Każdej sobotniej nocy na ulicach przyległych do Rynku parkuje biała limuzyna. Wychodzą z niej kuso ubrane hostessy i zapraszają przechodniów do jednego z krakowskich klubów go-go. - Tego samochodu w ogóle nie powinno być w tym miejscu. Niestety, mamy związane ręce, gdyż kierowca legitymuje się kartą parkingową osoby niepełnosprawnej i nic nie możemy mu zrobić - mówi Janusz Wiaterek, komendant krakowskiej straży miejskiej
Czy to nie kolejny przykład skrajnej nieudolności kierownictwa Strazy?Dowody jak na dłoni,monitoringiem mozna to jeszcze wzmocnić i ukarać solidnie kierujacego a nie wiecznie płakac ze sie nic nie da zrobić.To trzeba wyrzucic faktycznych inwalidów jak samemu sie jest niekompetentnym?
I tak zupełnie sobie nie radzą z niczym nawet kontrolą w strefie to odbija sobie na poszkodowanych przez los,normalnie DRAMAT
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.