Miasto tej wielkości co Kraków nie może być sprawnie zarządzane jeżeli ustawa
nadaje mu taką samą strukturę jak kilkunastotysięcznej gminie. Dlatego
funkcja prezydenta miasta powinna być bardziej jak funkcja starosty z
dodatkowymi uprawnieniami koordynacyjnymi dla całego miasta. A prawdziwy
samorząd powinien być na poziomie dzielnicy, tak aby dzielnica funkcjonowała
jak średnie miasto. Liczbę radnych dzielnicowych ograniczyć do siedmiu, bo
przy większej grupie ciężko się dogadać. I niech każda dzielnica ma swojego
burmistrza (i niech się nazywa jak chce, nie musi być burmistrz), który ma
uprawnienia decyzyjne.
Wiem, że do tego trzeba zmian ustawowych, ale trzeba to zrobić. W innym
wypadku będziemy wciąż mieli demokrację lokalną sterowaną centralnie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.