Nie mogę zgodzić się z autorem tego listu i twierdzeniem, że ruch w centrum
jest konieczny. Wcale nie jest konieczny, co pokazuje przykład wielu miast
europejskich. W niemieckim Fryburgu w ścisłym centrum miasta o powierzchni
połowy krakowskiej drugiej obwodnicy praktycznie nie ma aut. Nie stoją
upchnięte na chodnikach, ale na wielopoziomowych parkingach dość istotnie
oddalonych od centrum co nikomu nie przeszkadza. Mieszkańcy i turyści
korzystają z komunikacji miejskiej oraz z rowerów. Widok miasta pozbawionego
samochodów jest niezapomniany i bezcenny. Wystarczy odrobina dobrej woli i
można. Ruch w centrum powinien być dla pieszych, rowerzystów i komunikacji
zbiorowej i kropka. Nie przemawia do mnie biadolenie kierowców (którzy
korzystają jeszcze z przywileju wjazdu do centrum) o nadrabianiu drogi i
gmatwaninie jednokierunkowych ulic. Inne miasta już dawno doszły do tego, że
jest to najlepszy kompromis i w całej europie jeździ się po centrach miast i
nie tylko jednokierunkowymi ulicami. Może początkowo powoduje to uczucie
zagubienia i zamętu, ale po pewnym czasie dostrzega się sensowność takich
rozwiązań. Jeśli ktoś jest leniem i wsiada w samochód może jechać na około,
będzie miał czas do przemyśleń nad przyczyną korków i może kiedyś zrozumie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.