Funkcjonuję codziennie w ścisłym centrum, z teatrów tez korzystam, a
z samochodu -nie. Jak widać da się. Wprowadzać zakazy i z całą
surowością egzekwować aby tacy ludzie jak ty - uzależnieni od
samochodu - nie zajmowali miejsca publicznego, nie niszczyli drzew,
trawników, chodników, ubrań przechodniów przeciskających się na
chodniku pomiędzy waszymi brudnumi samochodami i nie zatruwali
Krakowa. A tobie radzę wizytę w poradni odwykowej.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.