Pani ukradła publiczne pieniądze, jak widać dla Sądu są to pieniądze
niczyje. Sąd i GW nie zdaje sobie sprawę że te pieniądze zebrano od każdego z
nas, a w tym: od matek samotnie wychowujących dzieci, kalek, rencistów,
biednych emerytów. Ludzie, którzy również często nie mają co do garnka włożyć
i żyją od pierwszego do pierwszego, podczas gdy znakomita większość bezdomnych
to ludzie, którzy nie mają zamiaru nic w swoim życiu zmienić i dalej żyć na
koszt innych.
Rozumiem, że jeśli rozdam bezdomnym to mogę okraś supermarket, czy wyłudzić
kredyt w banku.
Ta pani powinna zostać przykładnie ukarana. Oczywiście bez wygłupów z
więzieniem, ale wyłudzone pieniążki należy odpracować robotami publicznymi.
Państwo bezdomni mogliby pomóc i np. z panią doktor sprzątać miasto.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.