Samorząd powinien być przedstawicielstwem mieszkańców - niestety dzisiaj nim
nie jest. Jest za to reprezentantem interesów partii. Ale to wszystko wina
ordynacji wyborczej. W dzielnicach, w radzie miejskiej winny być okręgi
jednomandatowe, a radni to ludzie znani mieszkańcom, a nie władzom partii.
Dzisiaj o tym czy ten lub inny chodnik ma być remontowany decyduje dyscyplina
partyjna PO kontra PiS i na odwrót. To żałosne.
Idea samorządności to bezpośredni kontakt z sąsiadem, mieszkańcem najbliższej
okolicy. Dopiero razem wspólnie możemy walczyć o nasze sprawy.
Obserwuję od paru lat tendencję do brania spraw lokalnych we własne ręce. Np.
Wola Duchacka, Przegorzały, Bronowice, czy nawet Tyniec - tam mieszkańcy
jednoczą się wokół lokalnych problemów. Dlatego postuluję utrzymanie ilości
dzielnic, a zmianę ordynacji wyborczej tak by można było wybrać znaną nam
osobę i ewentualnie mieć do niej pretensje o nie pilnowanie naszych wspólnych
interesów.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.