Wczoraj na ul Karmelickie po godzine 17, na wysokosci kefirka jak zwrocilem
jednej glupiej babie, by wyprostowala samochod (stala na skos, a miejsca miala
az nadto), bo zostalo raptem 0,5 metra chodnika to sie zasmiala i poszla na zakupy.
Jako, ze mnie wyjatkowo zdenerwowala postanowilem cos z tym zrobic. Straz
miejsca, po dlugim oczekiwaniu zgloszenie przyjela, przy czym zaznaczylem ze
sobie na nich poczekam ;) No i czekalem prawie 15 minut! az wreszcie
kobieta spokojnie wrocila z zakupow. W miedzyczasie przejezdzal patrol policji!,
ale to nic... dwoch policjantow stalo przed koncem Karmelickiej, 50 metrow
dalej! Na zwrocona im uwage, powiedzieli ze nie moga sie ruszyc.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.