Demagogia. Jak zwykle gdy argumenty się kończą, a działa arcypolskie "swojego
nie łodpuszczę".
Napisz po prostu, Zbig, że ta 1 własna dupa w samochodzie jest dla Ciebie
bardziej istotna niż 100 dup w tramwaju. OK. Rozumiem. Każdy ma prawo bić
się o swoje, nawet zmotoryzowany socjopata. Tylko niech książę Pan się nie
opluwa jak ogół, reprezentowany przez samorządowe władze, realizując interes
społeczny, uprzywilejowuje te 100 tramwajowych tyłków kosztem Twojego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.