Re: Sąd umorzył sprawę lekarki zwanej Janosikową
Chyba przeoczyłeś kilka drobnych faktów:
- są grupy, którym niezależnie od sytuacji materialnej przysługują
darmowe leki i płacimy za nie wszyscy, bo taka jest umowa społeczna
- są grupy, których w związku z sytuacją materialną nie stać na
wykupienie leków po normalnej cenie
- są leki, które można kupić za darmo, lub drogo, a nie można ich
kupić tanio, bo nie przewidziano takiej możliwości
- są lekarze, którzy za swoją powinność uważają leczenie chorych,
a nie wypisywanie im leków, o których wiedzą, że nie zostaną
wykupione lub odsyłanie do innych lekarzy, którzy zostaną
postawieni w podobnej sytuacji, ale być może inaczej pojmują
swoją powinność, więc nie będą mieli takich wątpliwości
- są instytucje, które powinny w takiej sytuacji organizować pomoc,
ale nie organizowały jej z powodu braku środków lub mimo posiadania
środków na ten cel.
- są przepisy nakładające na Państwo obowiązek zapewnienia możliwości
leczenia, ale nikt nigdy nie był ścigany za to, że były to martwe
przepisy. Jak również poinformowania zainteresowanych, w tym lekarki
i jej pacjentów o właściwej, zgodnej z prawem, ścieżce postępowania.
- jest pojęcie czasu, które nie pozwala lekarzowi odesłać chorego
do kolejki oczekujących na pomoc, jeśli ta kolejka nie wiadomo gdzie
jest ani nie wiadomo jak jest długa i kiedy się pomoc uzyska
- obecnie lekarka trafiła już na swoje właściwe miejsce i zapewnia
swoim chorym pomoc w taki sposób, że mogą z niej skorzystać,
wtedy nie było dla niej i jej chorych takiego miejsca. Zapewnia
również w ten sposób, że pieniądze, które mogłaby uzyskać za
leczenie przeznacza na leczenie.
- proces ujawnił dziurę i bezwład organizacyjny państwa i jego
urzędników, którzy nie dołożyli dość starań, aby wypełnić swoje
obowiązki oraz organizacji, których zadaniem było udzielanie pomocy,
a nie wyłącznie pozyskiwanie środków budżetowych na ten cel.
- słowa przepraszam i dziękuję są bezpłatne, użycie prokuratury
bezpłatne nie jest, więc per saldo zapłaciliśmy za leki podwójnie.