Gazeta.pl   Forum   Regionalne   Małopolskie   Kraków   Komunikacja i inwestycje   czy Pio...

Komentarze do artykułu

czy Piotr Kubic przyrósł do fotela w samochodzie ?

Autor: Gość: Mimi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.09, 15:22
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Czy naprawdę po odebranie zdjęć od fotografa trzeba koniecznie jechać
samochodem ? Zrozumiałbym to tylko w dwóch wypadkach - albo p. Piotr Kubic
jest inwalidą narządów ruchu albo do odbioru u fotografa ma co najmniej 40kg
zdjęć.

Nikomu korona z głowy nie spadnie, gdy przespaceruje się więcej niż 50 metrów
- od zaparkowanego "na zakazie" samochodu.

Czy do piekarni za rogiem też trzeba jechać samochodem ? Czy wybierając się do
kawiarni w centrum miasta trzeba zaparkować tak, by przez okno widzieć swój
samochód ?

Mam samochód, rower i potrafię kupić bilety MPK. Z ulicy Karmelickiej do
Nowego Kleparza jeżdżę autobusem, bo w ten sposób pokonuję ten odcinek kilka
razy szybciej niż samochodem i z podobną prędkością, co rowerem. Wszystkie
trasy po mieście do mniej więcej 3km pokonuję na piechotę lub rowerem - chyba
że mam do przetransportowania większy ładunek (który na rowerze się nie zmieści).

Niektórzy, niestety, chcieliby wjechać samochodem pewnie również i na Wawel
(tam też jest restauracja, kawiarnia, muzeum).

Jak to powiedział (jeśli się nie mylę) Jerzy Stuhr w jednym z filmów: "w d...
się poprzewracało !"
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.