Przez trzy lata Damy z gronostajem nie będzie w Krakowie. - Dama nie jest symbolem Krakowa. Są nimi raczej obwarzanek czy lajkonik - oceniają właściciele obrazu, który będzie w tym czasie odwiedzał inne muzea.
Czytajac tekst gazety nasuwaja sie dwa stwierdzenia - pierwsze: nie ma co liczyc na szlachetne gesty Fundacji Czartoryskich, bo (choc przykro mi to mowic) nikt tam sie nie kieruje mysla patriotyczna, ale suchym i zimnym rachunkiem ekonomicznym - i to nie takim ktory na celu ma np. powiekszanie zbiorow, renowacje dzieł czy badan naukowych. Niestety ma na celu tylko powiekszanie majatkow wlascicieli (co nie byloby naganne w przypadku wlascicieli Biedronki, czy innego sklepiku osiedlowego).
Drugi: nie ma co grozic wlascieielom odebraniem grantow, manifestacjami czy innymi formami protestow. Fundacja Czartoryskich moze w kazdej chwili wystawic zbiory na sprzedaz i wtedy juz zadne protesty nie pomoga. Sam jestem ciekaw jak wyglada stan i ilosc zbiorow w magazynach muzeum (nie powiem ale wsrod krakowskich historykow rozne informacje kraza na ten temat). Jedyna forma zalatwienia z nimi sprawy, to wykupienie (tak, tak... wykupienie) przez panstwo dzieł z posiadania fundacji. Nie jestem sobie w stanie wyobrazic kwoty, ani sposobu takiej transakcji, ale tylko taka metoda moglaby przemowic do glow osob zasiadajacych w Fundacji.
Na koniec, w moim przekonaniu, rozproszenie dzieł po Polsce i świecie, ma na celu utrudnienie kontrolowania zbiorów (niech kazdy wyciagnie z tego wnioski)....
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.