> Sąd pokazał, że prawo wsparte miłosierdziem jest sprawiedliwe.
Sąd nie jest od okazywania miłosierdzia ale od sądzenia ludzi w oparciu o
ustanowione prawo.
Bezsprzecznym faktem jest, że pani doktor wyłudziła publiczne pieniadze i za ten
czyn sąd powinien uznać ją winną. Okolicznością łagodzącą jest to, że zrobiła to
z pobudek źle pojętego miłosierdzia. Należało więc wymierzyć możliwie
najmniejszą karę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.