Ponadto ubogi technologie budowlane połączone z prefabrykacją i masowe
powielanie tych samych rozwiązań projektowych często powodowały problem tzw.
"ślepych ścian" które trzeba było jakoś zamaskować. I ta mozaika tym właśnie
jest - próbą (dość nieudolną) zamaskowania brzydkiej ściany. To nie ma nic
wspólnego z ponadczasową ideą "trzech sztuk" (płynne połączenie rzeźby,
malarstwa i architektury). Jako autonomiczne dzieło malarskie nie niesie w sobie
nic poza dość naiwnym naśladownictwem malarstwa międzywojennego. Więc mamy ot
taki sobie tam motyw dekoracyjny w wesołe kwadraciki... Czy konieczność takiej
dekoracji architektury nie jest jej klęską? Spróbujmy podpowiedzieć inwestorowi
co zrobić żeby dało się to zostawić ale nie płaczmy jak się nie da. NIc nie tracimy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.