Nic dziwnego że najwięcej przestępstw jest w centrum,bo najwięcej osób się tam przewija (logiczne więc: więcej potencjalnych ofiar).
W Nowej Hucie żaden turysta mający odrobinę oleju w głowie się pojawi,kawiarni nie ma,restauracji nie ma (upsss...przepraszam... jest jeszcze Stylowa),klubów nie ma to i potencjalnych ofiar mniej niż w tętniącym życiem (także nocnym) centrum :-)
"- Prawda jest taka, że to w centrum robi się zakupy, tu przyjeżdża więcej osób z zasobnymi portfelami, co przyciąga złodziei z Krakowa, ale też i okolic miasta - mówi Nowak."
I jeszcze:
"Dochodzeniowcy przyznają również, że nowohuccy złodzieje coraz częściej wyprawiają się na łowy do centrum Krakowa. - Tutaj do szkół uczęszcza sporo młodzieży z bogatych domów. Mają drogie komórki, odtwarzacze MP3. I to na nich polują - tłumaczy krakowski policjant. Huta boryka się też z rosnącą przestępczością narkotykową"
Bydło z Huty przyjeżdża kraść i bić do centrum to co w tym dziwnego,że w centrum odnotują większość przestępstw a nie w Hucie...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.