Albo zlikwidowac, albo gruntownie zreformowac! Tertium non datur!
Juz bowiem nie raz i nie dwa razy pisalem na forach GW, ze aby
uzdrowic polska nauke trzeba najpierw, zamiast wyrzucania pieniedzy
na obecny, skompromitowany system:
1) Zniesc habilitacje, jako opozniajaca rozwoj naukowcow i
kierujaca ow rozwoj na manowce produkowania nikomu nie potrzebnych
rozpraw.
2) Zniesc belwederska, dozywotnia profesure, jako relikt
feudalizmu i PRLu.
3) Zniesc koniecznosc nostryfikacji w Polsce dyplomow czolowych
swiatowych uczelni wyzszych (mnie w Polsce nie uznaja doktoratu
z nauk politycznych z Monash University w Melbourne, ktory jest na
25 miejscu tegorocznej swiatowej listy TES jesli chodzi o nauki
spoleczne), a w zamian przestac wreszcie uznawac doktoraty z Libii i
habilitacje ze Slowacji.
4) Wprowadzic uczciwe, otwarte konkursy na stanowiska od
asystenta do rektora i dyrektora instytutu. Nie wymagac od
kandydatow na stanowiska samodzielne habilitacji, gdyz w ten sposob
odcinamy sie od swiata, gdzie na czolowych uczelniach wyzszych nie
ma przeciez ani doktorow habilitowanych ani tez dozywotnich
profesorow z prezydenckiej nominacji...
lech.keller@gmail.com
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.