Pomysł z kancelarią uważam za żart. Po prostu żart. Redaktor
podpuszcza nas, bo nie wierzę, aby pisał to poważnie. Zostawiłbym
tak jak jest. Ilości dzielnic bym nie zmieniał.
A co do kontaktu radnych z mieszkańcami. Miałem wielokrotnie do
czynienia z radnymi dzielnicy VIII. Omawiano problemy zawsze coś
ciekawego sie dowiedziałem. Byłem na spotkaniach z ciekawości bo sam
mieszkałem w dzielnicy II. A i u siebie na spotkaniach bywałem i
orientowałem się co w dzielnicowej trawie piszczy. Gazetki
dzielniciwe dostarczano nam regularnie i ja je czytałem. A moi
sąsiadzi zawsze powtarzali, że po co im to i tak to nic nie zmieni.
Sami zresztą nie wiedziali co by należało zmienić. I takich ludzi
było więcej bo spotkania z radnymi nie były licze ze strony
mieszkańców. Ale jak ktoś chciał to kontakt miał z radą dzielnicy.
Pozdrawiam
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.