przywiazała.
        Nie rób głupstw. Pani wyjedzie, sprawa się rozmyje...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka