Widzę, że bardzo starasz się mnie sprowokować, ale robisz to bardzo
nieudolnie. Dziwaczny zarzut, ż "puściły mi nerwy" stawiany w
sytuacji, gdy bardzo spokojnie i rzeczowo napisałem rzeczy dość
oczywiste jest przysłowiowym "trafieniem kulą w płot".
Skoro sąd uznał, że czyn zabroniony, którego dopuściła
się "Janosikowa" był znikomo społecznie szkodliwy, to widzocznie
były podstawy, aby tak przyjąć. Nie zmienia to jednak w niczym tego,
że:
1. to, co zrobiła ta oskarżona było wysoce naganne etycznie
2. dopuszczenie się przez nia wyłudzenia nie budziło i nie budzi
wątpliwości, sąd to jednoznacznie potwierdził,
3. próby jej usprawiedliwiania powoływaniem się (zresztą ogólnikowym
i bałamutnym) na prawo unijne są po prostu żenujące i kompromitujące
dla powołującego się
4. wyrok w sprawie karnej żadną miarą nie zwalnia z
odpowiedzialności cywilnej - ona przecież i tak musi te wyłudzone
pieniądze oddać, co chyba niektórym umknęło z pola widzenia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.