Przez trzy lata Damy z gronostajem nie będzie w Krakowie. - Dama nie jest symbolem Krakowa. Są nimi raczej obwarzanek czy lajkonik - oceniają właściciele obrazu, który będzie w tym czasie odwiedzał inne muzea.
Nie masz racji keke. Fundacja skutecznie wyprzedawała przedmioty z tzw. depozytów prywatnych, czyli obiektów stanowiących odrębną własność rodziny Czartoryskich. Dlatego w domu aukcyjnym Altius w Warszawie i w paru jeszcze innych miejscach szczycono się, że oferowane obiekty pochodzą ze zbiorów Czartoryskich. Z samą kolekcją już nie jest tak prosto, obwarowana ona jest statutem, wpisem do rejestru, inwentarza itp. Gdyby nawet udało się Fundacji sądowo wywalczyć możliwość zbycia tych obiektów, to zastanówmy się kto by je w Polsce kupił, a za granicę wywieźć nie wolno bez odpowiedniego zezwolenia. Koło się więc zamyka.
Dziwi mnie też przekonanie, że najlepiej się mają dzieła sztuki w kolekcjach państwowych. To nieprawda, za którą stoi kilkadziesiąt lat indoktrynacji sowieckiej.
Kwestia jest w wyłącznie w wykonywaniu obowiązującego prawa, w tym kompetencji nadzorczych. Nie popadajmy w jakieś absurdy. Przecież w Polsce dobrze działa Fundacja Raczyńskich, a pewnie niedługo powstanie Fundacja Potockich z Krzeszowic. I to jest w porządku. Gorzej jeżeli minister nie ma pojęcia czym jest zarządzenie zbiorami sztuki.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.