Przez trzy lata Damy z gronostajem nie będzie w Krakowie. - Dama nie jest symbolem Krakowa. Są nimi raczej obwarzanek czy lajkonik - oceniają właściciele obrazu, który będzie w tym czasie odwiedzał inne muzea.
Skoro Pan/Pani tak pisze...nie będę wchodził w dyskusję. Jeśli ma Pan/Pani
jakieś kompleksy to współczuję. Chyba nie o tym pisałem. Może jeszcze raz dużymi
literami nikt nie odbiera Puławom tego co im się należy (zapewniam, że pamiętają
o tym wszyscy w Krakowie), jednak od 133 lat kolekcja jest w Krakowie. I to w
Krakowie otrzymała schronienie, kiedy Władysław Czartoryski chciał przenieść
kolekcję z niebezpiecznego jego zdaniem Paryża. Miasto Kraków to schronienie
dało i dodało budynek Arsenału na rzecz zbiorów. Skoro wspomniał Pan jak to
mieszkańcy Puław pomagali ratować zbiory, to przy wielkim szacunku dla nich, nie
zapominajmy o pomocy zbiorom ze strony Krakowian w czasie II wojny i w czasach
po niej następujących. Każdy dodał swoją cegiełkę. Nie ma się co licytować kto
się bardziej poświęcił. Dodam tylko tyle, że w Puławach Pan raczej Damy nie
zobaczy, chyba że stanie się cud, Fundacja uzna, ze to dobre pociągnięcie
propagandowe albo Puławy znajdą sponsora, który wyłoży odpowiednią sumkę. Taka
smutna prawda. Na marginesie problemem nie jest gdzie się wychował Adam Jerzy
Czartoryski (wielki patriota), lecz gdzie się wychował Adam Karol Czartoryski i
jak ten ostatni rozumie związki z Polską i jak traktuje kolekcję.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.